Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Pikuj - instrukcja obsługi



don Enrico
19-08-2018, 13:27
W powodzi poplątanych pytań i wątków pozwoliłem sobie podać podstawowe informacje dla tych którym po głowie chodzi Pikuj.
Pasmo Pikuja leży w ukraińskich Karpatach i zaczyna się od Przełęczy Użockiej, czy tuż za granicą.
Aby się tam dostać trzeba przekroczyć granicę. Najbliższe przejścia graniczne to
- samochodowe w Krościenku (od Polski)
- pieszo/ samochodowe Ubla (od Słowacji)
Pasmo Pikuja ciągnie się ponad 20 kilometrów , (dla porównania to tak, jakby połączyć Wetlińską z Caryńską i dołożyć Szeroki z Tarnicą )
Dla zobrazowania zrobiłem odręczny obrazek pasma Pikuja, sam szczyt leży prawie na jego końcu.
.
44963
.
Kolorem żółtym oznaczone są połoniny tego pasma leżące ponad 1000 m.npm.
Jak z tej mapki widać jest to stosunkowo proste dla orientacji , bo nie ma wiele skomplikowanych bocznych grzbietów.
Chcąc przejść całe pasmo trzeba poświęcić 2-3 dni. Wiele problemów stwarza na początek logistyka.
Najłatwiej z Polski można dojechać własnym samochodem przez przejście w Krościenku i dotrzeć do wybranego punktu startu.
Na czerwono zaznaczyłem drogi krajowe , które (przeważnie) mają dobrą nawierzchnię.
Również drogi powiatowe narysowane na żółto są przejezdne (może być połatana nawierzchnia)
Drogi lokalne rysowane na fioletowo to jest już wyzwanie dla samochodu i kierowcy, są w złym stanie ale do przejechania w tempie 10 km/godz
Droga Roztoki - Użok narysowana przerywaną fioletową linią jest przeznaczona dla czołgów, albo wozów konnych.
.
Dobrze, a jak dotrzeć komunikacją publiczną ?
Tu trzeba więcej czasu. Najpierw trzeba dotrzeć do Lwowa i stąd pociągiem. Są do wyboru dwie linie kolejowe jadące przez Karpaty.
1. Lwów - Sambor- Turka - Sianki
2. Lwów - Stryj- Wołowiec
Jeśli chcemy dotrzeć do jakiejś wioski pozostają nam busy zwane tu "marszrutkami"
Do wsi od strony lwowskiej (Karpackie, Libuchora, Husne) jadą te od strony miasteczka Turka (przez Borynię)
Rozkład jazdy z Turki jest tu (http://www.turka.net.ua/?page_id=1140)
Do wsi położonych od strony zakarpackiej (Bisałowice, Bukowiec, Roztoka) jadą te od strony Wołowca
Przykładowy rozkład busów z Wołowca tu
(http://bus.com.ua/cgi-bin/tablo.pl?as=210900)
Są też autobusy dalekobieżne relacji Lwów - Użgorod które przejeżdżają przez Biłasowice , a więc ewentualny punkt startowy na pasmo

PaweleS
20-08-2018, 09:27
Dzięki raz jeszcze don Enrico.
Bardzo pomocy wątek. Oczywiście wraz z poprzednimi.
Muszę jeszcze ten rozkład z Turki przeanalizować :)

yamat
20-08-2018, 14:51
a jak Krościenko wygląda czasowo? Ile trzeba liczyć na granice?

