Zobacz pełną wersję : ABCHAZJA - prawie jak na Wschodnim Łuku Karpat
Leżę w domu, leczę ranę i mam czas to sobie pomyślałem, że powspominam wakacje.
W tym roku z połówką moją własną i połową moich potomków pojechaliśmy (-lecieliśmy)
sobie do kraju którego formalnie w sumie nie ma na mapach -ABCHAZJI.
Przewodników prawie nie ma (tylko lekkie wzmianki w przewodnikach po Gruzji), w necie też nie za wiele o kraju i nacji.
W sumie to najwięcej się można dowiedzieć o tej pięknej krainie z Wikipedii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Abchazja
Dlaczego taki tytuł.
Ponieważ często w Abchazji czułem się tak jakbym podróżował po mojej ulubionej krainie
czyli wschodnim łuku karpat w części położonej u naszych wschodnich sąsiadów.
Nawet się zastanawiałem czy nie zamieścić tego wątku w "katalogu" Wschodni Łuk Karpat, ale pewnie
BARTOROMEO by mnie z tamtąd jednak wyrzucił.
marszrutki
45433 45434
45435 45436
przystanki
45437 45438 45439
drogi i pobocza - ale też takie nie wszędzie
45440 45441
język jeszcze z liceum i czasem fajne pomniki
45442
bartolomeo
20-12-2018, 07:45
BARTOROMEO by mnie z tamtąd jednak wyrzucił.Jeszcze kijem bym przyłożył! :wink: Na szczęście piszesz w odpowiednim miejscu więc mogę czytać bez nerwowych ruchów. I nawet z zainteresowaniem! :mrgreen:
Jeszcze kijem bym przyłożył! :wink: Na szczęście piszesz w odpowiednim miejscu więc mogę czytać bez nerwowych ruchów. I nawet z zainteresowaniem! :mrgreen:
Etaaam od razu kijem kolegę z podstawówki byś tak potraktował brzydko :?::sad:
No i oczywiście jak to na Wschodnim Łuku Karpat dużo różnej maści zwierzaczków
tu i tam można spotkać.
45445 45444 45448
45443 45452 45450
45447 45449 45446
45451
bartolomeo
20-12-2018, 14:13
No, może przy Świętach troszkę bym odpuścił :mrgreen:
Ale zostawmy ten poboczny wątek, lepiej pooglądać zdjęcia z Karpat na Kaukazie :wink:
No i jeszcze ze zwierzaków były oczywiście też Kunie
45454 45453
45456 45455
don Enrico
20-12-2018, 22:21
No i jeszcze ze zwierzaków były oczywiście też Kunie
45454
Troszkem się pogubił. To Ty jedziesz na tym koniu po plaży ?
Troszkem się pogubił. To Ty jedziesz na tym koniu po plaży ?
Heniu nie pamiętam już, bo tam bardzo dobre winka produkują wszędzie .....:lol:
No dobrze - wyjaśniłem już dlaczego taki tytuł. Niektórzy się pogubili - ale to chyba przez to pyszne abchazkie winko.
Dlaczego Abchazja.
Pewnie głównie dlatego że z Komisarzem von Rybka miałem tam pojechać jeszcze jak byłem młody i piękny,
czyli jakieś z 20 parę lat temu wstecz. Ale mi się przypełętała na studiach jakaś tam poprawka czy tam komis
i bilecik na pociąg relacji Lwów-Adler (aż trudno teraz uwierzyć ale taki był i to bezpośredni i sypialny)
się poszedł był ......
Więc miałem pewnego rodzaju porachunki.
Potem tylko czytałem sobie o wojnie Abchazów z Gruzinami,
o jakiejś tam formie niepodległości Abchazji - czyli można przetłumaczyć wprost PODLEGŁOŚCI (tym razem wobec Rasijjii)
o kolejnej wojnie ....
Potem w telewizorni zobaczyłem pewnego zimowego dnia, że już się nie da pojechać pociągiem ze Lwowa do Adlera (czyli do granicy Abchazji) bo niski kolega z Moskwy bezwystrzałowo "wymazał" Krym z mapy Ukrainy.
No ale ostatecznie inny kolega - tym razem bratanek nasz Magyar, uruchomił nowe możliwości dość taniego
przedostania się do Kaukazkich Krain i polecieliśmy :-P:smile::lol::-):grin:
Abchazja, jak każde szanujące się państwo
(chociaż uznawane tylko przez Rosję oraz takie tuzy polityki międzynarodowej jak Nikaraguę, Wenezuelę, Syrię i Nauru i tyle)
ma swoją/e
flagę:
45457 45458
tablice rejestracyjne na pojazdach:
45459
Ministerstwo Spraw Zagranicznych:
45460
i wizy:
45461
No i ma jeszcze walutę, niestety już nie tak do końca swoją
45463
waluta jest wymieniana na i z EUR i USD, ale z wymianą na miejscu są problemy,
więc udając się do Abchazji radzę zaopatrzyć się też w takie banknoty jak powyżej.
W żadnym wypadku nie da się wymienić gruzińskich GEL-i na RUB,
pomimo iż Abchazja znajduje się w granicach administracyjnych Gruzjii.
