PDA

Zobacz pełną wersję : ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat



jojo
19-12-2018, 19:43
Leżę w domu, leczę ranę i mam czas to sobie pomyślałem, że powspominam wakacje.
W tym roku z połówką moją własną i połową moich potomków pojechaliśmy (-lecieliśmy)
sobie do kraju którego formalnie w sumie nie ma na mapach -ABCHAZJI.
Przewodników prawie nie ma (tylko lekkie wzmianki w przewodnikach po Gruzji), w necie też nie za wiele o kraju i nacji.
W sumie to najwięcej się można dowiedzieć o tej pięknej krainie z Wikipedii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Abchazja

jojo
19-12-2018, 23:26
Dlaczego taki tytuł.
Ponieważ często w Abchazji czułem się tak jakbym podróżował po mojej ulubionej krainie
czyli wschodnim łuku karpat w części położonej u naszych wschodnich sąsiadów.
Nawet się zastanawiałem czy nie zamieścić tego wątku w "katalogu" Wschodni Łuk Karpat, ale pewnie
BARTOROMEO by mnie z tamtąd jednak wyrzucił.

marszrutki

45433 45434

45435 45436


przystanki

45437 45438 45439


drogi i pobocza - ale też takie nie wszędzie

45440 45441

język jeszcze z liceum i czasem fajne pomniki

45442

bartolomeo
20-12-2018, 07:45
BARTOROMEO by mnie z tamtąd jednak wyrzucił.Jeszcze kijem bym przyłożył! :wink: Na szczęście piszesz w odpowiednim miejscu więc mogę czytać bez nerwowych ruchów. I nawet z zainteresowaniem! :mrgreen:

jojo
20-12-2018, 13:26
Jeszcze kijem bym przyłożył! :wink: Na szczęście piszesz w odpowiednim miejscu więc mogę czytać bez nerwowych ruchów. I nawet z zainteresowaniem! :mrgreen:
Etaaam od razu kijem kolegę z podstawówki byś tak potraktował brzydko :?::sad:

jojo
20-12-2018, 14:02
No i oczywiście jak to na Wschodnim Łuku Karpat dużo różnej maści zwierzaczków
tu i tam można spotkać.

45445 45444 45448


45443 45452 45450


45447 45449 45446


45451

bartolomeo
20-12-2018, 14:13
No, może przy Świętach troszkę bym odpuścił :mrgreen:

Ale zostawmy ten poboczny wątek, lepiej pooglądać zdjęcia z Karpat na Kaukazie :wink:

jojo
20-12-2018, 17:30
No i jeszcze ze zwierzaków były oczywiście też Kunie

45454 45453


45456 45455

don Enrico
20-12-2018, 22:21
No i jeszcze ze zwierzaków były oczywiście też Kunie

45454

Troszkem się pogubił. To Ty jedziesz na tym koniu po plaży ?

jojo
20-12-2018, 22:26
Troszkem się pogubił. To Ty jedziesz na tym koniu po plaży ?
Heniu nie pamiętam już, bo tam bardzo dobre winka produkują wszędzie .....:lol:

jojo
21-12-2018, 12:52
No dobrze - wyjaśniłem już dlaczego taki tytuł. Niektórzy się pogubili - ale to chyba przez to pyszne abchazkie winko.
Dlaczego Abchazja.
Pewnie głównie dlatego że z Komisarzem von Rybka miałem tam pojechać jeszcze jak byłem młody i piękny,
czyli jakieś z 20 parę lat temu wstecz. Ale mi się przypełętała na studiach jakaś tam poprawka czy tam komis
i bilecik na pociąg relacji Lwów-Adler (aż trudno teraz uwierzyć ale taki był i to bezpośredni i sypialny)
się poszedł był ......
Więc miałem pewnego rodzaju porachunki.
Potem tylko czytałem sobie o wojnie Abchazów z Gruzinami,
o jakiejś tam formie niepodległości Abchazji - czyli można przetłumaczyć wprost PODLEGŁOŚCI (tym razem wobec Rasijjii)
o kolejnej wojnie ....
Potem w telewizorni zobaczyłem pewnego zimowego dnia, że już się nie da pojechać pociągiem ze Lwowa do Adlera (czyli do granicy Abchazji) bo niski kolega z Moskwy bezwystrzałowo "wymazał" Krym z mapy Ukrainy.
No ale ostatecznie inny kolega - tym razem bratanek nasz Magyar, uruchomił nowe możliwości dość taniego
przedostania się do Kaukazkich Krain i polecieliśmy :-P:smile::lol::-):grin:

jojo
21-12-2018, 15:22
Abchazja, jak każde szanujące się państwo
(chociaż uznawane tylko przez Rosję oraz takie tuzy polityki międzynarodowej jak Nikaraguę, Wenezuelę, Syrię i Nauru i tyle)

ma swoją/e

flagę:

45457 45458


tablice rejestracyjne na pojazdach:

45459


Ministerstwo Spraw Zagranicznych:

45460


i wizy:

45461

jojo
21-12-2018, 21:53
No i ma jeszcze walutę, niestety już nie tak do końca swoją

45463

waluta jest wymieniana na i z EUR i USD, ale z wymianą na miejscu są problemy,
więc udając się do Abchazji radzę zaopatrzyć się też w takie banknoty jak powyżej.
W żadnym wypadku nie da się wymienić gruzińskich GEL-i na RUB,
pomimo iż Abchazja znajduje się w granicach administracyjnych Gruzjii.

