-
Ogniomistrz Kaleń
Zapraszam wszystkich do obejrzenia głośnego filmu "Ogniomistrz Kaleń", o którym kiedyś była mowa na forum. Szkoda tylko że w sennych porach.
Więcje o bieszczadzjich filmach: http://bieszczady-s.fr.pl/film_ok.html
gatunek: film wojenny
produkcja: Polska, 1961
minut: 104
reżyseria: Ewa i Czesław Petelscy
obsada: Wiesław Gołas, Wacław Kowalski, Leon Niemczyk, Zofia Słaboszewska
najbliższe emisje: 2003.03.03 23:50, 2003.03.13 00:55, 2003.03.18 01:20
Bieszczady, rok 1946. Toczą się krwawe walki z ukraińskimi nacjonalistami i polskim podziemiem.
Ogniomistrz Kaleń (Wiesław Gołas) marzy o powrocie do domu, ale jego oddział pod dowództwem kapitana Wierzbickiego (Józef Kostecki), ściga grupę Żubryda. Część żołnierzy ginie na polu minowym, a ci, którym udało się przeżyć dostają się do niewoli. Kaleń zostaje poddany ciężkim torturom. Chcąc ratować życie przebiegły żołnierz udaje dezertera i zdrajcę.
Film Petelskich powstał na motywach wydanej w roku 1959 książki "Łuny w Bieszczadach" Jana Gerharda, który w mundurze dowodzonego przez komunistów ludowego Wojska Polskiego brał udział w walce z Ukraińską Powstańczą Armią.
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Witam!
Całkiem niedawno oglądałem (1 raz :)) i muszę powiedzieć że film niezły :) Gołas zagrał całkiem przyzwoicie.
Inną kwestią są fakty historyczne ale to już inna sprawa :)
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
A ja chętnie zobaczę. Trzeba nadrabiać zaległości. Tx Lu!
wasza
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
W której telewizji?
Jeśli chodzi o takie sformułowanie:
"... w mundurze dowodzonego przez komunistów ludowego Wojska Polskiego brał udział w walce z Ukraińską Powstańczą Armią"
Czy to nie jest zbyt daleko posunięta manipulacja sugerująca, że LWP to be, a UPA to cacy?
Wiadomość została zmieniona (01-03-03 13:47)
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Dodam tylko, że chodzi o program "Ale kino" dostępny w sieciach kablowych i pakiecie Cyfra+
W telewizji publicznej emisja tego filmu w obecnych czasach jest niemozliwa.
Jeszcze a propos bieszczadzkich filmów, tak przy okazji - wrzuciłem parę opowieści o kręceniu Wołodyjowskiego, kilka przygód z planu w Bieszczadach:
Film w Bieszczadach
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
No i?
Chcesz powiedzieć, że taka jest prawda (LWP - be, UPA - cacy) tylko dla mnie niewygodna? Ja nie umiem wyciągnąć takich prostych wniosków nawet z wywiadu z Kuroniem (a może szczególnie z wywiadu z Kuroniem).
Więcej powiem: bliższy byłem takiego prostego poglądu gdy przeciwko temu, czego mnie uczono w szkole (bandy UPA), była historia szeptana. Natomiast gdy "prawdziwa prawda" zaczęła być dostępna (choć jeśli chodzi o dokumenty prezentowane w telewizji, to najczęściej bardzo późno w nocy) zacząłem mieć coraz większe wątpliwości co do takiego prostego przewracania historii na nice.
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Nie - chce powiedzieć, że nie należy do tego podchodzić zbyt emocjonalnie i wziąć po uwagę różne argumenty. To jak sie kogo nazywa dziś, jest dla mnie mało istotne - to tylko stan przejściowy i wynika z czasów w których sie żyje. To nie jest problem, który możemy tu rozstrzygnąć, bądź kogoś przekonywać do swoich racji. Inaczej nazywało się wtedy, inaczej mówi się dziś, a za kolejne 50 lat będzie jeszcze inaczej. Dla mnie każde ugrupowanie prowadzące działania zbrojne w okresie pokoju jest bandyckie - z założenia. Natomiast nazywa się to róznie - żeby dlaeko nie szukać, dziś mamy terrorystów i bandytów którzy od czasu do czasu potrafią skopać tyłki amerykańcom i mamy np. bojowników czeczeńskich, którzy robią dokładnie to samo, ale są nazywani u nas bojownikami a nie terrorystami, gdyż "jestesmy" obecnie mistrzem swiata we włażeniu w d... amerykańcom. Za jakiś czas wszystko się znowu pozmienia, role odwrócą - a więc czy mają sens dywagacje na ten temat? Dla mnie zupełnie nie.
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Myslę, że sprawą istotną jest umiejętność dostrzeżenia racji po jednej stronie i po drugiej, tak samo z postrzeganiem zła po obu stronach. Taka umięjętność powstrzyma może "przechodzenie" z jednego stereotypu w drugi - nowy. A ponad to ważne jest, aby nie dzielić teraz włosa na sto części, a spróbować "budować" coś lepszego. Szczególnie nam, zakochanym w Bieszczadach taka postawa moglaby służyć. Przecież nie jednemu marzą się przejścia turystyczne na ukraińską stronę Bieszczadu, a historia rejonu dobitnie pokazuje, że wystarczy już nienawiści. Czasem pojedyńcze działanie "szarych" ludzi na dole, te tysiące wysiłków często nie zauważanych, może wytworzyć normalny, w miare przyjazdny klimat. Kto to zauważa, to chwała mu za to.
Pozdrawiam
Aleksandra
-
Re: Ogniomistrz Kaleń
Naprawdę, dosyć już tej nienawiści pomiędzy Polakami a Rusinami.
Konflikt ten, początkowo bardziej społeczno-ekonomiczny i religijny niż narodowościowy, został w XIX i XX wieku rozdmuchany do rozmiarów nienawiści etnicznej. Sprawcy tego zarzewia to najpierw administracja austro-węgierska a potem perfidnie działający wywiad radziecki. Te siły wywołały lawinę, a toczone masy żywiołu uformowały się w OUN i UPA (po ukraińskiej stronie).
A przecież Polska nigdy Rusi nie skolonizowała. Cześć województw (Podole) przybyło do Polski jeszcze piastowskiej, a pozostałe odłączyły się od Wielkiego Ks. Litewskiego przyspieszając w ten sposób zawarcie Unii Lubelskiej.
Cała magnateria ruska i prawie 100% tamtejszej szlachty się dobrowolnie spolonizowało w XVI i XVII w., towarzyszyła temu konwersja na katolicyzm. Nikt ich, podobnie jak Litwinów, nie wynaradawiał.
Iluż wybitnych Polaków pochodziło z tamtych stron ?! A przecież nie byli to potomkowie emigrantów z Wielkopolski czy Mazowsza !!!
Przedwojenny generał WP Szeptycki i biskup greckokatolicki Szeptycki byli rodzonymi braćmi. Jeden wybrał polskość, drugi powrócił do ruskich korzeni.
Ale ad rem: na tym tle przypominanie ekranizacji kłamliwych powieści Jana Gerharda, chociażby w dobrej reżyserii i doskonałej obsadzie aktorskiej, może świadczyć o nieuctwie i braku wyobraźni politycznej organizatorów tego przedsięwzięcia. Chyba że poprzedzą oni projekcję filmu odpowiednią prelekcją - wyjaśniającą fakty historyczne, przedśmiertne dementi samego Gerharda i wskazującą, iż w istocie chodzi tylko o zaprezentowanie dzieła sztuki filmowej.
Pozdrawiam