Gipsar
20-08-2018, 19:33
Nam dwa tygodnie temu ok południa, zajęło 30 min. Mogło być z 10 min szybciej gdybyśmy od razu ustawili się we właściwej kolejce.
Ale to było dwa tyg temu. Jak będzie gdy Ty się będziesz wybierał - nie wiadomo

don Enrico
20-08-2018, 21:22
Jak już wspomniałem pasmo Pikuja ma ponad 20 km, czyli pokonując je idziemy ciągle na wysokościach przekraczających 1000 m.npm. Zejścia i podejścia do kolejnych szczytów to przewyższenia rzędu 100-200 metrów. Jeśli trafimy na pogodę, mamy nieustające widowisko pochłanianych widoków z dużym udziałem polskich Bieszczadów. Czasami od tego "szczytowania" w głowie się kręci.
Aby nie było za łatwo trzeba wiedzieć że na całym paśmie nie ma schronisk, hoteli, punktów gastronomicznych, nie znajdziemy również kolib, bacówek, szałasów,.
Nie ma niczego - jakby powiedział klasyk reklamy.
Co można zobaczyć oprócz niesamowitych widoków ? Można zobaczyć jak Bieszczady wyglądały dawniej , przedwojenne. Wypas krów lub koni, można spotkać sporadycznie pasterzy, lub zbieraczy borówek ect. Można spotkać się z archaicznym sposobem wykorzystywania połonin jako źródła paszy (koszenie, zbieranie) , ale to tylko ciekawostki dla koneserów. Spotykałem na szlaku młodych ludzi którzy w ogóle tego nie zauważali, interesowało ich tylko to jak najszybciej przejść.
Ktoś zapyta : jaki ma sens najszybsze szczytowanie ?
Nie wiem.
Wracając do spraw zaopatrzenia. Na całej długości jest tylko kilka miejsc gdzie można pobrać wodę. Postaram się na mapce zaznaczyć te główne.
Całą resztę potrzebną do życia trzeba zapakować w plecak i włożyć na własne plecy.
Nie ma też co liczyć na pomoc jakiegoś GOPRu , w razie trudnych sytuacji trzeba liczyć przede wszystkim na siebie.
.
Najtrudniejszy logistycznie jest powrót. Jeśli wystartowaliśmy z jakiegoś punktu i chcemy do niego wrócić, to trzeba ten problem rozwiązać.
Przykładowo starujemy z Sianek i po przejściu całego pasma dochodzimy do Biłasowicy. Nie ma żadnej kombinacji aby komunikacją publiczną wrócić na start.
Pozostaje tylko negocjowanie z miejscowymi posiadaczami samochodów, aby wykonali usługę taxiarską i wynegocjować cenę za jaką nas podwiozą
Jak znaleźć w danej wsi właścicieli samochodów ? (jest ich z reguły kilku)
W tym celu udajemy się do najbliższego magazinu (znaczy po polsku sklepu) i wypytujemy.
Podstawowa zasada na Ukrainie, każdy sklep we wsi to najlepsze centrum informacji. Ludzie są przychylni i chętnie pomagają w takich sytuacjach.
W licznych relacjach umieszczanych na naszym forum znajdziemy kolejne potwierdzenie tego.


a jak Krościenko wygląda czasowo? Ile trzeba liczyć na granice?
Granica ma to do siebie , że jest nieobliczalna na co znajdziesz potwierdzenie w sąsiednim wątku (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/9892-Piszkonia-i-Strimba-za-jednym-zamachem?p=174398#post174398)

yamat
21-08-2018, 18:03
Dzięki Panowie. Życie pokaże.

adr.samul
31-07-2019, 14:03
Szanowni Forumowicze,
wybieramy się około 16 sierpnia na ukraińską stronę. Czy ktoś może jechał ostatnio trasą od polskiej granicy do Sianek? Da się tam dojechać zwykłym osobowym autem? Oczywiście bez wymiany zawieszenia po powrocie :)
Zdjęcia na Google Street View nie zachęcają... :)

bartolomeo
31-07-2019, 14:23
Da się. Zaryzykowałbym nawet dopisek: "Bez problemów".

don Enrico
31-07-2019, 21:07
Szanowni Forumowicze,
wybieramy się około 16 sierpnia na ukraińską stronę. Czy ktoś może jechał ostatnio trasą od polskiej granicy do Sianek? Da się tam dojechać zwykłym osobowym autem? Oczywiście bez wymiany zawieszenia po powrocie :)
Zdjęcia na Google Street View nie zachęcają... :)
Popatrz na datę wykonania zdjęć street-view
Jakieś dwa-trzy lata temu na odcinku Krościenko- Chyrów pojawił się nowy asfalt (ale już w paru miejscach łatany)
Chyrów-Stary Sambor to paczłerk , ale bez większych dziur (na te małe nie zwracamy uwagi)
Stary Sambor - Sianki to odcinek z nowym gładkim asfaltem (gdzieś na którymś moście jeszcze była stara nawierzchnia)
... dalej na południe w stronę Użoka niestety , bez zmian , znaczy kiepsko

