PDA

Zobacz pełną wersję : Od cerkwi do cerkwi, po pagórkach



bartolomeo
21-11-2016, 20:48
Miniony weekend zapowiadał się na Podkarpaciu bardzo obiecująco, miało być ciepło i słonecznie. Wiatr też miał być, nawet halny, ale poza Bieszczadami czy Beskidem Niskim nie miał być uciążliwy. Niestety miałem wolny tylko jeden dzień i z przykrością musiałem zrezygnować z dwudniowej wędrówki Górami Słonnymi w zacnym towarzystwie. Z drugiej strony inne zacne towarzystwo musiało zrezygnować z jednodniowej wędrówki ze mną i tak zostałem sam.

Wariantów wędrówki rozważałem kilka, na ostateczny wybór wpłynęła informacja o spodziewanym wysypie polowań z nagonką :-x. Nie jest łatwo znaleźć w sieci informacje na ten temat, ale to co znalazłem potwierdzało otrzymane od sir Bazyla dane: będzie się działo :sad: Niespecjalnie uśmiechało mi się wyjście na lufy (raz już to przeżyłem, więcej nie chcę), więc postanowiłem trasę wędrówki ułożyć tak, aby poruszać się we w miarę gęsto zaludnionym terenie.

Decyzja okazała się słuszną, na polu (ale nie na dworze) spędziłem cały dzień, przez pół tego czasu słyszałem dalszą lub bliższą kanonadę, wyglądało to tak jakby zaczęła się kolejna wojna światowa. Na szczęście ja sam tylko raz otarłem się o granicę obszaru polowania, z samochodu widziałem jednak i myśliwych i nagonkę.

Jak napisałem wyżej wybrałem wariant wędrówki w okolicy obfitującej w ludzkie siedziby. Bez przesady jednak, lasów, łąk i pagórków jest tam całkiem sporo! Krótko po godzinie ósmej zajechałem na parking u podnóża wzgórza Dębnik w Uluczu i udałem się w stronę zupełnie inną, niż z reguły czynią to zatrzymujący się w tym miejscu. Udałem się mianowicie na Dzikie Pola!

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory.jpg

Jimi
21-11-2016, 23:16
Ja też w ten weekend właśnie byłam na Dzikich Polach wyglądających właściwie tak samo (takie samo pieruńskie błotsko wsysające człowieka?!) ale horyzont był zdecydowanie płaski jak stół a było to w Wyżłowie na Roztoczu przy Ukrainie. Też zmierzałam do pewnej cerkwi :) Czekam na ciąg dalszy tzn na cerkwie bo ostatnio podciągnęłam się w temacie ich znajomości :D :D Tą w Uluczu już zwiedziłam!

bieszczadzka kuna
21-11-2016, 23:36
http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory.jpg
Niebo się rozwarło nad twoją postacią czy jak?

bartolomeo
21-11-2016, 23:45
takie samo pieruńskie błotsko wsysające człowieka?!Czy błotsko było na Dzikich Polach pieruńskie to nie wiem, albowiem nad (a raczej pod) moją postacią błoto się rozwarło :wink: i szedłem sobie niezmiernie wygodną dróżką. Może nawet nazbyt wygodną, bo asfaltową :twisted: Aż do samej cerkwi.

sir Bazyl
22-11-2016, 16:48
...pod) moją postacią błoto się rozwarło :wink: i szedłem sobie niezmiernie wygodną dróżką...
Ciekawe kogo zalała fala powstała od tego rozstąpienia :mrgreen:

bartolomeo
22-11-2016, 17:13
Ciekawe kogo zalała fala powstała od tego rozstąpienia :mrgreen:

Wszelkie magiczne ingerencje czynię z największą ostrożnością, nie sądzę, aby stała się komuś od tego krzywda :wink:

Jako się rzekło wędrowałem sobie asfaltem aż do pierwszej przeszkody. Do Sanu mianowicie. I choć łódka między Witryłowem a Uluczem już od lat nie pływa to na szczęście w zamian postawiono najpierw pierwszą a potem na jej miejscu i drugą kładkę:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_01.jpg

A za kładką już niedaleko było do pierwszej tego dnia cerkwi, w Witryłowie właśnie. Niestety trafiłem tam o tyle nieszczęśliwie, że ludzie właśnie zbierali się na nabożeństwo i z żadnej strony nie miałem możliwości zrobić zdjęcia tak, aby się komuś nie narzucać z aparatem. Wspomogę się więc starszym zdjęciem:

http://cerkwie.podkarpacia.pl/Cerkwie/Witrylow/slides/20100627_122425.jpg

Rzuciłem jeszcze okiem do środka przez otwarte drzwi a potem, wprost ze ścieżki do cerkwi, dałem nura w krzaki. Ciekawe co sobie pomyśleli idący na mszę :wink: Przez chwilę przedzierałem się przez dość gęste zarośla, potem znalazłem ślad starej drogi

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_02.jpg

i szło mi się już wygodniej. A jak wyszedłem ponad zagajnik to było już... no cóż... fantastycznie :mrgreen:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_03.jpg

A wraz ze zdobywaniem wysokości było jeszcze lepiej!

