Załącznik 22386Załącznik 22385
Wersja do druku
mniam!!!! :)
Załącznik 22388 Znalazłam jeszcze muchołapkę, o której kiedyś gdzieś było. Świetny wynalazek. Owady wabiła wlana do środka...serwatka!
wyglada fachowo :) acz na pierwszy rzut oka to nie na mucholapke ale jakby sie mialo warzyc w srodku co dobrego!
hej,
u moich dziadków ;
mających przed wojną majątek w Mostach Wielkich, w podobnych naczyniach ,tworzono również wabiki na owady ale...z jakiegoś rodzaju "zupy" z muchomorów sromotnikowych.
i, chyba ,były one ciut bardziej płaskie.
Podejrzewam, że mogły mieć różne kształty (tak jak np. lampy naftowe) żeby odpowiadać gustom ale funkcja ta sama i dość skuteczna.
Ponoć zupę tą tworzono gotując grzybki w mleku po schłodzeniu wylewano na talerz .
Efekt bywał piorunujący , zapewne stąd nazwa grzybów.
Wydaje mi się , że "grzybowa" a muchołapka to dwie różne techniki pozbywania się owadów. Grzybki truły na śmierć a pojemniczek wabił, poił i już nie wypuszczał. W szkiełku kotłowało się, brzęczało. Kiedy powierzchnia serwatki była pełna much, cykl zaczynał się od nowa. Wiszące lepy, przy niskich sufitach nieraz brały w areszt tych co je tam powiesili.
Hehe. Wino Truskawkowe. Polecam wszystkim obejrzenie filmu o tym tytule:)
Załącznik 27623Oddzielacz śmietany od mleka!