jojo
21-12-2018, 23:29
Aby dostać się legalnie do Abchazji obywatel UE musi:
- zarejestrować się na portalu MSZ Abchazji w Suchumi
podać swoje dane i termin kiedy chcemy odwiedzić kraj
i przez które przejście graniczne chcemy przekroczyć granicę.
Potem otrzymuje się e-mailem zwrotnie coś w rodzaju pozwolenia na przekroczenie granicy
w konkretnym miejscu dla konkretnej osoby w konkretnym terminie.
Po przekroczeniu granicy mamy 3 dni robocze na pojawienie się w budynku MSZ w Suchumi (stolicy Abchazji).
Tam pokazujemy w.w. pozwolenie i dostajemy wizę
(opłata za ok. 2 tygodnie to ok. równowartość 20 PLN za twarz, płacimy w rublach)
Wizę wkładamy do paszportu i pilnujemy, bo żeby wyjść/wyjechać z Abchazji musimy ją oddać w oryginale
rosyjskiemu sołdatowi na granicy.

My przekraczaliśmy granicę pomiędzy Gruzją i Abchazją na moście na rzece granicznej Inguri.

45464 45465 45466

45467 45468

Zaraz za mostem jest posterunek - taka budka a w niej stacjonowało 2 miłych i wyluzowanych żołnierzy Abchaskich.
Tu miła niespodzianka. Zostaliśmy poczęstowani wodą i brzoskwiniami przez tychże.
Przekraczałem w życiu wiele przejść granicznych i raczej to były "średnio miłe" wydarzenia.
A na pewno pierwszy raz w życiu pogranicznicy poczęstowali mnie czymś innym niż mandat.
Z rozpędu się zapytałem dobrodziejów czy szaszłyki też będą.:smile:

jojo
22-12-2018, 00:32
Potem już było mniej miło

najpierw trochę jak w zoo


45469

potem rosyjscy sołdaci już troszkę mniej mili niż abchascy,
żadnych poczęstunków,
sprawdzanie kwitów i lekki kipisz bagaży,
oficer polityczny niewiele starszy od mojej córki, przeprowadził z nami wywiad prawie
jak Wojtek Jagielski z celebrytą

i witaj Abchazjo .....

Muszę zwolnić, bo chyba przez przypadek zdominowałem forum bieszczadzkie tymi kaukazkimi wspominkami
i chyba sam se piszę i sam se czytam - ale i tak jest fajnie bo mam w zimie jak na wakacjach.
No i może kiedyś, komuś parę wskazówek się przyda.

bartolomeo
22-12-2018, 06:38
Pisz pisz, czytelnicy są i czekają na ciąg dalszy! :smile:

jojo
22-12-2018, 11:10
czytelnicy są ! :smile:

chyba ".... -nik jest !"

Całe Forum pojechało pewnie w góry, a ja nie :-(

Dzięki Bartek za wsparcie dla "pisarza" :lol:

Wojtek Pysz
22-12-2018, 11:37
Pisz pisz, czytelnicy są i czekają na ciąg dalszy! :smile:
Oprócz tych porannych, są też okołopołudniowi;-)

coshoo
22-12-2018, 11:48
Pisz, pisz. Ludzie czytają.

Wojtek Pysz
22-12-2018, 11:55
Aby dostać się legalnie do Abchazji obywatel UE musi:
- zarejestrować się na portalu MSZ Abchazji w Suchumi
podać swoje dane i ....
A żadne badania lekarskie nie są potrzebne?????

bacza
22-12-2018, 12:26
Czyta się... Dzięki za relację i czekam na c.d.

jojo
22-12-2018, 12:43
A żadne badania lekarskie nie są potrzebne?????

Wojtku nie są.
Ale karta pokładowa na lotnisku się przydaje.
I chyba nie udałoby się jej zastąpić twoim legendarnym już zaświadczeniem/bilecikiem z Turki.

Verid
22-12-2018, 13:21
Czytajo z zapartym tchem i nie śmio przeszkadzać autorowi niestosownymi posty.

jojo
22-12-2018, 14:03
Czytajo z zapartym tchem i nie śmio przeszkadzać autorowi niestosownymi posty.

O kurde ile "fanów" chyba pójdę w politykę i wystartuję w wyborach.
Dziękuję Wszystkim co czytają, bo to nie jest literatura wysokich lotów
(a i jak moja połówka zauważyła że poza wątpliwym stylem to i ortografów tyż niemało)
Mam tylko nadzieję, że zaszczepię i Ktoś odwiedzi tą naprawdę piękną krainę,
bo obcokrajowców z wyłączeniem Rasijiii spotkaliśmy
przez 2 tygodnie 3 sztuki - 2 Polaków obojga płci i 1 sztukę Ukraińca z Winnicy
-a naprawdę warto.
Jak Ktoś czyta i ma pytanka o szczegóły to śmiało ....

długi
22-12-2018, 16:25
jak będziesz marudził, a nie pisał, to kariery politycznej nie zrobisz, bo nie zagłosuję ;)
Pisz, a kreskę dostaniesz. i zdjęciami okrasz obficie

jojo
22-12-2018, 17:52
jak będziesz marudził, a nie pisał, to kariery politycznej nie zrobisz, bo nie zagłosuję ;)
Pisz, a kreskę dostaniesz. i zdjęciami okrasz obficie

http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/quote_icon.png Zamieszczone przez bartolomeo http://forum.bieszczady.info.pl/images/buttons/viewpost-right.png (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?p=175233#post175233)
Pisz pisz, czytelnicy są i czekają na ciąg dalszy! http://forum.bieszczady.info.pl/images/smilies/icon_smile.gif
Oprócz tych porannych, są też okołopołudniowi;-)
Zamieszczone przez Wojtek Pysz


