Odp: Wiersze o Bieszczadach
....dodałbym:
upoezja się to co nieupoezjine
pozdrawiam
Odp: Wiersze o Bieszczadach
Na Połoninach połaciami zażerał słonine
w Ustrzykach strzegł sie przed strzyżeniem w zimie
w Bereżkach baraszkował, w Wetlinie tulił chaty
w Wołosatem się kąpał z wołem włochatym
w Mucznym raz zamuczał, w Cisnej miał za ciasno
na Tarnicy tarł lico, a na Haliczu raz klął
nad Sanem kiedyś zasnał i miał sen o potędze:
są góry, jest droga, on na niej ... nic więcej
zbudził się ze snu, i gdy z rzes rosę otrzepał
skrzydła swe rozwinał i w ten sen.. odleciał....
Odp: Przygoda z Caryńskiej...
Bieszczadzkie Anioły 2006
Cóz to za biegajace po lasach pierdoły?
Toć to najprawdziwsze bieszczadzkie anioły!!
wianki plotą z roślin będących pod ochroną
ale nic to rodacy, anioły wszystko mogą
srają po pagórkach, depczą co się ruszy
śmietnik wkoło! pięknie! występ ciszę kruszy:
wznieca śpiew pod niebo żeglarska kapela,
potem szanty oazowe, potem druchna Ela
a gwożdziem do trumny istne bezeceństwo
gdy skrzywione i stare, śpiewa małżeństwo
A coś mi tak wyglada że z blokowisk polskich
z grillami i żonami o kibiciach niewąskich
pozjeżdzali sie durniki, prostacze i bawoły
z Barejowskich Alternatyw: dozorcy Anioły.
Odp: Wiersze o Bieszczadach
Bieszczadzkie Anioły 2006 dopisek
A relację w telewizji, zdawał elegancik
w nowej bundeswerce prasowanej w kancik
piekli tez na wizji, po bieszczadzku pstrąga
i podali z cytrynką, czas chwytać za draga
i przegonić z Bieszczad, bo co to za kolesie!
co to widać z gęby że nie byli w lesie
(tak byłem wkurzony transmisją w TV, i załamany)