-
Piątek z Ajgorem :-)
A ponieważ nikto nie chce
Komentować rymowanek
Tako tworzę taki wątek
Gdzie co tydzień nowy wianek
Wersów białych, czasem rymów
Tak jak teraz na początek
Tak dla draki, małej hecy
A na koniec wszystko sprzątnę.
I nie będę Was zadręczał
Osobnymi tematami
Wszystko tutaj w jednym ciągu
Bawił będę się wersami.
I tak nikt się nie przejmuje
Pomysłami zatęchłymi,
To co ja tu wypisuję -
Częstochowskie to są rymy.
Tak więc lekko razem wszyscy,
Zaraz się znów zabawimy,
A ten, komu nie pasuje
Niech nie robi krzywej miny.
Bo wiadomo, co tu znajdzie.
Wątek wszak ten będzie jeden.
Tylko jak go chandra najdzie,
Wspomni miejsce to w potrzebie.
W każdy piątek po południu,
Niezależnie od pogody,
W styczniu, w lutym albo w grudniu
Przełamywać będę lody
Serc zastygłych w Babilonie,
Głów zakutych aż po uszy...
Jeśli Cię powaga chłonie
Tu się zaraz szybko skruszy!
Pzdr...
-
Marudzisz...
(do wszystkich zblazowanych tępicieli egzaltacji :wink: )
Czemu tak trudno
Przychodzi wyzwolenie
Od tego na co narzekamy
Każdego dnia
I każdej nocy...
Czemu nie zamienimy
Błotnistej udręki miasta
Na śnieżność wolności stoków
Czemu tak trudno zerwać
Łańcuch pragnień
Klatkę zobowiązań
Póki jeszcze można cokolwiek zmienić
Póki gniazda jeszcze nie założone
A pisklęta nie wyklute
Wystarczyłoby przecież tylko włożyć buty...
Czemu jedyne wytłumaczenie
To: życie jest cierpieniem,
Mamoną omamieniem,
Lub jaskini cieniem, itd. itp.
Pzdr ...
-
Hej Ajgor.
Powinnam odpowiedzieć pewnie wierszem, ale tak się składa, że ja wierszy nie pisuje zaś na znalezienie czegoś odpowiedniego chwilowo brak mi czasu a nic mądrego do głowy mi nie przychodzi. Pisze więc prozą.
Fajnie, że jesteś, fajnie że piszesz.
I broń Boże nie sprzątaj później tego! Ani sie waż! Bo wydaje mi się, że jednak są ludzie, którym ten rozdział forum jest bliski, którzy choc nie piszą to jednak czytają.
Kiedyś pisałam troche w tych wątkach, teraz jednak rzadko tu zaglądam, ale jak bywam to raczej własnie tu. Inne działy (nie wiem jak to fachowo nazwać) zostały zdominowane przez różnego rodzaju relacje z imprez, spotkań, sylwestrów, itd. itp.
Hmmmm..... można i tak.
Rymuj dalej i trochę podtrzymuj te wątki. Pozdrawiam ciepło.
p.s. Do Krissa 40. A jednak wróciłeś:):)
-
Otrycka jodła
Stara jodło ze zdwojonym pniem
Będzie mi brakować dominacji Twej
Nad buczyną, nad słonecznym dniem
Byłaś jedna, bo byłyście dwie...
* * *
Pod otryckim szczytem
Przy leśnej polanie
Stoi jodła syjamska
Przy Artura bramie
Oglądała z boku
Niejedną budowę:
Bojkowskie przysiółki
Później Chaty nowe...
Z pnia jednego wychodzą
Dwa jednakie czuby
Sercom w żalu wskazując
Gdzie szukać swej zguby
Z balkonu, z wieczora
Tęskne oczy ściągają:
Kto dziś w nocy się zjawi?
Komu świerszcze zagrają?
Lecz czas w końcu ten przyszedł
Po kilkuset latach
Że syjamska jodła
Spłonęła, jak Chata
Poprzez rzadkie konary
Patrzy jeszcze z podziwem
Na kolejną budowę -
Sprawnie ludziom idzie
Czy z nowego balkonu
Serca będzie zjednywać?
Czy samotna, bez siostry
Jeszcze oczy zatrzyma?
Skaleczona, poschnięta
Czy nam drogę pokaże?
W buczynowym gaju
Arturowych marzeń...
Pzdr...
-
Porażenie
Zniechęcony intrygami
Zmiatasz swe przedpola znaczeń
Odkurzając stare prawdy
Żywisz się nadzieją światła
Zapisując proste słowa
Tworzysz listy do przyszłości
Aby nie dać sobie wmówić
Że ten czas jest utracony
I budując bańkę wokół
Monadycznej izolacji
Nie spostrzegasz nawet kiedy
Wnet ulegasz mocy białej
Z pełną gamą wszystkich barw
I już nic Ci nie pomoże
Ani kartka, ani brat
Bo już jest gotowy, czeka
Z piasku długi mocny bat...
Pzdr...
-
:D
No, no! Ukłony za ten wiersz.
Pozdrawiam
-
Dzięki Kriss...
I dzięki za "Zbieram słońca wizyty...", naprawdę :)
Moze kiedyś chyląc sobie nawzajem czoła, trykniemy sie jak poznańskie koziołki w Chacie lub gdzie indziej :twisted:
I dzięki Zosiu samosiu za ciepłe słowo :) tak mało go wszędzie...
Pzdr ...
-
Upośledzony przez LOS : pozbawiony talentu i wrażliwości „poetyckiej” mam przemożną chęć wypowiedzenia „tego” . Przysięgam Wam ( Ajgor , Kriss …. ) < że na poezję , sztukę itp. jestem „odporny” jak mało kto , moja „ocena” to : albo się podoba albo nie .
Was czytam z prawdziwą przyjemnością ( widocznie z wiekiem tam we…… się zmieniam ) . Bez jakichkolwiek podtekstów , podlizywania … jestem Wam wdzięczny za Wasze ….
( Staram się córkę „zaszczepić” Wami , żeby się „zmieniła” :) ) . No …. musiałem to…. :oops:
Pozdrawiam
PF
-
Remanent
Mam swoje okno do marzeń,
bez firanek, bez zasłon,
nocną lampkę do skojarzeń,
od płochych tęsknot
piorunochron.
Mam zeszyt do snów wymyślania
i pióro niemądrze naiwne,
szufladę do smutków składania,
wszystko co mam, to mam...
dziwne.
Pozdrawiam serdecznie
-
Jaskinia
Ziemia śpi pod osłoną śniegu
I ty śpisz przysypany pracą
Spadającą z nieba
Lub nagarniętą jak przydrożna zaspa
Pozory kontroli
Ściskają cię w napięciu
Nie pozwalając odpuścić
Trzymania się pazurami
Bezsensownego sensu
Pzdr ... :|