Wojtek Pysz
03-08-2019, 20:31
W ramach instrukcji obsługi zapytuję, czy aktualnie jeździ coś "kursowego" z Husnego Wyżnego do Turki?
Uprzedzająco odpowiadam, że adresy do rozkładów jazdy znam;-)

don Enrico
04-08-2019, 19:58
Szukałem , ale bezskutecznie.
Wychodzi na to najbliższa miejscowość gdzie docierają marszrutki to Wysockie Wierchne
Znalazłem też do Libuchory jeden kurs dziennie z Turki
Ja bym spróbował jeszcze wysłać maila do gościa który tam mieszka
info@husnewyz114.com.ua

Wojtek Pysz
04-08-2019, 20:22
Znalazłem też do Libuchory jeden kurs dziennie z Turki
Co ciekawe - nie widać w "tureckim" rozkładzie autobusu z Libuchory do Turki. Jeśli jeżdżą tylko w jedną stronę, to sporo ich tam musi już stać:-)

adr.samul
09-08-2019, 14:31
Podpowiedzcie proszę, w jaką mapę wyposażyć się na wyprawę "Sianki -> Pikuj"? Znalazłem kilka wydawnictw, ale nie wiem które lepsze ;)

don Enrico
12-08-2019, 11:59
Dostępne są dwie dobre mapy (czeska i ukraińska) , różniące się niuansami.
Pasmo Pikuja jest łatwe do orientacji w czasie ładnej pogody. Gorzej gdy otuli Cię tuman (chmura) wówczas przydadzą się czeskie mapy które zainstalowałeś sobie w smarkfonie jeszcze w domu no i (+ obie ołasti - oczywiście) . Bez dodatkowych kosztów poprowadzą do celu.

bartolomeo
12-08-2019, 16:34
Jest jeszcze wydana przez Compass mapa Użański Park Narodowy (http://www.compass.home.pl/klient/!Sklep/Zoomify/UzanskiPN_11_img/index.html). Nakład papierowy wyczerpany, ale można kupić wersję elektroniczną (https://www.compass.krakow.pl/pl/searchquery/u%C5%BCa%C5%84ski/1/phot/5?url=u%C5%BCa%C5%84ski). Gdybym miał wybrać jedną mapę wybrałbym jednak ukraińską mapę Верховинський Вододільний Хребет. Полонина Руна (http://astur.com.ua/shop-online/atlas-and-maps/product/75-karta-verkhovinskij-vododilnij-khrebet-polonina-runa.html).

adr.samul
18-08-2019, 23:28
Dzięki wszystkim za udzielone tu informacje. Dzięki Wam udało mi się przejść całe pasmo Pikuja i szczęśliwie wrócić do domu :)
Informacje które mogą się przydać przyszłym wędrowcom:
- przejście graniczne w Krościenku (do jakieś 20 minut) spowrotem troszkę dłużej - ponad 4 godziny.
- jakość dróg dobra, od granicy do Starego Samboru dziurawy asfalt, od Starego Samboru do Sianek idealnie gładki i szeroki asfalt, od Sianek do Użoka coś co kiedyś było asfaltem.
- Auto zostawiliśmy w Użoku, po prawej stronie drogi jadąc od Sianek jest coś w stylu hotelu/ośrodka wypoczynkowego. Za 3 dni - 300 hrywien.
- na połonine są 2 dobre miejsca na nocleg, pierwsze za szczytem "Starostyna" - jest miejsce na ognisko i podobno blisko jest źródło. Drugie miejsce jest przed Wielkim Wierchem - osłonięte skałami, przygotowane palenisko.
My zeszlismy z Pikuja szlakiem do Biłasovicy. W pierwszym spotykanym sklepie/barze (przed nim mnóstwo aut turystów) miła Pani po krótkiej rozmowie zorganizowała nam transport spowrotem do Użoka. Po 15 minutach przyjechał Vasyl i w niecałą godzinkę byliśmy na miejscu. Koszt 700 hrywien. Może nie mało, ale szybko i w miarę komfortowo :)

