Niebezpieczne kocie puszki
Zauważyłem, że dużo osób z forum ma koty. Apeluje o zgniatanie puszek po kocim żarciu. U mnie kot sąsiada wyciągnął puszkę ze śmietnika i się w niej zaklinował. Wsadził łeb i już więcej nie mógł nic zrobić. Znaleźliśmy go rano i niemal w ostatniej chwili uratowaliśmy. Był już podduszony. Nie chcę nawet myśleć, co przeżywał. Moja Julia jest na kocim forum, wystosowała podobny apel i dowiedziała się, że przez takie zaklinowanie dochodziło do śmierci kotów.
A wystarczy zgniatać puszki, minimum wysiłku a można nie dopuścić do śmierci tych wspaniałych zwierząt.
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
Popieram!Koty to najmilsze stworzenia!
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
...i nuczyły się specjalnie dla nas gadać! Podobno miauczenie to nie jest zwyczajowa mowa kotów, zwykle porozumiewają się przy pomocy innych dźwięków w naturze, takich jak prychanie, syczenie itp. natomiast miaucząc wydaje im się że potrafią z nami rozmawiać ;-)
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
No to mój mąż dostaje regularną dawkę kociego gadania co rano, gdyż no z nikim się Klarze tak nie gada jak z nim :mrgreen: ... na mój gust to dostaje mały ochrzan, że za długo czekają na miskę :-P ... Co prawda moje gustują tylko w suchej karmie, ale jak najbardziej popieram apel...
Pozdrawiam kociarzy :-) i miłośników ;)
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
Kociarzom polecam cudną opowieść "Podróże z moją kotką"Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm ( tak,tej od Wańkowicza!).Przed każdym rozdziałem wiersz Franciszka Klimka.Np taki:
Koty zbliżają.
Trochę żal,że niektórzy
tej reguły nie znają,
iż cudownym zwyczajem
koty ludzi zbliżają.
Nie zawsze i nie wszystkich,
nie zawsze chcą lub mogą
ale swym kocim sercem
czują kiedy i kogo.
Bo nie wszystkich tak trzeba
i nie wszystkich tak można,
ale kocia natura
jest wnikliwie ostrożna.
Niechaj nad tą zagadką
raczej nikt się nie trudzi,
czy to lepiej dla kotów,
czy to lepiej dla ludzi.
I jest taka myśl płocha
(albo fakt niewątpliwy),
kogo kot nie pokocha,
rzadko bywa szczęśliwy.
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
I jeszcze jeden wiersz Franciszka Klimka
Moja tolerancja.
Gość nie lubi kotów,
więc choć złości tłumię,
jednak mu wybaczam,
bo ja go rozumiem:
przebywając z kotem
w bliskiej zażyłości
mógłby się nabawić
kompleksu niższości.
Pozdrawiam Wszystkich Forumowych Kociarzy!
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
Tylko PSY :mrgreen:
żadne koty!
Może i Wasze koty z Wami gadają, ale to PSY mają duszę, a nie sierściuchy.
To tylko pies, tak mówisz...
Tylko pies,
A ja Ci powiem,
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek,
On nie ma duszy, mówisz…
Popatrz jeszcze raz,
Psia dusza większa jest od psa,
I kiedy się uśmiechasz do niej,
Ona się huśta na ogonie,
a kiedy się pożegnać trzeba...
I psu czas iść do psiego nieba,
To niedaleko pies wyrusza,
Przecież przy Tobie jest psie niebo!
Z Tobą zostaje jego dusza...!
B.Borzymowska
Pozdrawiam wszystkich psiarzy!!!
a koty to ja lubię jak Alf :mrgreen:
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
No! Tego to się po Tobie nie spodziewałam!!!Psy kocham TEŻ!
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
Jasne, że psy. Kocham je. Ale... jak ten czarny sierściuch czasem się spojrzy, przytuli.To nie wiem gdzie się podziewają moje psie instynkty. A niedługo będzie następny kot http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=105781
Odp: Niebezpieczne kocie puszki
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
No! Tego to się po Tobie nie spodziewałam!!!
dlaczego?
Toż ja hoduję psy :mrgreen:
Więc psy, psy i tylko psy;-)
no i konie :grin: ale tych jeszcze nie hoduję choć mam nadzieję, że to się zmieni;-)