Wody w górach nie brakowało;-)
Wody w górach nie brakowało. Lała się nie tylko korytami strumieni, ale także ścieżkami, drogami leśnymi i asfaltowymi oraz losowo wybranymi zgłębieniami. Wracając dzisiaj, dowiedzieliśmy się z wiadomości radiowych i e-maili od rodziny, że w wielu miejscowościach leżących w pobliżu naszego miejsca zamieszkania oraz naszego miejsca przebywania, zdarzyło się wiele nieszczęść spowodowanych ulewami. Ale moja relacja będzie - na przekór nieszczęściom - pogodna i zwyczajna. Będzie, gdy się wypakuję, wysuszę, wymyję i wypiorę.
Dzięki wodzie spływającej różnymi sposobami z góry na dół, nie trzeba było nosić z sobą dużych jej zapasów;-)
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopienka/DSC04850.JPG
Odp: Wody w górach nie brakowało;-)
W czwartek, 25 czerwca 2020 roku dwuosobowa ekipa, w skład której wchodził jeden bezrobotny i jeden emeryt, wybrała się w Bieszczady. Ten status zawodowy pozwala na wyjazd w góry nie tylko podczas weekendu. Rodzina i znajomi straszyli nas, że Podkarpacie jest mocno pozalewane a będzie jeszcze bardziej. Ale Bieszczady to już Karpaty, a nie Podkarpacie, więc może tam nie zalewa.
Po dotarciu na miejsce, przy jednym z dwóch domów we wsi zostawiliśmy samochód. Trochę niżej, na drodze były naniesione przez wodę konary, krzaki, kamienie i inne różności leśne. Nasz samochód został tuż obok pojazdu gospodarzy, wiec w miejscu bezpiecznym.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...625_183221.jpg
Bez zbytniego ociągania się ruszyliśmy pod górę. Zbliżała się 18:45, a chcieliśmy jeszcze zobaczyć panoramę ze słynnej wieży widokowej.
Wygląd leśnych dróg wskazywał, że jakiś czas temu coś tutaj padało, ale taki stan dróg spotyka się tu również w okresach suchych.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04800.JPG
Jeszcze przed 21 dotarliśmy na szczyt.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04806.JPG
Ostatni raz byłem tu równo 32 lata temu i zauważyłem na szczycie ten sam punkt triangulacyjny - trójnóg z betonowych słupków, łączonych w połowie długości stalowymi płaskownikami. Nie lubię się pchać przed obiektyw ale tym razem poprosiłem Pawła, żeby żeby mi zrobił zdjęcie przy trójnogu, bo na zdjęciu sprzed 32 lat się nie załapałem:-)
Jeśli ktoś jeszcze nie wie, co to za góra – jest podpisana na słupku nad głową modela.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/korbania.jpg
Pomimo zapadającego zmroku widok był piękny i czytelny. Ogólnie nie lubię takich wynalazków, jak wieże widokowe, ale ta mi się wyjątkowo spodobała.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...02234_1000.jpg
Odp: Wody w górach nie brakowało;-)
Co za malkontent! Przed obiektyw się nie pcha, wież widokowych nie lubi... :wink: Zobaczymy czy po takim zachodzie słońca nastrój mu się poprawi :mrgreen:
PS Ta mapa w ręce nieprzypadkowa, prawda? :wink:
Odp: Wody w górach nie brakowało;-)
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Co za malkontent!
Tak mam na początku. Potem jestem kontent;-)
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
PS Ta mapa w ręce nieprzypadkowa, prawda? :wink:
To jest taki rekwizyt. Wyciągam z plecaka do zdjęcia lub w schronisku - zawsze to turysta z mapą poważniej wygląda. I nie awanturuje się.
Odp: Wody w górach nie brakowało;-)
Oprócz wieży widokowej pod szczytem są dwie wiaty ze stołami i ławkami, miejsce na ognisko oraz schron, w którym w razie konieczności może się schronić/przespać kilka osób.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...625_202206.jpg
Z Korbani planowaliśmy zejście na Hyrczę (przełęcz) i dojście obok kapliczki na drogę z Tyskowej do Łopienki. Skusiła nas jednak znakowana ścieżka przyrodnicza – w nocy idzie się wtedy na odpowiedzialność znakarza i nie trzeba myśleć gdzie skręcić. Ścieżka nie okazała się najlepszym wyborem, ale do cerkwi po dwóch godzinach dotarliśmy. Na północnych drzwiach przymocowana była kartka z informacją, że drzwi są otwarte oraz prośbą, by je za sobą zamykać, wydrukowana i podpisana „Z.K.”. Mam zdjęcie tej kartki sprzed 10 lat, wtedy była napisana odręcznie i podpisana "ZB.".