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_04.jpg

W końcu zdobyłem pierwszy ze szczytów wymaganych do odznaki Śnieżnej Pantery :wink: i mogłem zamiast Witryłowa pooglądać sobie Końskie. Z cerkwią ma się rozumieć, do której ze względu na napięty plan nie mogłem jednak zejść :sad:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_05.jpg

Gdyby powiększyć fragment powyższego zdjęcia to kopuła cerkwi będzie wyraźnie widoczna:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_06.jpg

bartolomeo
23-11-2016, 18:04
Cerkiew w Końskim pooglądałem wyłącznie z daleka po czym udałem się w łąki

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_07.jpg

i pagóry.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_08.jpg

Czasem przeskakiwałem jakieś zagajniki

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_09.jpg

i potoki, raz nawet położyłem się na ziemi i to nie dlatego, żem się tak zmęczył - to tylko nogi postanowiły na śliskim zboczu iść troszkę szybciej od całej mojej reszty :wink: I jak już sobie po tych pagórach połaziłem dość to jeszcze przed przerwą zaglądnąłem na stary cmentarz

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_10.jpg

i odwiedziłem jedną smutną cerkiew.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_11.jpg

W Mrzygłodzie ma się rozumieć.

Jimi
23-11-2016, 19:03
Jakiś niedawny czas temu wchodziłam do tych ruin cerkwi -na uwagę zasługuje stojący tam ładny, stary karawan.

bartolomeo
23-11-2016, 19:09
Oto i on.

http://cerkwie.podkarpacia.pl/Cerkwie/Mrzyglod/slides/20120921_174845.jpg

Zdjęcie archiwalne, tym razem nie właziłem do środka (a można, przez okno) bo podobnie jak w Witryłowie dookoła było sporo ludzi. Nie czekali jednak na nabożeństwo a odprawiali swoje własne, w zasadzie to nawet dwa równoległe.

bartolomeo
25-11-2016, 16:59
Troszkę się w Mrzygłodzie zasiedziałem, ale jak się nie zasiedzieć, skoro "średniowieczny" :wink: dystrybutor trzeba pooglądać,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_12.jpg

z królem Władysławem pogadać,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_13.jpg

sklepik po raz ostatni być może odwiedzić

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_14.jpg

i po starym, galicyjskim bruku połazić!

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_15.jpg

I już wiem, że do Mrzygłodu muszę wrócić. Zaczekać na ryneczku z królem Władysławem na PKS (tak jak Wergiliusz Gryń czekał tu na swoją filmową żonę w "Haśle" według prozy Janickiego), odwiedzić kościół fundowany przez króla Władysława właśnie (po wiktorii grunwaldzkiej), zobaczyć drewnianą synagogę i zabytkowy lamus. Niby tylko ryneczek i kilka chałup a tyle ciekawych rzeczy do zobaczenia :smile:

Martwi tylko trochę, że król jakiś teraz taki nowoczesny i elegancki, nie taki prosty i zwykły jak niegdyś, a na dodatek wyżej niż kiedyś stoi i płoteczkiem się odgrodził. Martwi, że mały sklepik w likwidacji bo nie wytrzymał konkurencji z jakąś "Fasolką" czy innym płazem.

Tym bardziej więc trzeba w Mrzygłodzie na ryneczku posiedzieć, choćby i dwa dni :mrgreen:

zbyszek1509
25-11-2016, 19:40
... I już wiem, że do Mrzygłodu muszę wrócić...

A ja powinienem tam pojechać. Zabudowa i atmosfera tego miejsca, przypomina mi dawne lata dziecinne. Dzięki uprzejmości Google Earth, pozwoliłem sobie zrobić wirtualną wycieczkę po Mrzygłodzie i podejrzałem króla Władysława obok przystanku oraz ryneczek ;). Natomiast dystrybutora nie wypatrzyłem :-(.

42054 42055

bartolomeo
25-11-2016, 20:35
Natomiast dystrybutora nie wypatrzyłem :-(Od ryneczku idź główną drogą na północ. Miniesz bibliotekę, stary drewniany budynek, murowany sklep (zasłaniający ruinę cerkwi), na zakręcie w lewo drogę do nowego sklepu, trochę krzaków (wszystko po wschodniej, prawej stronie drogi). Zanim dojdziesz do wysokiego ceglanego budynku mieszkalnego minąłbyś straż pożarną z charakterystycznymi stalowymi wrotami. Musisz się tak ustawić, żeby widzieć słup (z bocianim gniazdem na górze) widoczny pomiędzy strażą pożarną a jeszcze wcześniejszą trzydrzwiową stodołą. Dystrybutor (jeżeli to faktycznie dystrybutor) jest widoczny na tle tego słupa, to ten niepozorny, masywny, brązowy słupek wśród zieleni.

Być może dałoby się podać bezpośredni link, ale chyba przyjemniej pozwiedzać :wink:

zbyszek1509
25-11-2016, 21:39
:-) dzięki Twoim wskazówkom, chyba go wypatrzyłem.
42056

Taki sam stał dawno temu w centrum miasta na dawnym pl. Wolności przy dawnej stacji CPN. Coś dużo tego "dawno" w jednym zdaniu wypadło :-).

zbyszek1509
25-11-2016, 21:53
Jeżeli się nie mylę, to i ruinę cerkwi wypatrzyłem.

