Odp: Schronisko pod Jawornikiem (Ukraina)
Sami z premedytacją i z dobrej woli dotarliśmy w te rejony położone bodajże 20 km w lini prostej od Tarnicy, a więc na rzut kamieniem.
Jak daleko ? a jak blisko ?
Wielkij Biereznyj to przeciętne miasteczko powiatowe (a właściwie rejonowe) leży raptem kilka kilometrów od przejścia SK/ UA w Ubli.
Tam przy głównej ulicy jest restauracyjka (jak ona się nazywa ?) do której zajeżdżamy na pewniaka.
Dlaczego ?
Odpowiedź zna Pierogowy. To on nadał 5 gwiazdek podawanym tu warieńkom (u nas nazywanych pospolicie ruskimi), do tego szklanica złocistego płynu i mamy już trzeci stan błogostanu.
Błogostan ten ogarnął całą załogę oprócz mnie czyli kierowcy maszyny, który się martwił co z nią zrobić na czas wyjścia w góry.
Podzieliłem się swą troską z obsługą restauracyjki i dobrze się dzielić troskami.
- Ostawtie u nas na parkingu, zdies budiet chraniena.
Tego mi trzeba było. Troska spadła z mego serca, pogoniłem czym prędzej aby w tej radości zamówić sobie piwko.
O nie, o nie, o nie - powiedzieli koledzy.
My się poświęcimy , nie będziesz w samotności , wypijemy dla towarzystwa kolejne.
Wot sprawiedliwość.
Plecaki radośnie podskakiwały pod płotem, więc nie można było zwlekać.
Zarzucamy i obieramy zwrot w stronę stacji kolejowej. Nie mamy dokładnej mapy o którą pyta Krysia
Bo ona ukaże się dopiero w przyszłym miesiącu.
Ale damy radę.
Kto jest zainteresowany pełną relacją tego zapraszam do wersji opracowanej prze Wojtka
Można ją znaleźć tu :
http://ciekawe.tematy.net/2011/jawornik/
Odp: Schronisko pod Jawornikiem (Ukraina)
ooo na jednej fotce to nawet widzę tego co krzyczał, że się nie zgadza na publikację swojej osoby, co prawda z boku, ale jest!
;)