O kurcze, jak mnię Tak Ważne Persony Forumowe motywują
to trza pisać i wklejać dalej ;)

Tak więc,

po pożegnaniu KrasnojArmiejcev, marszrutką podjechaliśmy do pierwszej mieściny
pt. Gali

45470

Tam dziewczyny moje chciały skorzystać z usług miejscowego salonu piękności ale ponieważ było gorąco,
była abchaska siesta i było zakryto

45471


Centralny plac miasteczka jak to zwykle na Wschodnim Łuku Karpat
był pełen chętnych do podwózki za niewielkie stosunkowo pieniążki,
ale nie po to żeśmy tu przyjechali żeby się wozić taksówkami
tylko żeby porządnie "powąchać" nowego kraju

45473

Po godzince przyjechała marszrutka do stolicy Abchazji czyli Suchumi
Należy w Abchazji używać nazwy Sukhum (ew. Suhum) ponieważ Suchumi to po Gruzińsku
i jest tam na miejscu bardzo niemile widziane.

45472

W Sukhum mieliśmy nocleg nad morzem więc sobie idziemy po nadmorskiej promenadzie, którą się stolica szczyci
i gdzie w lecie toczy się dość intensywne życie jak to w każdym tego typu kurorcie.

45474

Przed spankiem trzeba zjeść i wypić
To miejscowe logo prezentowane poniżej, towarzyszyło mi z drobnymi przerwami do końca pobytu w Abchazji
45475

jojo
23-12-2018, 13:52
Ponieważ bartololomeo nie wyrzucił mnie za reklamowanie chmielnych produktów
(zresztą Sucumskoje u nas niestety nie kupisz - a szkoda bo bym sobie żłopał wieczorami)

wędrujemy o poranku po Sukhum dalej

45476 45477 45478


Poniżej szczęśliwy człowiek przed budynkiem MSZ Abchazji, bo dostał wizę
- to ważne wydarzenie w trakcie wycieczki, bo to gwarancja że wrócimy kiedyś do domu.
Czytałem gdzieś w necie, że ktoś tam kiedyś niedawno zgubił wizę i paszport i wracał do ojczyzny z Abchazji
przy pomocy Polskiego Czerwonego Krzyża (prawie jak zesłaniec z CCCP)

45479


Udajemy się potem pod chyba najważniejszy pomnik w całej Abchazji

45480 45481
to pomnik przypominający o zwycięskiej wojnie z Gruzinami.
Abchaz u którego mieszkaliśmy brał w niej udział i opowiadał mi, że w jedno z tych okienek były wycelowane
lufy ich armat. Za tym okienkiem przebywał sam Eduardo Schewardnadse
i na gorącą prośbę cichego (jak zwykle;)) sojusznika z Moskwy pozwolili mu się ewakuować helikopterem do Tbilisi.


I zwiedzamy Sukhumski ogród botaniczny

45482
Pomysłodawcą był polski lekarz, botanik i hodowca roślin – Władysław Bahrynowski (https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Bahrynowski), który był długoletnim kierownikiem tego ogrodu (wprowadził do uprawy 30 nowych gatunków roślin).

ale niestety tuż za bramą wita nas ten gościu
45483
Nestor Apołłonowicz Łakoba, ros. Не́стор Аполло́нович Лако́ба – działacz bolszewicki, w latach 1922–1936 przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Abchaskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej


Potem to już jak w ogrodach botanicznych

45484 45485

komisaRz von Ryba
24-12-2018, 00:05
...
Pewnie głównie dlatego że z Komisarzem von Rybka miałem tam pojechać jeszcze jak byłem młody i piękny,
czyli jakieś z 20 parę lat temu wstecz. Ale mi się przypełętała na studiach jakaś tam poprawka czy tam komis
i bilecik na pociąg relacji Lwów-Adler...
Ja swój wykorzystałem ale to było dawno ....

Pisz dalej

jojo
24-12-2018, 23:56
Pisz dalej

jak von Ryba tak mówi no to wklejam dalej

45488 45487

Sukhum by night

45489 45490

45491

jojo
25-12-2018, 19:46
O świcie

45493 45494

czas w końcu jechać w góry.

Postanowiliśmy się dostać nad Jezioro Rica. To jedno z największych,
a na pewno najbardziej znanych górskich jezior w Abchazji.
Marszrutki tam nie jeżdżą - można się dostać taksówką albo jako uczestnik ekskursji.
Wycieczki są sprzedawane na całej morskiej promenadzie.

45492 45495
Takie budki stoją co 100 metrów i sprzedają to samo i w tej samej cenie.
Wycieczka całodniowa tam i z powrotem z degustacją win i mocniejszych trunków tyż i miodów
jest w cenie 900 Rubli od twarzy.