I jeszcze jedno - brunatna plama poruszająca się na szczycie przed nami to niekoniecznie misiu, nam trafił się samotny koń :D

don Enrico
19-08-2019, 21:14
(...)
Informacje które mogą się przydać przyszłym wędrowcom:
- przejście graniczne w Krościenku (do jakieś 20 minut) spowrotem troszkę dłużej - ponad 4 godziny.
Pewnikiem wracałeś w niedzielę po południu, wtedy jest największy ruch z Ukrainy do Polski


- jakość dróg dobra, od granicy do Starego Samboru dziurawy asfalt, od Starego Samboru do Sianek idealnie gładki i szeroki asfalt, od Sianek do Użoka coś co kiedyś było asfaltem.
- Auto zostawiliśmy w Użoku, po prawej stronie drogi jadąc od Sianek jest coś w stylu hotelu/ośrodka wypoczynkowego. Za 3 dni - 300 hrywien.

Ciekawsza wersja to zostawienie samochodu w Siankach i zjechanie elektriczką poprzez wiadukty i tunele do Wołosianki
Opłata za parking dość spora


- na połonine są 2 dobre miejsca na nocleg, pierwsze za szczytem "Starostyna" - jest miejsce na ognisko i podobno blisko jest źródło. Drugie miejsce jest przed Wielkim Wierchem - osłonięte skałami, przygotowane palenisko.

Na Połoninie Pikuja są 4 dobre miejsca biwakowe z wodą . To o którym piszesz, jest najładniejsze, to Pańska Dolina , czyli miejsce z ruinami dawnego polskiego schroniska (pewnie zajrzeliście tam ?)


My zeszlismy z Pikuja szlakiem do Biłasovicy. W pierwszym spotykanym sklepie/barze (przed nim mnóstwo aut turystów) miła Pani po krótkiej rozmowie zorganizowała nam transport spowrotem do Użoka. Po 15 minutach przyjechał Vasyl i w niecałą godzinkę byliśmy na miejscu. Koszt 700 hrywien. Może nie mało, ale szybko i w miarę komfortowo :)

(..)
Powrót do samochodu to często trudny logistycznie temat, rozpracowaliście superowo

sir Bazyl
19-08-2019, 23:03
Pewnikiem wracałeś w niedzielę po południu, wtedy jest największy ruch z Ukrainy do Polski
Generalnie jak się już wielokrotnie przekonaliśmy z przekraczaniem granicy to wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo :)
Tydzień temu w sobotę koło południa wyjazd na UA przez Krościenko dwie godziny dwadzieścia minut. Strona granica.gov.pl podawała czas 0 godz. :) - tacy są dowcipni.
Powrót w nocy z piątku na sobotę a więc w teorii nie powinno być tragicznie, przez Korczową - 5 godzin.

_PrEzY_
25-01-2020, 00:36
Na Połoninie Pikuja są 4 dobre miejsca biwakowe z wodą . To o którym piszesz, jest najładniejsze, to Pańska Dolina , czyli miejsce z ruinami dawnego polskiego schroniska (pewnie zajrzeliście tam ?)