Aby dostać się legalnie do Abchazji obywatel UE musi:
- zarejestrować się na portalu MSZ Abchazji w Suchumi
podać swoje dane i termin kiedy chcemy odwiedzić kraj
i przez które przejście graniczne chcemy przekroczyć granicę.
Potem otrzymuje się e-mailem zwrotnie coś w rodzaju pozwolenia na przekroczenie granicy
w konkretnym miejscu dla konkretnej osoby w konkretnym terminie.
Po przekroczeniu granicy mamy 3 dni robocze na pojawienie się w budynku MSZ w Suchumi (stolicy Abchazji).
Tam pokazujemy w.w. pozwolenie i dostajemy wizę
(opłata za ok. 2 tygodnie to ok. równowartość 20 PLN za twarz, płacimy w rublach)
Wizę wkładamy do paszportu i pilnujemy, bo żeby wyjść/wyjechać z Abchazji musimy ją oddać w oryginale
rosyjskiemu sołdatowi na granicy.
My przekraczaliśmy granicę pomiędzy Gruzją i Abchazją na moście na rzece granicznej Inguri.
45464 45465 45466
45467 45468
Zaraz za mostem jest posterunek - taka budka a w niej stacjonowało 2 miłych i wyluzowanych żołnierzy Abchaskich.
Tu miła niespodzianka. Zostaliśmy poczęstowani wodą i brzoskwiniami przez tychże.
Przekraczałem w życiu wiele przejść granicznych i raczej to były "średnio miłe" wydarzenia.
A na pewno pierwszy raz w życiu pogranicznicy poczęstowali mnie czymś innym niż mandat.
Z rozpędu się zapytałem dobrodziejów czy szaszłyki też będą.:smile:
Potem już było mniej miło
najpierw trochę jak w zoo
45469
potem rosyjscy sołdaci już troszkę mniej mili niż abchascy,
żadnych poczęstunków,
sprawdzanie kwitów i lekki kipisz bagaży,
oficer polityczny niewiele starszy od mojej córki, przeprowadził z nami wywiad prawie
jak Wojtek Jagielski z celebrytą
i witaj Abchazjo .....
Muszę zwolnić, bo chyba przez przypadek zdominowałem forum bieszczadzkie tymi kaukazkimi wspominkami
i chyba sam se piszę i sam se czytam - ale i tak jest fajnie bo mam w zimie jak na wakacjach.
No i może kiedyś, komuś parę wskazówek się przyda.
bartolomeo
22-12-2018, 06:38
Pisz pisz, czytelnicy są i czekają na ciąg dalszy! :smile:
czytelnicy są ! :smile:
chyba ".... -nik jest !"
Całe Forum pojechało pewnie w góry, a ja nie :-(
Dzięki Bartek za wsparcie dla "pisarza" :lol:
Wojtek Pysz
22-12-2018, 11:37
Pisz pisz, czytelnicy są i czekają na ciąg dalszy! :smile:
Oprócz tych porannych, są też okołopołudniowi;-)
Pisz, pisz. Ludzie czytają.
Wojtek Pysz
22-12-2018, 11:55
Aby dostać się legalnie do Abchazji obywatel UE musi:
- zarejestrować się na portalu MSZ Abchazji w Suchumi
podać swoje dane i ....
A żadne badania lekarskie nie są potrzebne?????
Czyta się... Dzięki za relację i czekam na c.d.
A żadne badania lekarskie nie są potrzebne?????
Wojtku nie są.
Ale karta pokładowa na lotnisku się przydaje.
I chyba nie udałoby się jej zastąpić twoim legendarnym już zaświadczeniem/bilecikiem z Turki.
Czytajo z zapartym tchem i nie śmio przeszkadzać autorowi niestosownymi posty.
Czytajo z zapartym tchem i nie śmio przeszkadzać autorowi niestosownymi posty.
O kurde ile "fanów" chyba pójdę w politykę i wystartuję w wyborach.
Dziękuję Wszystkim co czytają, bo to nie jest literatura wysokich lotów
(a i jak moja połówka zauważyła że poza wątpliwym stylem to i ortografów tyż niemało)
Mam tylko nadzieję, że zaszczepię i Ktoś odwiedzi tą naprawdę piękną krainę,
bo obcokrajowców z wyłączeniem Rasijiii spotkaliśmy
przez 2 tygodnie 3 sztuki - 2 Polaków obojga płci i 1 sztukę Ukraińca z Winnicy
-a naprawdę warto.