My wybraliśmy wycieczkę w tylko tam - za brak z powrotem, zniżki nikt nie chciał udzielić.

jojo
25-12-2018, 22:36
A na wycieczce do Ricy

elegancki "średnioklimatyzowany" bus, Pani pilot z płynnym rosyjskim
i reszta wycieczki władających też płynnie tym językiem
45504

wodospad (ten się chyba nazywał "Łzy Dziewczyny" ...)
45496

stragany z wszystkim najlepszym co w Abchazji się produkuje
45497

kaniony
45503

degustacje win i innych miejscowych trunków
45498 45499

i miodków
45500 45501 45502

i potem, jak to po degustacjach - wesołe, skoczne, kaukaskie tańce ....
45505

jojo
27-12-2018, 21:35
I w końcu jesteśmy w górach


Jezioro Rica i okolice

45507 45508

W tych górach w dolnych partiach wszyscy ćwiczą niestety Dżiping
45509

Ale my po staremu: tenting, plecaking, menażing, konserwing i inne tam przyjemności
45510

Nasz pierwszy nocleg w Kaukazie Zachodnim.
Bajecznego pokazu setek świetlików tej nocy nie umiałem sfotografować
i nie da się opowiedzieć .....
45511

jojo
28-12-2018, 00:01
O poranku nasz wodopój i łazienka
45512

zawijamy
45513

Poniżej najlepsza mapa z jakiej korzystałem w trakcie wycieczki do Doliny Siedmiu Jezior
Jeszcze miałem stare rosyjskie sztabówki. Innych turystycznych, topograficznych map
do chodzenia po górach w Abchazji po prostu nie ma.

45514 45515

Pniemy się w kierunku Przełęczy Чха

45518 45516 45517

45519 45521 45520

komisaRz von Ryba
28-12-2018, 13:22
dobrze że jest mapa

jojo
28-12-2018, 15:28
dobrze że jest mapa
Nooo, jak jest mapa to można iść dalej.

Szliśmy, szliśmy tak w stronę przełęczy, aż tu pojawił się UAZ , który zatrzymał się przy moich białogłowach
aby je zabrać. W stresie, że zostanę sam a one zostaną uprowadzone przyśpieszyłem z 2km/h do 15 km/h
i zasapany zapytałem nieśmiało czy staruszka też by nie zabrali, zwłaszcza że przedstawiając się nie omieszkałem zauważyć, że jestem mężem i ojcem tychże Pań.
Niechętnie, ale zabrali.
Okazało się że Panowie są pod bronią i że strzegą granic - cuś jak nasza SG ale w cywilkach.
Na przełęczy jak w niebie - bar z winkami, czaczą i innymi tam chaczapuri.
Noooo to teraz trzeba się było odwdzięczyć za podwózkę !!!
No i pogadaliśmy o starych karabinach, poznałem właściciela przełęczy Kok-ę, Genereała z Gudauty,
wzniosłem wiele toastów i wysłuchałem wielu mów (większość po abchasku) pożegnalnych i na cześć uczestników supry....
Pamiętam, że w trakcie supry byłem kopany delikatnie po kostkach i szturchany przez małżonkę i córcię też.
I nie pamiętam kto zrobił te trzy romantyczne fotki poniżej
i czy sam się wczołgałem do namiotu (czy mnie wniosły Moje Panie) .....

45522 45523 45524

jojo
28-12-2018, 17:17
Rano wstałem pierwszy. Wynurzyłem się z namiotu bo nic nie mogłem znaleźć do picia
Na polu mgła na metr widoczności i mżawka.
Myślę sobie no to pięknie - zamiast iść do Doliny 7 Jezior to mi się supry zachciało,
a teraz d..a z gór.
Ale pokręciłem się w poszukiwaniu wodopoju i jakieś czary się zaczęły ! :smile:
Mżawka zelżała, mgła się zaczęła jakby przerzedzać a chmury do góry !!!!
I nawet coś słoneczko się przebijać zaczęło :lol:

O tak
45525 45526 45527

Potem wstały moje "Koleżanki" z namiotu i mi coś tam zaczęły opowiadać, jakoś tak trochę z wyrzutami i krytycznie
o moim zdaniem bardzo udanym wczorajszym dniu.

A to że:

- nie wznosiłem toastów wtedy kiedy Kok-a je kazał wznosić (a on był -dowiedziałem się - mistrzem ceremonii)
- popijałem i dolewałem sobie winko sam (a tak podobno się w krajach kaukaskich kompletnie nie praktykuje - ale przecież nie będę czekał aż będzie następny toast i mi ktoś łaskawie naleje jak mam pusto w szklaneczce, a jakiś gościu już z 15 minut po abchasku nawija o zaletach stojącego ledwo na nogach kompana po lewej)
- próbowałem się stukać szklaneczką z Kok-ą (to nawet pamiętam i Kok-a się tak na mnie groźnie popatrzył i nie odstuknął, przez chwilę nawet sobie pomyślałem że coś do mnie ma, ale olałem i potem chyba znowu się chciałem z Nim czule stuknąć szklaneczkami) - a tak się podobno tyż nie godzi.
- wygłosiłem najkrótszy toast/mowę na pożegnanie Generała z Gudauty - czyli tak po Polsku od Serca: Zdrowia, Szczęścia Pomyślności !!!!
(podczas gdy w wykonaniu innych biesiadników najkrótsza mowa wychwalająca Gościa oddalającego się z impry trwała
minimum 5 MINUT !!!!!)
- jeszcze trzeba do tego dodać, że byłem jedynym gościem przy stole w krótkich spodenkach - a to też niezłe faux pas, bo tam wszystkie chłopy chodzą w długich portkach - taka moda kaukaska (nawet jak jest +45 st. C i subtropik abchaski).

