Zobacz pełną wersję : Polańczyk... i co dalej?
Mam kilka wolnych dni i trzeba je jakoś wykorzystać. Jest wiosna, trzeba jechać do wód. Polańczyk, tak, Polańczyk będzie świetnym wyborem.
DZIEŃ 1 - PIĄTEK - 28 kwietnia
Około godziny trzynastej wysiadam z busa. Jestem w Polańczyku. Ale co to? Czemu plaże takie puste? Żadnych zapachów grilla? Nie gra żadna muzyka? Phi.
W oddali widzę jakieś pagóry. Tam, jako że bliżej słońca, na pewno będzie cieplej i przyjemniej. Zarzucam walizkę na plecy i mozolnie idę pod górę. Nawet ładnie nad tym Polańczykiem.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9790892001-Nad-Pola_czykiem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6359102001-Nad-Pola_czykiem1700.jpg)
Idę i idę. Całkiem ciepło, prawie 20 stopni, ale niebo jakieś takie nijakie. Siłą rozpędu dochodzę do górnego Myczkowa.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5627430003-G_rny-Myczk_w1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3549206003-G_rny-Myczk_w1700.jpg)
Bez aklimatyzacji, z marszu, wdrapałem się na górę Wierchy, która ma aż 635 m.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4752334010-Wierchy1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3023205010-Wierchy1700.jpg)
Szło by się bardzo przyjemnie gdyby nie boczny wiaterek razem z deszczem.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4507126013-Nad-Rybnem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1764163013-Nad-Rybnem1700.jpg)
Deszcz był chwilowy. Przed sobą mam widok na dolinę z Wołkowyją.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6217439014-Nad-Rybnem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/5769948014-Nad-Rybnem1700.jpg)
Przechodząc przez Rybne co niektórzy dają znać, że jest pora sjesty.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4086695kozy.jpg
Trzeba się więc dostosować i również robię sjestę pod sklepem w Wołkowyji.
Jeszcze kawałek asfaltem w stronę Górzanki i ponownie zagłębiam się w nieprzebyte bory. Całe szczęście udało mi się je przebyć i stając nad Bukowcem przewracam się i mówię: dalej nie idę. No i nie poszedłem...
http://s1.bild.me/bilder/110417/2264868016-Nad-Bukowcem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2549634016-Nad-Bukowcem1700.jpg)
Ktoś w Bukowcu przygrywa na harmoszce umilając mi wieczór. Jest ciepło i niebo jakby przejaśniało. Może pogoda dopisze.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2291601namiot.jpg
Wyszło mi, że dnia pierwszego przelazłem ponad 13 km w poziomie.
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/?topo_ha=2017054892117769
C.D.N.
don Enrico
06-05-2017, 22:24
(...)
Bez aklimatyzacji, z marszu, wdrapałem się na górę Wierchy, która ma aż 635 m.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4752334010-Wierchy1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3023205010-Wierchy1700.jpg)
S(...)
Wygląda na to że na Wierchach drzwiarze pracują ostro składając kolejne metrówki drewna.
Ojej jak pięknie się zapowiada. Przypomniała mi się moja majówka sprzed kilku lat. Podobne okolice (zaczęłam z Teleśnicy Oszwarowej), piękna pogoda i na trasie przez kilka dni spotkałam tylko 1 człowieka. Gdy schodziłam w doliny -oczywiście byli takowi, ale "na trasie" już nie. Za to były ciekawe zwierzątka drapieżne. A mówią że w Bieszczadach takie tłumy !! Czekam na ciąg dalszy.