Jak Ktoś czyta i ma pytanka o szczegóły to śmiało ....
jak będziesz marudził, a nie pisał, to kariery politycznej nie zrobisz, bo nie zagłosuję ;)
Pisz, a kreskę dostaniesz. i zdjęciami okrasz obficie
jak będziesz marudził, a nie pisał, to kariery politycznej nie zrobisz, bo nie zagłosuję ;)
Pisz, a kreskę dostaniesz. i zdjęciami okrasz obficie
http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/quote_icon.png Zamieszczone przez bartolomeo http://forum.bieszczady.info.pl/images/buttons/viewpost-right.png (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?p=175233#post175233)
Pisz pisz, czytelnicy są i czekają na ciąg dalszy! http://forum.bieszczady.info.pl/images/smilies/icon_smile.gif
Oprócz tych porannych, są też okołopołudniowi;-)
Zamieszczone przez Wojtek Pysz
O kurcze, jak mnię Tak Ważne Persony Forumowe motywują
to trza pisać i wklejać dalej ;)
Tak więc,
po pożegnaniu KrasnojArmiejcev, marszrutką podjechaliśmy do pierwszej mieściny
pt. Gali
45470
Tam dziewczyny moje chciały skorzystać z usług miejscowego salonu piękności ale ponieważ było gorąco,
była abchaska siesta i było zakryto
45471
Centralny plac miasteczka jak to zwykle na Wschodnim Łuku Karpat
był pełen chętnych do podwózki za niewielkie stosunkowo pieniążki,
ale nie po to żeśmy tu przyjechali żeby się wozić taksówkami
tylko żeby porządnie "powąchać" nowego kraju
45473
Po godzince przyjechała marszrutka do stolicy Abchazji czyli Suchumi
Należy w Abchazji używać nazwy Sukhum (ew. Suhum) ponieważ Suchumi to po Gruzińsku
i jest tam na miejscu bardzo niemile widziane.
45472
W Sukhum mieliśmy nocleg nad morzem więc sobie idziemy po nadmorskiej promenadzie, którą się stolica szczyci
i gdzie w lecie toczy się dość intensywne życie jak to w każdym tego typu kurorcie.
45474
Przed spankiem trzeba zjeść i wypić
To miejscowe logo prezentowane poniżej, towarzyszyło mi z drobnymi przerwami do końca pobytu w Abchazji
45475
Ponieważ bartololomeo nie wyrzucił mnie za reklamowanie chmielnych produktów
(zresztą Sucumskoje u nas niestety nie kupisz - a szkoda bo bym sobie żłopał wieczorami)
wędrujemy o poranku po Sukhum dalej
45476 45477 45478
Poniżej szczęśliwy człowiek przed budynkiem MSZ Abchazji, bo dostał wizę
- to ważne wydarzenie w trakcie wycieczki, bo to gwarancja że wrócimy kiedyś do domu.
Czytałem gdzieś w necie, że ktoś tam kiedyś niedawno zgubił wizę i paszport i wracał do ojczyzny z Abchazji
przy pomocy Polskiego Czerwonego Krzyża (prawie jak zesłaniec z CCCP)
45479
Udajemy się potem pod chyba najważniejszy pomnik w całej Abchazji
45480 45481
to pomnik przypominający o zwycięskiej wojnie z Gruzinami.
Abchaz u którego mieszkaliśmy brał w niej udział i opowiadał mi, że w jedno z tych okienek były wycelowane
lufy ich armat. Za tym okienkiem przebywał sam Eduardo Schewardnadse
i na gorącą prośbę cichego (jak zwykle;)) sojusznika z Moskwy pozwolili mu się ewakuować helikopterem do Tbilisi.
I zwiedzamy Sukhumski ogród botaniczny
45482
Pomysłodawcą był polski lekarz, botanik i hodowca roślin – Władysław Bahrynowski (https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Bahrynowski), który był długoletnim kierownikiem tego ogrodu (wprowadził do uprawy 30 nowych gatunków roślin).
ale niestety tuż za bramą wita nas ten gościu
45483
Nestor Apołłonowicz Łakoba, ros. Не́стор Аполло́нович Лако́ба – działacz bolszewicki, w latach 1922–1936 przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych Abchaskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej
Potem to już jak w ogrodach botanicznych
45484 45485
komisaRz von Ryba
24-12-2018, 00:05
...
Pewnie głównie dlatego że z Komisarzem von Rybka miałem tam pojechać jeszcze jak byłem młody i piękny,
czyli jakieś z 20 parę lat temu wstecz. Ale mi się przypełętała na studiach jakaś tam poprawka czy tam komis
i bilecik na pociąg relacji Lwów-Adler...
Ja swój wykorzystałem ale to było dawno ....
Pisz dalej
Pisz dalej
jak von Ryba tak mówi no to wklejam dalej
45488 45487
Sukhum by night
45489 45490
45491
O świcie
45493 45494
czas w końcu jechać w góry.
Postanowiliśmy się dostać nad Jezioro Rica. To jedno z największych,
a na pewno najbardziej znanych górskich jezior w Abchazji.
Marszrutki tam nie jeżdżą - można się dostać taksówką albo jako uczestnik ekskursji.
Wycieczki są sprzedawane na całej morskiej promenadzie.
45492 45495
Takie budki stoją co 100 metrów i sprzedają to samo i w tej samej cenie.
Wycieczka całodniowa tam i z powrotem z degustacją win i mocniejszych trunków tyż i miodów
jest w cenie 900 Rubli od twarzy.
My wybraliśmy wycieczkę w tylko tam - za brak z powrotem, zniżki nikt nie chciał udzielić.
A na wycieczce do Ricy
elegancki "średnioklimatyzowany" bus, Pani pilot z płynnym rosyjskim
i reszta wycieczki władających też płynnie tym językiem
45504
wodospad (ten się chyba nazywał "Łzy Dziewczyny" ...)