Trudno - nie doczytałem w przewodniku i tak było fajnie.

Potem gdzieś nad morzem zapytałem pewnego Abchaza dlaczego tak jest z tymi długimi spodniami i dlaczego kobiety mogą chodzić legalnie w miniówkach (i czy to sprawiedliwe) - to mi odpowiedział że tak ma być. Miniówki powinny być jak najkrótsze, a chłopy mają chodzić w długich portkach i już i kropka.
Taka to prawosławno - muzułmańska mieszanka.

Idziemy w końcu w góry.

45528 45529

Nawet tu w Kaukazie na wysokości 2 tys. mnpm
dzielna krasnaja armija starła się z giermańcami
45530

jojo
28-12-2018, 23:45
45533 45534

45535 45536


W Dolinie 7 Jezior

45537 45539
mój nowy abchaski Kumpel :smile:


45538 45541

45542 45540

don Enrico
29-12-2018, 19:28
Odpowiedz łaskawco ile dni zarezerwowaliście sobie na tą wyprawę ?
Dla mnie , któremu w tym roku udał się najdłuższy wyjazd - 3,5 dniowy to ważna informacja

jojo
30-12-2018, 02:13
Odpowiedz łaskawco ile dni zarezerwowaliście sobie na tą wyprawę ?
Dla mnie , któremu w tym roku udał się najdłuższy wyjazd - 3,5 dniowy to ważna informacja
Heniu chodzi Ci o to: 1) ile jeszcze dni zamierzam męczyć Forum swoimi wypocinami?,
czy 2) ile dni w sumie się szwendaliśmy po Abchazji ?
Bo i w jednym i drugim przypadku się dopiero rozkręcam.;)

W samej Abchazji byliśmy 8-9 dni ale jeszcze dojazd i dolot do Kutaisi w Gruzji (no i 2 dni w Ureki na plaży).
Ale Sam Wiesz - nie ważne ile tylko jak, gdzie lub/i z kim.
Czego najlepszym przykładem jest Twój ostatni wpis o Głupkowie.

jojo
30-12-2018, 17:00
Zegnamy się z jeziorami i idziemy dalej

45546

po górach Abchazji tak się podróżuje
45547 45548


Ta chatka położona najwyżej (na fotce poniżej) to siedziba Koki i nasze miejsce noclegowe.
Pomimo tego, że w trakcie supry podobno się brzydko zachowywałem
to Koka mnie chyba polubił i zaprosił do swojego własnego domu.
(i nawet mi za dużo rubelków nie skasował - bo mnie polubił chyba)

45549


45550

Widok przy zejściu na Przełęczy Чха (królestwo KOKI)
45551


Tu znowu się do nas uśmiechnęło szczęście.
Nasi poznani wcześniej dobrodzieje z Abchaskiej SG po wizytacji w osadzie Pschu
wracali do swojej bazy i po krótkich i wesołych negocjacjach zapakowaliśmy się do
ich JEEEPA.
Pschu jest wysokogórską wsią. Wieś zamieszkują głównie Rosjanie w tym wielu starowierców.
Pschu przez większą część roku, od pierwszych śniegów - odcięte jest od świata
- tylko lata helikopter z Suchumi w nagłych wypadkach.
Tam też znajduje się posterunek/strażnica naszych dzielnych Abchaskich sołdatów.
45552


Jezioro Rica - tym razem od dołu
45553


głębokie jezioro
45554


Ulubione zabawy Abchazów na rzeką Bzyp
45555

jojo
31-12-2018, 01:34
Nasz UAZ - wóz bojowy naszych abchaskich wojaków
45556 45557

i tym wozem podrzucili nas prawie nad samo morze
Wylądowaliśmy w Picundzie.
45558 45559 45560

To był jeden z najfajnieszych dni na wycieczce.
Jeszcze w południe szwendaliśmy się po Dolinie Siedmiu Jezior na wysokości dobrze powyżej 2 tys. mnpm
a wieczorem kąpaliśmy się w Morzu Czarnym i rozbiliśmy nasz namiot na jednej z najładniejszych plaż
abchaskiego wybrzeża.
Takie numery tylko w Abchazji !!!! :lol::grin::-P
45561

jojo
31-12-2018, 02:32
Następnego dnia pojechaliśmy marszrutką do Gagry
- najdalej wysuniętego na zachód dużego miasta Abchazji.

45563 45565 45564

45566 45567 45568


dalej już Soczi i Rassija ...
45562

Poniżej Cała Abchazja
45569

Relacja zawiera lokowanie produktu ;)
45570

jojo
31-12-2018, 17:31
Wracamy naszym ulubionym pks-em do Picundy
45573

po drodze: BZYP -największa/najdłuższa rzeka Abchazji
zaraz przed ujściem do Morza Czarnego
45572

zakupy abchaskich produktów
45571

a na campingu - nasz domek jest dobrze pilnowany i nic nie zgięło
45574 45576

jojo
31-12-2018, 20:50
Skoro już trzeci dzień jesteśmy w Picundzie
to pasuje zwiedzić ulubione miasteczko Chruszczowa
45592

