PDA

Zobacz pełną wersję : Tragedia na stokach Pliszki !



jojo
02-06-2018, 23:33
KOMUNIKAT:
Wczoraj w godzinach wieczornych czasu polskiego na stokach szczytu Pliszka doszło do tragicznych wydarzeń.
Podczas ataku szczytowego doszło do tragedii. Prawdopodobnie szczyt został zdobyty przez dwóch wspinaczy.
Jeden z nich prawdopodobnie zszedł na drugą zachodnią stronę grani - jego losy są nieznane, telefon milczy.
Natomiast drugi wspinacz (prawdopodobnie już po zdobyciu szczytu Pliszka) schodząc wschodnią ostrą granią poślizgną się ,
"poleciał" w dół i nie może się samodzielnie poruszać. Kontakt z nim jest bardzo utrudniony.
Ekipa ratowników z bazy wysuniętej wyrusza na pomoc .....

don Enrico
03-06-2018, 12:32
Przecież zachodnia grań to jest przepaść. Tam nie można zejść, co najwyżej zjechać na linie.
Coś mi tu nie pasuje

Jimi
03-06-2018, 23:51
"w godzinach wieczornych czasu polskiego" :) :) :) Zapowiada się ciekawie! Trawers Pliszki?!?!?! Nie może być !!! Nie słyszałam, by komuś wcześniej się to udało! Ale że jak - ten pierwszy zostawił tego drugiego samego? W takich warunkach? Czy to ten drugi zostawił samego tego pierwszego?

jojo
04-06-2018, 18:41
Przecież zachodnia grań to jest przepaść. Tam nie można zejść, co najwyżej zjechać na linie.
Coś mi tu nie pasuje
No też się Heniu bałem, że wspinacz Piłsudczyk spadł ze skał podszytowych Pliszki.

- - - Updated - - -


"Trawers Pliszki?!?!?! Nie może być !!! Nie słyszałam, by komuś wcześniej się to udało!
Okazało się, że wspinacz po zdobyciu Pliski zrobił trawers Pliszki - ale bardziej tak od strony trochę północnej a potem trochę południowej.
I mu się udało !!!!! :-D Zgubił tylko karimatę - a noc przyszła szybko i niepostrzeżenie ......

jojo
04-06-2018, 20:04
Akcja ratunkowa się powiodła. Obaj wspinacze przeżyli i zostali troszkę "hospitalizowani" i medycznie "skonsultowani"
Piłsudczyk - o świcie przez ukraińską babuszkę w Łubni.

A Chlebuś - niestety przez Pana doktora ortopedę na SOR w kraju
(odmówił stanowczo hospitalizacji i konsultacji w Welikim Bereznym)
44718

jojo
04-06-2018, 21:09
Ale po kolei.
Nic nie zapowiadało problemów.
Wyprawa rozpoczęła się transferem Rzeszów -Ubla (SK)
Po wypakowaniu całego ekwipunku wyprawowego

44719

- startujemy pokonując granicę SK-UA

don Enrico
04-06-2018, 22:48
Pierwsze co zrobiłem to odszukałem na górnym pasku opcję "oceń ten wątek"
i kliknąłem na zły
Bo nie po to ja się stresuję informacjami z tytułem " tragedia" aby dowiedzieć się na koniec że ktoś się pogubił (czy jakoś tam)
Dla mnie to była typowa prowokacja w stylu ukraińskim , że ogłosili wszem światu że ruscy zabili niewygodnego dziennikarza a potem okazało się że żyje , a to był tylko taki żart po ukraińsku.
Na ostatnim spotkaniu KIMB-owym też spotkałem się z relacjami że na Ukrainie biją
Dopiero sprowadzenie tematu do konkretów wyjaśniało sytuację.
Ważne że wszyscy przeżyli (bo dla mnie zejście w przepaść Pliszki jest niewyobrażalna)
Pliszka - góra magiczna - łatwa i zarazem okropna, bo takiej przepaści nie znajdziesz nigdzie.

Wojtek Pysz
04-06-2018, 23:11
Pliszka - góra magiczna - łatwa i zarazem okropna, bo takiej przepaści nie znajdziesz nigdzie.
Ja myślę, że by znalazł ... Ale ta też jest niezła. Próba sfotografowania z góry nie powiodła się. Bałem się dalej wychylić;-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/szczerbin/900/WP_2016-07-16_12-44-35_IMG_6271-800.JPG

komisaRz von Ryba
04-06-2018, 23:18
Ciekaw jestem jak się dalej historia potoczy, nie wspominając jaki był wpływ nawadniana napojów bo gorąco i czy też była burza (nie chodzi mi o okręt ani o akcje wojskową w obu przypadkach było by przez B, tylko jak szybko z góry pada dużo deszczu i są efekty dźwiękowe i oślepiające)

bieszczadzka kuna
05-06-2018, 08:31
Nikt się nie pogubił! Jeden osobnik płci męskiej trenuje do Biegu Rzeźnika, potrzebował po prostu więcej ruchu, niż pozostała cześć ekipy z wyprawy. Umyślił sobie, że jednokrotne zdobycie Pliszki to mało i wspiął się na szczyt dwukrotnie i za każdym razem w drodze powrotnej lądował w Łubni. Stwierdzam, że wyjazd był jednym z lepszych tego sezonu.

jojo
13-06-2018, 06:59
Bo nie po to ja się stresuję informacjami z tytułem " tragedia"
Tych co przestraszyłem - przepraszam troszeczkę.
Ale tak przez chwilę rzeczywiście wycieczka się Nam wymknęła z pod kontroli i wyglądało groźnie.
Tytuł oczywiście troszkę podkręciłem żeby zwiększyć "oglądalność" na naszym forum - takie czasy przyszły ....:-D

jojo
13-06-2018, 07:21
Idziemy sobie z granicy SK/UA do Wielkiego Bereznego
fajna, krótka wycieczka - 4,5 km

44724 44725 44726


Zwiedzamy knajpki Wielkiego Bereznego i lądujemy na dworcu elektriczek.