45496
stragany z wszystkim najlepszym co w Abchazji się produkuje
45497
kaniony
45503
degustacje win i innych miejscowych trunków
45498 45499
i miodków
45500 45501 45502
i potem, jak to po degustacjach - wesołe, skoczne, kaukaskie tańce ....
45505
I w końcu jesteśmy w górach
Jezioro Rica i okolice
45507 45508
W tych górach w dolnych partiach wszyscy ćwiczą niestety Dżiping
45509
Ale my po staremu: tenting, plecaking, menażing, konserwing i inne tam przyjemności
45510
Nasz pierwszy nocleg w Kaukazie Zachodnim.
Bajecznego pokazu setek świetlików tej nocy nie umiałem sfotografować
i nie da się opowiedzieć .....
45511
O poranku nasz wodopój i łazienka
45512
zawijamy
45513
Poniżej najlepsza mapa z jakiej korzystałem w trakcie wycieczki do Doliny Siedmiu Jezior
Jeszcze miałem stare rosyjskie sztabówki. Innych turystycznych, topograficznych map
do chodzenia po górach w Abchazji po prostu nie ma.
45514 45515
Pniemy się w kierunku Przełęczy Чха
45518 45516 45517
45519 45521 45520
komisaRz von Ryba
28-12-2018, 13:22
dobrze że jest mapa
dobrze że jest mapa
Nooo, jak jest mapa to można iść dalej.
Szliśmy, szliśmy tak w stronę przełęczy, aż tu pojawił się UAZ , który zatrzymał się przy moich białogłowach
aby je zabrać. W stresie, że zostanę sam a one zostaną uprowadzone przyśpieszyłem z 2km/h do 15 km/h
i zasapany zapytałem nieśmiało czy staruszka też by nie zabrali, zwłaszcza że przedstawiając się nie omieszkałem zauważyć, że jestem mężem i ojcem tychże Pań.
Niechętnie, ale zabrali.
Okazało się że Panowie są pod bronią i że strzegą granic - cuś jak nasza SG ale w cywilkach.
Na przełęczy jak w niebie - bar z winkami, czaczą i innymi tam chaczapuri.
Noooo to teraz trzeba się było odwdzięczyć za podwózkę !!!
No i pogadaliśmy o starych karabinach, poznałem właściciela przełęczy Kok-ę, Genereała z Gudauty,
wzniosłem wiele toastów i wysłuchałem wielu mów (większość po abchasku) pożegnalnych i na cześć uczestników supry....
Pamiętam, że w trakcie supry byłem kopany delikatnie po kostkach i szturchany przez małżonkę i córcię też.
I nie pamiętam kto zrobił te trzy romantyczne fotki poniżej
i czy sam się wczołgałem do namiotu (czy mnie wniosły Moje Panie) .....
45522 45523 45524
Rano wstałem pierwszy. Wynurzyłem się z namiotu bo nic nie mogłem znaleźć do picia
Na polu mgła na metr widoczności i mżawka.
Myślę sobie no to pięknie - zamiast iść do Doliny 7 Jezior to mi się supry zachciało,
a teraz d..a z gór.
Ale pokręciłem się w poszukiwaniu wodopoju i jakieś czary się zaczęły ! :smile:
Mżawka zelżała, mgła się zaczęła jakby przerzedzać a chmury do góry !!!!
I nawet coś słoneczko się przebijać zaczęło :lol:
O tak
45525 45526 45527
Potem wstały moje "Koleżanki" z namiotu i mi coś tam zaczęły opowiadać, jakoś tak trochę z wyrzutami i krytycznie
o moim zdaniem bardzo udanym wczorajszym dniu.
A to że:
- nie wznosiłem toastów wtedy kiedy Kok-a je kazał wznosić (a on był -dowiedziałem się - mistrzem ceremonii)
- popijałem i dolewałem sobie winko sam (a tak podobno się w krajach kaukaskich kompletnie nie praktykuje - ale przecież nie będę czekał aż będzie następny toast i mi ktoś łaskawie naleje jak mam pusto w szklaneczce, a jakiś gościu już z 15 minut po abchasku nawija o zaletach stojącego ledwo na nogach kompana po lewej)
- próbowałem się stukać szklaneczką z Kok-ą (to nawet pamiętam i Kok-a się tak na mnie groźnie popatrzył i nie odstuknął, przez chwilę nawet sobie pomyślałem że coś do mnie ma, ale olałem i potem chyba znowu się chciałem z Nim czule stuknąć szklaneczkami) - a tak się podobno tyż nie godzi.
- wygłosiłem najkrótszy toast/mowę na pożegnanie Generała z Gudauty - czyli tak po Polsku od Serca: Zdrowia, Szczęścia Pomyślności !!!!
(podczas gdy w wykonaniu innych biesiadników najkrótsza mowa wychwalająca Gościa oddalającego się z impry trwała
minimum 5 MINUT !!!!!)
- jeszcze trzeba do tego dodać, że byłem jedynym gościem przy stole w krótkich spodenkach - a to też niezłe faux pas, bo tam wszystkie chłopy chodzą w długich portkach - taka moda kaukaska (nawet jak jest +45 st. C i subtropik abchaski).
