Zobacz pełną wersję : Na pograniczu bieszczadzko-gorgańskim: Smerek i podwójna Repa
Wojtek Pysz
30-05-2016, 21:42
Na pograniczu bieszczadzko-gorgańskim: Smerek i podwójna Repa
Dla tych, którym się spieszy albo nie lubią długich opisów albo chcą się zorientować, czy warto czytać - nasze 4 dni w skrócie.
Dojazd w rejon działania samochodem własnym. Ten rejon, to pogranicze Bieszczadów Wschodnich i Gorganów. Dalsze poruszanie się w terenie pieszo. Noclegi w namiocie. Skład grupy 3-osobowy. Jakie to osoby - wkrótce się okaże.
Dzień 1. Wyjazd z Polski samochodem przez Korczową, na granicy 3,5 godz. Dojazd do Torunia na Zakarpaciu przez Stryj, Dolinę, Wygodę, przeł. Toruńską. Samochód zostaje na podwórzu u mieszkańców. Wyjście na górę Smerek 1421 m. Biwak pod szczytem
Dzień 2. Zejście do wsi Nowosielica, podejscie na Czarną Repę, przejście grzbietem na pn.-zach., nocleg pod szczytem Jalina.
Dzień 3. Podejście na Wielki Wierch, zejście do Różanki Wyżnej, podejście grzbietem przez Menczył i Obnogę na Czarną Repę. Nocleg pod szczytem.
Dzień 4. Zejście do wsi Zawojka, potem przez Prsislop do Torunia. Powrót do Polski przez Krościenko, 1 godz. na przejściu.
Trasa wędrówki pieszej: http://www.gpsies.com/map.do?fileId=pqpwgyongrmvrmee
Jako barwny początek - poranek na szczycie Jalina.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/Poranek_Jalina.jpg
Wojtek Pysz
30-05-2016, 22:47
Prawdziwe góry zaczyna się czuć od miasteczka Wygoda. Most kolejki wąskotorowej nad rzeką Świcą.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_14-30-11_IMG_4902.JPG
Tu już góry są całkiem poważne a droga naprawdę ukraińska. Przełęcz Wyszkowska miedzy Ludwikówką (Myslivką) a Wyszkowem.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_15-22-03_IMG_4913.JPG
Kolejna i ostania przełęcz na naszej drodze. Przełącz Toruńska w głównym grzbiecie Karpat, kiedyś granica państwowa. Za chwile wjedziemy na Zakarpacie i zjedziemy do Torunia.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_15-42-33_IMG_4928.JPG
don Enrico
30-05-2016, 23:02
Tak, to był niezwykły łikend, bo w tym samym czasie ( a dokładnie godzinę wcześniej ) na przejściu granicznym z Ukrainą w Korczowej pojawiła się ekipa "rzeszowska" która zmierzała w tym samym kierunku.
Z tego powstanie osobna relacja, ale faktem jest że spotkaliśmy się na tym przejściu granicznym które miało w ten czas jedno przesłanie "totalny bajzej"
Na pasie dla ciężarówek stały ciężarówki , na pasie dla osobówek stały ciężarówki osobowe ( chłodnie) , na pasie dla autobusów stały osobówki, a pracownicy przejścia granicznego jechały po pasie trawnikowym.
A wszystko to stało w bezruchu, toteż współczucie okazane młodej mamie która miała w samochodzie dziecko nikogo nie dziwiło.
Samochody rozjechały się na pobocza przepuszczając ją, aby mogła dojechać do innego przejścia granicznego ze swoją "ribionoczką"
40638
.
Może , gdzieś w naszym kraju dokonuje się dobra zmiana, ale w organizacji ruchu granicznego to nie widać.
Po dwóch godzinach czekania w bezruchu pojawili się piersi funkcjonarjusze straży granicznej którzy zaczęli porządkować ten burdel.
Zaczęli zmianę o 7-mej rano , potem wypili spokojnie kawę , odpoczęli i ruszyli z wolna do porządkowania ruchu granicznego.
Na tym forum jest wątek o upierdliwym prześciu SK/UA w Ubli
ale nie wiem, dlaczego nie miałbym pisać o ślamazarnym działaniu naszych służb, które pracują za sowite wynagradzanie.
Nie to, że jest łapuwkarstwo preferowane, nie ma o nim mowy, ale jest bajzel, dlatego staliśmy jak napisaŁ Wojtek prze 3,5 godz bez żadnej istotnej przyczny
A przez ten czas to można już wyjść nawet na Tarnicę po schodach.
To tyle wstawki, następnej nie będzie.
Wojtek Pysz
31-05-2016, 16:33
To tyle wstawki, następnej nie będzie.
Ja tam czegoś takiego nie obiecuję, gdy zacznie się Twoje opowiadanie. A gdybyś zmienił zdanie, to ja nic nie słyszałem i nie czytałem (że nie będzie):-)
Smerek był dla mnie od dawna tajemniczą górą. Widać go ze wszystkich stron – z grzbietu Bieszczadów Wschodnich, ze Świdowca, z Borżawy, z Gorganów, pewnie skądś tam jeszcze. Z każdej strony jest ciemny, zalesiony, nie widać żadnych dróg ni ścieżek. Nikt nie słyszał, żeby tam było coś godnego uwagi.
Smerek znajduje się na Zakarpaciu, ale pierwszy raz pojawił się nam, gdy byliśmy jeszcze daleko od karpackiego grzbietu głównego.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_15-29-11_IMG_4915.JPG
Potem zmienia kształt, w zależności od kąta widzenia, ale ciągle nie znika z oczu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_15-31-49_IMG_4921.JPG
Smerek jest też górą wartą uwagi ze względów geograficzno-statystyczno-kolekcjonerskich. Według najbardziej znanej w Polsce regionalizacji fizycznogeograficznej prof. J. Kondrackiego, granica miedzy Bieszczadami a Gorganami przebiega przez Przełęcz Toruńską, a rzekami granicznymi są: Mizuńka na północy i Rika na południu. Smerek leży po zachodniej stronie Riki, należy więc do Bieszczadów Wschodnich. I z Bieszczadami połączony jest „suchym lądem”, grzbietem odchodzącym od Czarnej Repy, a od Gorganów oddziela go dolina Riki. Gdyby ktoś nie miał pod ręką mapy, narysowałem to na papierze:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/Bieszczady-Gorgany.jpg
Jeśli ktoś był na Pikuju (1406 m) i myśli, że zdobył najwyższy szczyt Bieszczadów, to .....
Smerek ma 1421 m!!!
Są też inne teorie na temat przynależności Smereka do pasm górskich, ale na wszelki wypadek postanowiliśmy się tam wybrać.