W Picundzie i wielu innych miastach/miejscach w Abchazji
pamięta się o bohaterach poległych w wojnie z Gruzinami
z przed ćwierć wieku.
45594 45593


i przy plaży
45587 45589 45590

45588 45591

Okolice wybrzeża Picundy stanowią rezerwat przyrody - odmiany sosny kalbryjskiej
Stąd też nazwa miasteczka (z grecka Pytyus znaczy sosna)
O to właśnie ta sosna na fotce poniżej
45586

maciejka
31-12-2018, 23:38
Czytam sobie sylwestrowo relację i bardzo to jest przyjemne, dzięki!:-P
Wprawdzie miałeś krótkie portki, nie wznosiłeś toastów kiedy trzeba, ale za to wygłaskałeś wszystkie abchaskie pieski ;) :-D

A przy okazji tematu Abchazji polecam wszystkim film "Mandarynki" i przypomnę forumową recencję Bazyla http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/5835-Film-na-woln%C4%85-chwil%C4%99-gratis/page7

jojo
01-01-2019, 17:50
Czytam sobie sylwestrowo relację i bardzo to jest przyjemne, dzięki!:-P
Wprawdzie miałeś krótkie portki, nie wznosiłeś toastów kiedy trzeba, ale za to wygłaskałeś wszystkie abchaskie pieski ;) :-D

A przy okazji tematu Abchazji polecam wszystkim film "Mandarynki" i przypomnę forumową recencję Bazyla http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/5835-Film-na-woln%C4%85-chwil%C4%99-gratis/page7

Maciejka, Dziękuję za przypomnienie tego świetnego filmu.
Przy okazji oprócz tego filmu chciałem też polecić moim zdaniem najlepszą książkę o Abchazji:

Wojciecha Góreckiego "Abchazja". Są też nowsze wydania. Ja czytałem jeszcze z tą okładką z czołgiem.

45595 (https://culture.pl/pl/dzielo/wojciech-gorecki-abchazja)


Wszystkim czytającym tą relacyjkę z Abchazji i Generalnie Wszystkim Forumowiczom życzę udanego roku 2019, wspaniałych wycieczek, spełnienia marzeń, a najbardziej życzę Wszystkim DUUUŻO ZDROWIA !!!!



(https://culture.pl/pl/dzielo/wojciech-gorecki-abchazja)

don Enrico
01-01-2019, 23:07
(...)

W samej Abchazji byliśmy 8-9 dni ale jeszcze dojazd i dolot do Kutaisi w Gruzji (no i 2 dni w Ureki na plaży).
(...).
Niejeden czytający tą relację już umieszcza w swoich planach taką niesamowitą podróż do który niby jest, a go nie ma.
Każde takie zamierzenie stawia na początek dwa prozaiczne pytania : ile trzeba mieć czasu ? - ile kasy ?

jojo
02-01-2019, 00:10
Niejeden czytający tą relację już umieszcza w swoich planach taką niesamowitą podróż do który niby jest, a go nie ma.
Każde takie zamierzenie stawia na początek dwa prozaiczne pytania : ile trzeba mieć czasu ? - ile kasy ?

Heniu,
Tak na spokojnie i żeby to miało sens, to moim zdaniem trzeba mieć z przelotami tak min. 10-11 dni.
Kosztów dokładnie nie liczyłem.
Ale myślę, że tak ogólnie wydaliśmy (z przelotami, transportami, noclegami, jedzeniem i innymi ...) nie wiele więcej niż 4 - 4,5 tys. PLN.
Przelot z Katowic do Kutaisi w Gruzjii i z powrotem kosztował nas (3 osoby + bagaż) ok. 1,4 tys. PLN (ale trzeba było trochę poszperać i dobrać terminy bo to główny koszt jednostkowy).
Większość noclegów było w namiocie (tak z 4 na kwaterach).
Jedliśmy po Abchasku czyli smacznie i zdrowo: pieczywo, warzywa, owoce, malutko mięska, zupki i oczywiście Suchumskoje - schudłem z 3 kilo - na żarełko kaski poszło pewnie mniej niż byśmy zjedli w kraju.
Ale też dużo przemieszczaliśmy się - głównie marszrutkami (trochę drożej niż np. na Ukrainie) no i wykupiliśmy wycieczkę do Jeziora Rica z Sukhum dla 3 osób, a to były jedne z większych kosztów. Praktycznie codziennie spaliśmy w innym miejscu.
Generalnie taniej niż na ALL INCLUSIVE w Egipcie, Grecjii czy tam innym plażowisku ..... dla 3 osób.

jojo
02-01-2019, 00:45
храм w Picundzie

45614 45616

w środku koncert organowy
45615

obok znajduje się muzeum a tam różności i malowidła
45621 45617 45623

strażnik храм -u
45622

a wieczorem kolacyjka na plaży w Picundzie
45618 45619

komisaRz von Ryba
02-01-2019, 15:20
chyba nie wszystkie zdjęcia się wczytały, np. nie widzę "strażnik храм -u"

jojo
02-01-2019, 20:27
chyba nie wszystkie zdjęcia się wczytały, np. nie widzę "strażnik храм -u"

NA specjalne życzenie Komisarza Rybki poniżej STRAŻNIK храм -u w PICUNDZIE !!!!!!
45631

I BONUS !!!!
- dodatkowo specjalnie dla von Rybki jeszcze kilku kumpli - STRAŻNIKÓW храм -u w PICUNDZIE !!!!!!:lol:
45633 45634 45635

jojo
02-01-2019, 21:42
Rankiem żegnamy się z plażingiem i tupiemy na przystanek
45636

Jedziemy w kierunku stolycy
45637

ale wysiadamy w Nowym Afonie/Atonie)
polecam przystanek w podróży w tym mieście wszystkim którzy zamierzają odwiedzić Abchazję
(z noclegami żadnych problemów)

