Odp: Pierwszy w życiu rower
Serio? dopiero teraz nauczyłeś się jeździć? i odrazu 200km? :shock: nieźle, gratuluję!!. Jak tak dalej pójdzie to tak się rozkręcisz, że rzeczywiście będzie jazda po górach.
Na rower nie ma co oszczędzać, zwłaszcza, że to pierwszy - tak późno. Śliczny jest.
Kocham jeździć na rowerku :-D, ale już od zawsze!
Coś czuję, że Ty też już kochasz :wink:
Jeszcze raz gratuluję i podziwiam!
Odp: Pierwszy w życiu rower
Cytat:
Zamieszczone przez
Trismela
Serio? dopiero teraz nauczyłeś się jeździć? i odrazu 200km?
Przedtem parę razy w życiu już siedziałem na rowerze, ale sporadycznie.
Na nowym rowerze zrobiłem 200 km w 3 tygodnie. Staram się jeździć codziennie, chociaż 5 km. Późno wracam z pracy i w tygodniu nie mam dużo czasu, a poza tym coraz wcześniej zaczyna się robić ciemno.
Dzięki za gratulacje.
Odp: Pierwszy w życiu rower
Do pracy rowerkiem tez czasem można pojechać :razz:
Ja jeździłam - 4 km w jedną stronę, przez pare lat, tylko to była dobra trasa.. mało samochodów mnie mijało itd. to była przyjemność taki dojazd, gorzej jak zaczynają Cię mijać np. tiry... ale taki nieprzyjemny odcinek trasy na szczęście to było tylko jakies pół kilometra. Powodzenia
Odp: Pierwszy w życiu rower
Cytat:
Zamieszczone przez
Trismela
Do pracy rowerkiem tez czasem można pojechać :razz:
Mam kolegę w pracy, co tak robi. Ma tylko 7 km w jedną stronę, jeździ nawet w deszcz. Ja mam znacznie dalej. Rowerem jeżdżę dla przyjemności, a nie użytkowo.
Odp: Pierwszy w życiu rower
Teraz wiadomo skąd to kosmiczne nakrycie głowy w Twym awatarze :grin:
Odp: Pierwszy w życiu rower
Cytat:
Zamieszczone przez
andrzej627
Staram się jeździć codziennie, chociaż 5 km. Późno wracam z pracy i w tygodniu nie mam dużo czasu, a poza tym coraz wcześniej zaczyna się robić ciemno.
Mam podobny problem z pracą, ale...na zdjęciu masz coś chyba do lampki podobnego, no chyba że to kamera;).
Wierz mi, dużo emocji dostarcza ostra jazda przez las...w sztucznym i dość skąpym oświetleniu;)
Zakładam, że bagażnik na dach już zakupiłeś, więc do zobaczenia gdzieś na bieszczadzkich ścieżkach:)
Pozdrawiam:)
Odp: Pierwszy w życiu rower
Na zdjęciu widać GPS. Oświetlenia jeszcze nie używałem. Nie jestem zdecydowany co do bagażnika. Rower ma "łatwo zdejmowane koła". Na pierwszy wyjazd opuszczę tylne siedzenia i wsadzę go do bagażnika.
Odp: Pierwszy w życiu rower
Na 5 km wypady GPS zabierasz?:shock:;)
No jak wlezie, to pewno nie trza zaraz bagażnika kupować. Nigdy nie jeżdżę sam, więc od razu pomyślałem o aucie pełnym klamotów;)
Co do wożenia w środku, musisz uważać. Rozregulowałem nieco przerzutkę, gdy zahaczyłem o nią przy ściąganiu koła,a co dopiero, gdy przywalisz tobołami;)
Chyba - przynajmniej z postów Twoich to wynika - biegły w regulacji nie jesteś, a jak chrobocze, czy się zacina, przeskakuje przy zmienianiu biegów, to wkurza.
A oświetlenie, to dobra inwestycja. Jeździsz dłużej. No, a wtedy i bezpieczniej.
Pozdrawiam:)
Odp: Pierwszy w życiu rower
Na kilkukilometrowe przejażdżki blisko domu trasami, którymi już jeździłem, GPSu teraz biorę. Za to jeżeli wybieram się w nową trasę biorę go, nie po to, żeby się nie zgubić, ale żeby zapisać "ślad", który mogę później przeanalizować na komputerze na tle mapy. Taki ślad można również przesłać innym osobom w celu wymiany doświadczeń lub planowania wspólnych wypraw. Myślę, że na Internecie istnieją serwery, gdzie można znaleźć ślady wycieczek rowerowych w Bieszczadach. Jeszcze nie szukałem.
Mam jeszcze inny gadżet, który już używałem w terenie: walkie talkie. Aby korzystanie radyjek było bardziej wygodne, dokupiłem dzisiaj laryngofony (słuchawka + mikrofon umieszczony przy krtani) służące do komunikacji bez użycia rąk. W czasie naszych wycieczek rowerowych będę mógł w ten sposób porozumiewać się z żoną, która po wieloletniej przerwie też zaczęła jeździć.
Na temat transportu oraz oświetlenia na razie się nie wypowiadam, ale chętnie posłucham rad.