Wojtek Pysz
01-06-2016, 21:52
Z Przełęczy Toruńskiej zjeżdżamy, jak łatwo zgadnąć, do Torunia i szukamy miejsca na pozostawienie samochodu. Na pierwszym podwórzu jest tylko kogut a w domu jest tylko mały chłopiec. Chłopiec nie ma nic przeciwko zostawienia mu samochodu, ale wolałby, żeby spytać taty. Kogutowi jest to obojętne.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-21-15_IMG_4937.JPG
Na drugie podwórze nie ma którędy wjechać.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-21-54_IMG_4939.JPG
Na trzecie by się dało, ale stoi tam samochód gospodarzy. Nie ma problemu, twierdzi gospodarz. Wystawimy „uazika” a wy sobie wjedziecie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-26-01_IMG_4940.JPG
I wystawił, a my sobie wjechaliśmy.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-26-08_IMG_4941.JPG
Samochód zostaje tutaj a my się szybko zbieramy, bo zbliża się tutejsza 17:45.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-35-21_IMG_4943.JPG
Udając się na Smerek, najlepiej zejść z drogi i zacząć iść w górę przy tym transformatorze
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-42-15_IMG_4944.JPG
A teraz będzie tylko pod górę.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-45-08_IMG_4946.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_16-48-58_IMG_4949.JPG
Prawdziwe pod górę, pod górę, pod górę, zaczęło się po minięciu tej kopki siana i wieży przekaźnikowej. Z tego "pod górę" ja zdjęć żadnych nie mam, bo dokoła był ciemny las, ale może ktoś z ekipy coś wynajdzie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-26_17-02-04_IMG_4954.JPG
sir Bazyl
02-06-2016, 18:08
My z Bartkiem już kiedyś siedzieliśmy w sympatycznym magazynie u stóp Smereka ale Pan sprzedawca powiedział, że tam się da wejść i ugościł nas wybornym destylatem a jego małżonka poczęstowała wypaśnym śniadaniem (czego tam nie było: kiełbaski, jajka, grzybki marynowane, ogórki itd.). No po tym obżarstwie to nie pozostało nic innego jak przyznać mu rację :-D
Pomyśleliśmy, że trzeba tam wysłać Wojtka. On na pewno będzie w stanie się tam wdrapać i nam opowie więc po co się męczyć :mrgreen:
Wojtek Pysz
02-06-2016, 19:01
.... Pan sprzedawca powiedział, że tam się da wejść i ugościł nas wybornym destylatem ....
Zdania wśród mieszkańców Torunia są widać podzielone. Nasz pan gospodarz powiedział, że był kilka razy na Smereku. Na pytanie: "a po co", odpowiedział, że na polowaniu. Opowiedział też, jak tam najwygodniej wyjść. Koło transformatora w lewo, drogą do masztu, potem wierchem na Smerek. Po drodze będzie dużo zwalonych drzew, ale jakoś je obejdziecie. Proste - prawda?
Jakoś je obeszliśmy, ale spożywanie destylatu było niewątpliwie przyjemniejszym zajęciem:-)
W każdym razie, po drodze nic nie było widać w żadna stronę. Na szczycie i w pobliżu jest kilka małych polanek, na których da się postawić namiot, ale też z nich nic nie widać. Za to są tony suchego drewna na ognisko.
To już zdjęcie z następnego dnia.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_06-28-47_IMG_4958.JPG
Po lekkim zejściu na północ, na skraj płatu kosodrzewiny, widać co-nieco w kierunku Czarnej Repy.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_06-36-56_IMG_4960.JPG
Eeee, z Wojtkiem to nie ma zabawy. :sad:
Obca mu jest metoda poznawania gór poprzez długie, forsowne odpoczynki.:sad:(
Jak chodzi, tak też pisze: szybko i planowo.:sad:((
To ja sobie pozwolę od początku, powolutku, niemetodycznie:
- wyruszyliśmy na Wschód
40681
- w celu znalezienia odpowiedzi na pytania:
Czy z Torunia na Smerek jest daleko?
Czy da się tam dojść w jeden dzień?
Jeśli się da, to czy można tam zanocować?
Co widać ze szczytu?
Gdzie właściwie leży ten Smerek?
Na te i inne wątpliwości postanowiła odpowiedzieć ekipa w składzie podanym na zdjęciu: ten czwarty, na belce, to trochę na przyczepkę, ale okazał się niezbędnym
i niekonfliktowym towarzyszem.
40682
Podążając ku, spotkaliśmy takich Czworo, co to do końca nie wiedzą, gdzie ich oczy poniosą i w którym kurorcie nocować będą.
Zwykle jeżdżą dużym, wygodnym wozem z charakterystycznym znaczkiem na klapie.
Tym razem bywali u wód.
40684
Wojtek myślał o zdobyciu szczytu kolejką wąskotorową, jeżdżącą po sporych nachyleniach, wybiliśmy mu to z głowy.
40685
Może innym razem...
bartolomeo
02-06-2016, 20:19
Pan sprzedawca powiedział, że tam się da wejśćJak mnie pamięć nie myli to on powiedział, że tam się wejść nie da, zakrzyknął nawet: Смерек? Hевозможно! (*). Pokazał przy tym na stoki Smereka, które od strony wsi Prislip faktycznie wyglądają imponująco.
W rozmowie przyznał co prawda, że kiedyś na szczycie był, ale ostatni raz 40 lat temu :wink: Za to przez lata chodził codziennie na stoki Czarnej Repy po świeżą trawę dla zwierząt, gór się więc nie bał.
(*) Zdaje się, że to po rosyjsku, ale tak właśnie zakrzyknął. Co ciekawe nasza ówczesna wędrówka zaczęła się w Sławsku, do którego dowiózł nas поїзд. Dwa dni później góry skończyły się nam wówczas właśnie w Prislipie, z którego powędrowaliśmy pieszo i marszrutkami już nie na поїзд a na vlak. Ot, taka geograficzno-historyczno-lingwistyczna ciekawostka :wink:
sir Bazyl
02-06-2016, 20:22
Jak mnie pamięć nie myli to on powiedział, że tam się wejść nie da,...
Toć przecie wyraźnie napisałem, że nie, jeno coś je zeżarło jak myślałem o tym śniadaniu :)
Wojtek Pysz
02-06-2016, 20:26
Toć przecie wyraźnie napisałem, że nie, jeno coś je zeżarło ....
Bazyl prawdę mówi, bo gdy czytałem, owo nie widziałem, choć go już nie było ;-)
don Enrico
02-06-2016, 20:42
(...)
Podążając ku, spotkaliśmy takich Czworo, co to do końca nie wiedzą, gdzie ich oczy poniosą i w którym kurorcie nocować będą.
Zwykle jeżdżą dużym, wygodnym wozem z charakterystycznym znaczkiem na klapie.
.(...)
O, przepraszam, troszkę wiedzieliśmy, a dokładniej wiedzieliśmy , że chcemy w góry.
A jakie ?... i którędy ?
Po co sobie zaprzątać głowę takimi detalami.
40686
Pieriewał jak pieriewał, za to 8 kilometrów drogi do niego doprowadzało kierowcę do płaczu, a zawieszenie do poważnych napraw.
Jeszcze w sprawie pogawędek z miejscowym, co to pojazd przygarnął i o swoich wędrówkach na Smerek opowiadał.
Zagadnięty o ważki problem, na tym forum poruszony, rzekł był, iż zwierzyny w okolicy pod dostatkiem.
Wymienił kilka gatunków, z których nazwa jednego zapadła mi w pamięć i uśmiech wciąż budzi - kaban.
Kolejne dni pobytu potwierdziły, że w jakimś stopniu mówił prawdę - widzieliśmy zająca /sztuk 1/ i lisa /tyleż samo/.
Za to tych, co latają i śpiewają - bez liku, ze szczególnym uwzględnieniem: kosów, zięb, trznadli i drozdów.
Nie ma co marudzić, gonimy Wojtka i jego magiczne pudełeczko - taką różdżkę na baterie, co każe zmysły i przeczucia wsadzić sobie do nosa.
Szliśmy na widoczną nad wsią Toruń wieżę przekaźnikową, lekko pod górę, raz bardziej lekko, raz mniej.
Potem zagłębiliśmy się w las i jak to w górach, każdy kolejny grzbiecik wydawał się już tym ostatnim, ale nie.
Ciężko znaleźć od tej strony sensowne rozwiązanie znanego problemu - jak najłatwiej wytaszczyć ciężki plecak na szczyt.
A jak tam jest?
A tak:
40687
40688
40689
40690
40691
I tym sposobem, udokumentowane wejście na Smerek, i to z Torunia, stało się faktem. ;-)
Czym najlepiej uczcić ten fakt?
Oczywiście szamańskim obrzędem:
40692
i...
