PDA

Zobacz pełną wersję : gdzież to jest?



KASZKA
08-10-2003, 08:01
Na fali zagadek... może ktoś kojarzy to miejsce? Dla ułatwienia dodam, że jadąc od kapliczki z górki (na pazurki), po dobrych paru kilometrach wyłaniamy się w okolicach mostu, na wysokości Huzeli...

W ramach nagrody dla zwycięzcy - wezmę za niego zmywanie podczas kolejnego dyżuru, czyli warto pogłówkować.. :)

pozdrawiam, Kaszka

Stachu
08-10-2003, 09:24
kapliczka nad Tarnawa Nizna :-) super widok na pogorze :-)

KASZKA
08-10-2003, 10:05
a tak mnie korciło, żeby dopisać: Stachuuuuu, nie podpowiadaj...
masz u mnie piwo, poza zmywaniem.. :)

K.

Marcin
08-10-2003, 12:07
...dodam że kapliczka ta ufundował Pałacki (ten od Talensu) być może wie ktos jaka jest historia tej kapliczki?

Stachu
08-10-2003, 17:24
stara byla 100x ladniejsza, mozna bylo ja wyremontowac taka jak byla a nie robic kakiego koszmarka...

KASZKA
09-10-2003, 08:56
No właśnie, strasznie nowością ją czuć, a ponieważ nie znam historii tego miejsca, sądziłam, że to świeża sprawa. Może ktoś ma zdjęcie poprzedniej, chętnie zobaczę. Ta nowa jest bardzo, że tak powiem, porządna, okładzinka cegiełkowa równiutko, bez klimatu jak dla mnie. Ale może się czepiam, może dobrze, że w ogóle jest? :)

pozdrawiam, K.

Stachu
09-10-2003, 11:47
nie znosze takiej stylistyki - jeszcze tylko sajdingu brakuje :-)

Piotr
09-10-2003, 17:44
Hehe - pachnie świeżością? :-) No tak, ja też wolałem to miejsce (piekne widoczki przy ładnej pogodzie) w poprzednim wydaniu, ale jak już jest to niech jest. Być może gdzieś w wiekszości z nas, zakorzeniony jest pewien obraz takich obiektów i inny nijak nie pasuje. Chcę przez to powiedzieć, że kapliczki, koscioły, cerkwie, itp - jak wino - im starsze tym lepsze. Gdy obiekt jest nowy, to już jakby nie to - nie ma klimatu, jak to się mówi. Chociaż niezłym chyba przykładem, że nowe może być piękne i wygladac jak z epoki, jest - niestety nie bieszczadzka, katedra w Barcelonie. Imho - rewelacja.
W Bieszczadach ostatnio rozczarowałem się w podobny sposób jeśli chodzi o cerkiew w Rzepedzi - wyłożone gontem zewnętrzne ściany, świeże drewno, które jeszcze nie zdązyło pociemnieć - od razu klimat uciekł. Drugie takie miejsce to cerkiew w Łopience - "sufit" obity nową podbitką ma się do reszty jak pięść do nosa. Chociaz w tym drugim przypadku, to może być okres przejściowy - nie wiem co będzie dalej ze ścianami, itp.
Chciałoby się powiedzieć odnawiajcie ile wlezie, bo im więcej się odnowi, tym większa ilość pokoleń to zobaczy. Ale klimat zostawcie. Da się.

Stachu
10-10-2003, 09:38
Jasne ze sie da, ale wiekszosci autochtonow wlasnie takie - o zgrozo - odnowienie podoba sie najbardziej... I jak wytlumaczyc ze poprzedni surowy wyglad byl 100x ladniejszy?