PDA

Zobacz pełną wersję : Jak dotrzeć do Sianek, sokolikow, Beniowej?



Artgal5
31-12-2018, 16:46
Witam wszystkich.
W Bieszczadach byłem 2 razy. Już od dawno mnie tu jakoś tak przyciągało. Jeździłem swoim samochodem więc jestem bardzo mobilny jeśli chodzi o przemieszczanie się między miejscowościami w Bieszczadach :) Pierwszy raz byłem tylko na weekend, niewiele zdążyłem zobaczyć. Drugim razem byłem tydzień i było znacznie fajniej. Sporo jeździłem i chodziłem. Byłem na Tarnicy itp. Przejechałem trasą cerkwii która znalazłem na jednej ze stron o Bieszczadach itp.
Teraz planuje wyjazd na przełomie wiosna /lato. Jako że lubię spokojnie, odludne i malownicze miejsca, chciał bym dostać się do nie istniejących miejscowości przy samej granicy takich jak Sianki, Beniowa, Sokoliki itd. I teraz przechodząc do sedna: chciał bym dowiedzieć się czy jest możliwość wgl dotrzeć do tych miejscowości? Z tego co udało mi się dowiedzieć to samochodem nie. Ale czy może rowerem lub chociaż pieszo? Czy są jakieś dróżki, ścieżki, czy trzeba by jakoś bardziej na dziko? Czy jako że jest to przy granicy, to miejsca te są jakoś bardziej pilnowane? Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam! :)

jojo
31-12-2018, 17:12
Sianki, Beniowa, Sokoliki itd. I teraz przechodząc do sedna: chciał bym dowiedzieć się czy jest możliwość wgl dotrzeć do tych miejscowości? Z tego co udało mi się dowiedzieć to samochodem nie. Ale czy może rowerem lub chociaż pieszo? Czy są jakieś dróżki, ścieżki, czy trzeba by jakoś bardziej na dziko? Czy jako że jest to przy granicy, to miejsca te są jakoś bardziej pilnowane? Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam! :)

Cześć
Do Bukowca samochodem - tam jest parking BPN-u. Potem najlepiej pieszkom na Beniową i Sianki i nawet źródła Sanu.
Cały czas znakowane. Jak do Bukowca przyjedziesz rano to spokojnie obrócisz. Fajna wycieczka - powodzenia.
P.S. Przez Sokoliki będziesz jechał samochodem - możesz stanąć, podejść i luknąć na Cerkiew - ale tylko luknąć bo jest po stronie UA.

bacza
31-12-2018, 18:08
(...) P.S. Przez Sokoliki będziesz jechał samochodem - możesz stanąć, podejść i luknąć na Cerkiew - ale tylko luknąć bo jest po stronie UA.

Co do Sokolików - to mam pewne wątpliwości odnośnie przejazdu samochodem. W Bukowcu byłem ładnych parę razy i moją pamięć wspomagają dwie różne mapy, na których - po minięciu torfowiska w Tarnawie Wyżnej, na skrzyżowaniu / skręcie na Sokoliki jest Zakaz Ruchu. Ale daleko nie jest - ze 2,5 - 3 km (z mapy tak mi wyszło, sam nie byłem). Można się przespacerować.
Jeśli się mylę, to poproszę o sprostowanie lepiej wiedzących.

jojo
31-12-2018, 18:34
Co do Sokolików - to mam pewne wątpliwości odnośnie przejazdu samochodem. W Bukowcu byłem ładnych parę razy i moją pamięć wspomagają dwie różne mapy, na których - po minięciu torfowiska w Tarnawie Wyżnej, na skrzyżowaniu / skręcie na Sokoliki jest Zakaz Ruchu. Ale daleko nie jest - ze 2,5 - 3 km (z mapy tak mi wyszło, sam nie byłem). Można się przespacerować.
Jeśli się mylę, to poproszę o sprostowanie lepiej wiedzących.
Bacza,
To właśnie dlatego napisałem (może nie aż tak szczegółowo), że można stanąć (samochodem) przy głównej drodze - tej relacji Tarnawa-Bukowiec i podejść sobie piechotką króciutko na spacerek te 2 km-y i looknąć na cerkiew w Sokolikach. Tak więc nie ma co prostować:smile:

bacza
31-12-2018, 19:23
OK,
umieściłem tę uwagę, gdyż w swoim otoczeniu - naprawdę - mam parę osób, dla których "półgodzinny, forsowny marsz z pełnym obciążeniem" (0,5 l wody i kanapka) jest nie do przyjęcia - zwłaszcza, jak jeszcze trzeba wracać pieszo. Wolałem, żeby było jasne :-) .