42057

don Enrico
25-11-2016, 22:07
Troszkę się w Mrzygłodzie zasiedziałem, (...)

i po starym, galicyjskim bruku połazić!

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_15.jpg

(...)
Rynek w Mrzygłodzie , to ostatni taki autentyczny rynek gdzie zachował się w dużej okazałości bruk galicyjski.
Wedrowcy ! zatrzymajcie się na chwilę na nim zanim nowoczesność nie pochłonie go asfaltem.
To jedna z ostatnich szans zobaczyć autentyk (można zobaczyć replikę w skansenie sanockim, ale to tylko replika)
Trochę bruku zostało na rynku w Jaśliskach gdzie większość zastąpiono kostką brukową.
Pozostają jeszcze zapomniane ryneczki poza obecnymi granicami Polski w Dobromilu i Niżankowicach gdzie bruk galicyjski się uchował (ale to do czasu)

bartolomeo
25-11-2016, 22:09
chyba go wypatrzyłem.
42056Bez pudła.


Taki sam stał dawno temu w centrum miastaW centrum jakiego miasta? :wink:


Jeżeli się nie mylę, to i ruinę cerkwi wypatrzyłem.
42057Tak, to cerkiew.

zbyszek1509
25-11-2016, 23:15
W centrum jakiego miasta? :wink:

No tak :-(, napisałem w centrum, a to brzmi dumnie :-), a powinno być prawie na środku rynku, który był priorytetowym miejscem w latach mojego dzieciństwa. Pamiętam jak pracownik z CPN-u machał wajchą w prawo i w lewo, a benzyna za ok. 5 zł/l przelewała się z jednego baniaka do drugiego. To jest wspomnienie z lat 60-tych ubiegłego wieku, CPN-u już w tym miejscu nie ma, ale ja pozostałem w tym mieście i nie zanosi się na to, że coś się zmieni na lepsze :-(.

krzychuprorok
26-11-2016, 11:51
Przejeżdżałem w lecie rowerem przez Mrzygłód. Usiadłem na chwilę na rynku na ławeczce, potem popatrzyłem na króla. Ruin cerkwii ani dystrybutora nie wypatrzyłem, ale tak to jest, że czasem na rowerze przegapię parę rzeczy :smile:


Pozostają jeszcze zapomniane ryneczki poza obecnymi granicami Polski w Dobromilu i Niżankowicach gdzie bruk galicyjski się uchował (ale to do czasu)

Myślę, że tam jeszcze długo będzie, na asfalt czeka wiele dróg a na kostkę również sporo chodników.

asia999
26-11-2016, 22:05
Bartek prawie jak ktoś sprzed stu lat - cały dzień szedł, żeby do miasta dojść. ;)
I jak zwykle warto było iść wirtualnie Jego śladem. :))
A wiecie, że podobno najstarszy dystrybutor w Polsce zachował się w Janowie Podlaskim? Podobny w budowie do tego z Mrzygłodu tylko zadbany. Podobno tankowanie do pełna trwało prawie godzinę. Warto zobaczyć jako ciekawostkę w drodze do stadniny. A może ten z Mrzygłodu jest starszy tylko nikt o tym nie wie?

bartolomeo
27-11-2016, 17:39
Bartek prawie jak ktoś sprzed stu lat - cały dzień szedł, żeby do miasta dojść. ;)
Do Mrzygłodu szedłem pół dnia, przez drugie pół będę wracał do Ulucza. Relacja się wlecze, bo... nie ma pośpiechu :mrgreen:


może ten z Mrzygłodu jest starszy tylko nikt o tym nie wie?Nie jest, ten z Mrzygłodu to prawdopodobnie lata sześćdziesiąte, ten z Janowa Podlaskiego jest przedwojenny.

bartolomeo
27-11-2016, 18:57
Z Mrzygłodu w dalszą drogę ruszyłem w kierunku Sanu

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_16.jpg

a potem wygodną ścieżką wzdłuż rzeki w kierunku stawów rybnych. Pomiędzy krzakami rosnącymi już nad jednym z tych stawów udało mi się dostrzec leżącą po drugiej stronie rzeki cerkiew w Dobrej Szlacheckiej,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_17.jpg

tu w powiększeniu fragmentu poprzedniego zdjęcia widać ją lepiej.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_18.jpg

Po chwili byłem już w Hłomczy,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_19.jpg

w której odwiedziłem... cerkiew oczywiście! :wink:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_20.jpg

asia999
27-11-2016, 20:01
Relacja się wlecze, bo... nie ma pośpiechu :mrgreen:
Relacja się "wlecze" niczym sunący cudownie wolniutko torami wśród pól i pagórków pociąg relacji "od cerkwi do cerkwi" . I jak najbardziej mi nie żal, że pośpiechy na tej trasie nie kursują. :-D

bartolomeo
28-11-2016, 18:52
Relacja się "wlecze" niczym sunący cudownie wolniutko torami wśród pól i pagórków pociąg relacji [I]"od cerkwi do cerkwi":-)

Pod cerkwią w Hłomczy zacząłem już odczuwać trudy całodziennej wycieczki, postanowiłem - idąc na łatwiznę - dokończyć wędrówkę znakowanym "Szlakiem ikon". I to był błąd :mrgreen: Pierwszy znaczek szlaku znalazłem co prawda niedaleko cerkwi, pokazywał 1h30min do kolejnego punktu na moim planie, ale potem było tylko gorzej :wink: Ruszyłem żwawo i skręciłem w boczną dróżkę tam, gdzie i szlak według mapy powinien skręcać. Poza pierwszym kolejnych znaczków co prawda nie było, ale jak się zgubiły to znaczy, że się odnajdą. Dreptałem więc wyżej i wyżej, a moim celem był Przysnop, najwyższy punkt tej wycieczki.