Trudno - nie doczytałem w przewodniku i tak było fajnie.
Potem gdzieś nad morzem zapytałem pewnego Abchaza dlaczego tak jest z tymi długimi spodniami i dlaczego kobiety mogą chodzić legalnie w miniówkach (i czy to sprawiedliwe) - to mi odpowiedział że tak ma być. Miniówki powinny być jak najkrótsze, a chłopy mają chodzić w długich portkach i już i kropka.
Taka to prawosławno - muzułmańska mieszanka.
Idziemy w końcu w góry.
45528 45529
Nawet tu w Kaukazie na wysokości 2 tys. mnpm
dzielna krasnaja armija starła się z giermańcami
45530
45533 45534
45535 45536
W Dolinie 7 Jezior
45537 45539
mój nowy abchaski Kumpel :smile:
45538 45541
45542 45540
don Enrico
29-12-2018, 19:28
Odpowiedz łaskawco ile dni zarezerwowaliście sobie na tą wyprawę ?
Dla mnie , któremu w tym roku udał się najdłuższy wyjazd - 3,5 dniowy to ważna informacja
Odpowiedz łaskawco ile dni zarezerwowaliście sobie na tą wyprawę ?
Dla mnie , któremu w tym roku udał się najdłuższy wyjazd - 3,5 dniowy to ważna informacja
Heniu chodzi Ci o to: 1) ile jeszcze dni zamierzam męczyć Forum swoimi wypocinami?,
czy 2) ile dni w sumie się szwendaliśmy po Abchazji ?
Bo i w jednym i drugim przypadku się dopiero rozkręcam.;)
W samej Abchazji byliśmy 8-9 dni ale jeszcze dojazd i dolot do Kutaisi w Gruzji (no i 2 dni w Ureki na plaży).
Ale Sam Wiesz - nie ważne ile tylko jak, gdzie lub/i z kim.
Czego najlepszym przykładem jest Twój ostatni wpis o Głupkowie.
Zegnamy się z jeziorami i idziemy dalej
45546
po górach Abchazji tak się podróżuje
45547 45548
Ta chatka położona najwyżej (na fotce poniżej) to siedziba Koki i nasze miejsce noclegowe.
Pomimo tego, że w trakcie supry podobno się brzydko zachowywałem
to Koka mnie chyba polubił i zaprosił do swojego własnego domu.
(i nawet mi za dużo rubelków nie skasował - bo mnie polubił chyba)
45549
45550
Widok przy zejściu na Przełęczy Чха (królestwo KOKI)
45551
Tu znowu się do nas uśmiechnęło szczęście.
Nasi poznani wcześniej dobrodzieje z Abchaskiej SG po wizytacji w osadzie Pschu
wracali do swojej bazy i po krótkich i wesołych negocjacjach zapakowaliśmy się do
ich JEEEPA.
Pschu jest wysokogórską wsią. Wieś zamieszkują głównie Rosjanie w tym wielu starowierców.
Pschu przez większą część roku, od pierwszych śniegów - odcięte jest od świata
- tylko lata helikopter z Suchumi w nagłych wypadkach.
Tam też znajduje się posterunek/strażnica naszych dzielnych Abchaskich sołdatów.
45552
Jezioro Rica - tym razem od dołu
45553
głębokie jezioro
45554
Ulubione zabawy Abchazów na rzeką Bzyp
45555
Nasz UAZ - wóz bojowy naszych abchaskich wojaków
45556 45557
i tym wozem podrzucili nas prawie nad samo morze
Wylądowaliśmy w Picundzie.
45558 45559 45560
To był jeden z najfajnieszych dni na wycieczce.
Jeszcze w południe szwendaliśmy się po Dolinie Siedmiu Jezior na wysokości dobrze powyżej 2 tys. mnpm
a wieczorem kąpaliśmy się w Morzu Czarnym i rozbiliśmy nasz namiot na jednej z najładniejszych plaż
abchaskiego wybrzeża.
Takie numery tylko w Abchazji !!!! :lol::grin::-P
45561
Następnego dnia pojechaliśmy marszrutką do Gagry
- najdalej wysuniętego na zachód dużego miasta Abchazji.
45563 45565 45564
45566 45567 45568
dalej już Soczi i Rassija ...
45562
Poniżej Cała Abchazja
45569
Relacja zawiera lokowanie produktu ;)
45570
Wracamy naszym ulubionym pks-em do Picundy
45573
po drodze: BZYP -największa/najdłuższa rzeka Abchazji
zaraz przed ujściem do Morza Czarnego
45572
zakupy abchaskich produktów
45571
a na campingu - nasz domek jest dobrze pilnowany i nic nie zgięło
45574 45576
Skoro już trzeci dzień jesteśmy w Picundzie
to pasuje zwiedzić ulubione miasteczko Chruszczowa
45592
W Picundzie i wielu innych miastach/miejscach w Abchazji
pamięta się o bohaterach poległych w wojnie z Gruzinami
z przed ćwierć wieku.