Wojtek Pysz
03-06-2016, 13:43
Po wejściu na górę, trzeba z niej zejść. Schodziliśmy grzbietem na zachód. Początkowo schodzenie było przedzieraniem się przez smerekowe gąszcze i drzewne przeszkody. Potem na grzbiecie pojawiła się ścieżynka, później ścieżka, dalej leśna droga. I coś zaczęło być widać. Lekko po lewej, w tle – Borżawa …
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_09-03-04_IMG_4969.JPG
a lekko po prawej – Bliźniec, który my, na prywatny użytek, nazwaliśmy „Bliźniakami”.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_09-03-36_IMG_4970.JPG
Jeszcze niżej pokazała się wieś Nowosielica.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_10-39-25_IMG_4979.JPG
Na te i inne wątpliwości postanowiła odpowiedzieć ekipa w składzie podanym na zdjęciu: ten czwarty, na belce, to trochę na przyczepkę, ale okazał się niezbędnym
i niekonfliktowym towarzyszem.
40682
Zdjęciem z tego miejsca jeden z uczestników chciał zaprezentować naszą ekipę. Myślę, że nasze plecaki nie są aż tak rozpoznawalne, by na podstawie zdjęcia zidentyfikować ich właścicieli. Ja może poszerzę trochę widok, dodam 2/3 składu ekipy oraz grzbiet Czarnej Repy na horyzoncie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_10-53-24_IMG_4982.JPG
Wojtek Pysz
03-06-2016, 22:27
Następne obrazki, to przejście przez prawie całą wieś Nowosielica.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-26-36_IMG_4988.JPG
Ze Smereka zeszliśmy do wsi tuż obok cerkwi.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-28-01_IMG_4989.JPG
Idziemy,
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-36-08_IMG_4991.JPG
idziemy,
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-36-49_IMG_4993.JPG
idziemy,
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-37-27_IMG_4994.JPG
idziemy,
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-40-12_IMG_4996.JPG
... aż doszliśmy. Tutaj nabranie sił przed Czarną Repą.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-58-29_IMG_5002.JPG
Nie byliśmy jedynymi, którzy przyszli tu coś wypić:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_11-58-46_IMG_5003.JPG
Rodzice zasiedli w sklepie a dzieciarnia dostała coś słodkiego i bawiła się na świeżym powietrzu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_12-04-18_IMG_5005.JPG
Gdy zaproponowałem zrobienie zdjęcia, dzieci błyskawicznie stanęły, "jak trzeba" :-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_12-21-31_IMG_5011.JPG
A potem chciały jeszcze ...
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_12-25-17_IMG_5013.JPG
bartolomeo
03-06-2016, 23:16
Bliźniec, który my, na prywatny użytek, nazwaliśmy „Bliźniakami”.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_09-03-36_IMG_4970.JPG
Dały nam (*) kiedyś te Bliźniaki popalić, nawet z tej okazji demokratycznie wówczas ustaliliśmy, że to one są Czarną Repą, aby następnego podejścia już nie było :mrgreen:
http://www.bmiller.pl/forum/2016/blizniec_smerek.jpg
Po lewej Bliźniaki, po prawej Smerek.
(*) dwa plecaki :wink: z trzech zdobywających w tej relacji Smerek mordowały się wówczas z Bliźniakami.
don Enrico
04-06-2016, 21:40
Te "Bliźniaki " zapamiętałem podwójnie, raz ze względu na stromość podejścia (10 kroków i odpoczynek)
a po drugie przez padający grad , który w czerwcowy dzień koniecznie chciał nas schłodzić.
Nie, nie wybierajcie się na Bliźniaki lepiej popatrzeć z daleka jak to zrobiła ekipa Wojtka.
Wojtek Pysz
05-06-2016, 14:53
Nie, nie wybierajcie się na Bliźniaki lepiej popatrzeć z daleka jak to zrobiła ekipa Wojtka.
Myśmy obeszliśmy te Bliźniaki bokiem. Ale gdzie indziej, ja i tak robiłem sobie odpoczynek co 10 kroków:-)
Wiadomo, że każdy postój kiedyś się kończy. A potem trzeba iść dalej. Nad górami suną mieszane chmury. Teraz jesteśmy pod przyjazną chmurką, ale od czasu do czasu nadleci taka ciemna, i wtedy nas trochę poleje.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_12-39-28_IMG_5015.JPG
Skończyła się droga wzdłuż doliny, wychodzimy na „wierszek”. Takiego słowa użył we wsi woźnica, którego spytaliśmy, jak dojść na Czarną Repę.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_12-53-14_IMG_5020.JPG
Po wyjściu na wierszek pokazuje się wyższa część Nowosielicy, ta, której nie było widać z doliny.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_13-37-56_IMG_5023.JPG
Pokazuje się Czarna Repa. A nawet dwie. Która to jest prawdziwa Repa – zdania wśród załogi są podzielone. Ustalenie metodą głosowania nie przyniosło rezultatów, gdyż jedna trzecia załogi głosowała za wyborem „1”, jedna trzecia za „2” a pozostali wstrzymali się od głosu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_13-38-11_IMG_5024.JPG
Za to po wyjściu na górę i odwróceniu się do tyłu, nikt nie miał wątpliwości, który to jest Smerek. Przy okazji uśmiechnął się do nas Świdowec (po lewej, z płatami śniegu) i Borżawa (po prawej).http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_16-02-55_IMG_5028.JPG
Wojtek Pysz
07-06-2016, 12:04
Nadeszły zdjęcia od naszej pani, więc teraz na zdjęciach może się pokazać dwóch panów. O, nawet na tym zdjęciu ich widać. Jeden z nich już ledwie idzie;-)
W dole leżą wioski Nowosielica - w centrum kadru - oraz Prislip, na lewo od czerwonego plecaka. Między wioskami widać niewysoki grzbiecik z postrzępionym lasem. To on łączy Smerek z grzbietem głównym.
Jeszcze parę kroków, i będzie Czarna Repa!
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420438.JPG
Tutaj powinno się znaleźć zdjęcie szczytowe - trzy uśmiechnięte twarze, wpatrzone w obiektyw. Pewnie wkrótce się pojawi;-) Na tym zdjęciu (które wkrótce się pojawi), stoimy w punkcie, oznaczonym na mapkach numerem 1. I chociaż powinno to być najwyższe miejsce w okolicy, widzimy (albo nam się wydaje), że kawałek dalej na pn.-zach. jest coś wyższego! To coś znajdowało się w punkcie, oznaczonym na mapkach numerem 2.
Potem idziemy na punkt „2” i widzimy (albo nam się wydaje), że na wierzchołek „1” patrzymy nieco z góry.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/Repa-ZSRR.jpg
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/Repa-WIG.jpg
Na obu mapach punkt „Czarna Repa” zlokalizowany jest w tym samym miejscu i ma wysokość 1285m (1288m) a ten, który uznaliśmy za wyższy nie jest opisany i ma wysokość 1276m (1279m).
Nic na to nie poradzimy, idziemy dalej, od czasu do czasu weryfikując obserwacje z mapą.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420471.JPG
Jakoś tak na wyjazdach mamy, że często padają stwierdzenia – Bazyl by wiedział, Henek tam już był.
Nie wiem naprawdę, dlaczego tak jest, że te Typy mają tytuł ekspercki przypisany do imion.
Coś w nich musi być, te „don” i „sir” nie są przecież od czapy;-)
Oprócz bałwochwalczej wiary w ich wszechobecność, Wojtek dla pewności nawiązywał smsową łączność z Wodzem drugiego plemienia.
Byli śledzeni, ba, wyglądano nawet znaków dymnych z ich ogniska /podczas gdy oni wygodnie spędzali czas w zakładzie pogrzebowym/, identyfikowano ślady obuwia odciśnięte w błocku, a także nie przez mgłę widziano ich przy starej cerkwi. Cóż z tego, skoro na powrocie okazało się, że przypuszczenia śledczych nijak się miały do rzeczywistości.