Po chwili ścieżka poszła w ślad za znakami szlaku, znaczy się zniknęła. Ale widoki były ładne (tu w oddali, za Sanem, znów widać Dobrą)

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_21.jpg

więc szedłem. Polem, krzakami rzadkimi, potem gęstymi, aż w końcu wylądowałem w środku hodowli tarniny. Co ciekawe na maleńkiej polance otoczonej zewsząd tarniną dumnie świecił pięknymi kolorami drugi od cerkwi znak szlaku. Specjalnie mi to jednak nie pomogło, bo trzeciego już nie było :smile: Jak w końcu zbliżyłem się do szczytu przystanąłem zastanawiając się co w tym miejscu na mapie robi widokowe słoneczko :wink:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_22.jpg

Na szczęście tę ostatnią przeszkodę udało się ominąć i po jej drugiej stronie faktycznie były widoki.

Po raz kolejny na Dobrą:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_23.jpg

i na ten pół godziny temu odległy o 1h30min kolejny punkt na moim planie:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_24.jpg

sir Bazyl
28-11-2016, 20:56
Takie ładne widoki i ciekawa trasa a ja zrezygnowałem z wyjazdu z Tobą bo się przestraszyłem prognoz :wink:

bartolomeo
28-11-2016, 21:05
Nic to, krzaków w tamtej okolicy nie brakuje. Cerkwi ani widoków też nie :mrgreen: Mnie się już krystalizują ze cztery kolejne wycieczki osobowym relacji od cerkwi do cerkwi.

bartolomeo
28-11-2016, 22:09
Zejście ze szczytu było zadziwiająco wygodne, żadnych krzaczorów, jak po sznurku. Co prawda droga na skróty, wprost do Witryłowa, kusiła...

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_25.jpg

ale jak tu ominąć Łodzinę? Nie dałem się i ruszyłem przez całą wieś do pięknej, drewnianej cerkwi.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_26.jpg

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_27.jpg

A potem jeszcze ze dwa jary, kwitnące pole

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_28.jpg

i już był Witryłów i długo wyglądana kładka na Sanie.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/pagory_29.jpg

Do auta nie było już daleko, może ze 2 lub 3 km, ale przy kładce usiadłem, patrzyłem na San i układałem w głowie plan następnej wycieczki. A potem przez Dzikie Pola dotarłem do auta i choć do cerkwi w Uluczu miałem może z 500m to nie dałem rady się zmobilizować. Do Ulucza przyjadę specjalnie następnym razem :mrgreen:

bartolomeo
18-12-2016, 09:59
Prawie dokładnie miesiąc po pierwszej wycieczce pojawiła się okazja na następną, w sobotę rano podjechałem na planowany koniec trasy. Instrumenty pokładowe mojego prywatnego promu alarmowały by pomysł pieszej wycieczki raz jeszcze przemyśleć

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_01.jpg

ale nie posłuchałem tego głosu rozsądku i poszedłem na pobliski przystanek PKS. Autobus przyjechał z kilkuminutowym opóźnieniem a ja mogłem w nim jeszcze przez kilkadziesiąt minut nałapać ciepła - musiało mi wystarczyć na cały dzień!

zdavko
18-12-2016, 13:11
A mógłbyś mapę z trasą jakoś sfabrykować ?

bartolomeo
18-12-2016, 13:26
Mógłbym. Mapki z obu wycieczek będą jak zakończę rozpoczętą już relację.

dorota z krakowa
18-12-2016, 15:26
Ja pamiętam budkę telefoniczną na rynku w Mrzygłodzie - lata temu. Dzwoniono do niej w różnych sprawach, w tym aby zamówić kurs taksówki, jedynej w tej miejscowości. Było piękne lato, ludzie siedzieli w rynku i czekali na telefon. Niezapomniane przeżycie; ilekroć tamtędy przejeżdżam wspominam właśnie tę budkę telefoniczną.

zdavko
18-12-2016, 16:35
Mógłbym. Mapki z obu wycieczek będą jak zakończę rozpoczętą już relację.

No fajnie ,bo wygląda to b.ciekawie i jest w moim zasięgu.

bartolomeo
18-12-2016, 18:15
Miesiąc temu cerkiew w Końskiem oglądałem jedynie z daleka (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/9508-Od-cerkwi-do-cerkwi-po-pag%C3%B3rkach?p=168884&viewfull=1#post168884), tym razem więc spacer rozpocząłem właśnie tam. Autobus kluczył sporo zanim dojechał na miejsce, ja się troszkę zagapiłem i nie stałem przy kierowcy na baczność jak mijaliśmy przystanek (dwa razy, autobus dojeżdża do końca wsi a potem zawraca) i w konsekwencji wysiadłem kilkaset metrów za przystankiem.