DZIEŃ 2 - SOBOTA - 29 kwietnia
W nocy zaczyna intensywnie padać i tak do rana. Deszcz wypuścił mnie z namiotu dopiero około 8.00. Cały czas lekko ciapie i zawrotne 5°C.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6574375017-Nad-Bukowcem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/8506049017-Nad-Bukowcem1700.jpg)
Zwijam mokry namiot i czas ruszać w dalszą drogę. Schodzę do Bukowca, w tle majaczą Tołsta i Monaster.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9112643021-Nad-Bukowcem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1841256021-Nad-Bukowcem1700.jpg)
Ślady dawnej historii. Cerkwisko i dzwonnica w Bukowcu.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2191158023-Bukowiec1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6794586023-Bukowiec1700.jpg)
Dymiąca Korbania nad Bukowcem, a w głowie gra "Ciągle pada" Czerwonych Gitar.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3892709024-Nad-Bukowcem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2821356024-Nad-Bukowcem1700.jpg)
Lubię mokry aromatyczny las, kapiąca woda z drzew, a najbardziej lubię bieszczadzkie błotko.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5511374026-Nad-Terk_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6448587026-Nad-Terk_1700.jpg)
Nad Terką nastąpił pogodowy postęp, przestaje padać.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2147119027-Nad-Terk_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6775978027-Nad-Terk_1700.jpg)
Noga za nogą...
http://s1.bild.me/bilder/110417/5466801028-Nad-Terk_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4315759028-Nad-Terk_1700.jpg)
Samotna dzwonnica w Terce.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7467725032-Terka1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/5829634032-Terka1700.jpg)
Terka to jedna z moich ulubionych miejscowości w Bieszczadach. Zachowało się trochę starej zabudowy.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5860813038-Terka1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2127483038-Terka1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/3341547039-Terka1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2504845039-Terka1700.jpg)
Widok na Terkę od drugiej strony.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3523828042-Nad-Terk_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/8061697042-Nad-Terk_1700.jpg)
Jestem w dawnej wsi Studenne. Lubię to miejsce, ma w sobie jakąś magię.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1078645046-Studenne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4405766046-Studenne1700.jpg)
Odpoczywam na dawnym cerkwisku. Była to chyba jedna z wyżej położonych cerkwi w okolicy.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4745148051-Studenne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4077884051-Studenne1700.jpg)
Na kamieniach ułożone znalezione dawne przedmioty.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3285607049-Studenne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4346026049-Studenne1700.jpg)
Polnymi drogami dochodzę do mostu na Sanie.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5973641053-Studenne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1746463053-Studenne1700.jpg)
Jeszcze kawałek błotnistą drogą wzdłuż Sanu...
http://s1.bild.me/bilder/110417/7442472057-Dolina-Sanu1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/5897721057-Dolina-Sanu1700.jpg)
...i nad Tworylnem kończę wędrówkę na dzisiaj.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7416271060-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/9887971060-Tworylne1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/1206798062-Tworylne1000.jpg
Pogoda znowu ze mną igra, zachodzące słońce przedziera się przez chmury.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5201545063-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3615733063-Tworylne1700.jpg)
Na liczniku dzisiaj około 12.5 km w poziomie.
C.D.N.
Ech, trochę Ci zazdroszcze tej wędrówki,Terka,Terka co ONI z Tobą zrobili.?....żeby tak dranie chodzili po wodzie i pić prosili,i wyprawa wedle Sanu na Tworylne...ja za miesiąc dopiero .....:-(
DZIEŃ 3 - NIEDZIELA - 30 kwietnia
Budzę się o świcie. Pada. Jeszcze trochę drzemię w śpiworze i w końcu wyłażę na świeże powietrze. Obok namiotu mam świerki więc da się schronić przed deszczem. Kawa, śniadanie. Deszcz odpuszcza więc pakuję graty i ok 9.00 udaje się ruszyć dalej.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6447811066-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2546185066-Tworylne1700.jpg)
Dawna aleja dworska kończąca się obecnie w bajorze bobrowym. Po prawej ruiny dworskich budynków gospodarczych.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2868063067-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/7255773067-Tworylne1700.jpg)
Żeby dostać się do dalszej części doliny trzeba obejść górą rozlewisko. W Tworylnem nie było mnie 10 lat więc się co nieco pozmieniało. Widać że leśnicy mocniej gospodarują, wykaszane łąki, dużo lizawek. Natomiast turystycznie jakby słabiej, pozarastane ścieżki, aleja dworska również częściowo zarośnięta gęstym krzakiem.
