PDA

Zobacz pełną wersję : Dojazd zimą do szlaków



kabzior
06-12-2018, 13:28
Witam,

chciałbym zasięgnąć opinii bardziej doświadczonych bywalców - w tym roku już moja czwarta zima z rzędu w Bieszczadach i ponieważ obszedłem już większość "popularnych" tras, to czas ruszyć na pobocza którymi do tej pory wędrowałem tylko w porze letniej. Pojawia się jednak pytanie jak poradzić sobie z dojazdem tam. Wiem, że wszystko zależy od aktualnych warunków, bo zakopać w śniegu na amen można i na parkingu pod Rawkami (co zdarzyło mi się dwa lata temu, 3h czekania na pomoc drogową), ale pytam ogólnie. Do rzeczy więc, jak wygląda możliwość dojazdu samochodem w zimie do:
- Mucznego (wydaje mi się że się da)
- dalej z Mucznego do Bukowca (tu mam poważne wątpliwości)
- Zatwarnicy (chyba nawet lepiej niż latem, dziury w asfalcie zalepią się śniegiem ;)
- z Zatwarnicy do wejścia na szlak na Smerek (Terenowa stacja edukacji ekologicznej BPN)
- z Zatwarnicy do parkingu z którego idzie się na Krywe

dziękuję za wszelkie wskazówki :)

kleofas
06-12-2018, 14:22
Droga do Zatwarnicy powinna być już zrobiona w sensie asfaltu (termin ukończenia był do końca listopada)
co do odśnieżania nie pomogę

długi
07-12-2018, 08:32
Jeżeli nie było kilkudniowej zamieci, to droga do parkingu na Krywe jest przejezdna

misha
07-12-2018, 13:07
Podstawą są porządne opony zimowe, i nie z przepisowymi 4mm bieżnika tylko w miarę nowe - 8mm i więcej... Tak samo średnio nadają się super ekonomiczne i ciche bieżniki - one po prostu nie trzymają na śniegu. Także niekoniecznie to co najdroższe się sprawdzi. Bieżnik ma jak najbardziej przypominać prostą kostkę, jak w starych zimowkach Dębicy Frigo. Wtedy to ma sens. W bagażniku łańcuchy + awaryjnie łopata. Generalnie powinieneś objechać wszystkie wymienione trasy bez napędu 4x4 z wyjątkiem dojazdu do Bukowca.

Do Bukowca droga jest jeżdżona przez SG terenówkami - droga oczywiście nieodśnieżana. Na asfaltowej części jeszcze powinno być w miarę OK, ale dalszy fragment - za Tarnawą jak dowali mocno śniegiem i zdąży go zmrozić - może być wyzwaniem dla płaskiego, z uwagi na prześwit zawieszenia.

PS. Nikt Ci pod Rawkami nie pomógł, że musiałeś po pomoc dzwonić?

kabzior
07-12-2018, 18:02
Dziękuję wszystkim za info :)

@misha - opony mam odpowiednie, na tym nigdy nie oszczędzałem. od czasu tego zakopania się zawsze mam też w bagażniku łopatę i 4 deski. mam też łańcuchy, ale średnio mi idzie zakładanie ich ;)
wtedy nikt nie pomógł, trochę się przeceniliśmy i poszliśmy jeszcze na trójstyk, już na początku powrotu zaczęła się bardzo ostra śnieżyca, koniec końców na parkingu byliśmy ok 17 i wtedy już było śniegu że ho ho. zamiast zdecydowanie i ostro wyjechać na drogę to bez sensu zacząłem się turlać i zawisłem na koleinach których spod śniegu nie było widać. na parkingu nie było już żadnych aut oprócz SG, zresztą cały dzień spotkaliśmy może ze dwie osoby na szlaku. może trzeba było iść do bacówki po pomoc, ale jakoś nie pomyślałem. śnieżyca szalała, był straszny wicher i opuszczanie ciepłego auta było ostatnią rzeczą na jaką miałem ochotę. w taką pogodę nikt nie chciał przyjechać, pani z assistance dopiero po 40 minutach oddzwoniła że zgodził się przyjechać koleś z... Jasła. jechał prawie 3h. ale za to poznaliśmy lisa który do nas przyszedł :)