Zwiedzamy prawosławny Monaster św. Szymona Kananejczyka
(Monaster Nowoatoski)

45638 45640 45639

45641 45642

potem Cerkiew św. Szymona Apostoła
45643

i idziemy kierunku groty Szymona Kananejczyka
45644 45645

jojo
03-01-2019, 21:59
Stacja Kolejowa w Nowym Afonie
Taka fajna i nietypowa - z przodu tunel i z tyłu tunel - w środku stacyjka

45658

rezerwat w drodze do Groty Szymona Kananejczyka
45659

Grota Szymona Kananejczyka
45660

jojo
03-01-2019, 23:23
Czytam sobie sylwestrowo relację i bardzo to jest przyjemne, dzięki!:-P
ale za to wygłaskałeś wszystkie abchaskie pieski ;) :-D


Ano Maciejka Masz rację - do piesków mam słabość a do abchaskich miałem jeszcze większą....

45670 45671 45669

45663 45667 45672

45666 45661

45668 45664

Tym głodnym dałem jeść - tyle mogłem zrobić niestety
I tak sobie czasem pomyślałem, że mój kraj lepiej lub gorzej
ale jednak stara się jakoś pomagać bezdomnym zwierzakom.

komisaRz von Ryba
03-01-2019, 23:33
nie było później kłopotu że nakarmione psisko nie chciało Cię potem opuścić? pytam bo jeden taki 2 dni z nami chodził ..

jojo
05-01-2019, 01:48
nie było później kłopotu że nakarmione psisko nie chciało Cię potem opuścić? pytam bo jeden taki 2 dni z nami chodził ..
Czasami trudno było się rozstać - ale nie wezmę psiaka do samolotu.
Najdłużej się zakolegował z nami Długonogi z Doliny 7 Jezior. Z pół dnia zwiedzaliśmy sobie razem tą piękną dolinę.
Ale to był "prfesjonalista" . Jak zobaczył, że przy zejściu mieliśmy już zjedzone wszystko z plecaczków
i że pod górę idzie grupa Rosjan, nie miał większych obiekcji aby zmienić "sponsorów". Ale i tak go bardzo polubiliśmy i miło wspominamy.
Pokazywał nam jak się poluje na kaczki i jaszczurki - ale w efekcie najlepiej mu jednak wychodziło łowienie "sponsorów" - bo kaczki fruwają a jaszczurki się szybciutko chowają.

jojo
05-01-2019, 18:53
Żegnamy się z armeńską (nie pomyłka - w Abchazji osiedliło się wiele armeńskich rodzin
- najwięcej w okresie ludobójstwa które zgotowali im Turcy)
rodziną u której nocowaliśmy w Nowym Afonie
45677

i idziemy na przystanek marszrutki - a tam wisi plakat reklamujący
ostatnią już niestety atrakcję którą planujemy odwiedzić w Abchazji
SPA &Wellness Resort ***** KINDGI ;):lol:
45678


po drodze mijamy kolejne miejsca, pomniki, napisy, zdjęcia
poświęcone bohaterom wojny z Gruzją
45681

patrzymy z góry na stolicę Sukhum
45680 45679

i 25 letnie "blizny" pozostałe jeszcze po wojnie w abchaskich miastach.
45682 45683

i dworzec kolejowy w Sukhum
45684

jojo
06-01-2019, 17:57
Najlepsze w całej Abchazji SPA &Wellness Resort *****
Pełna regeneracja pod koniec wyjazdu :lol:
45697

45688 45690 45689

45692 45691 45693

45694 45695:lol:

Z gorących, zdrowotnych źródeł korzystają też inne stworzenia
- SANEPID nie ma większych uwag :lol:
45696

don Enrico
06-01-2019, 20:32
Najlepsze w całej Abchazji SPA &Wellness Resort *****
(...) 45691 (...):lol:

Kurcze , ja też chciałbym zostać murzynem :-P
Opowiedz coś więcej

jojo
06-01-2019, 23:58
Kurcze , ja też chciałbym zostać murzynem :-P
Opowiedz coś więcej
don ENRICO podaję Ci przepis - jak zostać murzynem.
(Miałem napisać coś o fiskaliźmie państwa np. naszego, ale skoncentruję się na murzynie abchaskim.)

Żeby zostać murzynem - trzeba pojechać z Sukhum do SPA takiego jak np. KYNDYG - na wschód od Sukhum.
(jest jeszcze jedno bliżej Sukhum i bardziej na zachód z tego co pamiętam, ale tam nas nie zaniosło).
Marszrutka/okazja (my jechaliśmy busikiem z taką wielopokoleniową rodzinką) jedzie z Sukhum w stronę granicy
i gdzieś tak w połowie w szczerym polu trzeba wysiąść - wszyscy powiedzą gdzie.