Cerkwisko, ocalała jedynie dzwonnica.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8336694077-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1961353077-Tworylne1700.jpg)
Schody donikąd... czyli resztki niemieckiej strażnicy granicznej.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4886175076-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1951085076-Tworylne1700.jpg)
Cmentarz...
http://s1.bild.me/bilder/110417/7188349079-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4047878079-Tworylne1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/8659022085-Tworylne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4753294085-Tworylne1700.jpg)
Przeskakuję przez niewielką przełęcz i trafiam do doliny Tworylczyka.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4436251088-Tworylczyk1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1269714088-Tworylczyk1700.jpg)
Tu też mieszkali kiedyś ludzie...
http://s1.bild.me/bilder/110417/6772363089-Tworylczyk1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2481428089-Tworylczyk1700.jpg)
Potok Tworylczyk mocno wezbrany, bez ściągania butów się nie obejdzie. Temperatura powietrza 5°C zachęca do kąpieli.
http://s1.bild.me/bilder/110417/217894301.jpg
Pogoda lubi być złośliwa. Specjalnie czekała aż będę zakładał skarpety i buty żeby w tym czasie spuścić wodę z nieba. Deszcz mniejszy lub większy będzie towarzyszył mi aż do Hulskiego.
Kawałek dalej w dolinie Tworylczyka spotykam jakieś dziwne krowy...
http://s1.bild.me/bilder/110417/193271602.jpg
Nie dały za blisko podejść, płochliwe zwierzaki.
Idę wzdłuż Sanu starą drogą. Bywają ciekawe odcinki jak "aleja czosnkowa", spora połać czosnku niedźwiedziego po obu stronach ścieżki.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3482065091-Dolina-Sanu1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/7958654091-Dolina-Sanu1700.jpg)
Dolina Krywego wita mnie bobrowiskiem.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2239352092-Krywe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3345303092-Krywe1700.jpg)
Przedzieram się przez krzaki do cerkwiska i cmentarza.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8487077093-Krywe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3147457093-Krywe1700.jpg)
Nie ma gdzie się schronić przed deszczem, ale na szczęście mury ruiny cerkwi są grube, a deszcz nie zacina, więc we wrotach nie pada.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1449625098-Krywe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4357783098-Krywe1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/7042516097-Krywe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3878969097-Krywe1700.jpg)
Po odpoczynku czas ruszać dalej. Widok na cerkiew i całą dolinę.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1178776103-Krywe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/9645922103-Krywe1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/8204348102-Krywe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3906326102-Krywe1700.jpg)
Spotykam pierwszych ludzi na trasie. Spacerowicze na lekko. Czuć, że zbliżam się do cywilizacji.
Rezygnuję z zejścia do Hulskiego starą drogą, przebijam się przez błota do stokówki. Przestaje padać. Tuptam stokówką monotonnie do Zatwarnicy mijając coraz większe grupy turystów. W Zatwarnicy czuć długi łikend, co rusz śmigają auta na numerach z całej Polski. Krótki postój przy sklepie i uciekam w boczną dolinę potoku Hylatego. Nad wodospadem dzikie tłumy wczasowiczów, smartfony na kijach i tego typu rzeczy, daje sobie spokój i zagłębiam się w dolinę.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2496487108-Dolina-Hylatego1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/5225820108-Dolina-Hylatego1700.jpg)
Nigdy głęboko w tę dolinę nie wchodziłem, a jest całkiem malownicza. Zaczynam wspinanie na Holicę. Na szlaku całe szczęście pusto.
http://s1.bild.me/bilder/110417/489247803.jpg
Po drodze malownicze skałki.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4067418110-Stoki-Holicy1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2775370110-Stoki-Holicy1700.jpg)
Na szczyt docieram po 18.00. Kilometry w kościach czuć. Miałem nadzieję, że pogoda w końcu odpuści i ze szczytu będą fajne widoki. Niestety coś tam widać jedynie w stronę Smereka. Reszta w chmurach.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8138751119-Holica1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6681379119-Holica1700.jpg)
Siedzę na szczycie, popijam herbatę, gapię się na góry. Tylko jakoś tak zimno się zrobiło, na termometrze 2°C. Szybko zasypiam w namiocie licząc, że rano widoki będą lepsze.
