krzychuprorok
09-11-2015, 17:49
Zapowiadał się piękny i słoneczny dzień, kusiły połoniny i inne bieszczadzkie widokowe miejsca, ale ja wybrałem się tam, gdzie jeszcze nie byłem.
Nad Kuźminą napatrzyłem się na Pasmo Bziany i ruszyłem w las.
https://lh3.googleusercontent.com/-U2xdL-BnVb8/VkC2kRb96fI/AAAAAAAAQzc/yS-LpYs-6T0/s720-Ic42/DSCF2993.jpg
W lesie marsz dywanem opadłych liści.
https://lh3.googleusercontent.com/-GUMuiPz1DLI/VkC2kdrXVMI/AAAAAAAAQy8/T4s7LethfkY/s720-Ic42/DSCF2997.jpg
Nie całkiem zapomniany grób a może i cmentarz?
https://lh3.googleusercontent.com/-7B_tRayMszI/VkC2kX61HWI/AAAAAAAAQzM/O6l6YkzO4ic/s720-Ic42/DSCF2998.jpg
Rozległe polany dla urozmaicenia.
https://lh3.googleusercontent.com/-Qep5Bp2okGM/VkC2k1jRNoI/AAAAAAAAQzQ/y58A9Yhuw0A/s720-Ic42/DSCF3001.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-e35-ipp-YeM/VkC2k7inUiI/AAAAAAAAQzY/AVmZkMqP2Qc/s720-Ic42/DSCF3007.jpg
Pojawiał się i znikał szlak Szwejka.
https://lh3.googleusercontent.com/-OfZv6N44joo/VkC2koIFcWI/AAAAAAAAQzU/1cQ8VaNFqsk/s720-Ic42/DSCF2999.jpg
Za Brańcową chmara natarczywych strzyżyków wypędziła mnie na wzniesienia nad Liskowatym.
https://lh3.googleusercontent.com/-a3gn9A3ljvQ/VkC_DRcenlI/AAAAAAAAQz0/syS0rNktO_Q/s720-Ic42/DSCF3019.jpg
Na ostatnim postoju długo patrzyłem w tamtym kierunku.
https://lh3.googleusercontent.com/-rnikOQGkiS0/VkC2lbKJzVI/AAAAAAAAQzE/f2T_LvJNf7g/s720-Ic42/DSCF3016.jpg
To była wycieczka jednodniowa, więc zszedłem do drogi i autostopem wróciłem do Kuźminy. Koniec.
Nad Kuźminą napatrzyłem się na Pasmo Bziany i ruszyłem w las.
https://lh3.googleusercontent.com/-U2xdL-BnVb8/VkC2kRb96fI/AAAAAAAAQzc/yS-LpYs-6T0/s720-Ic42/DSCF2993.jpg
W lesie marsz dywanem opadłych liści.
https://lh3.googleusercontent.com/-GUMuiPz1DLI/VkC2kdrXVMI/AAAAAAAAQy8/T4s7LethfkY/s720-Ic42/DSCF2997.jpg
Nie całkiem zapomniany grób a może i cmentarz?
https://lh3.googleusercontent.com/-7B_tRayMszI/VkC2kX61HWI/AAAAAAAAQzM/O6l6YkzO4ic/s720-Ic42/DSCF2998.jpg
Rozległe polany dla urozmaicenia.
https://lh3.googleusercontent.com/-Qep5Bp2okGM/VkC2k1jRNoI/AAAAAAAAQzQ/y58A9Yhuw0A/s720-Ic42/DSCF3001.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-e35-ipp-YeM/VkC2k7inUiI/AAAAAAAAQzY/AVmZkMqP2Qc/s720-Ic42/DSCF3007.jpg
Pojawiał się i znikał szlak Szwejka.
https://lh3.googleusercontent.com/-OfZv6N44joo/VkC2koIFcWI/AAAAAAAAQzU/1cQ8VaNFqsk/s720-Ic42/DSCF2999.jpg
Za Brańcową chmara natarczywych strzyżyków wypędziła mnie na wzniesienia nad Liskowatym.
https://lh3.googleusercontent.com/-a3gn9A3ljvQ/VkC_DRcenlI/AAAAAAAAQz0/syS0rNktO_Q/s720-Ic42/DSCF3019.jpg
Na ostatnim postoju długo patrzyłem w tamtym kierunku.
https://lh3.googleusercontent.com/-rnikOQGkiS0/VkC2lbKJzVI/AAAAAAAAQzE/f2T_LvJNf7g/s720-Ic42/DSCF3016.jpg
To była wycieczka jednodniowa, więc zszedłem do drogi i autostopem wróciłem do Kuźminy. Koniec.