bardzo bym chciał pójść z Bukowca do źródeł Sanu zimą bo to musi wyglądać super, ja szczerze mówiąc najbardziej boję się nie już tej drogi wysypanej kamieniami, tylko tego odcinka asfaltowego za hodowlą koni, mniej więcej na wysokości wrzosowisk, tam są ostre zjazdy/podjazdy i może być ciężko.
no nic, zobaczymy jakie będą warunki.
fajnie że da się dojechać do Mucznego i Zatwarnicy. a potem się zobaczy. najwyżej spod kościoła się pójdzie na pieszo (bo tam momentami jest stromawo i boję się czy autem nie będzie "ale urwał") do Krywe, a spod muzeum Bojków na pieszo na Smerek. szkoda tylko tych źródeł Sanu.

misha
08-12-2018, 00:56
Dasz radę. Jak widzę jazdę traktujesz serio. A zakładanie łańcuchów - cóż, im prostsza konstrukcja tym trudniej się zakłada, ale lepiej działają. (polecam Góralmet :wink: - są jak jabcok z gieesu - tanie i dobre, bo dobre i tanie)

Rocznie wyciągam kilka (nawet kilkanaście) aut z zasp, rowów i podjazdów, właśnie głównie w Bieszczadach. Statystycznie do rzadkości należą "lokalsi". Miałem nawet okazję spotkać gościa na letnich gumach pod koniec listopada, co twierdził, że "miało nie padać, przecież jest jeszcze jesień, nie zima" 8-). Opad szczęki, no ale co zrobisz...

bacza
08-12-2018, 19:42
(....) Do Bukowca droga jest jeżdżona przez SG terenówkami - droga oczywiście nieodśnieżana. Na asfaltowej części jeszcze powinno być w miarę OK, ale dalszy fragment - za Tarnawą jak dowali mocno śniegiem i zdąży go zmrozić - może być wyzwaniem dla płaskiego, z uwagi na prześwit zawieszenia.(...)
Choć zimą w Bieszczadach nie byłem, to potwierdzam powyższe uwagi. Tamta część drogi potrafi być ( w zależności od wielkości ulewnych opadów i późniejszych napraw drogi ) mocno wyboista. Sam jechałem tam ze cztery-pięć razy motocyklem (takim uterenowionym) i to latem. Koledzy na sprzętach szosowych musieli zwalniać nieraz poniżej 20 km/h. A motocyklem można wybrać ten "jeden ślad", który omija najgorsze dziury. "Szosowym" samochodem, gdy śnieg przysypie-ukryje nierówności, ja bym się nie pchał... można miskę, lub coś w zawieszeniu rozwalić.
Poza tym - od parkingu w Bukowcu do źródeł Sanu jest (wg. szlakowskazów) 3h 25 min. w każdą stronę. Udało mi się kiedyś (z grupką młodszych i lepiej wysportowanych) zrobić trasę parking-źródła-parkning w 5h 10 min. ale to mordęga była.... A dzień krótki teraz... Trzeba by było być wcześnie rano w Bukowcu.

mazg
08-12-2018, 20:48
w zimę, z Bukowca do źródeł Sany to i narty/rakiety trzeba wziąć

partyzant
08-12-2018, 22:55
Droga do Zatwarnicy powinna być już zrobiona w sensie asfaltu (termin ukończenia był do końca listopada)
co do odśnieżania nie pomogę

W sobotę 20 października w Zatwarnicy trafiłem na roboty drogowe i nie było łatwo przejechać busem obok rozściełacza asfaltu. Nie zauważyłem skąd zaczynali ale jak widać, to asfalt przy sklepie gładki jak nowy:
45383

mazg
09-12-2018, 13:31
asfalt w samej Zatwarnicy to jest już rok/dwa, jeśli był teraz jakiś przetarg to raczej na drodze dojazdowej...

kleofas
09-12-2018, 21:04
^^^ Był teraz robiony odcinek od Chmiela do parkingu przed mostem na Sanie. Osuwiska niestety chyba zostały.

Piotr Niedziela
10-12-2018, 23:07
Do Zatwarnicy już polozyli asfalt, chyba tylko z wyjątkiem tego garbu ze zwężeniem (koniec listopada)