45594 45593
i przy plaży
45587 45589 45590
45588 45591
Okolice wybrzeża Picundy stanowią rezerwat przyrody - odmiany sosny kalbryjskiej
Stąd też nazwa miasteczka (z grecka Pytyus znaczy sosna)
O to właśnie ta sosna na fotce poniżej
45586
maciejka
31-12-2018, 23:38
Czytam sobie sylwestrowo relację i bardzo to jest przyjemne, dzięki!:-P
Wprawdzie miałeś krótkie portki, nie wznosiłeś toastów kiedy trzeba, ale za to wygłaskałeś wszystkie abchaskie pieski ;) :-D
A przy okazji tematu Abchazji polecam wszystkim film "Mandarynki" i przypomnę forumową recencję Bazyla http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/5835-Film-na-woln%C4%85-chwil%C4%99-gratis/page7
Czytam sobie sylwestrowo relację i bardzo to jest przyjemne, dzięki!:-P
Wprawdzie miałeś krótkie portki, nie wznosiłeś toastów kiedy trzeba, ale za to wygłaskałeś wszystkie abchaskie pieski ;) :-D
A przy okazji tematu Abchazji polecam wszystkim film "Mandarynki" i przypomnę forumową recencję Bazyla http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/5835-Film-na-woln%C4%85-chwil%C4%99-gratis/page7
Maciejka, Dziękuję za przypomnienie tego świetnego filmu.
Przy okazji oprócz tego filmu chciałem też polecić moim zdaniem najlepszą książkę o Abchazji:
Wojciecha Góreckiego "Abchazja". Są też nowsze wydania. Ja czytałem jeszcze z tą okładką z czołgiem.
45595 (https://culture.pl/pl/dzielo/wojciech-gorecki-abchazja)
Wszystkim czytającym tą relacyjkę z Abchazji i Generalnie Wszystkim Forumowiczom życzę udanego roku 2019, wspaniałych wycieczek, spełnienia marzeń, a najbardziej życzę Wszystkim DUUUŻO ZDROWIA !!!!
(https://culture.pl/pl/dzielo/wojciech-gorecki-abchazja)
don Enrico
01-01-2019, 23:07
(...)
W samej Abchazji byliśmy 8-9 dni ale jeszcze dojazd i dolot do Kutaisi w Gruzji (no i 2 dni w Ureki na plaży).
(...).
Niejeden czytający tą relację już umieszcza w swoich planach taką niesamowitą podróż do który niby jest, a go nie ma.
Każde takie zamierzenie stawia na początek dwa prozaiczne pytania : ile trzeba mieć czasu ? - ile kasy ?
Niejeden czytający tą relację już umieszcza w swoich planach taką niesamowitą podróż do który niby jest, a go nie ma.
Każde takie zamierzenie stawia na początek dwa prozaiczne pytania : ile trzeba mieć czasu ? - ile kasy ?
Heniu,
Tak na spokojnie i żeby to miało sens, to moim zdaniem trzeba mieć z przelotami tak min. 10-11 dni.
Kosztów dokładnie nie liczyłem.
Ale myślę, że tak ogólnie wydaliśmy (z przelotami, transportami, noclegami, jedzeniem i innymi ...) nie wiele więcej niż 4 - 4,5 tys. PLN.
Przelot z Katowic do Kutaisi w Gruzjii i z powrotem kosztował nas (3 osoby + bagaż) ok. 1,4 tys. PLN (ale trzeba było trochę poszperać i dobrać terminy bo to główny koszt jednostkowy).
Większość noclegów było w namiocie (tak z 4 na kwaterach).
Jedliśmy po Abchasku czyli smacznie i zdrowo: pieczywo, warzywa, owoce, malutko mięska, zupki i oczywiście Suchumskoje - schudłem z 3 kilo - na żarełko kaski poszło pewnie mniej niż byśmy zjedli w kraju.
Ale też dużo przemieszczaliśmy się - głównie marszrutkami (trochę drożej niż np. na Ukrainie) no i wykupiliśmy wycieczkę do Jeziora Rica z Sukhum dla 3 osób, a to były jedne z większych kosztów. Praktycznie codziennie spaliśmy w innym miejscu.
Generalnie taniej niż na ALL INCLUSIVE w Egipcie, Grecjii czy tam innym plażowisku ..... dla 3 osób.
храм w Picundzie
45614 45616
w środku koncert organowy
45615
obok znajduje się muzeum a tam różności i malowidła
45621 45617 45623
strażnik храм -u
45622
a wieczorem kolacyjka na plaży w Picundzie
45618 45619
komisaRz von Ryba
02-01-2019, 15:20
chyba nie wszystkie zdjęcia się wczytały, np. nie widzę "strażnik храм -u"
chyba nie wszystkie zdjęcia się wczytały, np. nie widzę "strażnik храм -u"
NA specjalne życzenie Komisarza Rybki poniżej STRAŻNIK храм -u w PICUNDZIE !!!!!!
45631
I BONUS !!!!