Ale ukażmy jeszcze Smerek – górę tyleż tajemniczą co niewdzięczną, no bo kto to widział, żeby po takim trudzie, ujrzeć ledwo tyle:
407574075840759
Lubię te momenty, gdy okazuje się, że czegoś przybyło w trakcie wędrówki lub prawdopodobnie plecak się skurczył przez noc.
No i gdzie to wszystko upchnąć?!
Jeszcze pół biedy, gdy pogoda dopisuje – obwiesi człowiek worek na zewnątrz i jak ostatnia fleja idzie przed siebie, uśmiech politowania budząc u rasowych turystów.
40760
Jak się schodzi ze Smereka?
Ano tak, jak się wchodziło, czasem bokiem, czasem chyłkiem, a bywa też, że na czworaka.
Wszystko jednak rekompensują zapraszające do mokrego wypoczynku poduchy z mchu.
4076140762
Odkryto miejsca, gdzie kaban może się napić i wykąpać.
40763
Znaleziono też dowody, że żyje tu coś, co mogło zjeść kabana.
40764
Zauważono kłopoty świerkowego lasu, lepiej widoczne ze zboczy sąsiednich wzniesień.
Krótko mówiąc, Smerek łysieje.
40765
Szukano możliwie najlepszych ścieżek w możliwie najwyższej borowinie.
40766
Wyglądano zza drzew, na co to wygląda jak...
4076740769
/Bazyl by wiedział/.
Ze łzą w oku po Marcinie nieudolnie botanizowano i lepidopterologizowano /czy jakoś tak/.
40768
I ze smakiem na Rzepę rozglądano się za nią wokół własnej osi.
407834078640790
Wreszcie rozłożono się niby w celu suszenia namiotu i… wtedy, oczywiście, słońce wyłączyło zasilanie.
Rozważano, czy aby nie dałoby się…
40784
Obkukani byliśmy co rusz i co dnia, ale sami też kukaliśmy tu i tam.
40785
A tak nawiasem mówiąc – na ukraińskich połoninach mnóstwo ziela rośnie i to, co w naszych Bieszczadach jest ewenementem na skalę… , tam jest zwykłą roślinką rosnącą tu i ówdzie, a nawet byle gdzie.
4078840789
Nie ochrona, nie zakazy, nie tablice, tylko żyjące góry ze stadami zwierząt dają kwiatom poczucie bezpieczeństwa.
U nas bezpiecznie panoszą się wierzby, brzozy, turzyce i inne cień dające.
Jak nie dopłaty za wykaszanie, baletowanie i w jarach walców upychanie, to za ciężkie pieniądze specjalistyczne wykaszanie kulturowe, oznakowane wieloma cennymi tablicami ze znaczkami gwiazd wielu. I to się nazywa ochrona dziedzictwa. O tempora, o mores!
A tak mnie naszło, już więcej nie będę ;-)
W pozostałościach budowlanego socjalizmu przyroda oswojona /krówki i koniki/ dokonały zajęcia terenu w celu ochrony przed nadmiarem ciepła i światła.
Wszystko wskazywało, że zrobiły to niezgodnie z zaleceniami i procedurami, ot taka samowolka.
40791
Jakby nie dość zieleni wokół było, pracowita pani postanowiła wzmocnić efekt wiosny.
I zdążyła, zanim my z zielonej butelki, bez słomki… też dopełniliśmy przyjemnego obowiązku... zazieleniania.
40787
Gdy człowiek za szybko sączy, a inni sączą wolniej, to z nudów zaczyna się rozglądać.
W wyniku takiego rozglądania można na przykład wydedukować, kto był pierwszym klientem sklepu i czy nie spożywał napojów wyskokowych.
40793
Powoli, powoli wieś przemierzając, zaczynamy się wznosić, spoglądać na tubylców z góry.
Po drodze zawieramy bliższą znajomość z młodą krówką i gdy to jest potrzebne, dostajemy lekki prysznic z góry.
Sprawdzamy, czy lepszym parasolem jest świerk, grupa świerków, czy krzywulcowy buk.
Niebo otwiera się na niezbyt długo i niezbyt obficie.
Jakoś tak nie spieszy się nam na Riepę.
Licząc kroki i rozglądając się dookoła, co rusz spoglądając za siebie, żegnamy wczorajszy nocleg.
4079440795
Widok na prawo jest też interesujący, do tego coś na kształt szałasu majaczy w nieodległości.
40796
Tak się zachwyciłem tym, co było widać z podejścia, że najchętniej namiot postawiłbym tu i teraz.
Deszcz wyraźnie postanowił być gdzie indziej, słońce zaczęło sobie pewnie poczynać, jedno miałem w głowie - zalec.
Wojtek sprawdzał dane z różnych źródeł i z przekonaniem przekonywał, że to jest to miejsce, gdzie należy wyrwać Riepę.
Nieuzbrojonym okiem obstawiałem kolejny pagórek, nieopodal kuszący wzrok i nogi.
40800
Póki co postanowiliśmy sprawdzić szałas pasterski.
Najpierw odzyskaliśmy spokój, jak przystało na legalistów ;-)
40797
Potem dedukowaliśmy, szo eta znaczit?
40798
Wreszcie uznaliśmy ze zdziwieniem, że szałas to nie szałas, ale...
40799
O tym będzie jutro tj. w sobotę 28 maja. ;-)
Tymczasem w dobrym nastroju sunęliśmy dobrze rozjeżdżoną drogą na pn-zach.
40801
Nie wiedzieć skąd, wychynął przed nami taki jeden czterokołowy z Bielska - dobrze wyposażony na każdą ewentualność, z kolejnych wzniesień podziwiał górskie krajobrazy, które druga połówka uwieczniała aparatem.
Ponieważ napęd na cztery koła jest wolniejszy niż na dwa, wyprzedziliśmy sprawnie, nie chcąc wdychać tego, czego nie chcieliśmy.
Raz udało się Wojtka namówić na dłuższe posiedzenie, coby się napawać tym co w dole i tuż obok, a słońce suszyło, co trzeba.
4080340804
Czasem nasze ścieżki się rozchodziły, ale nie na długo.
40802
Właściwie bez jasno sprecyzowanego miejsca noclegowego, z przyjemnością rozglądając się wokół, kierowaliśmy się na Wysoki.
Połogi grzbiet łatwo prowadził i wprawiał w dobry nastrój.
Wszystko było tak, jak trzeba, spokój i zadowolenie usiadły na plecakach i uśmiechały się szeroko.
40805
Wojtek Pysz
11-06-2016, 19:02
W naszym opowiadaniu Janusz wszedł już zdecydowanie na grzbiet Cz.Repa - Wysoki Wierch. I sobie tym grzbietem idziemy.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_18-29-40_IMG_5065.JPG
Widoki przepiękne były nie tylko z Repy, również z kolejnych szczytów. Tutaj od pasma Pikuja do Gorganów. A gdzieś w pobliżu środka - Magij, z którego zeszła właśnie bratnia ekipa.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/IMG_0332-900.jpg
A tu to samo zdjęcie, trochę większe: http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/IMG_0332.JPG
(http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/IMG_0332.JPG)
Dwa krzyże na górze Gniliszcze:
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420530.JPG
Tego dnia doszliśmy na górę Jalina, gdzie był drugi biwak, ...
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_19-17-44_IMG_5073.JPG
... na którym tradycyjnie zapłonęło ognisko.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-27_20-00-07_IMG_5077.JPG
don Enrico
11-06-2016, 19:21
(...)
Widoki przepiękne były nie tylko z Repy, również z kolejnych szczytów. Tutaj od pasma Pikuja do Gorganów. A gdzieś w pobliżu środka - Magij, z którego zeszła właśnie bratnia ekipa.
https://lh3.googleusercontent.com/-YBd30Uy8Wm0/V1w6LEtFVQI/AAAAAAAAHys/PCZ-pvAtzDYXvfpssHOeLw_ePeKxFNWwwCCo/s900/magij.jpg
(...)