Gdzie są pozostałe źródełka ? I jak z jakością wody ? Filtrować / lub jakieś tabletki aby ewentualnie woda była zdatna do picia ? Czy bezpośrednio ze źródełek ?

don Enrico
25-01-2020, 19:56
Chcesz wodę źródlaną filtrować ....?
Idąc od strony Sianek grzbietem Pasma Pikuja masz najpierw żródło rzeki Uż, następne źródło jest na polance przed Kińczykiem Hnylskim
kolejne (zaznaczone na wszystkich mapach) to te pod Starostyną ,
jest też źródełko pod samym szczytem Pikuja (w stronę Szerebowca) ale ja nigdy go nie szukałem
Polecam jako lekturę uzupełniającą
http://rugala.pl/blog/2015/04/bieszczady-wschodnie-praktyczne-informacje/
a mapę masz tu (https://www.gorydlaciebie.pl/Zoomify/Uzanski_Park_Narodowy/)

_PrEzY_
27-01-2020, 00:40
Chcesz wodę źródlaną filtrować ....?
Idąc od strony Sianek grzbietem Pasma Pikuja masz najpierw żródło rzeki Uż, następne źródło jest na polance przed Kińczykiem Hnylskim
kolejne (zaznaczone na wszystkich mapach) to te pod Starostyną ,
jest też źródełko pod samym szczytem Pikuja (w stronę Szerebowca) ale ja nigdy go nie szukałem
Polecam jako lekturę uzupełniającą
http://rugala.pl/blog/2015/04/bieszczady-wschodnie-praktyczne-informacje/
a mapę masz tu (https://www.gorydlaciebie.pl/Zoomify/Uzanski_Park_Narodowy/)

Dzięki wielkie ! Co do filtrowania wody ze źródełek - wydawałoby się, że nie trzeba. Słyszałem i czytałem, że niektórzy filtrują wodę pomimo, że pochodzi ze źródełka. Ze wszystkich źródełek tego typu uzupełniasz zapasy bezpośrednio ze źródełka ?

Pozdrawiam !

coshoo
27-01-2020, 08:18
Słyszałem i czytałem, że niektórzy filtrują wodę pomimo, że pochodzi ze źródełka. Ze wszystkich źródełek tego typu uzupełniasz zapasy bezpośrednio ze źródełka ?


Chcesz to filtruj. Ja tam od zawsze piję wodę w górach ze źródeł, potoczków i żyję. Ważne żeby nie nabierać poniżej pastwisk, osad ludzkich.

_PrEzY_
27-01-2020, 18:35
Chcesz to filtruj. Ja tam od zawsze piję wodę w górach ze źródeł, potoczków i żyję. Ważne żeby nie nabierać poniżej pastwisk, osad ludzkich.

W sumie ja raz tak piłem (umowne źródło Sanu), też mi nic nie było, a woda zimna i smaczna - uratowała mi życie, bo wtedy upał był jak nie wiem, a trzeba było wrócić do Bukowca jeszcze. Ważne to co napisałeś, o tych pastwiskach i osadach - bo co z tego, jak jest źródełko, ale skażone ;)

krzychuprorok
28-01-2020, 07:50
Zdarzyło się nawet gotować wodę z Solinki w Dołżycy, niegotowanej - wiadomo, bym nie wypił:-) Zawsze piło się ze źródeł, górskich potoków, kiedyś nawet z takiego małego cieku w Czarnohorze, że ciężko było nabrać. Pływało w tym sporo paprochów a woda smakowała paskudnie i nic się nie stało. Najważniejsze, to przestrzegać tego, o czym Coshoo napisał, bo może być jazda na dwa fronty:-)

_PrEzY_
30-01-2020, 11:17
Najważniejsze, to przestrzegać tego, o czym Coshoo napisał, bo może być jazda na dwa fronty:-)

O właśnie, tego chciałbym uniknąć, aby nie zepsuć sobie wyprawy ;) takie klimaty "na dwa baty" to tak średnio by było ;/

don Enrico
05-09-2021, 21:32
Logistyka przed wędrówką Połoniną Pikuja to znajomość występowania wody w postaci źródeł. ( można też wynieść na plecach minerałkę zakupioną w sklepie z zapasem na 3 dni )
Aktualna analiza wskazuje że jest szansa na 6 punków wododajnych, ale po kolei .
Ustalmy punkt startu w Siankach. Po pokonaniu odcinka leśnego z kulminacją na górce Perejeba (dlaczego niektórzy tłumaczą że to Przejeba ?)
jak już wyjdziemy na otwarte przestrzenie z widokiem na wieś Karpackie (Hnyła) to można szukać ujarzmionych źródeł rzeki Uż
...
48247
...
Nie ma oznakowań , trzeba wczytać się w ścieżkę
To ujęcie wody nie jest zaznaczone na mapach, przykład
....
48248
..
Warto dodać że osoby startujące na Pasmo Pikują z Użoka też mają blisko do tego punktu