- dodatkowo specjalnie dla von Rybki jeszcze kilku kumpli - STRAŻNIKÓW храм -u w PICUNDZIE !!!!!!:lol:
45633 45634 45635
Rankiem żegnamy się z plażingiem i tupiemy na przystanek
45636
Jedziemy w kierunku stolycy
45637
ale wysiadamy w Nowym Afonie/Atonie)
polecam przystanek w podróży w tym mieście wszystkim którzy zamierzają odwiedzić Abchazję
(z noclegami żadnych problemów)
Zwiedzamy prawosławny Monaster św. Szymona Kananejczyka
(Monaster Nowoatoski)
45638 45640 45639
45641 45642
potem Cerkiew św. Szymona Apostoła
45643
i idziemy kierunku groty Szymona Kananejczyka
45644 45645
Stacja Kolejowa w Nowym Afonie
Taka fajna i nietypowa - z przodu tunel i z tyłu tunel - w środku stacyjka
45658
rezerwat w drodze do Groty Szymona Kananejczyka
45659
Grota Szymona Kananejczyka
45660
Czytam sobie sylwestrowo relację i bardzo to jest przyjemne, dzięki!:-P
ale za to wygłaskałeś wszystkie abchaskie pieski ;) :-D
Ano Maciejka Masz rację - do piesków mam słabość a do abchaskich miałem jeszcze większą....
45670 45671 45669
45663 45667 45672
45666 45661
45668 45664
Tym głodnym dałem jeść - tyle mogłem zrobić niestety
I tak sobie czasem pomyślałem, że mój kraj lepiej lub gorzej
ale jednak stara się jakoś pomagać bezdomnym zwierzakom.
komisaRz von Ryba
03-01-2019, 23:33
nie było później kłopotu że nakarmione psisko nie chciało Cię potem opuścić? pytam bo jeden taki 2 dni z nami chodził ..
nie było później kłopotu że nakarmione psisko nie chciało Cię potem opuścić? pytam bo jeden taki 2 dni z nami chodził ..
Czasami trudno było się rozstać - ale nie wezmę psiaka do samolotu.
Najdłużej się zakolegował z nami Długonogi z Doliny 7 Jezior. Z pół dnia zwiedzaliśmy sobie razem tą piękną dolinę.
Ale to był "prfesjonalista" . Jak zobaczył, że przy zejściu mieliśmy już zjedzone wszystko z plecaczków
i że pod górę idzie grupa Rosjan, nie miał większych obiekcji aby zmienić "sponsorów". Ale i tak go bardzo polubiliśmy i miło wspominamy.
Pokazywał nam jak się poluje na kaczki i jaszczurki - ale w efekcie najlepiej mu jednak wychodziło łowienie "sponsorów" - bo kaczki fruwają a jaszczurki się szybciutko chowają.
Żegnamy się z armeńską (nie pomyłka - w Abchazji osiedliło się wiele armeńskich rodzin
- najwięcej w okresie ludobójstwa które zgotowali im Turcy)
rodziną u której nocowaliśmy w Nowym Afonie
45677
i idziemy na przystanek marszrutki - a tam wisi plakat reklamujący
ostatnią już niestety atrakcję którą planujemy odwiedzić w Abchazji
SPA &Wellness Resort ***** KINDGI ;):lol:
45678
po drodze mijamy kolejne miejsca, pomniki, napisy, zdjęcia
poświęcone bohaterom wojny z Gruzją
45681
patrzymy z góry na stolicę Sukhum
45680 45679
i 25 letnie "blizny" pozostałe jeszcze po wojnie w abchaskich miastach.
45682 45683
i dworzec kolejowy w Sukhum
45684
Najlepsze w całej Abchazji SPA &Wellness Resort *****
Pełna regeneracja pod koniec wyjazdu :lol:
45697
45688 45690 45689
45692 45691 45693
45694 45695:lol:
Z gorących, zdrowotnych źródeł korzystają też inne stworzenia
- SANEPID nie ma większych uwag :lol:
45696
don Enrico
06-01-2019, 20:32
Najlepsze w całej Abchazji SPA &Wellness Resort *****
(...) 45691 (...):lol:
Kurcze , ja też chciałbym zostać murzynem :-P
Opowiedz coś więcej
Kurcze , ja też chciałbym zostać murzynem :-P
Opowiedz coś więcej
don ENRICO podaję Ci przepis - jak zostać murzynem.
(Miałem napisać coś o fiskaliźmie państwa np. naszego, ale skoncentruję się na murzynie abchaskim.)
Żeby zostać murzynem - trzeba pojechać z Sukhum do SPA takiego jak np. KYNDYG - na wschód od Sukhum.
(jest jeszcze jedno bliżej Sukhum i bardziej na zachód z tego co pamiętam, ale tam nas nie zaniosło).
Marszrutka/okazja (my jechaliśmy busikiem z taką wielopokoleniową rodzinką) jedzie z Sukhum w stronę granicy
i gdzieś tak w połowie w szczerym polu trzeba wysiąść - wszyscy powiedzą gdzie.
Potem trzeba iść tak z 2 km w stronę morza,
za takimi niebieskimi tabliczkami
45719 45718
Krajobraz w trakcie drogi jest jak po wojnie albo jak w hodowli bydełka.
45723 45722 45721
Potem należy zakupić bilecik za jedyne 150 rubelków
o tu:
45720
A dalej to już widziałeś na wcześniejszych fotkach.