Przeszedłem ok 20 km w poziomie.
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/?topo_ha=2017056340507812
C.D.N.
DZIEŃ 4 - PONIEDZIAŁEK - 1 maja
Budzę się o świcie. Wyglądam przed namiot, mgła, zimno, mokro. Guzik z widoków. Zwijam manele i o 6.00 wyruszam w trasę.
http://s1.bild.me/bilder/110417/804018901.jpg
Obieram ponownie kierunek Zatwarnica, ale inną drogą. Mroczny mglisty las ma swój urok.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5448755129-Stoki-Holicy1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2303986129-Stoki-Holicy1700.jpg)
Około 8.00 ponownie dochodzę do wodospadu na Hylatym. Tym razem mam go tylko dla siebie. Wczasowicze jeszcze śpią.
Wodospad jest malowniczy lecz niestety miejsce zeszpecone metalową platformą.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9786772134-Dolina-Hylatego1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2971553134-Dolina-Hylatego1700.jpg)
Pogoda się poprawia. Zaglądam do sklepu i z przyjemnością wypijam sobie piwo.
Muszę niestety przeskoczyć połoninę Wetlińską. Idę w kierunku Suchych Rzek. Wychodzi słoneczko, wskakuję do potoku, kąpiel, pranie, golenie.
Krótka pogawędka z panem sprzedającym bilety. Stwierdza, że cieszy się na widok plecakowych turystów, którzy są już na wymarciu. Teraz w modzie ładowanie się wszędzie autem.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8381472136-Suche-Rzeki1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/8559274136-Suche-Rzeki1700.jpg)
Nie znam tego podejścia na Wetlińską. Idzie się bardzo przyjemnie i malowniczo. Ludzi też raczej niewielu.
http://s1.bild.me/bilder/110417/5480650138-Stoki-Wetli_skiej1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1782587138-Stoki-Wetli_skiej1700.jpg)
Do grzbietu już niedaleko, zimo nie odchodź...
http://s1.bild.me/bilder/110417/3781643140-Stoki-Wetli_skiej1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3986123140-Stoki-Wetli_skiej1700.jpg)
Znajomy widoczek.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7389053141-Wetli_ska1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/8346949141-Wetli_ska1700.jpg)
Na głównym grzbiecie panuje armageddon. Przełęcz Orłowicza...
http://s1.bild.me/bilder/110417/470423402.jpg
W takim tłumie jestem zmuszony schodzić do Wetliny. Jeszcze na szlaku w korku nie stałem, w końcu musiał być ten pierwszy raz. Wetlina zawalona autami, stoją wszędzie, knajpy pełne, w sklepach długie kolejki do kas. Przenieśli Polańczyk do Wetliny?
Wypijam piwo, kupuję kilka artykułów i ewakuacja z tego grajdoła.
Na łąkach nad Wetliną odnajduję spokój i ładne widoki.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9893884143-Nad-Wetlin_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6033042143-Nad-Wetlin_1700.jpg)
Przelazłem około 18km w poziomie.
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/?topo_ha=201705751018576
C.D.N.
don Enrico
09-05-2017, 20:42
Idę kilka kroków za Tobą , widzę i czuję tą traskę.
Kapiące krople, zapach czosnku, szum Hylatego i zaskoczenie zatłoczonym widokiem z Orłowicza - też czegoś takiego nie miałem.
Dla uzupełnienia wrażeń otworzyłem butelkę złotego płynu.
Przepraszam że tak podglądam, ale choć na chwilę , wirtualnie przeniosę się w inny wymiar.
