Kawiarnia Stare Sioło - Wetlina
Cudne miejsce, piekny wystrój, swietne jedzenie, choć trochę mało.... ALE no krew mnie zalała..... spedziliśmy tam miły wieczór urodzinowy, mojego Łyska, coprawda z przycinkami gospodarza, że jazzu się nie ścisza oraz, ze mniejsza porcja mu sie nie opłaca... ale wszystko potraktowalismy jako żart .... dnia nastepnego miał odbyć sie koncert jazzowy na świeżym powietrzu, zrobilismy rezerwacje stolika... pan Gospodarz uprzedził nas, że trzyma rezerwację 10 minut, jeśli sie spóźnimy odda nasz stolik... Owego wieczora, nie dość że siąpiło i było zimno, to jeszcze po wyczerpującym dniu, padliśmy zmęczeni i posnelismy jak muchy..... oczywiście przespaliśmy koncert..... Łysek z wielkim żalem, ale trudno.... ponieważ mieliśmy do oddania blachę po szarlotce, pojawilismy się w Starym Siole, cele zwrotu i co zastalismy ? ..... awanturę na całą knajpę, najbardziej wkurzało mnie to machanie rękami..... i pan gospodarz nabił na kasę fiskalną rachunek na bilety na zeszły odbyty koncert.... i nakaz zapłaty natychmistowej........ Oczywiście nieczego nie uiściłam.... teraz pytanie czy to mój błąd...... czy błąd właściciela ? Nie chciał zaliczki za bilety, nie chciał pieniędzy za rezerwację stolika..... różne przypadki się zdarzają, ale szczerze nie czuje się winna....... tylko przykro ....
Stare sioło - trzeba się pilnować
Oczywiście masz 100% racji ! (choć można było przedzwonić i uprzedzić) Tak się przypadkowo złożyło, że widziałem, że na koncercie wszystkie miejsca były zajęte, bo w ostatniej chwili przychodziły jeszcze inne osoby i zajmowały wolne miejsca. Akurat byłem w pobliżu kiedy rozgrywała się awantura, o kórej wpomniałaś zachowanie właściciela TO SKANDAL ! i nie ma sensu bawić się w eufemizmy. Tak w ogóle zupełnie inaczej sobie wyobraząłem to miejsce, tam powinno byc napisane nad wejściem TU NIETANIO JADA KLASA ŚREDNIA O INTELIGENCKIM ZACIĘCIU.
Właściciele postanowili zrobić biznes i w dwóch starych chałupach chcą robić Hiltona :), na razie nie ma tam konkurencj,i ale przy takim podejściu niedługo pociągną, bo na szczęście jest internet.
Na odtrutkę serdecznie polecam Siekierezadę w Cisnej, gdzie jest prawdziwy klimat i nikt nikogo nie strofuje i nie ustawia; poza tym znakomite jedzenie (choć proste bo nikt się tam nie bawi w bufonowatą wytworność) polecam pierogi opiekane 6 zł porcja (duża!) piwo po 3 zł (lany Żywiec) i do tego setki rzeźb, które można oglądać godzinami. I tam jest prawdziwy - a nie ustawiany przez pryzmat forsy - klimat
"Stare sioło" to typowy lokal gości, kórzy postanowili się dorobić stosując zaadę Panu Bogu świeczkę (czyli, legenda, klimat, jazz itp) i diabłu (czyli forsie ) ogarek. Wystrój jest tez konwencjonalny i niczym nie zaskakuje. W co drugim Pubie w krakowie są ciekawsze rzeczy niż te parę zdjęć i starych mebli.
Nie wiem może gospodarz miał zły dzień, ale robi wrażenie nerwuska-bufona i doradzam Ci po prostu zapomnieć o sprawie. Zaden sympatyczny gość tak by nie postąpił, a już tak jest, że porządni ludzie przejmują się, a kolesie strzygą turystów ile wlezie. Pozdrawiam. :lol: