i kto chodzi po Bieszczadach
W dniu wczorajszym (7 kwietnia) policjanci Posterunku Policji w Baligrodzie na leśnej drodze w okolicach miejscowości Rabe znaleźli mężczyznę, który nie potrafił przypomnieć sobie jak się nazywa, ani skąd wziął się w środku lasu. Mężczyzna szedł w domowych pantoflach i lekkim ubraniu, nie miał przy sobie dokumentów ani żadnego bagażu. Był wyziębiony, głodny i wycieńczony. więcej... http://www.podkarpacie24.pl/aktualnosci/2/4547 i tu jeszcze http://www.esanok.pl/?ak=news_c&pan=...040&wroc=index
Pozdrawiam :)
Odp: i kto chodzi po Bieszczadach
hyhy Pastor, ale to nie Twoja wina była :) Pewnie szedł do kesza na Żebraku :)
Odp: i kto chodzi po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Barnaba
hyhy Pastor, ale to nie Twoja wina była :) Pewnie szedł do kesza na Żebraku :)
Może żona go wałkiem zdzieliła:wink:
Odp: i kto chodzi po Bieszczadach
hy, a jak bym ja tam łaził w pidżamie i kapciach. ale cyrk!!! co tam jakiś hi end ciuchów outdoorowych. laczki i jazda :)
Odp: i kto chodzi po Bieszczadach
Nie wpadło wam do głowy, że to był ktoś bardzo chory? Co w tym zabawnego?
Długi
Odp: i kto chodzi po Bieszczadach
Na pewno czytaliście podlinkowaną informację?
"Był wyziębiony, głodny i wycieńczony (...) Ustalono, że mężczyzna jest pensjonariuszem Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn Prowadzonego Przez Towarzystwo im. Brata Alberta w Sanoku, skąd zaginął w sobotę 5 kwietnia 2008 (...) Mężczyzna leczy się psychiatrycznie."
Kupa śmiechu, nie?
Odp: i kto chodzi po Bieszczadach
Łojojoj, no spokojnie Panowie, śmiejemy się z blondynek, opowiadamy kawały o ślepym i głuchym, Żydach, a i samym Jezusie.
Życie za krótkie, by w powadze wielkiej go spędzać, wszak śmiech to zdrowie;)