Odp: Bieszczadzki obciach
..chyba autor mógł strasznie tęsknić za czymś lub (i) był mało głaskany w dzieciństwie... ilośc cukru w cukrze równa się ilości gówna w gównie, parafrazując sens tego tekstu... albo "...zawsze jest komuś coś do tego że ktoś lubi coś..." ... encyklopedia obciachu dla Bieszczadów?.. jak najbardziej... ale de gustibus non est disputandum ...jest dział Humor na szlaku... i podobne...
Odp: Bieszczadzki obciach
ostatnimi czasy, z większych obciachów,które rażą moje oczy są te pseudo kowbojsko-zakapiorskie kapelusze - maksymalna żenada
1 załącznik(ów)
Odp: Bieszczadzki obciach
To ja po bandzie: nadaje się też do działu "Grób Polski" jak i "Usuwanie pomnika z..." bo jest nielegalnie postawiony. Sama idea ok ale projekt .....
Odp: Bieszczadzki obciach
heheh i odmienianie we wszystkich przypadkach słowa "dzicz" w stosunku do Bieszczadów ;)
Odp: Bieszczadzki obciach
Cytat:
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
..chyba autor mógł strasznie tęsknić za czymś lub (i) był mało głaskany w dzieciństwie... ilośc cukru w cukrze równa się ilości gówna w gównie, parafrazując sens tego tekstu... albo "...zawsze jest komuś coś do tego że ktoś lubi coś..." ... encyklopedia obciachu dla Bieszczadów?.. jak najbardziej... ale
de gustibus non est disputandum ...jest dział Humor na szlaku... i podobne...
Co się tak spieniłeś... :razz:... też lubie sobie posłuchać tego rodzaju muzyki, ale przedawkowanie miewa toksyczne skutki. Postaraj się na to popatrzeć z dystansu.
odpowiedz z okładki tej książki:
Cytat:
Nasza książka jest subiektywna i stronnicza. A w dodatku - momentami - złośliwa. Jej lektura będzie dla jednych czystą rozrywką, u innych podniesie poziom intelektualnej adrenaliny. I o to chodzi! Tym, którzy się z nami nie zgadzają (a oby ich było jak najwięcej), kłaniamy się nisko. Doradzamy również, aby napisali własną "encyklopedię obciachu", w której odpłacą nam pięknym za nadobne i umieszczą nas w którymś z haseł. Kategoria dowolna.
Książka naprawdę fajnie napisana i ciekawa... polecam wszystkim.
Zakapioryzm jest swego rodzaju obciachem... ale ten temat był już wałkowany na wiele sposobów.
Kiedyś w środowisku turystycznym było modne ubieranie się w taki charakterystyczny sposób na tzw. "stachurowego bożego wędrowce": flanelowa koszula, kurtka US M65, lub Parka tzw. bundezwerka (obie posiadałem), torba brezentowa (ewentualnie kostka, a w niej "Siekierezada" lub "Cała jaskrawość") i opinacze lub skoczki na nogach... fajne czasy, ale w pewnym okresie (dorastania) zdałem sobie sprawę z tego, że to zwykła "gęba", którą sobie "rasowy" wędrowiec przypina... to zwykłe ksero.
Odp: Bieszczadzki obciach
Hmmmm czy obciach....
Czy coś jest powodem do wstydu czy określane mianem obciachu każdy z nas sobie raczej musi odpowiedzieć. Obciach dla jednego to jedno a dla drugiego co innego. Ciężko jednoznacznie powiedzieć co jest obciachem... dla Marcina to kurtka m65, kostka na garbie, buciory wojskowe. Dla Misiega to kapelusze..
Co człowiek to opinia. Każdy powinien się sam określić i nie zwracać uwagi na innych- każdy powinien odnaleźć swój sposób na wyrażanie swojej osoby
Dla jednego jest to ortalionowy dres a dla drugiego dredy do kolan.
Faktem jest, że niestety Bieszczad podobnie jak cała reszta świata się najzwyczajniej w świecie komercjalizuje... Po prostu coś jest "na topie" a czegoś innego nie wypada nie mieć- jest popyt jest podaż (tyczy się to również zachowań ludzkich)
...ja np na motocykl siadam w ciężkich wojskowych buciorach, na plecy biorę "kostke" a w Bieszczady zawsze zabieram kapelusz - przynajmniej za kołnierz w deszczu się nie leje;) i kurtke....podobna do m65- bo jest ciepła poręczna i ją najzwyczajniej w świecie lubie:wink:
Czy jestem obciachowy wedlug Was?
Moze i jestem, ale zastanówcie się czy Wy dla kogoś nie jesteście "obciachowi"
zreszta; gusta i guściki a o tych się nie dyskutuje
Odp: Bieszczadzki obciach
Rozklejacie się panowie... i po co?
Odp: Bieszczadzki obciach
Obciachem jest brak tolerancji i sądzenie innych po pozorach.Zbyt często tego doświadczamy,nie tylko TAM!
Odp: Bieszczadzki obciach
Lista jest dluga i zaczyna sie na legendach SZ.P. Potockiego a konczy na kał bojach z bieszczadzi jezdzacych wypasionemi pseudoterenowkami w kapeluszach z chin :-)