PDA

Zobacz pełną wersję : Odszedł Poeta Bieszczadu - Ryszard Szociński



WUKA
27-03-2018, 19:43
Zamyśliłam się, zawspominałam - pierwsze spotkanie z Poetą i pierwsze z Jego Słowem, zachwyt, radość czytania, spotkania, rozmowy, listy (akurat wczoraj odszukane, czekają na powtórne przeczytanie), ale też smutki związane z informacjami o chorobie i słowach "mam mało czasu". Tomiki z dedykacjami, bardzo osobistymi, przedłużą ten czas, zostaną zastygłą kroplą refleksji, przeżyć, bacznych obserwacji życia i opisem Bieszczadu - najpiękniejszym jaki mi przyszło czytać! Dziękuję Ci, Rychu, za to wszystko! WUKA (fot.Michał Prewysz-Kwinto)
44403

don Enrico
27-03-2018, 20:56
Taka kolej rzeczy.
Czy chcemy czy nie, my tez w tej kolejce stoimy.
Dla mnie do końca zostanie w pamięci spotkanie , gdy pozwolił mi odczytać swoje opowiadanie o powracającym mieszkańcu Bieszczadów ze wschodniego dobrobytu
Rzecz się działa w jego klimatach 44404
.
Pewne wrażenia zostają, choć obiektywnie mijają

Piotr Niedziela
27-03-2018, 23:17
Tak się składa, że dość często uczestniczę w odchodzeniu wielkich osób z tego świata, i taka jest kolej losu, ale też ważna jest perspektywa, która nas czeka.... Zostaje piękna
pamięć o tych, którzy odeszli....

Piskal
28-03-2018, 07:25
Zostawił przyjaciół by się spotkać z przyjaciółmi. Trzymaj się Rysiu. Do zobaczenia.

Slav
28-03-2018, 11:38
"Na radość i śmiech" zostały książki,tomiki,opowiadania.

BieszczadniętyW
30-03-2018, 14:49
Powędrował na piękniejsze połoniny. RIP
http://www.bieszczadzka24.pl/aktualnosci/zawsze-byl-dla-ludzi%E2%80%A6/3251

Yosarian
30-03-2018, 18:54
No i jak się teraz przywitać będzie z Cisna?

partyzant
30-03-2018, 20:42
W wakacje wstąpiłem do Atamanii i zmartwiłem się. Gospodarz z kimś rozmawiał lecz głos wskazywał, że nie jest dobrze. Pomyślałem, że medycyna w tych latach czyni ogromne postępy więc pewnie się podleczy, będzie dobrze. Niestety, sprawy potoczyły się inaczej, bardzo żal.

Ryszard Szociński urodził się w moich stronach w Urzędowie koło Kraśnika. Mieszkam bliżej Opola Lubelskiego ale przy dawnym gościńcu urzędowskim. Dawniej tym gościńcem jechały spod Urzędowa(z Bęczyna) furmanki załadowane glinianymi garnkami, jechały na targ do Opola, babcia mi mówiła. Babcia też zmarła rok temu ale urodziła się w 1913! A Ryszard w 1947.

Yosarian
03-04-2018, 12:33
https://www.youtube.com/watch?v=HhlLsLRDawk