Nocleg na dziko - czy to możliwe?
Witam wszystkich!
Lato się zbliża, a z nim wakacje. Bardzo chciałbym pojechać w Bieszczady z kilku powodów. Po pierwsze, kocham góry, po drugie kocham przyrodę, po trzecie, nigdy dotąd nie byłem w Bieszczadach (kolonie w Solinie pominę...). Z tym wszystkim wiąże się pewne pytanie. Bardzo proszę o niezbluzganie mnie i nie odsyłanie do listy pól namiotowych. Mianowicie: jak wygląda, jeśli w ogóle wygląda, możliwość wędrowania po Bieszczadach, biwakując poza terenem pół namiotowych?
Serdecznie pozdrawiam!
A jeśli tak się nie da, to jak wygląda atmosfera w bieszczadzkich schroniskach, czy np. są one tak samo bezduszne jak w Tatrach? Chodzi mi o siedzenie, śpiewanie przy gitarze... -rozumiecie, coś odmiennego od szarzyzny dnia w Warszawie.
Noclegi na dziko to niesamowite przeżycie i gorąco polecam!
Jeżdzę w Bieszczady "od zawsze",.Ostatnimi czasy postanowiliśmy z moim chłopakiem nocować tam gdzie dojdziemy danego dnia.Fajna sprawa i jest to o wiele ciekawsze od pól namiotowych czy pensjonatów!Spaliśmy na przykład na Jawornym i w środku nocy zaczęła się burza.Niesmaowity efekt zważywszy na to ze byliśmy na szczycie i pioruny waliły do okoła nas!Kiedyś w okolicy Przełęczy Orłowicza rozbiliśmy się (nieświadomie oczywiście) na norkach myszek i całą noc śmigaly nam pod tropikiem i skrobały w namiot!Polecam takie wyprawy!!Pozdro!
Re: Noclegi na dziko to niesamowite przeżycie i gorąco polec
Cytat:
Zamieszczone przez ziomalka
Jeżdzę w Bieszczady "od zawsze",.Ostatnimi czasy postanowiliśmy z moim chłopakiem nocować tam gdzie dojdziemy danego dnia.Fajna sprawa i jest to o wiele ciekawsze od pól namiotowych czy pensjonatów!Spaliśmy na przykład na Jawornym i w środku nocy zaczęła się burza.Niesmaowity efekt zważywszy na to ze byliśmy na szczycie i pioruny waliły do okoła nas!Kiedyś w okolicy Przełęczy Orłowicza rozbiliśmy się (nieświadomie oczywiście) na norkach myszek i całą noc śmigaly nam pod tropikiem i skrobały w namiot!Polecam takie wyprawy!!Pozdro!
Gdybym nie wiedział, że to głupota, to pomyślałbym, że prowokacja.
Ilu jeszcze ludzi musi zginąć w górach, by kolejny głupek zrozumiał podstawowe zasady bezpieczeństwa w górach. Ile mandatów ma wlepić straż parku, by wychować tych pseudo turystów na ludzi świadomych gór i przyrody. Ile postów na tym forum i wylewania pomyj na głowy głupków, by zrozumieli, że głupotą szczycić się publicznie, to głupota do kwadratu
Długi
głównie do Długiego i Bertranda
No cóż, zacznę od tego że prosiła bym o nie nazywanie mnie psełdo turystką z tego powodu że śpię w górach i bez względu na pogodę śmigam sobie po nich bo jest to śmieszne.W życiu nie zostawiłam w gorach ani jednego śmiecia, a wręcz przeciwnie nie raz zbieraliśmy puste butelki czy paczki po czipsach lub puchy aby je wywalić na dole czego pewnie wy byście nie zrobili, bo tacy turyści to potrafią tylko skomentować jaki syf i iśc dalej.Nigdy nie zrobiliśmy nic za co straż parku o której pisze dlugi miała by nam wlepić mandat.Ty mi piszesz o ludziach świadomych gór?Czego ty możesz być świadomy wracając z każdej wycieczki na obiadek do restauracji a potem do łóżeczka na kwaterce??Świadomy przepisów?Świetnie!Ale ja nigdy nie zaszkodzę górkom!A że się szczycę?Mam się czym szczycić!Bo przeżyłam niezapomniane chwile żyjąc wbrew regółom i nie wyrządziłam tym nikomu krzywdy!W tym roku zamierzam spędzić wakacje rownie dobrze, rozbijać się na dziko i chodzić po nieoznaczonych szlakach i poznawać Bieszczady od tej strony od ktorej wy ich nigdy nie poznacie!Pozdro!