DZIEŃ 5 - WTOREK - 2 maja
Wstaję sobie koło 6.00, pogoda zapowiada się niezła.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2421959144-Nad-Wetlin_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/7608902144-Nad-Wetlin_1700.jpg)
Wspinam się w kierunku Rabiej Skały. Las wyżej jeszcze bez liści, przede mną sterczy Paprotna na którą trzeba się wdrapać.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8624743145-Przed-Paprotn_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3939852145-Przed-Paprotn_1700.jpg)
Na Paprotnej doganiają mnie pierwsi młodzi szybkobiegacze na lekko. Rozsiedli się na polanie i zamiast wchłaniać otoczenie wchłaniają ekrany smartfonów. :smile:
Przed Dziurkowcem trochę białych atrakcji.
http://s1.bild.me/bilder/110417/2799703148-Przed-Dziurkowcem1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/7858180148-Przed-Dziurkowcem1700.jpg)
Fajny jest ten grzbiecik pomiędzy Dziurkowcem a Płaszą.
http://s1.bild.me/bilder/110417/6295374150-Przed-P_asz_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6853406150-Przed-P_asz_1700.jpg)
Przed Płaszą dopada mnie totalny kryzys, opadłem z sił. Trzeba ponownie rozpalić w piecu. Robię postój przy źródełku, wypijam z litr wody i dorzucam kilkaset kalorii. Można iść dalej.
http://s1.bild.me/bilder/110417/807538402.jpg
Zanim zielsko z ziemi nie wyjdzie dobrze w górach widać umocnienia z I Wojny Światowej. Cały grzbiet Karpat pocięty zygzakami rowów. Siedzenie w tych dziurach wysoko w górach to był niezły horror.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3285607155-Szlak-graniczny1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2929184155-Szlak-graniczny1700.jpg)
Na szlaku można było spotkać też i takich turystów.
http://s1.bild.me/bilder/110417/512657901.jpg
Za Okrąglikiem pogoda się ze mną drażni. Zaczyna mocniej padać, ubieram kurtkę, zarzucam plecak, 2 minuty, przestaje padać, zdejmuję kurtkę, zarzucam plecak, zaczyna padać, i tak ze trzy razy.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1044372156-Nad-prze__cz_-Nad-Roztokami1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1799478156-Nad-prze__cz_-Nad-Roztokami1700.jpg)
W końcu dochodzę do swojego dzisiejszego celu czyli przełęczy Nad Roztokami.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7805491157-Prze__cz-Nad-Roztokami1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4239377157-Prze__cz-Nad-Roztokami1700.jpg)
Wieczór pięknie spędzony przy ognisku. Dziękuję Słowakom za takie miejsca.
http://s1.bild.me/bilder/110417/164775603.jpg
Zrobiłem jakieś 18 km w poziomie.
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/?topo_ha=2017057608713450
C.D.N.
Ty dziękujesz Słowakom a ja dziękuję Tobie za wspaniałą relację,za wrażenia, za wszystko. Podążam za Tobą krok w krok,śledzę Twoją trasę na mapie i już widzę siebie kiedyś tam(mam nadzieję), gratuluję i pozdrawiam
sir Bazyl
11-05-2017, 19:49
Prawdopodobnie :wink: pierwotna wersja pieśni Czesława Niemena brzmiała tak:
"Mam, tak samo jak ty,
Góry moje a w nich:
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam, kolorowe sny
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
I bieszczadzkie kolorowe dni"
I jak widzę, Ty tak masz, i ja tak mam i jeszcze kilka osób też tak ma :)
Jak zwykle wędrowanie z Tobą to duża przyjemność!
Dzięki.
