-
pierwsza wyprawa
Jakiś czas temu wróciliśmy z naszej pierwszej wyprawy ..., co tu dużo pisac
.... "zapalił się w nas bieszczadzki ogień" ....
Gościliśmy u rdzennych - z dziada pradziada - Gospodarzy. Niezwykle ciepłych i sympatycznych Ludzi. Pełne uroku i magii opowiadania o Biesach i Czadach przeplatał śpiew Wilków. A wędrówki były dopełnieniem tych opowiadań, - a może odwrotnie,:) już sama nie wiem ....
-
Odp: pierwsza wyprawa
Karola, teraz w nas musisz rozpalić ten bieszczadzki ogień. Coś już się tli... z magią i urokiem czają się opowieści... gdzieś w pobliżu gra kapela Wilków. Całkiem nieźle się zaczyna. :)