Potem trzeba iść tak z 2 km w stronę morza,
za takimi niebieskimi tabliczkami
45719 45718

Krajobraz w trakcie drogi jest jak po wojnie albo jak w hodowli bydełka.
45723 45722 45721

Potem należy zakupić bilecik za jedyne 150 rubelków
o tu:
45720

A dalej to już widziałeś na wcześniejszych fotkach.
Trzeba se samemu nakopać leczniczego ;) błotka
i z wodą też leczniczą (taką z 40 st. C) ;) wymieszać w leczniczej ;) wannie
i powstałą w ten sposób "murzyńską" mazią równomiernie nacierać całe ciałko (tak jak kremem przeciwsłonecznym).
I paradujesz sobie z innymi murzynami i murzynkami nawet do wieczora po całej "abchaskiej lokalnej afryce"

I tak możesz zostać murzynem za jedyne 150 rubli (po dzisiejszym kursie na nasze 8,14 złotyszy) od twarzy.
(i to bez udziału ZUS-ów, US-ów, PGE, PGNiG, korporacji i innych zaprzyjaźnionych urzędów, instytucji i SANEPIDÓW ;))

Tak w sumie to powinniśmy w całym tekście zamienić słowo murzyn na afroamerykanin (poprawna ostatnimi czasy forma),
ale tak było zadane pytanie to używałem formy jak w zapytaniu don Enrico.
Mam nadzieję że nas BARTOROMEO nie wykasuje za to :sad:

P.S. Don Enrico jak chcesz zostać z powrotem BIAŁASEM to zawsze możesz się udać

tu:
45724

potem tu:
45725

i na koniec tu:
45726

Mam nadzieję, że odpowiedziałem Ci wyczerpująco :?:;)

jojo
08-01-2019, 22:59
Niestety, nie dałem rady dziś zaglądnąć na sympatyczne spotkanie rzeszowskiego odłamu forum.
To sobie chociaż relację z Abchazji po woli będę kończył ;)


Zregenerowani po SPA jedziemy marszrutką w stronę granicy.

Mijamy kolejne pozostałości po wojnie,

tablice upamiętniające poległych Abchazów
45738

opuszczone domostwa Megrelów (gruzińskiej grupy etnicznej) wypędzonych z Abchazji.
Minęło ponad 25 lat od wojny
i na długości wielu kilometrów przed granicą z Gruzją niestety takie obrazki:
45739

żegnamy Abchazję
45740

most i rzekę Ingur
45741

i standardowo stadka "granicznych" zwierzaczków
45744

i symboliczny "pomnik" po gruzińskiej stronie granicy, skierowany w stronę Abchazji
45742

Do TBILISI już tylko 320 kilometrów ...... ;)

45743

jojo
10-01-2019, 00:37
Czas kończyć tą przydługą już chyba relację.
Do TBLISI oczywiście nie doszliśmy .....

W Gruzji już tylko przespaliśmy się w Bibliotece w Zugdidi

45763 45764


Poleżeliśmy na magnetycznych czarnych piaskach w Ureki

45765 45767

45769 45766


i polecieliśmy samolotem

TU:
45768


Na koniec zagadka:

Gdzie polecieliśmy samolotem o 22.55 ?

Pierwszej osobie stawiam piwo przy pierwszym spotkaniu w górach albo jakiejś knajpce, albo jakimś rynku .... ;)

Verid
10-01-2019, 08:39
Do Katowic jak mniemam...

Gar
10-01-2019, 19:15
Czas kończyć tą przydługą już chyba relację.


Chyba przykrótką relację. Następnym razem jedź na dłużej - relacja będzie dłuższa i my będziemy zadowoleni.

bartolomeo
10-01-2019, 19:41
Dzięki jojo za relację. Rozjaśniła nam "wieki ciemne", kiedy nikt - przygnębiony ciemnościami i brakiem zimy w ziemie - nie pisał relacji. Teraz, kiedy zima w górach prawdziwa, relacje posypią się tuzinami. A przynajmniej taką mam nadzieję :smile:

jojo
10-01-2019, 23:08
Do Katowic jak mniemam...

GRATULACJE Verid
Zagadka rozwiązana.
Jak będzie jakiś zlot KIMB, RIMB albo inne cuś podobnego i się spotkamy to nagroda będzie, a nawet kilka ......
Chyba że Chcesz to wyślę pocztą ;)

długi
11-01-2019, 08:14
hłe, hłe, Verid i piwo ...
musisz jakąś inną nagrodę wymyślić...

Verid
11-01-2019, 09:14
Damy radę, w końcu bezalkoholowe w przyrodzie też występują. A jak nie to zawsze mogę scedować na żonę/ojca/matkę w zależności które będzie w pobliżu.

don Enrico
11-01-2019, 18:37
No ciekawa ta Abchazja, Abchazja ... ale to już przeszłość.
Teraz Jacku czas na Karabach, on już czeka na Ciebie !

jojo
11-01-2019, 19:17
A jak nie to zawsze mogę scedować na żonę/ojca/matkę w zależności które będzie w pobliżu.
A też lubią jeździć w Biesy i Czady ?;)

- - - Updated - - -


No ciekawa ta Abchazja, Abchazja ... ale to już przeszłość.
Teraz Jacku czas na Karabach, on już czeka na Ciebie !
Nie don Enrico - Teraz Czas na Zimowy Wschodni Łuk Karpat !!!!!!!

Verid
11-01-2019, 20:02
A też lubią jeździć w Biesy i Czady ?;)
Jeżeli chodzi o rodzicieli to wprost żyć bez nich nie mogą. Małżonka również nie stroni choć już z nieco mniejszym entuzjazmem.

jojo
16-01-2019, 22:59
- - - Updated - - -


Nie don Enrico - Teraz Czas na Zimowy Wschodni Łuk Karpat !!!!!!!

No i byłem w łykend PRAWIE NA WSCHODNIM ŁUKU KARPAT ;)

45782 45783

45780 45784

45785 45779

45781 45786