don Enrico
06-09-2021, 21:05
Idąc dalej grzbietem w kierunku Pikuja kolejną wodę mamy szansę znaleźć tuż przed Kińczykiem Hnylskim
Wychodzi się z lasu na widokową polankę ( ze świetną panoramą polskich Bieszczadów)
trzeba zejść w dół i odszukać , choć nie jest zbyt wydajne -> na załączonej mapie to wzdłuż niebieskiego szlaku , którego obecnie tam nie ma, bo został przeniesiony.
...
48249
...
Kolejnych źródeł należy szukać w okolicy Starostyny od strony Libuchory.
W miejscu gdzie połonina łączy się z lasem jest wypłaszczenie na postawienie namiotu
i źródło z wypływającą wodą (oba miejsca podobnie wyglądają i są zaznaczone na mapach)
...
48250
.

_PrEzY_
10-09-2021, 23:31
@don Enrico, Serdeczne dzięki za mapki i info !

don Enrico
15-09-2021, 21:42
Aby zakończyć temat występowania wody w paśmie Pikuja trzeba powiedzieć że największe źródło ,
ale nie wiem czy to właściwe określenie , bo to właściwie potoczek buchający z ziemi , znajduje się na Pańskiej Dolinie pomiędzy Wielkim Wierchem a Ostrym Wierchem (od północnej strony - południowa przeraźliwe stroma)
Jest zaznaczony na mapach.
Ta obfitość wody ,była zapewne czynnikiem że tu właśnie, w okresie międzywojennym powstało przemyskie schronisko turystyczne (świetna lokalizacja)
Dzisiaj możemy tylko odszukać w krzakach resztki ruin
.
aha .... teraz widzę że coś się wywaliło i forum nie pozwala załączać żadnych dodatków (np mapek)
....
no to cóż .. napiszę teoretycznie , że idąc dalej w stronę szczytu Pikuja można na współczesnych mapach znaleźć źródło wody na północnych stokach Połoniny Bukowskiej ale nigdy go nie szukałem
i nie mam innego potwierdzenia czy rzeczywiście tam jest , może ktoś były chętny na październikowy wyskok w odszukaniu go ?
...
i docieramy na szczyt Pikujowy gdzie jak wspomniano w sąsiednim wątku możemy szukać wody przy ścieżce na Szerebowiec
patrz co napisał kazikc
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/10403-Sierpniowy-Pikuj/page2

kulczyk1
16-09-2021, 16:46
48254
Jeszcze jedne źródło nie na grani tylko przy żółtym szlaku w połowie podejścia z Biełasownicy.

don Enrico
16-09-2021, 19:30
mapka z Pańską Doliną
48255
...
a poniżej same okolice Pikuja
48256
..
ciekawe z tym wklejaniem , bo mnie wyświetla się tylko "fony i size" , reszta szarości
ale po najechaniu na te szarości podświetlają się bezimienne kwadraciki ... i trafiłem na właściwy :lol:

don Enrico
16-09-2021, 21:01
48254
Jeszcze jedne źródło nie na grani tylko przy żółtym szlaku w połowie podejścia z Biełasownicy.
Za odnalezienie oznaczeń żółtego szlaku z Biłasowicy na Pikuja należy Ci się DUŻA nagroda w żółtej puszcze

kulczyk1
19-09-2021, 11:35
A dzieki. Nagrody przyjmuje jak leci.:mrgreen:
Nie rozglądałem się specjalnie za oznakowaniem i nie przysięgnę czy cały czas schodziliśmy szlakiem ale kilka znaków widziałem.