DZIEŃ 6 - ŚRODA - 3 maja
W nocy budzi mnie burza i ulewa. Domek solidny i nie przecieka. Wstaje pogodny dzień.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7468934163-Prze__cz-Nad-Roztokami1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4711735163-Prze__cz-Nad-Roztokami1700.jpg)
Pasmo Hyrlatej nad Roztokami Górnymi.
http://s1.bild.me/bilder/110417/7378370165-Roztoki-G_rne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3611179165-Roztoki-G_rne1700.jpg)
Dolina niestety się zabudowuje. Powstało wiele nowych domów. Wolę pamiętać ją jako pustą z trzema domami na krzyż.
http://s1.bild.me/bilder/110417/4423517167-Roztoki-G_rne1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1095710167-Roztoki-G_rne1700.jpg)
Miałem wdrapywać się na Hyrlatą, ale mi się odechciało. Przechodziłem już kilka razy to pasmo. Zachciało mi się podreptać po płaskim.
http://s1.bild.me/bilder/110417/9489756168-Za-Roztokami-G_rnymi1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/5003004168-Za-Roztokami-G_rnymi1700.jpg)
Kilka kilometrów i jestem w Majdanie. Otwarty sklep i bar. Klimat swojski, brak łikendowych tłumów, tylko tubylcy. Konsumuję pierogi, popijam piwem. Jest ciepło i błogo.
Wyruszam dalej w stronę Żubraczego.
Prawie Vișeu de Sus...(*)
http://s1.bild.me/bilder/110417/4974887170-Majdan1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4028665170-Majdan1700.jpg)
Prawie Mocanita...(*)
http://s1.bild.me/bilder/110417/1766997172-_ubracze1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3268524172-_ubracze1700.jpg)
(*)... Dla niezorientowanych: https://youtu.be/y8wokzfajhk?t=473
Za Żubraczem czas na las. Obieram kierunek Wysoki Dział.
Bieszczadzkie monstra.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1211685173-Droga-na-Wo_osa_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1011765173-Droga-na-Wo_osa_1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/5713336174-Droga-na-Wo_osa_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/4047684174-Droga-na-Wo_osa_1700.jpg)
Idę większość dnia tyłem do słońca, zaczyna mnie piec przyrumieniony kark, a las nie daje cienia.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8011564175-Droga-na-Wo_osa_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/9950637175-Droga-na-Wo_osa_1700.jpg)
Docieram do grzbietu głównego i Wołosania. Odpoczywam i delektuję się zachomikowanym piwem. Uwaga, lokowanie produktu...
http://s1.bild.me/bilder/110417/5896629176-Wo_osa_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1524118176-Wo_osa_1700.jpg)
Od strony Cisnej, gdzieś daleko, zaczynają mruczeć burze. Mam nadzieję, że dadzą mi dojść do celu przed.
Koegzystencja drzewa i kamienia...
http://s1.bild.me/bilder/110417/5724838180-Wysoki-Dzia_1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/6169771180-Wysoki-Dzia_1700.jpg)
Udaje mi się dojść do bazy Rabe przed burzą. Na bazie jest kilka osób i pies. Miły wieczór przy ognisku i w chatce, gdy spadł deszcz.
http://s1.bild.me/bilder/110417/3919405189-Rabe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1847967189-Rabe1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/8887159186-Rabe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/9974094186-Rabe1700.jpg)
Tego dnia przeszedłem około 22,5 km w poziomie.
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/?topo_ha=2017059257535345
C.D.N.
DZIEŃ 7 - CZWARTEK - 4 maja
Poranek pogodny. Z bazy wyruszam w stronę Baligrodu. Psychicznie wypoczęty, fizycznie zmęczony, zmierzam ku cywilizacji.
http://s1.bild.me/bilder/110417/1513571191-Rabe1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/3648397191-Rabe1700.jpg)
Goni mnie burza. Przy tablicy "Baligród Wita" dopada mnie pokaźna ulewa. Nie ma gdzie się schować więc trzeba iść dalej. Dopadam wiaty przystankowej i czekam prawie godzinę, aż deszcz trochę zelżeje. W końcu udaje się dotrzeć do centrum Baligrodu.
Po jakimś czasie zaczyna się rozpogadzać i znajduję sobie miejsce na Baligrodzkich łąkach.
http://s1.bild.me/bilder/110417/8647147203-Baligr_d1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/1217284203-Baligr_d1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/1138526193-Baligr_d1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/5196926193-Baligr_d1700.jpg)
http://s1.bild.me/bilder/110417/2437159205-Baligr_d1000.jpg (http://s1.bild.me/bilder/110417/2110313205-Baligr_d1700.jpg)
Ostatnia noc. Następnego dnia rano wracam do płaskich widoków i codzienności.