Dobrze się jednak stało, miałem bowiem okazję pooglądać sobie dokładniej interesujący obiekt stojący zaraz obok skrzyżowania dróg na Końskie, Krzywe, Witryłów i Mrzygłód. O ten:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_02.jpg

Przez rozbite okno rzuciłem okiem do środka i mógłbym się założyć, że zobaczyłem tam resztki ikonostasu

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_03.jpg

ale muszę się mylić, bo wg źródeł internetowych to rzymskokatolicka kaplica z przełomu XIX i XX w. pw. św. Andrzeja Boboli (inne źródła podają, że z 1938 lub 1939 r.). Jak by nie było w ten mroźny poranek bardzo wdzięcznie mi pozowała. Pokręciłem się chwilę koło niej a potem poszedłem

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_04.jpg

do pobliskiej cerkwi.

bartolomeo
18-12-2016, 21:31
Cerkiew w Końskiem, jak kilka innych w okolicy, jest tak dokładnie obsadzona drzewami, że z żadnej strony nie można jej sfotografować bez znacznych przerysowań. W sobotę próbowałem po raz kolejny i chyba tym razem wreszcie udało się na akceptowalnym poziomie:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_05.jpg

Cerkiew jest aktualnie remontowana (dach jest już wymieniony na miedziany) i w kilku miejscach jest odsłonięta zrębowa konstrukcja:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_06.jpg

Pokręciłem się chwilę dookoła a potem ruszyłem przez wieś, a jak ta się skończyła to zobaczyłem ostrzeżenie, że będzie pod górę!

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_07.jpg

No cóż, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo :wink: Zanim wszedłem w las rzuciłem jeszcze okiem za siebie,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_08.jpg

zacisnąłem zęby :wink: i zacząłem mozolnie zdobywać wysokość. Kiedy dotarłem do tego znaku

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_09.jpg

to stwierdziłem, że drogi mi już wystarczy i czas zobaczyć co dzieje się w lesie.

bartolomeo
19-12-2016, 20:19
W lesie na szczęście nic się nie działo. Było spokojnie i cicho, nawet drwale składali metrówki delikatnie jakby bali się tę ciszę zakłócić. Zimowe słońce świeciło nisko,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_10.jpg

chwilami otwierały się dalsze widoki,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_12.jpg

czasem trafiłem na jakiś przysypany śniegiem krzyż,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_13.jpg

czasem musiałem przedzierać się przez gęstwinę.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_14.jpg

I tak sobie szedłem tym lasem porastającym zapomniane przez turystów Pasmo Grabówki, które towarzyszy jadącym na Sanok gdzieś w oddali, po wschodniej stronie drogi. Można by się było w tym zapomnieć i iść aż do samej Jabłonki, ale tym razem nie drewniane kościoły a cerkwie mnie interesowały. Minąłem jeszcze plantację świątecznych choinek

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_15.jpg

i już trzeba było w dolinę schodzić. Pasmo Grabówki opuściłem niestety odrobinę za wcześnie i najwyższy szczyt jedynie strawersowałem zamiast zdobywać. Na szczęście słońce świeciło pięknie

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_16.jpg

i opuszczoną cerkiew w Grabówce

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_17.jpg

znalazłem bez problemów.

iaa
19-12-2016, 20:35
zacisnąłem zęby :wink: i zacząłem mozolnie zdobywać wysokość. Kiedy dotarłem do tego znaku

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_09.jpg

to stwierdziłem, że drogi mi już wystarczy i czas zobaczyć co dzieje się w lesie.

E tam, jak Cię znam, to nie o las chodziło, tylko bałeś się przekroczenia prędkości na zejściu.

bartolomeo
20-12-2016, 21:26
E tam, jak Cię znam, to nie o las chodziło, tylko bałeś się przekroczenia prędkości na zejściu.W pierwszych planach rzeczywiście miałem zejście do wsi tą drogą, ciekawy byłem bardzo, czy da się nią latem przejechać. Ale nad tą ciekawością zwyciężyła inna: jak wygląda Pasmo Grabówki? Wiele lat przed Sanokiem patrzę z auta w lewo i planuję wędrówkę tym pasmem, w końcu mogłem choć kawałeczek nim przejść. Na całość muszę jeszcze zaczekać :smile:

A wracając do Grabówki to bardzo lubię tę cerkiew. Pokręciłem się tam chwilę,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_19.jpg

nigdy jeszcze nie byłem tam zimą. Cerkiew w Grabówce jest zimą inna niż latem, zimą wszystkie opuszczone cerkwie są inne bo latem z reguły toną w zieleni. Zimą są najczęściej nagie i jeszcze bardziej opuszczone.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_18.jpg

Z Grabówki do następnej cerkwi było całkiem niedaleko. Chwila błądzenia po zimowym lesie,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_20.jpg

ze dwa jary, potoczek, kawałek starej drogi

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_21.jpg

i już byłem w sąsiedniej wsi. Najpierw zatrzymałem się pod kapliczką,

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_22.jpg

potem, oczywiście, przy cerkwi.

