Zobacz pełną wersję : Tragedia na stokach Pliszki !
KOMUNIKAT:
Wczoraj w godzinach wieczornych czasu polskiego na stokach szczytu Pliszka doszło do tragicznych wydarzeń.
Podczas ataku szczytowego doszło do tragedii. Prawdopodobnie szczyt został zdobyty przez dwóch wspinaczy.
Jeden z nich prawdopodobnie zszedł na drugą zachodnią stronę grani - jego losy są nieznane, telefon milczy.
Natomiast drugi wspinacz (prawdopodobnie już po zdobyciu szczytu Pliszka) schodząc wschodnią ostrą granią poślizgną się ,
"poleciał" w dół i nie może się samodzielnie poruszać. Kontakt z nim jest bardzo utrudniony.
Ekipa ratowników z bazy wysuniętej wyrusza na pomoc .....
don Enrico
03-06-2018, 12:32
Przecież zachodnia grań to jest przepaść. Tam nie można zejść, co najwyżej zjechać na linie.
Coś mi tu nie pasuje
"w godzinach wieczornych czasu polskiego" :) :) :) Zapowiada się ciekawie! Trawers Pliszki?!?!?! Nie może być !!! Nie słyszałam, by komuś wcześniej się to udało! Ale że jak - ten pierwszy zostawił tego drugiego samego? W takich warunkach? Czy to ten drugi zostawił samego tego pierwszego?
Przecież zachodnia grań to jest przepaść. Tam nie można zejść, co najwyżej zjechać na linie.
Coś mi tu nie pasuje
No też się Heniu bałem, że wspinacz Piłsudczyk spadł ze skał podszytowych Pliszki.
- - - Updated - - -
"Trawers Pliszki?!?!?! Nie może być !!! Nie słyszałam, by komuś wcześniej się to udało!
Okazało się, że wspinacz po zdobyciu Pliski zrobił trawers Pliszki - ale bardziej tak od strony trochę północnej a potem trochę południowej.
I mu się udało !!!!! :-D Zgubił tylko karimatę - a noc przyszła szybko i niepostrzeżenie ......
Akcja ratunkowa się powiodła. Obaj wspinacze przeżyli i zostali troszkę "hospitalizowani" i medycznie "skonsultowani"
Piłsudczyk - o świcie przez ukraińską babuszkę w Łubni.
A Chlebuś - niestety przez Pana doktora ortopedę na SOR w kraju
(odmówił stanowczo hospitalizacji i konsultacji w Welikim Bereznym)
44718
Ale po kolei.
Nic nie zapowiadało problemów.
Wyprawa rozpoczęła się transferem Rzeszów -Ubla (SK)
Po wypakowaniu całego ekwipunku wyprawowego
44719
- startujemy pokonując granicę SK-UA
don Enrico
04-06-2018, 22:48
Pierwsze co zrobiłem to odszukałem na górnym pasku opcję "oceń ten wątek"
i kliknąłem na zły
Bo nie po to ja się stresuję informacjami z tytułem " tragedia" aby dowiedzieć się na koniec że ktoś się pogubił (czy jakoś tam)
Dla mnie to była typowa prowokacja w stylu ukraińskim , że ogłosili wszem światu że ruscy zabili niewygodnego dziennikarza a potem okazało się że żyje , a to był tylko taki żart po ukraińsku.
Na ostatnim spotkaniu KIMB-owym też spotkałem się z relacjami że na Ukrainie biją
Dopiero sprowadzenie tematu do konkretów wyjaśniało sytuację.
Ważne że wszyscy przeżyli (bo dla mnie zejście w przepaść Pliszki jest niewyobrażalna)
Pliszka - góra magiczna - łatwa i zarazem okropna, bo takiej przepaści nie znajdziesz nigdzie.
Wojtek Pysz
04-06-2018, 23:11
Pliszka - góra magiczna - łatwa i zarazem okropna, bo takiej przepaści nie znajdziesz nigdzie.
Ja myślę, że by znalazł ... Ale ta też jest niezła. Próba sfotografowania z góry nie powiodła się. Bałem się dalej wychylić;-)
http://ciekawe.tematy.net/2016/szczerbin/900/WP_2016-07-16_12-44-35_IMG_6271-800.JPG
komisaRz von Ryba
04-06-2018, 23:18
Ciekaw jestem jak się dalej historia potoczy, nie wspominając jaki był wpływ nawadniana napojów bo gorąco i czy też była burza (nie chodzi mi o okręt ani o akcje wojskową w obu przypadkach było by przez B, tylko jak szybko z góry pada dużo deszczu i są efekty dźwiękowe i oślepiające)
bieszczadzka kuna
05-06-2018, 08:31
Nikt się nie pogubił! Jeden osobnik płci męskiej trenuje do Biegu Rzeźnika, potrzebował po prostu więcej ruchu, niż pozostała cześć ekipy z wyprawy. Umyślił sobie, że jednokrotne zdobycie Pliszki to mało i wspiął się na szczyt dwukrotnie i za każdym razem w drodze powrotnej lądował w Łubni. Stwierdzam, że wyjazd był jednym z lepszych tego sezonu.