jojo
31-12-2018, 19:29
OK,
umieściłem tę uwagę, gdyż w swoim otoczeniu - naprawdę - mam parę osób, dla których "półgodzinny, forsowny marsz z pełnym obciążeniem" (0,5 l wody i kanapka) jest nie do przyjęcia - zwłaszcza, jak jeszcze trzeba wracać pieszo. Wolałem, żeby było jasne :-) .
No to cóż to jest za spacer "Sokoliki krzyżówka" - "Sokoliki Cerkiew", w porównaniu do Bukowiec - Sianki - Bukowiec.
Tu to można się naprawdę spocić (no i jeszcze ta kanapka i woda) ;)

Najważniejsze, że mam nadzieję zaszczepiliśmy ARTGALA5 żeby bez oporów i niepotrzebnych stresów zrealizował Swoje marzenie - bo naprawdę warto tam sobie potupać.:lol:

Artgal5
01-01-2019, 15:04
Dziękuję Wam za liczne odpowiedzi i podpowiedzi :)
Oczywiście że nie mam zamiaru rezygnować z tej trasy, z powodu tego że trzeba potuptać- przecież w sumie o to tutaj chodzi :D
Informacje mi się przydały i już mniej więcej wiem jaka będzie trasa i czego się spodziewać.
Jeszce raz wielkie dzięki :)

PS. Gdyby ktoś jeszcze miał coś do dodania odnośnie tej "wycieczki" to śmiało, chętnie wszystko przeczytam :)
Pozdrawiam!
I szczęśliwego nowego roku dla Was! :)

bacza
01-01-2019, 21:02
(... ) PS. Gdyby ktoś jeszcze miał coś do dodania odnośnie tej "wycieczki" to śmiało, chętnie wszystko przeczytam :)
Pozdrawiam!
I szczęśliwego nowego roku dla Was! :)
Również Wszelkiej Pomyślności w Nowym Roku !
Jadąc do Bukowca, w którymś miejscu, dziurawy asfalt zmienia się w szutrowo-kamienną drogę. Tam uważaj - nie mając terenówki, ani osłony spodu (miski olejowej) - można sobie niezłe "kuku" zrobić. Po prostu mogą być spore kamieniste wyboje.
Od Bukowca do Beniowej można dojechać rowerem - dalej zakaz (można zrobić kółeczko, jadąc od cmentarza w Beniowej "z grubsza" na Zachód (oznaczony szlak) ).
"Na dziko" - raczej odradzam schodzenie ze szlaków - SG i Straż BdPN pilnują.
Focenie - okolice piękne, ale... w zasadzie fotografowanie słupów granicznych (i pewnie "ichnich" terenów) jest prawnie zakazane.

bartolomeo
01-01-2019, 22:39
fotografowanie słupów granicznych (i pewnie "ichnich" terenów) jest prawnie zakazane.Przez jaki przepis?

bartolomeo
01-01-2019, 23:52
Szukam, szukam... Znalazłem jedynie taką wypowiedź sprzed kilku lat:

Mjr SG Justyna Szmidt-Grzech, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Straży Granicznej w Warszawie (http://www.urloplany.pl/title,pid,260,curpage,12.html):


Na poziomie ogólnie obowiązujących aktów prawnych (w tym pozostających w kompetencji SG: ustawy o ochronie granicy państwowej, ustawy o Straży Granicznej czy w bilateralnych umowach granicznych z sąsiednimi państwami) brak jest odrębnych przepisów, które wprowadzałyby zakaz fotografowania terenów przygranicznych lub też obiektów służących oznaczeniu przebiegu granicy państwowej (np. tablic czy słupów granicznych).

Jednakże nie można wykluczyć, iż mogą istnieć przepisy prawa miejscowego (np. wydawane przez właściwego wojewodę), na podstawie których niedozwolone jest fotografowanie pewnych pojedynczych obiektów, urządzeń, które mają strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Należy więc w każdym przypadku sprawdzić, czy nie ma takiego zastrzeżenia na przykład na tablicy.