Trzeba se samemu nakopać leczniczego ;) błotka
i z wodą też leczniczą (taką z 40 st. C) ;) wymieszać w leczniczej ;) wannie
i powstałą w ten sposób "murzyńską" mazią równomiernie nacierać całe ciałko (tak jak kremem przeciwsłonecznym).
I paradujesz sobie z innymi murzynami i murzynkami nawet do wieczora po całej "abchaskiej lokalnej afryce"
I tak możesz zostać murzynem za jedyne 150 rubli (po dzisiejszym kursie na nasze 8,14 złotyszy) od twarzy.
(i to bez udziału ZUS-ów, US-ów, PGE, PGNiG, korporacji i innych zaprzyjaźnionych urzędów, instytucji i SANEPIDÓW ;))
Tak w sumie to powinniśmy w całym tekście zamienić słowo murzyn na afroamerykanin (poprawna ostatnimi czasy forma),
ale tak było zadane pytanie to używałem formy jak w zapytaniu don Enrico.
Mam nadzieję że nas BARTOROMEO nie wykasuje za to :sad:
P.S. Don Enrico jak chcesz zostać z powrotem BIAŁASEM to zawsze możesz się udać
tu:
45724
potem tu:
45725
i na koniec tu:
45726
Mam nadzieję, że odpowiedziałem Ci wyczerpująco :?:;)
Niestety, nie dałem rady dziś zaglądnąć na sympatyczne spotkanie rzeszowskiego odłamu forum.
To sobie chociaż relację z Abchazji po woli będę kończył ;)
Zregenerowani po SPA jedziemy marszrutką w stronę granicy.
Mijamy kolejne pozostałości po wojnie,
tablice upamiętniające poległych Abchazów
45738
opuszczone domostwa Megrelów (gruzińskiej grupy etnicznej) wypędzonych z Abchazji.
Minęło ponad 25 lat od wojny
i na długości wielu kilometrów przed granicą z Gruzją niestety takie obrazki:
45739
żegnamy Abchazję
45740
most i rzekę Ingur
45741
i standardowo stadka "granicznych" zwierzaczków
45744
i symboliczny "pomnik" po gruzińskiej stronie granicy, skierowany w stronę Abchazji
45742
Do TBILISI już tylko 320 kilometrów ...... ;)
45743
Czas kończyć tą przydługą już chyba relację.
Do TBLISI oczywiście nie doszliśmy .....
W Gruzji już tylko przespaliśmy się w Bibliotece w Zugdidi
45763 45764
Poleżeliśmy na magnetycznych czarnych piaskach w Ureki
45765 45767
45769 45766
i polecieliśmy samolotem
TU:
45768
Na koniec zagadka:
Gdzie polecieliśmy samolotem o 22.55 ?
Pierwszej osobie stawiam piwo przy pierwszym spotkaniu w górach albo jakiejś knajpce, albo jakimś rynku .... ;)
Do Katowic jak mniemam...
Czas kończyć tą przydługą już chyba relację.
Chyba przykrótką relację. Następnym razem jedź na dłużej - relacja będzie dłuższa i my będziemy zadowoleni.
bartolomeo
10-01-2019, 19:41
Dzięki jojo za relację. Rozjaśniła nam "wieki ciemne", kiedy nikt - przygnębiony ciemnościami i brakiem zimy w ziemie - nie pisał relacji. Teraz, kiedy zima w górach prawdziwa, relacje posypią się tuzinami. A przynajmniej taką mam nadzieję :smile:
Do Katowic jak mniemam...
GRATULACJE Verid
Zagadka rozwiązana.
Jak będzie jakiś zlot KIMB, RIMB albo inne cuś podobnego i się spotkamy to nagroda będzie, a nawet kilka ......
Chyba że Chcesz to wyślę pocztą ;)
hłe, hłe, Verid i piwo ...
musisz jakąś inną nagrodę wymyślić...
Damy radę, w końcu bezalkoholowe w przyrodzie też występują. A jak nie to zawsze mogę scedować na żonę/ojca/matkę w zależności które będzie w pobliżu.
don Enrico
11-01-2019, 18:37
No ciekawa ta Abchazja, Abchazja ... ale to już przeszłość.
Teraz Jacku czas na Karabach, on już czeka na Ciebie !
A jak nie to zawsze mogę scedować na żonę/ojca/matkę w zależności które będzie w pobliżu.
A też lubią jeździć w Biesy i Czady ?;)
- - - Updated - - -
No ciekawa ta Abchazja, Abchazja ... ale to już przeszłość.
Teraz Jacku czas na Karabach, on już czeka na Ciebie !
Nie don Enrico - Teraz Czas na Zimowy Wschodni Łuk Karpat !!!!!!!
A też lubią jeździć w Biesy i Czady ?;)
Jeżeli chodzi o rodzicieli to wprost żyć bez nich nie mogą. Małżonka również nie stroni choć już z nieco mniejszym entuzjazmem.
- - - Updated - - -
Nie don Enrico - Teraz Czas na Zimowy Wschodni Łuk Karpat !!!!!!!
No i byłem w łykend PRAWIE NA WSCHODNIM ŁUKU KARPAT ;)
45782 45783
45780 45784
45785 45779
45781 45786
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.