Kizior - legenda dzikich ostępów
Jakiś czas temu , gdy przypadło mi w udziale zwijanie tipi pod Rawkami, zasłyszałem legendę o Kiziorze Syberyjskim, który to rzekomo z dzikich wschodnich ostępów zachodzi aż w Bieszczady, ponoć był nawet organizowany obóz naukowy pod patronatem którejś z uczelni, mający za zadanie schwytać, lub co najmniej sfotografować Kiziora. Słyszał ktoś coś może? Jakieś anegdoty? Bo ja wtedy apogeum niemocy miałem po całonocnym składaniu żerdzi i innych płynów z podsufitki... a i pamięć nie ta. Wydaje mi się że temat wart poruszenia....
PS. Nie sugerować się kolejnym źródłosłowem słownikowym... jak w przypadku niejakiego zakapióra
Odp: Kizior - legenda dzikich ostępów
Potwierdziłem właśnie informacje u Ustrzyckiej Straży Granicznej, że jednak był spotykany ... i jest pierońsko drapieżny... mało tego .. zachodzą dwa stwory... Kizior i Fifaks!
1 załącznik(ów)
Odp: Kizior - legenda dzikich ostępów
Cytat:
Zamieszczone przez
trzykropkiinicwiecej
... mało tego .. zachodzą dwa stwory... Kizior i Fifaks!
Ja mam uzasadnione przeczucie, że może ich być więcej :)
Załącznik 25762
Odp: Kizior - legenda dzikich ostępów
2 załącznik(ów)
Odp: Kizior - legenda dzikich ostępów
1 załącznik(ów)
Odp: Kizior - legenda dzikich ostępów
na mnie ostatnio czatowało to oto monstrum:
Załącznik 25891
zastygło w bezruchu, gdy podchodziłem, na szczęście w porę dałem tyły.