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/IMG_1968.JPG
We wnętrzu posiedzieliśmy prawie pół godziny. Było tu trochę jak u siebie. Oprócz tutejszej Gospodyni – Matki Bożej Łopieńskiej, po prawej stronie wisiała kopia ikony z jarosławskiej cerkwi Przemienienia Pańskiego „Милосердя Двері”.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...625_223649.jpg
Gdy wychodziliśmy, na ławeczce przy zamkniętym, głównym wejściu do cerkwi siedział Z.K. (ten z opisanej powyżej kartki na drzwiach). A może tak się nam tylko wydawało? Jednak siedział. Odpowiedział na pozdrowienie, ale próba nawiązania dłuższej rozmowy nie powiodła się. W końcu nie każdy ma ochotę rozmawiać koło północy z nieznajomymi, których tu nie powinno być.
Odp: Wody w górach nie brakowało;-)
Na nocleg idziemy dzisiaj do Studenckiej Bazy Namiotowej. Przypuszczalnie jeszcze nie działa i będzie tam pusto. Zanim się przekonaliśmy, że jest pusto, trzeba było przeprawić się na druga stronę potoku Łopienka. Zazwyczaj można go było przejść sucha stopą – mokrą podeszwą. Tym razem wody było sporo, w dodatku rwącej i brudnej. Na szczęście potok nie jest szeroki. Każdy z nas pokonał potok swoim sposobem: Paweł za pomocą skoku o tyczce, ja po pniu zwalonego drzewa. W bazie byliśmy około północy. Gdy po wytwornej kolacji szliśmy spać, zbliżała się godzina pierwsza. Zdjęć z tego dnia już nie było.
Na bazie wprowadzono w ostatnich latach wiele nowoczesności, np. gniazda RJ-45
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04829.JPG
W nocy coś tam popadało ale nad ranem było już ciepło i prawie sucho. Śniadanie zjedliśmy na świeżym powietrzu.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04827.JPG
Wody dzisiaj w górach nie będzie brakowało, ale dobrym zwyczajem jest wyruszać w trasę z pełnymi butelkami.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04839.JPG
Wody w górach coraz więcej
Teraz idziemy na Łopiennik ścieżką znakowaną biało-czerwonymi kwadratami.
Często idąc ścieżką, z resztkami wody w plecaku przyglądamy się z nadzieją każdemu zagłębieniu i żlebikowi, który przecina ścieżkę. Widać, że tam kiedyś płynęła woda, ale musiało to być bardzo dawno. Tym razem co parę minut w poprzek ścieżki przepływał potoczek.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04845.JPG
A potem kolejny potoczek
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04842.JPG
Niektóre potoczki sprawdzają, jak to się płynie ścieżką.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04848.JPG
A na rozwidleniach dróg były połączenia potoczków.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...626_100937.jpg
Na wysokości >900 m skończyły się potoczki i na szczyt szło się już po suchym.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04852.JPG
Teraz pora skoczyć na obiad
Myślę, że moje opowiadanie nie zostało potraktowane jako narzekanie na nadmiar wody. To były bardzo komfortowe warunki! Wręcz przeciwnie - jest ciepło, słonecznie, na głowę nie spadła _ani_jedna_kropla_ a pod nogami mamy stałe zaopatrzenie w wodę!
A to już Łopiennik.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...626_113326.jpg
I widok spod Łopiennika
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04854.JPG
Schodzimy do Dołżycy
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04856.JPG
Pod cerkwiskiem widać, że wczoraj było tu mokro.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...626_133937.jpg
Cerkwisko jest starannie wykoszone i posadzono dokoła młode dęby.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...626_134100.jpg
Potem poszliśmy do Skupu Runa Leśnego
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...0/DSC04870.JPG
Nic od nas nie skupiono, za to można było smacznie zjeść.
https://ciekawe.tematy.net/2020/lopi...626_140825.jpg
Odp: Teraz pora skoczyć na obiad
Hej:)
Miło czytać włóczęgowskie relacje. Mieszkam w górach, ale gdzie im do Bieszczad. Nawet nie ma takich fajnych punktów skupu;) Dawaj dalej:)
Pozdrowienia z dalekich Sudetów,
Derty