może Was to zainteresuje, nie jest to o Biesach, ale zawsze to o górach.
http://wiadomosci.onet.pl/1238161,1292,kioskart.html
Wersja do druku
może Was to zainteresuje, nie jest to o Biesach, ale zawsze to o górach.
http://wiadomosci.onet.pl/1238161,1292,kioskart.html
Co tu gadać... bajka.
Ale rozwalił mnie jeden z komentarzy do tekstu. Polecam :D
http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,13...7,0,forum.html
Nie daj się łapać na takie prowokacje. Ktoś pisze bzdury, żeby sprawdzić ile będzie komentarzy... Pełno tego w necie.Cytat:
Zamieszczone przez Marcowy
Pozdrawiam
Nieeee no...
Nie czuję się sprowokowany. Widać, że post jest przewrotny i ocieka sarkazmem.
Zabawne i tyle :mrgreen:
Od 5 lat uprawiam wspinaczke sciankowa i skalkowa i nie uwazam ze jestem "dzieckiem panelu". Jezeli mam czas i "czas" to wyjezdzam w skaly a ze mieszkam na pomorzu tojednak czesciej cwicze na panelu. Ale nie nosze "luznego ubioru,przypominajacego odzienie deskorolkowcow :wink:" , i nie miluje sie w mocnej muzyce. Kocham gory i gdybym mogl zamienic godzine w gorach na "nascie" godzin w panelo zrobilbym to bez zawachania. Dlatego tez nie zgadzam sie akurat w tym kontekcie z autorm tego artykulu. Moi znajomi zaczynali od zabawy na panelu potem na skale az wyladowali w gorach Tien-Szanu i Kaukazu. Alpinizm i wspinaczka sportowa tudziez skalkowa ma wiele wspolnego...Cytat:
Zamieszczone przez Marcowy
Pozdrawiam Bison Bonansus...:)