Bo nie po to ja się stresuję informacjami z tytułem " tragedia"
Tych co przestraszyłem - przepraszam troszeczkę.
Ale tak przez chwilę rzeczywiście wycieczka się Nam wymknęła z pod kontroli i wyglądało groźnie.
Tytuł oczywiście troszkę podkręciłem żeby zwiększyć "oglądalność" na naszym forum - takie czasy przyszły ....:-D
Idziemy sobie z granicy SK/UA do Wielkiego Bereznego
fajna, krótka wycieczka - 4,5 km
44724 44725 44726
Zwiedzamy knajpki Wielkiego Bereznego i lądujemy na dworcu elektriczek.
44727 44728 44729
wsiadamy do elektriczki relacji Użgorod - Sianki
44730 44731
Na trasie w kierunku Sianek za oknem dużo wiaduktów i tuneli
44732
wysiadamy i turlamy się na nocleg.
44733
Oczywiście "wylądowaliśmy" i turlamy się na nocleg po:
44734
SZCZERBYNIE
Rozbijamy się za tunelem, gdzie już chyba kiedyś spałem z Heniem... :-D
44735 44736
DZIEŃ 2
Rankiem wstajemy i po okazaniu paszportów przy tunelu pogranicznikowi,
idziemy sobie dalej, generalnie wzdłuż sistiemy w stronę Werchowiny Bystrej
44737 44738
widoczek w stronę Wołosianki i Użoka
44739
Po drodze, jak nam Bazyl opowiedział - "nieczynna" już niestety knajpka z widokiem na Tarnicę,
44740
Na ostatnim planie - po prawej "Nasza" Tarnica , po lewej Pliszka
44741
Tarnica solo
44742
Widoczek na wiadukt i stację "PKP" :-D w Szczerbynie
44743
Szlak ze Szczerbyna do Werchowiny Bystrej coraz bardziej zarasta,
dlatego po lekkim chaszczowaniu w lesie bardzo cieszą widoczki nad Werchowiną
Widoczek w kierunku Czeremchy, Pliszki i Tarnicy
44744
leżymy na łące pod górką
44745
Pliszka i kawałek "Naszych" Bieszczadów
44746
i cd. DZIEŃ 2
W Werchowinie Bystrej chłodzimy się - bo dzień jest upalny,
(przygotowując się do ataku szczytowego Pliszki :-D)
pod mostem też ....
44748
w wolnych chwilach :-D - robimy fotki kwiatuszków i stogów siana (u nas już takich nie ma)
44749 44750 44751
i pod wieczór ATAKUJEMY Pliszkę
44754
przydrożny byk
44752
cerkiew w Wechowinie Bystrej
44753
domek na drzewie
44755 44756
don Enrico
14-06-2018, 20:31
(...)
leżymy na łące pod górką
44745
(...)
Ta górka to Kleva, bardzo ciekawa, warto się tam wdrapać , tylko przeważnie kończy się to odpoczynkiem u jej stóp.
Miałem kiedyś pomysł zorganizowania konkursu piękności górek bieszczadzkich, i tam ona miała startować.
Ta górka to Kleva, bardzo ciekawa, warto się tam wdrapać , tylko przeważnie kończy się to odpoczynkiem u jej stóp.
Miałem kiedyś pomysł zorganizowania konkursu piękności górek bieszczadzkich, i tam ona miała startować.
To prawda Heniu - sam już 2 razy leżałem pod tą górką - muszę następnym razem się wdrapać.
Ładna i fotogeniczna też jest.
I kończymy po woli 2 dzień
jeszcze rzut oka na Werchowinę Bystrą
44757
Rozbijamy się na stokach Pliszki,
44758 44759
na których rozegrała się wieczorem "tragedia" opisana na początku relacji w komunikacie :-D
O poranku
44767
się pakujemy
44768
Ekipa ratowników przygotowuje się do zniesienia kolegi,poszkodowanego wieczorem na stokach Pliszki
44769 44770
Po zniesieniu w doliny, czekamy na transport na granicę do UBLI.
Załatwiliśmy u pograniczników - jechaliśmy z umundurowanym żołnierzem armii UA, samochodem na polskich blachach.
44771
czekając bawimy się też z kotkiem
44773 44772
Potem szybkie przenoszenie Wojtka przez piesze przejście UA/SK w Ubli
i wskakujemy w zaparkowany po Słowackiej stronie u gospodarza samochód.
Jadąc na sygnale do szpitala musimy się posilić,
już na rodzimej ziemi i przy cudownym źródełku
44774
Przy wyjeździe z Bieszczad (-ów) żegna nas Wilk z Komańczy.
44775
I dalej prujemy na izbę przyjęć w Rzeszowie ....
A reszta Ekipy w tym czasie chyba zeszła z Pliszki i podąża w kierunku Czeremchy.
Ale to już musiałby opisać i wkleić fotki któryś z Kolegów lub Koleżanka Kuna .....:-D
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.