bartolomeo
21-12-2016, 19:55
Jeżeli ktoś jeszcze się nie domyślił to zatrzymałem się przy cerkwi w Lalinie.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_24.jpg

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_25.jpg

Spod cerkwi poszedłem na nieodległy cmentarz, na którym byłem już wcześniej kilka razy. Tym razem jednak zimowa pora pozwoliła mi dostrzec, że poza odkrzaczonym fragmentem cmentarza w zaroślach ukrywa się jeszcze kilka grobów. Dwa z nich były bliźniaczo do siebie podobne, w jednym pochowana była kobieta

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_26.jpg

a w drugim mężczyzna.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_27.jpg

Groby były od siebie oddalone, ale w obu spoczywały osoby o tym samym nazwisku, tabliczki grobowe były identyczne, jedynie na grobie kobiety stała figura Madonny a na grobie mężczyzny Chrystus.

Prosto z cmentarza celowałem dokładnie na południe ku ostatniej tego dnia cerkwi. Dzień chylił się już ku końcowi, niebo na koniec postanowiło mi wynagrodzić ostatnie pochmurne godziny i przygotowało intrygujący spektakl:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_28.jpg

Powoli zbliżałem się już do celu wędrówki, po ominięciu Wroczenia zobaczyłem w oddali najpierw Pakoszówkę

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_29.jpg

a potem jeszcze odległe

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_30.jpg

a za chwilę bliskie

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_31.jpg

Jurowce. I to był już koniec tej wycieczki po pagórkach, pod cerkwią czekało na mnie zostawione tu osiem godzin wcześniej auto.

bartolomeo
21-12-2016, 20:03
A w ramach podsumowania obiecane wcześniej mapki.

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_32.jpg

Jimi
21-12-2016, 20:50
Pozostałości po ikonostasie jakie znajdują się teraz w tej kaplicy w Końskiem nie oznaczają, że to była cerkiew -po prostu przyniesiono je z opuszczonej, nieużytkowanej cerkwi (prawdopodobnie z Wary) i dodano tu jako element wystroju, czyli zwykła dekoracja.

bartolomeo
21-12-2016, 20:55
Zaintrygowałaś mnie: dlaczego akurat z Wary?

Jimi
21-12-2016, 21:36
A dlaczego by nie? :) Nie wiem na 100% dlatego napisałam, że chyba z Wary. Informacja od znajomego, który mieszka w Dynowie i interesuje się taką tematyką. Nikt nie wnikał w szczegóły, taka luźna rozmowa dlatego napisałam, że prawdopodobnie.

bartolomeo
21-12-2016, 21:51
Jeżeli to prawda to byłaby to chyba (*) dość rzadka sprawa, aby przeniesiony z cerkwi ikonostas montować w kościele (kaplicy) w postaci przegrody pomiędzy ołtarzem a wiernymi. W obrządku rzymskim ikonostasy traktowano raczej jako przeszkody i często je demontowano, ikony (lub większe fragmenty ikonostasu) wieszano np. na ścianach świątyni. W Końskiem widoczny na zdjęciu fragment jest zamontowany właśnie w postaci przegrody, dlatego tak mnie to zajmuje.

Dzięki za informacje.

(*) chyba, bo ja tam się nie znam, czasem mi się tylko coś wydaje :mrgreen:

sir Bazyl
21-12-2016, 22:12
No i pięknie Panie! Dzięki za podzielenie się wrażeniami z tych wędrówek. Z mapki widzę, że zostawiłeś sobie na zaś przejście Grabówką w kierunku ku morzu, więc pewnie na tym nie skończysz opowieści i niedługo znów będziemy mieli przyjemność poczytać i pooglądać jak tam jest i czy jakieś cerkwie udało Ci się wytropić :)

bartolomeo
21-12-2016, 22:36
W planach co najmniej dwie "cerkiewne" wycieczki, Grabówkę zostawię sobie na samodzielną, jej samej poświęconą wędrówkę.

asia999
24-12-2016, 00:12
Dzień chylił się już ku końcowi, niebo na koniec postanowiło mi wynagrodzić ostatnie pochmurne godziny i przygotowało intrygujący spektakl:

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_28.jpg

Powoli zbliżałem się już do celu wędrówki, po ominięciu Wroczenia zobaczyłem w oddali najpierw Pakoszówkę

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_29.jpg

a potem jeszcze odległe

http://www.bmiller.pl/forum/2016/od_30.jpg

"Niebiańskie sufity podwieszane" ;) Piękny śnieg, krajobrazy, cerkwie, po prostu piękna wycieczka : ))

bartolomeo
24-12-2016, 08:53
A piękna! :mrgreen: Od lat mi te okolice zaprzątały głowę, tak w pośpiechu się je mija jadąc w Bieszczady a warte są poświęconej im chwili.

bartolomeo
18-03-2017, 12:57
Kiedyś pisałem, że

do Mrzygłodu muszę wrócić. Zaczekać na ryneczku z królem Władysławem na PKS

i ten czas wreszcie nadszedł. Na ryneczku byłem kilka chwil przed siódmą rano, zmieniłem buty na turystyczne, zjadłem naprędce śniadanie i w pełnej gotowości oczekiwałem. Zimno było, leżał szron ale słońce świeciło obiecująco :smile:

