Kilka zdjęć z ostatniego weekendu - Bieszczady, Bieszczady Wschodnie, Borżawa, Czarna Repa:
Załącznik 48863 Załącznik 48864 Załącznik 48865
Załącznik 48866 Załącznik 48867 Załącznik 48868
Załącznik 48869
Wersja do druku
Kilka zdjęć z ostatniego weekendu - Bieszczady, Bieszczady Wschodnie, Borżawa, Czarna Repa:
Załącznik 48863 Załącznik 48864 Załącznik 48865
Załącznik 48866 Załącznik 48867 Załącznik 48868
Załącznik 48869
Dzisiaj łysy wisiał nad Pragą tylko tyle że bardziej kolorowy
W Bieszczadach też był kolorowy, tyko to poprzednie się lekko przepaliło :( :
Załącznik 48877
Bazylu czy nie mógłbyś naswietlić parę rzeczy technicznych?
Przejazd , ceny , ogólna sytuacja. Jak to teraz wyglada?
Przejazd był własnym samochodem przez Krościenko. Wyjazd praktycznie na bieżąco, w piątek po południu więc spoko. Na pasie powrotnym stało kilka samochodów więc zdecydowaliśmy się wracać też przez Krościenko choć wcześniej planowaliśmy przez Ublę. Wracaliśmy w poniedziałek, na przejściu byliśmy o 16.00 i się okazało, że kolejka pierońska. Staliśmy cztery godziny ale jak się oglądałem jeszcze przed wjazdem na teren przejścia to kolejka znacznie się wydłużyła, tak do około pięciu-sześciu godzin. Po powrocie do domu dowiedzieliśmy się, że sowieci bombardowali rakietami różne miasta Ukrainy, m.in. infrastrukturę energetyczną koło Lwowa i z powodu przerwy w dostawie prądu zamknięte były do godz. 13 przejścia w Medyce i Korczowej więc pewnie trochę osób zdecydowało się dojechać do Krościenka.
Ceny na miejscu: benzyna 95 od 47-50 hrywien (hrywny kupowałem po 12-12,50 zł za 100, ale był problem z ich dostępnością gdyż okazało się, że u nas jest lepszy, niższy kurs niż w bankach ukraińskich i Ukraińcy skupowali je po kantorach), wyciąg z Philipca w obie strony 200 hrywien, z Wołosianki w obie strony 250 hrywien. W hotelu za pokój czteroosobowy chcieli 750 hrywien ale sympatyczna pani z recepcji uzgodniła telefonicznie z menadżerem, że ponieważ jest nas dwoje to 600 styknie :)
Kawa w restauracji hotelowej 10 hrywien, cen dań obiadowych nie zapamiętałem ale taniej niż u nas. Koniak pięcioletni około 200 hrywien. Kupowaliśmy jeszcze chałwę, sało, kwas chlebowy i inne pierdoły ale też nie pamiętam co ile kosztowało.
Ogólna sytuacja: ludzie żyją normalnie. Nie byliśmy w żadnym większym mieście więc nie wiem jak tam wygląda sytuacja. W Karpatach ludzi dużo, pełno wycieczek szkolnych, przy kasach do wyciągów kolejek nie było ale na bieżąco cały czas ktoś podchodził i kupował bilety, przy górnych stacjach pełno punktów gastronomicznych, quady i terenówki oferujące podwózkę na szczyt. Ruch turystyczny (chyba sami Ukraińcy - pierwszy raz nie spotkaliśmy żadnych Polaków) w tych miejscach był całkiem spory ale wystarczyło oddalić się o pół godziny - godzinę i już tylko spokój, cisza i góry :)
Piękne dzięki Panie Kolego za prawie wyczerpujący opis.
Prawie dlatego bo nie podałeś cen Czernichowskiego lub Zakarpackiego albowiem nie każdy gustuje w koniaczkach.;):mrgreen:
Lodówki niestety w sklepach wyłączone (oprócz jednego sklepu) a że nie lubię półkowego więc na wieczór koniaczek był jak złoto :)
Lwowskie 1715, Zakarpackie - w zależności od sklepu od 20-25 hrywien, Beczkowe niefiltrowane (bardzo smakowite:)) 33 hrywny, Czaj Karpacki (taki z farfoclami co to i się go napije i nim poje :)) 45 hrywien za paczkę 100 g.
Usatysfakcjonowany wyczerpująco? ;):mrgreen:
No pewnie . Teraz to jakbym też tam był.:mrgreen:
W nagrodę sprzedam Ci cynk , że w ustrzyckim Lidlu można kupić Czernichowskie. Tylko nie to tradycyjne z żółtą nalepką jeno takie z jasną -pewnie jakiś export. No i cena też eksportowa - ponad 5 złociszy.
Dzieki raz jeszcze.