Tak to machaliśmy sobie nawzajem
Wojtek Pysz
12-06-2016, 18:53
Rano, o 4:50, budzi na Janusz, narzekając, ze zaspał i słońce już wzeszło.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/2016-05-28 05.56.08.jpg
Gdzieś tam to już mocno wzeszło, ale u nas jeszcze trochę zimno. W dolinach może być jeszcze zimniej.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/2016-05-28 06.00.34-900.jpg
Większe zdjęcie: http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/2016-05-28%2006.00.34.jpg
Na bliskich planach widać niezidentyfikowane górki Beskidów Skolskich. Na horyzoncie Borżawa, Równa, Ostra Hora, Smerek, nasze Bieszczady
Teraz będą zdjęcia Gośki, która z nieznanych przyczyn nie umieszcza ich sama. Być może nie miała czasu zarejestrować się na forum;-) Ale naprawde istnieje, sam ją niedawno widziałem!
Dobrze, że nie wybraliśmy miejsca na nocleg w dolince:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420553.JPG
Czynności nielubiane przeze mnie. Trzeba zwijać namiot.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420550.JPG
Czynności nielubiane przeze mnie c.d. Trzeba pakować plecaki.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420560.JPG
Idziemy na Wysoki Wierch. Tutaj sześciu piechurów może iść obok siebie po własnej ścieżce.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420561.JPG
Idziemy na Wysoki Wierch.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420575.JPG
Wysoki Wierch
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_07-03-32_IMG_5105.JPG
Wysoki Wierch. Zbliżamy się do górnej stacji wyciągu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420586.JPG
Z Wysokiego Wierchu planujemy zejście do Różanki Wyżnej. Na starych mapach są tu dwie drogi. W rzeczywistości już ich nie ma. Ratuje nas koński płaj, dzięki któremu nie musimy wyszukiwać drogi na bezdrożach i oszczędzamy nogi w kostkach.
Przy płaju jest pełno pełnika.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420591.JPG
Pojawiają się rozrzucone po zboczach zabudowania Różanki Wyżnej.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420611.JPG
Teraz ja przejmuję obiektyw. I jest coś końkretnego - najprzyjemniejsze chwile podczas wędrówki:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_07-59-20_IMG_5119.JPG
Jeśli w Karpatach Wschodnich na drodze lub na polanach spotkasz taką przeszkodę, nie oznacza to, że nie wolno tutaj wchodzić.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_08-48-52_IMG_5129.JPG
Oznacza natomiast: jeśli otworzyłeś worynie, zamknij je z powrotem, żeby bydło nie uciekało.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_08-49-00_IMG_5130.JPG
Schodzimy do Różanki.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_08-53-07_IMG_5135.JPG
(http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_08-53-07_IMG_5135.JPG)
Schodzimy do Różanki.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_09-00-46_IMG_5140.JPG
Schodzimy do Różanki.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_09-01-35_IMG_5141.JPG
slawek71
12-06-2016, 21:28
Tego nie da się już spokojnie oglądać , co post to coraz ładniejsze widoczki , tylko pozazdrościć , pięknie !
Wojtek pognał, to ja sobie porozważam i powspominam i wtedy będzie naprawdę po.
Krzyże w górach mają różne genezy, te na Gniliszczu wyglądały na dziękczynne.
40824
Na betonowym postumencie ktoś złożył torebkę z produktami: piwo, keczup, konserwy i coś jeszcze.
Ponieważ nie było dedykacji i mieliśmy swoje zapasy, pozostawiliśmy dla bardziej potrzebujących.
Miejsce na rozłożenie namiotu upatrzyliśmy wyborne, ale Pan W. zaczął rozważać, czy nie wrócić na jeden z wierzchołków Riepy...
40825
Ogień zapłonął świerczynowym drewnem, zjedzono i wypito, po czym podjęto decyzję o porannych łowach fotograficznych.
Dobry sen rychło zagościł pod tropikiem...
Wojtek Pysz
13-06-2016, 21:49
W Różance schodzimy w pobliże cerkwi.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420632.JPG
A cerkiew jest przepiękna!
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_09-18-25_IMG_5153.JPG
Przy cerkwi piszę list do Henia. Dlaczego, będąc przy cerkwi, nie zaczekali na nas te cztery minuty?
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420641.JPG
.... co post to coraz ładniejsze widoczki ....
Na razie widoczki się skończyły. Ruszamy w górę doliny główną drogą.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420650.JPG
Przy drodze nie ma nic szczególnego. Ja upatrzyłem tylko tutejszy dom ludowy ...
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_10-14-18_IMG_5161.JPG
... a Gośka fotografuje przechodniów. Ten jest zadowolony nie bardzo,
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420656.JPG
Gdy się ma loda i sześć kaczek, jest się zadowolonym, bardziej.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420657.JPG
Ale takie zakupy, to już sama radość:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420658.JPG
A niektórzy przechodnie gdzieś pobłądzili.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420660.JPG
I już Różankę z dwiema cerkwiami mamy u stóp.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420662.JPG
Zauważyłem, że Janusz zaczął gonić z dalszym ciągiem, więc wstrzymuję bieg wydarzeń.
Gdy się dobrze śpi, to się późno wstaje.
Gdy się późno wstaje to się coś traci.
Zwykle oczekuje się po poranku na grzbiecie, że dobra pogoda powinna dać widokowość równą tej z najlepszych inwersji.
Nic bardziej mylnego, ale za to zdarza się czasem coś takiego, że trudno się nie zapstrykać na amen.
Dal była nieprzejrzysta i mało ciekawa,
4082640827
za to w dolinach mgły i światło czyniły rzeczy piękne i niezapomniane.
Z każdą chwilą promienie powodowały zmianę:
408284082940830
Po nasyceniu ducha nastał czas na pokarm dla ciała i niech mi nikt nie mówi, że jest coś lepszego na śniadanie:
40831
don Enrico
13-06-2016, 22:19
(...)
Przy cerkwi piszę list do Henia. Dlaczego, będąc przy cerkwi, nie zaczekali na nas te cztery minuty?
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420641.JPG
(...).
Nadal nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie , że byliśmy koło cerkwi skoro wtedy byliśmy koło konia ?
Poczekam cierpliwie , może się dowiem.
Może również dowiem się, którą to dróżką ruszyliście w górę, bo ze zdjęć nie odczytam.
Nadal nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie , że byliśmy koło cerkwi skoro wtedy byliśmy koło konia ?
Poczekam cierpliwie , może się dowiem.
To proste, jesteś nam bliski, szczególnie w temacie gór wschodnich. ;-)
Mowa była wcześniej o sześciopasmowej autostradzie turystycznej.
Rraczej nie ludzką stopą ją uczyniono.
Dowód na poniższym zdjęciu, gdzie odcisku raciczek i protektora podeszwy nie odkryto, za to inne i owszem.
40832
Nic nie poradzę, że lubię się oglądać za siebie, zupełnie bez powodu.
4083340834
Dzięki temu udało mi się zobaczyć człowieka, który robił porządki na szlaku.
40835
W dalszej kolejności nastąpiły:
- pierwsze długie zejście tropem konia
40836
- pierwsza, najwyżej położona staja pasterska
40837
- pierwszy pomysł jak wejść na sąsiednie połoninki
40838
- pierwszy koń, którego wspominał don "skoro wtedy byliśmy koło konia", a później się dziwił, że go widziano ;-)
40839
- pierwszy, nieporadny podlot sroki
40840
- pierwsza, bez dwóch zdań cerkiew w wiosce
40841
Wojtek Pysz
14-06-2016, 08:35
Nadal nie wiem skąd się wzięło przeświadczenie , że byliśmy koło cerkwi skoro wtedy byliśmy koło konia ?