Czy w Bieszczadach istnieją jakieś lokalne przepisy?

Yosarian
02-01-2019, 11:57
Witaj,456244562945628od Sokolików jedż Ostrożnie. Piękna wycieczka na cały dzionek.

- - - Updated - - -


45630parking plus olej z miski rozbitej [pozdrawiamy dyr.parku]

- - - Updated - - -

Te dwie pierwsze miniatury to byk sory.

bacza
02-01-2019, 16:36
Szukam, szukam... Znalazłem jedynie taką wypowiedź sprzed kilku lat:

Mjr SG Justyna Szmidt-Grzech, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Straży Granicznej w Warszawie (http://www.urloplany.pl/title,pid,260,curpage,12.html):



Czy w Bieszczadach istnieją jakieś lokalne przepisy?

No to ja przepraszam za wprowadzenie w błąd. Miałem takie szczęście, że ładnych parę razy jak się znalazłem nad granicą, to akurat były takie tablice z informacją, że nie wolno (Trójstyk Wisztyniec -Polska / Rosja / Litwa oraz ze dwa - trzy razy wzdłuż granicznego Bugu). Z treści nie wynikało, że jest to jakiś lokalny przepis, więc przyjąłem, że tak jest wszędzie.
Dziękuję za sprostowanie. Ilu ja fajnych zdjęć nie zrobiłem, ile mozolnie edytowałem w GIMP-ie.... mam za swoje.
Swoją drogą, to nie rozumiem, dlaczego gdzieś wolno, a gdzie indziej nie, zwłaszcza granicy z tym samym państwem (na Bugu to Białorusi - na tej trasie - był kawałeczek ledwie).

izabelamir
03-01-2019, 19:53
Co do Sokolików - to mam pewne wątpliwości odnośnie przejazdu samochodem. W Bukowcu byłem ładnych parę razy i moją pamięć wspomagają dwie różne mapy, na których - po minięciu torfowiska w Tarnawie Wyżnej, na skrzyżowaniu / skręcie na Sokoliki jest Zakaz Ruchu. Ale daleko nie jest - ze 2,5 - 3 km (z mapy tak mi wyszło, sam nie byłem). Można się przespacerować.
Jeśli się mylę, to poproszę o sprostowanie lepiej wiedzących.

Jest zakaz ruchu, ale trasa do Sokolików łatwa.

Artgal5
05-01-2019, 20:54
Na zdjęciach widzę że na prawdę warto się tam wybrać. Rozumiem że ta droga z płyt MONowskich to dawny dojazd do miejscowości? :)

bartolomeo
05-01-2019, 22:39
Nie. Do była droga zakładowa Igloopolu, który tam kiedyś próbował hodować bydło na wielką skalę.

Miejscowości tam nie ma czasów, gdy o płytach betonowych raczej nikomu się nie śniło. A już z pewnością w tych okolicach :wink:

Yosarian
06-01-2019, 14:29
Ale wybrać się warto bo pusto i cicho.

Artgal5
06-01-2019, 15:06
A jeszcze takie pytanko. Czy dworek Stroinskich (a raczej ruiny) są bezpośrednio przy szlaku, czy trzeba gdzieś zejść, skręcić? Nie chciał bym przeoczyć :)

zbyszek1509
06-01-2019, 17:28
Ale wybrać się warto bo pusto i cicho.

Przy odrobinie szczęścia można spotkać niedźwiadka :evil:.

45686


A jeszcze takie pytanko. Czy dworek Stroinskich (a raczej ruiny) są bezpośrednio przy szlaku, czy trzeba gdzieś zejść, skręcić? Nie chciał bym przeoczyć :)

Małe szanse na przeoczenie.

45687

izabelamir
07-01-2019, 12:26
A jeszcze takie pytanko. Czy dworek Stroinskich (a raczej ruiny) są bezpośrednio przy szlaku, czy trzeba gdzieś zejść, skręcić? Nie chciał bym przeoczyć :)

Tak to wyglądało 4 lata temu. Przeoczyć trudno.

Piotr Niedziela
08-01-2019, 00:03
Iza ma rację, trudno przeoczyć, po zejściu z góry lekko w lewo.

Yosarian
08-01-2019, 00:21
Latoś wyglądało to już gorzej457314573245733Piotr słusznie pisze nie sposób tam nie trafić.