44727 44728 44729


wsiadamy do elektriczki relacji Użgorod - Sianki

44730 44731


Na trasie w kierunku Sianek za oknem dużo wiaduktów i tuneli

44732

wysiadamy i turlamy się na nocleg.

44733

jojo
13-06-2018, 08:09
Oczywiście "wylądowaliśmy" i turlamy się na nocleg po:

44734

SZCZERBYNIE


Rozbijamy się za tunelem, gdzie już chyba kiedyś spałem z Heniem... :-D

44735 44736

jojo
14-06-2018, 18:41
DZIEŃ 2
Rankiem wstajemy i po okazaniu paszportów przy tunelu pogranicznikowi,
idziemy sobie dalej, generalnie wzdłuż sistiemy w stronę Werchowiny Bystrej
44737 44738

widoczek w stronę Wołosianki i Użoka
44739

Po drodze, jak nam Bazyl opowiedział - "nieczynna" już niestety knajpka z widokiem na Tarnicę,
44740

Na ostatnim planie - po prawej "Nasza" Tarnica , po lewej Pliszka
44741

Tarnica solo
44742

Widoczek na wiadukt i stację "PKP" :-D w Szczerbynie
44743

Szlak ze Szczerbyna do Werchowiny Bystrej coraz bardziej zarasta,
dlatego po lekkim chaszczowaniu w lesie bardzo cieszą widoczki nad Werchowiną

Widoczek w kierunku Czeremchy, Pliszki i Tarnicy
44744

leżymy na łące pod górką
44745

Pliszka i kawałek "Naszych" Bieszczadów
44746

jojo
14-06-2018, 19:19
i cd. DZIEŃ 2

W Werchowinie Bystrej chłodzimy się - bo dzień jest upalny,
(przygotowując się do ataku szczytowego Pliszki :-D)

pod mostem też ....
44748

w wolnych chwilach :-D - robimy fotki kwiatuszków i stogów siana (u nas już takich nie ma)
44749 44750 44751

i pod wieczór ATAKUJEMY Pliszkę
44754

przydrożny byk
44752

cerkiew w Wechowinie Bystrej
44753

domek na drzewie
44755 44756

don Enrico
14-06-2018, 20:31
(...)
leżymy na łące pod górką
44745

(...)
Ta górka to Kleva, bardzo ciekawa, warto się tam wdrapać , tylko przeważnie kończy się to odpoczynkiem u jej stóp.
Miałem kiedyś pomysł zorganizowania konkursu piękności górek bieszczadzkich, i tam ona miała startować.

jojo
15-06-2018, 08:55
Ta górka to Kleva, bardzo ciekawa, warto się tam wdrapać , tylko przeważnie kończy się to odpoczynkiem u jej stóp.
Miałem kiedyś pomysł zorganizowania konkursu piękności górek bieszczadzkich, i tam ona miała startować.

To prawda Heniu - sam już 2 razy leżałem pod tą górką - muszę następnym razem się wdrapać.
Ładna i fotogeniczna też jest.

jojo
15-06-2018, 09:05
I kończymy po woli 2 dzień

jeszcze rzut oka na Werchowinę Bystrą
44757


Rozbijamy się na stokach Pliszki,
44758 44759

na których rozegrała się wieczorem "tragedia" opisana na początku relacji w komunikacie :-D

jojo
26-06-2018, 19:29
O poranku
44767

się pakujemy
44768

Ekipa ratowników przygotowuje się do zniesienia kolegi,poszkodowanego wieczorem na stokach Pliszki
44769 44770

Po zniesieniu w doliny, czekamy na transport na granicę do UBLI.
Załatwiliśmy u pograniczników - jechaliśmy z umundurowanym żołnierzem armii UA, samochodem na polskich blachach.
44771

jojo
26-06-2018, 22:03
czekając bawimy się też z kotkiem
44773 44772

Potem szybkie przenoszenie Wojtka przez piesze przejście UA/SK w Ubli
i wskakujemy w zaparkowany po Słowackiej stronie u gospodarza samochód.

Jadąc na sygnale do szpitala musimy się posilić,
już na rodzimej ziemi i przy cudownym źródełku
44774

Przy wyjeździe z Bieszczad (-ów) żegna nas Wilk z Komańczy.
44775


I dalej prujemy na izbę przyjęć w Rzeszowie ....


A reszta Ekipy w tym czasie chyba zeszła z Pliszki i podąża w kierunku Czeremchy.

Ale to już musiałby opisać i wkleić fotki któryś z Kolegów lub Koleżanka Kuna .....:-D