Poczekam cierpliwie , może się dowiem.
Może również dowiem się, którą to dróżką ruszyliście w górę, bo ze zdjęć nie odczytam.
O koniu jeszcze pogadamy:-)
A szliśmy tego dnia, jak niżej widać. Te czerwone strzałki, to miejsce, gdzie spotkały się nasz ślady. Konia tam też nie było.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/mapa_d3a.jpg
Wojtek Pysz
14-06-2016, 13:00
Zbliżamy się do tego miejsca, gdzie spotkały się ślady dwóch ekip. Tutaj orzeźwia nas przelotny deszczyk. Konia nadal nie ma.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420678.JPG
Potem długo szliśmy, aż doszliśmy do ładnego miejsca, gdzie odbył się kolejny odpoczynek.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_15-40-12_IMG_5182.JPG
A tymczasem nadeszli oni. Ale nie byli to ci oni, o których ciągle piszemy:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_15-46-41_IMG_5192.JPG
Tych, co nadeszli, było znacznie więcej!
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420713.JPG
Biało-rudy podszedł do nas i spokojnie zapytał: naprawdę tym razem nie macie dla mnie obamków??? Asekurował go leżący w pełnej gotowości bojowej biało-czarny.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_15-45-54_IMG_5190.JPG
Po kilku minutach umilkły dzwonki i owieczki znikły. A my ruszyliśmy grzbietem w stronę ..... Czarnej Repy. Dawno nas tam nie było, prawie cały dzień! Tym razem, widząc w dole gontowy daszek, wiemy już, co tam jest i ochoczo udajemy się w tym kierunku.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_16-24-50_IMG_5200.JPG
Tabliczka przy źródle głosi: Tu bierze początek rzeka Rzeka (Rika).
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_16-27-26_IMG_5204.JPG
Tu można do woli popić wody z żyjątkami. I dodatkowo coś zjeść oraz ... poleżeć sobie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420726.JPG
Koniec naprawdę długiego odpoczynku.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_18-27-40_IMG_5209.JPG
Ruszamy, po raz kolejny w stronę Repy.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_18-29-15_IMG_5212.JPG
Teraz mamy okazje zobaczyć to, czym nas straszono przed wyjazdem w te strony! Potem jechało jeszcze takich dziesięciu. Na szczęście było to dla na jedyne takie spotkanie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_18-34-37_IMG_5216.JPG
Nadal nie ma konsensusu w kwestii, która to jest Czarna Repa. Zakładamy więc biwak mniej więcej w połowie między szczytami-kandydatami.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420739.JPG
Codzienny rytuał - rozpalanie ogniska.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_19-46-34_IMG_5222.JPG
Oraz wędrówka tam i z powrotem między wierzchołkami Czarnej Repy, z pomiarami i notatkami, żeby ustalić, który jest który. Podsumowanie uzyskanych wyników jeszcze będzie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420734.JPG
Początkowo Janusz mówił, że dzisiaj ogniska nie będzie z powodu braku opału. Przekonaliśmy go jednak, że nie można z tak błahego powodu zmieniać zwyczajów.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_20-20-26_IMG_5228.JPG
Po dokładnym przeszukaniu najbliższej okolicy, opał się znalazł.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-28_21-30-19_IMG_5233.JPG
Pognał i tyle go widzieli.
Nie szkodzi, powspominamy.
Tego dnia, niezbyt intensywnie dawała o sobie znać wczorajsza wizyta.
Poprzedniego wieczoru, przy ognisku, bez większego przekonania strzepywaliśmy z włosów, odkrytej skóry i ubrań niepozorne, czarne muszki.
Tam, gdzie dłużej zagościły, pojawiły się na skórze czerwone plamki i swędzenie, jak się okazało, z każdym kolejnym dniem coraz bardziej nieprzyjemne.
A na cerkwi, stylizując na cyrylicę, napisano po polsku, kiedy obiekt powstał.
40842
Kumulacja religijna w centrum wsi – trzy obiekty sakralne obok siebie.
Stara cerkiew z jakichś powodów nie wystarcza mieszkańcom, postanowili coś zmienić po 200 latach, może się opatrzyła.
40843
Mimo soboty, samochód zbierający worki z odpadami zatrzymywał się w punktach, gdzie mieszkańcy zostawili to, co już niepotrzebne.
Jest nadzieja, że kiedyś w rzekach pojawią się pstrągi.
Niedalieko cerkwi jest kumulacja magazynów – trzy obok siebie, na rozwidleniu dróg, z miejscem do wygodnej konsumpcji lub medytacji a nawet obszernym koszem za plecami.
Każdemu według potrzeb, zasług lub możliwości.
40844
Trochę botanizowania wśród chałup, obór, drewutni i szop.
40845
Spojrzenie za siebie, jakżeby nie ;-), identyfikacja ostatniego noclegu i powolna droga ku górze, słońce przypieka, ktoś spala zielone drzewo za domem, dwóch szaleńców gdzieś pędzi motorem z piłą spalinową, we wsi spokojnie mija sobotnie południe.
4084640847
Zrobiliście mi wielki apetyt na Beskidy Skolskie...
Zrobiliście mi wielki apetyt na Beskidy Skolskie...
Smacznego!
Na rozstaju dróg…
Gdyby w nocy, to może by zły ścieżki pokręcił, ale w dzień – nie dał rady.
Daleko, po prawej cel podchodzenia.
40853
A tak w ogóle, to czuliśmy się jak u siebie: tam Przysłop, tu Obnoga, ówdzie Smerek, normalnie Bieszczady.
4085540854
Poza wypatrywaniem grupy, która, jak się okazało, kręciła się wokół jakiegoś konia, zanurzaliśmy wzrok w mapę, aby sprawdzić co źle naniesiono albo pominięto, brylował w tym kol. Wojtek. Na szczęście drzew nie przestawiał, żeby uzyskać dokładne odwzorowanie, litościwy był. Sugerował tylko, coby uschnięte spożytkować ogniskowo, bo to poprawi możliwość odnajdywania się w terenie ortodoksyjnym mapiarzom.
Tak więc uznaliśmy, że niczego bardziej nie pragniemy niż noclegu na Riepie. No dobrze, to była moja idee fixe, którą po negocjacjach z grupą udało się wcielić w życie /w sumie to rzeczywiście trzeba być sfiksowanym, żeby ponownie wchodzić, bez wyraźnego powodu, na tę samą górkę już po kilkunastu godzinach/.
Z wdzięczności byłem gotów rozpalić Towarzystwu ognisko, chociażby z… żubrzego łajna.
Nie chcieli.
Po drodze zbierali gałązki, aż się kurzyło.
A może jednak nie, kurzyło to się za panami crossowcami „na rzeszowskich numerach”, a czasami to się nie kurzyło.
40856
Psy nas nie obszczekały, kozy nie dały sera, a owce wełny, dobrze że chociaż pasterz zagadnął od niechcenia.
40857
Wybraliśmy piękne miejsce na namiot, po porażająco długim wypoczynku nad źródłem rzeki Rzeki i wstydliwie krótkim jego poszukiwaniu.
4085840859
Ponieważ pomiary nie zostały przedstawione publiczności ze 100% pewnością, uznałem, że Riepa jest od do.
4086040861
A z tych okopów to ciągle próbują coś ustrzelić.
40862
Gdzie kończą się lub zaczynają Bieszczady?
A znaleźliśmy na to niezaprzeczalny dowód, do tego potwierdzony empirycznie.
Tam, gdzie szpilki od namiotu wchodziły w ziemię łatwo /pasmo Czarnej Riepy/, tam są Bieszczady.
Problem z wbiciem, bo kamienny grechot jest wszędzie pod cienka warstwą mchu, tam nie Bieszczady /Smerek/. ;-)
I nic tu nie pomogą wywody Wojtka o zlewni rzek - podłoże się liczy. :-)
Wojtek Pysz
17-06-2016, 19:58
Poranek ostatniego dnia. Zwijamy się i za chwilę wracamy w doliny.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420758.JPG
Ostatnie zdjęcie z grzbietu. Było tu kilka koni, ale żaden z nich nie pamięta, żeby wczoraj widział Henia.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_07-02-26_IMG_5250.JPG
Schodzimy przez wieś Zawijka. Prawie całą ją tu widać. U dołu, po prawej makowiczka i krzyż z wieży cerkiewnej.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-05-23_IMG_5264.JPG
Domki porozrzucane są to po stromych stokach.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-15-35_IMG_5280.JPG
W wsi nie natrafiliśmy na obecność ani jednego samochodu (nie licząc zarośniętej trawą starej Niwy). Choć do niektórych domów dałoby się czymś mocnym dojechać.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420800.JPG
Gośka wypatrzyła coś w oknie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420798.JPG
Mieszkańcy żyją chyba z pasterstwa. Pól uprawnych widać niewiele, za to sporo ogrodzonych pastwisk i brogów na siano.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-02-52_IMG_5260.JPG
Dojechać samochodem na pewno nie da się do tutejszej cerkwi.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-18-58_IMG_5284.JPG
Do cerkwi prowadzą dwie drogi. Jedna wygląda tak:
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-18-07_IMG_5283.JPG
A druga, którą schodzimy, to ścieżka przez ten mostek.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-28-29_IMG_5301.JPG
Główna droga przez Zawijkę.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-28-53_IMG_5303.JPG
Budynek na ostatnim planie może być miejscowym „magazinem”
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-29-55_IMG_5307.JPG
Jeśli tak jest, to w niedzielę jest zamknięty.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_08-30-31_IMG_5308.JPG
Na pożegnanie Zawijki poimy się w przydrożnym poidle. Garnuszek jest tutejszy.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/P1420855.JPG
Wojtek Pysz
19-06-2016, 16:13
Schodzimy do kolejnej wsi; nazywa się Prislip.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_09-15-32_IMG_5331.JPG
Tutaj większość domów zbudowana jest przy szerokiej drodze, którą już jeżdżą samochody.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_09-11-33_IMG_5326.JPG
Te akurat nie jeżdżą:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_09-21-06_IMG_5337.JPG
Chyba w tym roku zwierzęta miały mniejszy apatyt, bo sporo ubiegłorocznego siana zostało.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_09-23-52_IMG_5341.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_09-47-25_IMG_5344.JPG
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_09-51-02_IMG_5350.JPG
Już jesteśmy w Toruniu, samochód stoi na swoim miejscu.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_10-06-03_IMG_5356.JPG
Wojtek Pysz
19-06-2016, 17:14
Teraz już tylko droga powrotna. Wyszków.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_10-39-22_IMG_5360.JPG
Ostatni koń. To też nie ten, którego szukamy.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_10-43-10_IMG_5362.JPG
Ostatnie spojrzenie na Smerek
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_10-44-30_IMG_5366.JPG
Nie mogliśmy się spotkać w górach. Spotkaliśmy się (bez umawiania się) w Drohobyczu na obiedzie.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_13-44-54_IMG_5377.JPG
To już w Polsce. Wracamy do domu niekoniecznie najprostszą drogą. Po złożeniu lusterek, Golf się zmieścił.
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_18-32-48_IMG_5391.JPG
Na koniec - swojski, drewniany akcent. Można to zdjęcie potraktować jako zagadkę cerkiewną:-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/WP_2016-05-29_19-07-44_IMG_5398.JPG
slawek71
20-06-2016, 10:33
Cerkiew to chyba w Tyniowicach , a kładka to która , bo byłem przekonany że te na Sanie to raczej nie pod samochody;) , całość wyprawy świetna sprawa , super! Pozdrawiam serdecznie.
Wojtek Pysz
20-06-2016, 10:44
Cerkiew to chyba w Tyniowicach
Sławek, jak zwykle dobrze odpowiedział:-)
... a kładka to która , bo byłem przekonany że te na Sanie to raczej nie pod samochody;)
Oczywiście, że na Sanie. A która, nie powiem, żebym nie miał na sumieniu tych, co do rzeki powpadają;-)
Wojtek Pysz
21-06-2016, 10:42
Dlaczego w tytule Repa jest podwójna?
Po pierwsze, dlatego, że byliśmy na niej dwa razy. A po drugie, dlatego, że długo nie mogliśmy ustalić, która to ona jest. Ale teraz, na końcu, może już ustalimy:-)
Przypomnę fragmenty map, pokazane już wcześniej:
ZSRR
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/Repa-ZSRR.jpg
WIG
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/Repa-WIG.jpg
Szczyty, zaznaczone na mapach:
1. Na obu mapach podpisany Czarna Repa, wysokość 1288 m (WIG) lub 1285,1 m (ZSRR)
2. Na obu mapach bez nazwy, wysokość 1279 m (WIG) lub 1276,8 m (ZSRR)
Podczas drugiego pobytu na Repie, wykonane zostały przy pomocy urządzenia Garmin, wielokrotne pomiary wysokości obu tych punktów i zapisane ołówkiem w kratkowanym notesie. Średnia arytmetyczna z tych pomiarów to 1275 m dla wierzchołka „1” i 1280 m dla wierzchołka „2”. Czyli, wyższy nie jest szczyt opisany na mapach, jako Czarna Repa, tylko ten drugi! I w terenie da się to zauważyć gołym okiem. Garmin wprawdzie nie był wyskalowany, czyli wysokości bezwzględne mogły się różnić od rzeczywistych, jednak ich porównanie (czyli, gdzie jest wyżej) jest na pewno prawdziwe!
Który z tych szczytów jest Czarną Repą, spytaliśmy na dole, w Toruniu. Odpowiedź na to pytanie była (w wolnym tłumaczeniu) taka:
„Czarna Repa? O, to tam, te wysokie wierszyny, bez lasu”, poparta rozłożystym ruchem ręką, wskazującym nawet nieco szerzej, niż dwa omawiane szczyty. Podobnie, jak to pokazał Janusz na wczorajszym zdjęciu grupowym:-)
I tym razem potwierdziła się znana wszędzie w górach zasada: miejscowi górale rzadko kiedy nadawali nazwy szczytom górskim. Nazwy dotyczyły przeważnie bardziej pożytecznych obszarów, na przykład polan, na których wypasano owce lub bydło, i - jak stwierdziliśmy naocznie - wypasa się do dziś.
A mapy? Nazwa Czarna Repa będzie prawdziwa zarówno przy jednym, jak i drugim szczycie.
A wysokości na mapie? Tutaj będę się upierał przy swoim: na obu mapach wysokości zostały zamienione.
Wojtek Pysz
24-06-2016, 19:55
Na koniec wrócę do tematu, który pojawił się na początku. Idąc na Smerek, myślałem sobie: trzeba tam pójść, bo może to być najwyższy szczyt Bieszczadów (1421 m), a na najwyższym szczycie wypada być. Teoria, "Smereka-najwyższego-szczytu" wynikała m.in. z faktu, że jest on połączony z Bieszczadami grzbietem, którym można przejść sucha stopą, a od Gorganów oddziela go rzeka Rika. Do tej teorii narysowałem sobie prezentowany już obrazek:
http://ciekawe.tematy.net/2016/smerek/800/Bieszczady-Gorgany.jpg
Inny pogląd miał inny uczestnik naszej wycieczki, a swoje stanowisko, że Smerek to nie Bieszczady, rzeczowo uzasadnił:
.... znaleźliśmy na to niezaprzeczalny dowód, do tego potwierdzony empirycznie.
Tam, gdzie szpilki od namiotu wchodziły w ziemię łatwo /pasmo Czarnej Riepy/, tam są Bieszczady.
Problem z wbiciem, bo kamienny grechot jest wszędzie pod cienka warstwą mchu, tam nie Bieszczady /Smerek/. ;-)
I nic tu nie pomogą wywody Wojtka o zlewni rzek - podłoże się liczy. :-)
Potwierdzam, że tak było. Na obu biwakach w paśmie Czarnej Repy szpilki wchodziły w podłoże, jak w masło. A na Smereku prawie wszystkie pokrzywiliśmy i ani jedna sie do końca nie wbiła.
Stanowisko, że Smerek nie jest bieszczadzki mogą też potwierdzić jego piętra roślinne. W Bieszczadach na wysokościach powyżej 1200 m prawie wszędzie są już połoniny, a na Smereku na 1400 m jeszcze jest regiel górny (czytaj: ciemny las). Kolejnym argumentem "niebieszczadzkości" Smereka jest jego podobieństwo wizualne do niższych, brzegowych górek Gorganów, a zupełne niepodobieństwo do wysokich gór bieszczadzkich.
Bardziej naukowo opisał to inny Wojtek w artykule "Czy Pikuj jest najwyższym szczytem Bieszczadów?" (Płaj 39):
http://karpaccy.pl/czy-pikuj-jest-najwyzszym-szczytem-bieszczadow-plaj-39/
Bardziej naukowo opisał to inny Wojtek w artykule "Czy Pikuj jest najwyższym szczytem Bieszczadów?" (Płaj 39):
http://karpaccy.pl/czy-pikuj-jest-najwyzszym-szczytem-bieszczadow-plaj-39/
Oczywiście Wojciech Krukar ma rację, tyle, że jego argumenty to broń obosieczna. Jeśli bowiem przyjmiemy, że Smerek nie należy do Bieszczadów, ponieważ budową zbliża się do Gorganów i nic nie ma tu do rzeczy oddzielenie go od gorgańskiego pasma głęboką doliną Riki, to musimy też przyjąć, że tak jak do Bieszczadów należą Rawki, Kremenaros, Dziurkowiec i Jasła, tak analogicznie zaliczyć do nich musimy położone vis a vis połoniny Pikuja pasmo Ostrej Hory wraz z grupą Połoniny Równej. I nie ma tu nic do rzeczy wododziałowość grzbietu Pikuja – florystycznie nasze doliny Wołosatki i Wetlinki także należą już do krainy zakarpackiej.
Wzrokowo przynależność Ostrej Hory do Bieszczadów też łatwo sprawdzić nie ruszając się nawet z Wołosatego – wystarczy stanąć przy studni na szlaku prowadzącym na Tarnicę, żeby - lustrując południowy horyzont - stwierdzić, że od zachodu zamykają go Rawki, a od wschodu na analogicznym miejscu znajduje się Ostra Hora.
Historycznie zresztą do Bieszczadów zaliczano wszak nawet Połoninę Borżawę, co było oczywiście grubą przesadą, gdyż od Bieszczadów pasmo Stoja oddziela szereg głębokich obniżeń; potem w okresie międzywojennym, gdy taksonomię grup górskich determinowały nowo wytyczone granice państwowe na najwyższy szczyt Bieszczadów awansował Pikuj.
Trzeba jednak pamiętać, że są to wszystko akademickie rozważania, ponieważ ten cały podział na grupy górskie nie ma żadnego odzwierciedlenia w nazewnictwie miejscowym. Na dzisiejszej Ukrainie zresztą nazwa „Bieszczady” nie funkcjonuje, a w oficjalnej terminologii geograficznej pasmo Pikuja nazywane jest „Werchowyńskim Wododilnym Hrebetem”.
Tomnatyk
22-03-2023, 14:25
Gratuluję Wojtku ustalenia/skorygowania kulminacji Czornej Repy i wejścia na "najwyższy szczyt Bieszczadów".
Mam dwa pytania:
Według najbardziej znanej w Polsce regionalizacji fizycznogeograficznej prof. J. Kondrackiego, granica miedzy Bieszczadami a Gorganami przebiega przez Przełęcz Toruńską
Czy prof. Kondrackiego określa tę graniczną przełęcz jedynie nazwą "Toruńska"?
Po lekkim zejściu na północ, na skraj płatu kosodrzewiny, widać co-nieco w kierunku Czarnej Repy
Czy na szczycie Smereka była na pewno kosodrzewina?
Wojtek Pysz
22-03-2023, 19:01
Odpowiadam bardziej kurtuazyjnie, niż merytorycznie. Jako, że nigdy nie wiem, kiedy kpisz, kiedy żartujesz a kiedy piszesz merytorycznie, odpowiem pokrętnie:-)
Gratuluję Wojtku ustalenia/skorygowania kulminacji Czornej Repy i wejścia na "najwyższy szczyt Bieszczadów".
Gratulacje zostały przyjęte.
Względem pytań - tematem pasjonowałem się 7 lat temu, teraz w pamięci pozostały tylko krajobrazy, ludzie i oczywiście koń. Tak, że nie pamiętam, co pisał Kondracki a nawet gdzie to czytałem. Względem "kosodrzewiny na pewno", to nic nie jest na pewno, a kosodrzewina w szczególności. Było to niewysokie, iglaste, gęste i kłujące, czyli z punktu widzenia przeszkód dla wędrowca miało wiele znamion kosodrzewiny. Konia nie było, nie miałem kogo zapytać.
Tomnatyk
22-03-2023, 22:40
Wojtku, ja (prawie) zawsze pół żartem - pół serio (na seriozno to i pić nie wypada).
nie pamiętam, co pisał Kondracki a nawet gdzie to czytałem
Jego prace są wyszczególnione w piśmiennictwie do zalinkowanego przez Ciebie artykułu Wojtka Krukara z "Płaju" 39:
- w Karpatach (1989, wyd. 2 popr.) na s. 144 Kondracki wymienia jako graniczną Przełęcz Wyszkowską (933m) bez żadnego synonimu;
- w art. z "Pamiętnika PTT" (T. 3 1994) trzeba by sprawdzić, ale zapewne "Wyszkowska" jest również nazwą wiodącą dla tej przełęczy.
Wojtek jednak stosuje w swoim artykule jako wiodącą nazwę "Toruńska Przełęcz", dodając albo i nie synonim "Wyszkowska" (i przypisując mylnie ustalenie takiego zasięgu Bieszczadów Rehmanowi (1895)).
Pamiętacie chyba administracyjną zmianę dawnych rdzennych nazw miejscowych w naszych Bieszczadach?
Dla przypomnienia młodzieży i wszystkim zainteresowanym: https://wbieszczady.pl/bieszczadzkie-dzieje/koszmarna-zmiana-nazw-miejscowosci-bieszczadzkich/3VzZ0SziFEJKUZ5xBh4D
Względem "kosodrzewiny na pewno", to nic nie jest na pewno, a kosodrzewina w szczególności. Było to niewysokie, iglaste, gęste i kłujące, czyli z punktu widzenia przeszkód dla wędrowca miało wiele znamion kosodrzewiny.
Jeśli pędy tej sosny były elastycznie niełamliwe, to i po ciemku można rozpoznać kosówkę. Na pierwszy rzut oka na zdjęciu wygląda, że to właśnie ona. A skoro tak, to widocznie wróciła z Gorganów na swoje dawne stanowisko na Smereku. Obok waszych empirycznych spostrzeżeń litologicznych ze śledziowania, byłby to drugi - korespondujący z nimi - dowód na "gorgańskość" Smereka. Bez sięgania do uczonych rozprawek i mędrca szkiełka i oka (o pytaniu konia nie wspominając:-)).
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.