Ostatniego dnia przeszedłem około 10 km:
http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/?topo_ha=2017059270982828
Przez wszystkie dni łącznie przeszedłem około 120 km w poziomie + pewnie kilka kilometrów przewyższeń. Pasek od spodni coś jakby luźniejszy się zrobił.
KONIEC
Wojtek Pysz
11-05-2017, 20:47
Pasek od spodni coś jakby luźniejszy się zrobił.
Przed wojną, panie, to były paski!
A teraz takie byle co.
120 km z takim paskiem przejdziesz i już się rozciągać zaczyna.
bartolomeo
11-05-2017, 21:02
KONIECWiedziałem, że musi nadejść, ale jednak przykro było go zobaczyć. Dzięki za relację!
Jak zawsze Pawel..relacja niesamowita
DUCHPRZESZŁOŚCI
11-05-2017, 23:00
Mogłem wirtualnie uczestniczyć w twojej wyrpie
Dziękuję!
Dusza się rwie by wyruszyć Twoimi śladami albo gdzieś w pobliże ale cho...ne ciało stawia zaciekły opór:mrgreen:
Dzięki za relację.
don Enrico
13-05-2017, 20:59
Moja ocena wątku ma dwa wymiary.
Jeden z pozycji czytacza i oglądacza zdjęć, podziwiam mądrość planowania i ładny opis i zazdrościc się chce
Drugi wymiar jest z pozycji osoby która już na tym forum popełniła ileś relacji i wiem doskonale jak dużo czasu i zaangażowania trzeba wnieść aby w ten sposób podzielić się z bliźnim relacją.
Cieszę się że są jeszcze tacy "którym się chce"
Owszem zjawiają się na forum nowi użytkownicy, aby o coś zapytać albo wnieść pretensje ale na hasła wnoszone przez Mercuna
A jakby tak jeszcze mała relacja w myśl zasady " a co widział i co przeżył...". Jest taka szansa?
odzew jest milczący
Jeszcze raz dziękuję.
Dzięki wszystkim za dobre słowa.
Jako wisienka na torcie filmowe spojrzenie na wyjazd.
https://www.youtube.com/watch?v=CqZiIwX6n3Q
Pięknie jak zawsze! Widać, że nawet w majówkę można znaleźć wśród tłoku również ciche miejsca w naszych Bieszczadach. Śledząc relację, stwierdziłam, że również spędzając majówkę w Bieszczadach "troszkę deptałam Ci po piętach". ;) Chociaż jeśli chodzi o Polańczyk to tym razem nawet przez niego nie przejeżdżałam. Ale!!! Tak się składa, że w tym roku w lipcu czeka mnie odrobina spokojnego wczasowania w Polańczyku więc początek tej Twojej wyprawy już stał się dla mnie inspiracją.8) Dziękuję.
partyzant
18-05-2017, 13:08
Wracam raz jeszcze do tej relacji, bo jest urzekająca i pocieszająca w te dni niebieszczadzkie. Zdjęcia są albumowe i wspaniale oddają charakter Bieszczadów.
Nie powinno się pozwalać żeby takie opisy pokrył kurz.
Relacja zdecydowanie do forumowego leksykonu, który powinien zaowocować jakimś wydawnictwem. Dzięki.
kukuryk92
02-08-2017, 22:35
Dzięki za podlinkowanie tej relacji!
To jest genialne!
A opisy fantastycznie pokrywają się z tym co widzę na mapie! Mam wrażenie jakbym tam był!
Czuję się jeszcze bardziej zachęcony do przemierzenia tej trasy (Terka - Studenne - Hulskie - Zatwarnica).
Tym razem na pewno się uda!
Mam bardzo podobny plan na sierpniowy wypad, z tym że moje odcinki będą ciut dłuższe :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.