-
Teatr jesienny.
Jak krople deszczu lecą kasztany
w fontannę złotych liści
Siedzisz na ławce patrząc przed siebie,
czekasz na moje przyjście.
Niecierpliwością kroków zdyszana,
do twego tulę twarz rękawa.
Teatr jesienny spektakl zaczyna
czekając wciąż na nasze brawa.
Ostatnie szepty i powtórki
za wielobarwną drzew kurtyną.
Przez mgłę się sączy reflektor słońca
i...moje myśli jesiennie płyną.
(WUKA)
Na pierwszy dzień jesieni.
-
Odp: Teatr jesienny.
Pierwszy raz czytam twoje wiersze i cała sobą czuję góry, przyrodę, magię Bieszczad. Dziękuję.
-
Odp: Teatr jesienny.
a dla mnie to raczej...bardzo miejski wiersz...;)
pięknie WUKA :smile::smile::smile:
-
Odp: Teatr jesienny.
Miałam na myśli wiersze na www.kwinto.com/wuka.htm
Pierwszy raz spotkałam sie z poezją WUKI i jestem zachwycona.
-
Odp: Teatr jesienny.
Dzięki.Inspiracja zawsze tkwi w sercu, tylko barw dobieramy z otoczenia.
-
Odp: Teatr jesienny.
-
Odp: Teatr jesienny.
Becia - witaj w gronie ZACHWYCONYCH:smile:
-
Odp: Teatr jesienny.
I jeszcze taka refleksja.
Jesiennie
niezmiennie.
Przez liście
przejrzyście.
Błotnistość.
Chmurzystość.
Złocistość
i mglistość.
Kominki.
Wspominki.
Deszcz!
-
Odp: Teatr jesienny.
To dzisiaj u mnie po prostu...
-
Odp: Teatr jesienny.
Podoba mi się takie zdanie "Inspiracje czerpiemy z serca, barwy dobieramy z otoczenia". Róźne odcienie szarości to przecież też niezła paleta.