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_01.jpg

Chwilę posiedziałem na przystanku, chwilę pogadałem z błyszczącym w pierwszych promieniach słońca Królem.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_02.jpg

A potem czekałem. Na przystanku ma się rozumieć, bo gdzie trzeba czekać na autobus PKS jak nie na przystanku PKS? Otóż właśnie, jak teraz już wiem w Mrzygłodzie czeka się nie na przystanku a przy głównej drodze. Ja sobie siedziałem na przystanku a autobus tylko śmignął drogą, nawet zmachać nie zdążyłem :sad: A w filmie "Hasło" tak ładnie na ryneczek zajeżdżał! Jeszcze wyskoczyłem na drogę ale autobus już zniknął za zakrętem. Jakby to powiedzieli Włosi: Arrivaderci! Został mi do powąchania tylko smród z rury wydechowej...

bartolomeo
18-03-2017, 17:48
No cóż, widocznie tak miało być :smile: Postanowiłem iść w odwrotnym kierunku niż zaplanowany, przynajmniej przez pół dnia. A na drugie pół plan miałem sobie przygotować podczas wędrówki pierwszą połową :mrgreen:

Przeszedłem sobie jeszcze przez cały ryneczek

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_03.jpg

a potem niezmiernie hałaśliwym mostem

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_04.jpg

przekroczyłem San i już byłem... koło cerkwi oczywiście! W Tyrawie Solnej mianowicie:

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_05.jpg

don Enrico
18-03-2017, 21:12
No cóż, widocznie tak miało być :smile: (...)
Aleś mi zabił klina.
Onegdaj (czyli lat temu wiele) zacumowałem swoim czerwonym pojazdem na rynku w Mrzygłodzie z zamiarem przekroczenia hałaśliwego mostu na Sanie i udania się dalej.
Gdzie ?
To miałem wymyślić po drodze. Szedłem i myślałem , aż wylądowałem pierwszy raz w życiu w Hołuczkowie. Bardzo sympatyczna miejscówka.
.....teraz próbuję sobie przypomnieć poprzez zrobione zdjęcia i nie mogę odnaleźć w pamięci który to był rok, a na dysku odpowiedniego katalogu.
Czekam więc z niecierpliwością , na Twoje rejestrujące zapiski , może dzięki temu coś odnajdę

bartolomeo
19-03-2017, 07:21
Szedłem i myślałem , aż wylądowałem pierwszy raz w życiu w Hołuczkowie.
Ty już wylądowałeś, ja dopiero idę i się zastanawiam. Hołuczków jest wśród propozycji, na razie postanowiłem dojść do wcześniejszej wsi a dalej się zobaczy.

Za cerkwią w Tyrawie Solnej z radością opuściłem asfalt,
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_06.jpg

niestety jedynie na chwilę bo znów mnie do niego ściągnęło. Dopiero za przysiółkiem Podczerniawa
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_07.jpg

mogłem się zatopić w łąkach i zagajnikach. Podczas przekraczania jaru małego potoku
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_08.jpg

zobaczyłem, ku swojemu zaskoczeniu - wszak dopiero połowa marca, pierwsze, namacalne oznaki wiosny. Przylaszczki już się rozpędzają, pomimo szronu już gotują pąki na słońce.
http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_09.jpg

Czyżby... wiosna? :smile:

bartolomeo
20-03-2017, 18:38
Wiosna wiosną, ale iść dalej trzeba. Na szczęście daleko już nie było do zabytków polskie motoryzacji

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_10.jpg

i ludowego budownictwa.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_11.jpg

I choć to właśnie dla budownictwa przyszedłem do Siemuszowej, to najbardziej interesowała mnie cerkiew.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_12.jpg

Cerkiew, i leżący na górce nad nią cmentarz.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_13.jpg

Jak już sobie wszystko pooglądałem to przyszedł czas na odpoczynek: 3 godziny w drodze, kilka kilometrów w nogach i - najważniejsze - brak decyzji co dalej. Mała przekąska, herbata z termosu i pięknie grzejące słoneczko nie mobilizowały do szybkiego podejmowania decyzji :smile:

bartolomeo
23-03-2017, 17:05
Słonko nie mobilizowało, ale decyzję trzeba było podjąć. Poszło dość prosto bo dlaczego by nie iść do Hołuczkowa, skoro iść można :smile: A na dodatek czeka tam na odwiedziny cerkiew. Do Hołuczkowa więc! Będąc już w drodze zatrzymałem się jeszcze na chwilę aby z oddali popatrzeć na cerkiew w Siemuszowej i jej oba cmenatrze...

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_14.jpg

... a potem górka skryła mi widoki do tyłu i pozostało już wyłącznie patrzeć przed siebie. A było na co! Jakieś zwierzęta się tu i ówdzie plątały...

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_15.jpg

... a na dodatek wiosna, jak się okazało, nie miała obaw i działała już na pełnych obrotach!

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_16.jpg

I tak sobie szedłem przez wiosenne łąki, zagajniki, aż - nagle i niespodziewanie - zza drzew wyłoniła się cerkiew. Właśnie ta, w Hołuczkowie.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_17.jpg

bartolomeo
24-03-2017, 22:28
I to był koniec drogi... na wschód. Teraz trzeba był jakoś wrócić do Mrzygłodu :smile: Po śladach nie chciałem, przeskoczyłem więc na drugą stronę drogi Tyrawa-Tyrawa (Solna-Wołoska) i wdrapałem się na leżący za nim grzbiecik. Łaziło się górą całkiem przyjemnie, nawet nie zauważyłem kiedy się skończył i zaczął prowadzić mnie w dół.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_18.jpg

Wędrowałem za dróżką, czasem jakiś kwiatek delikatnie ominąłem aby tej rzadkiej jeszcze oznaki wiosny nie zniszczyć...

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_19.jpg

Dróżka w dół ściągnęła mnie do przysiółka, gdzie - jak wszędzie - nowe powoli zastępował stare. Czasem z oporami, czasem bez.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_20.jpg

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_21.jpg

Przysiółek się skończył, na rozstajach wybrałem drogę w prawo. Droga, jak to droga, szybko się skończyła :wink: ale po chwili znalazłem następną. Tylko... dziwną jakąś. Z mostkiem tam, gdzie wody nie było

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_22.jpg

i ze strzałkami kierującymi mnie cały czas do tyłu. Jak uparta nawigacja samochodowa ("Zawróć, kiedy to możliwe").

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_23.jpg

Czyżbym szedł pod prąd?

bartolomeo
26-03-2017, 20:27
Te strzałki kierujące wstecz nie dawały mi spokoju, porzuciłem więc tę ścieżkę i przez szczyt Zarzeczka szybko dotarłem na łąki nad Tyrawą Solną. A stamtąd były już tylko dwa kroki na hałaśliwy most

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_24.jpg

i do Mrzygłodu z piętnastowiecznym kościołem,

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_25.jpg

zabytkowym lamusem

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_26.jpg

i odkrytym, ku mojej wielkiej radości, "starym" królem Władysławem. "Starym", bo na pomniku w ryneczku stoi obecnie nowiutki, błyszczący król. Na szczęście ten stary jest, trzyma pieczę nad edukacją młodego pokolenia.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_27.jpg

Pogadałem sobie z nim chwilę, ale niedługo - zmęczony już byłem :smile: Na ryneczek było już niedaleko, na szczęście moje autko czekało tam gdzie miało czekać i pomysłów na miarę porannego PKSu nie miało.

I to już koniec kolejnego dreptania po okolicach Mrzygłodu.

sir Bazyl
26-03-2017, 21:46
...i odkrytym, ku mojej wielkiej radości, "starym" królem Władysławem. "Starym", bo na pomniku w ryneczku stoi obecnie nowiutki, błyszczący król. Na szczęście ten stary jest, trzyma pieczę nad edukacją młodego pokolenia.

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_27.jpg



Ciekawe jak to jest z taką podmianą króla, czy zabytkowego można strącić z piedestału bo wymyślono, że trzeba go zastąpić bardziej wymuskanym? Bartku, czy masz może zbliżenie na nowego bo jak patrzę na zdjęcie ze strony pierwszej, to nie jestem pewien czy to ten sam król :)

bartolomeo
26-03-2017, 22:15
Ten sam czy nie ten sam... Ważne, że nowy. Błyszczący. No i miecz większy :wink:

http://www.bmiller.pl/forum/2017/PKS_28.jpg

don Enrico
26-03-2017, 23:13
Ty już wylądowałeś, ja dopiero idę i się zastanawiam. Hołuczków jest wśród propozycji, (...)
Trochę mi zeszło, ale udało się.
Twoja relacja Bartku, była inspiracją do grzebania w zakurzonych katalogach, musiałem się wrócić parę lat wstecz (okazało się że to było w2006 roku)
, przy okazji można śmiało polecić to miejsce osobom ciekawym świata ...?
Hołuczków.
42862

bartolomeo
27-03-2017, 18:10
można śmiało polecić to miejsce osobom ciekawym świata ...?Oczywiście, że można :smile:

asia999
09-04-2017, 00:36
Za ryneczek, dwóch królów, mostek z wodą i bez wody, za widoczki cerkiewne i niecerkiewne, a przede wszystkim za powiew wiosny - pięknie dziękuję bo miło się Twoimi śladami wirtualnie wędrowało :))

bartolomeo
15-04-2017, 16:43
Powiew wiosny w górach to już chyba głowę urywa :smile:

A tymczasem...

http://www.bmiller.pl/forum/2017/wesolych_swiat.jpg

Wesołych Świąt!

maciejka
15-04-2017, 22:28
A tymczasem...


Halo! Czy to czasem nie Szuflandia?;)
Dorzucam jeszcze trochę słoneczności wraz ze świątecznymi życzeniami: zdrowia, spokoju i wiosennego optymizmu!
I oczywiście wielu bieszczadzkich wędrówek!:-D

https://images82.fotosik.pl/509/87b3ad9ded61227agen.jpg

bartolomeo
15-04-2017, 22:30
Czy to czasem nie Szuflandia?;)Wszystko leży w jakiejś szufladzie :mrgreen: