Posterunek obserwacyjno-meldunkowy na Połoninie Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
NASA powinna wiedzieć o co Heniowi chodzi :twisted:
Może kiedyś się dowiem co mnie męczy, a męczy mnie przesył informacji
Powszechnie znanym jest pierwowzór tego schroniska. To był posterunek obserwacyjno-meldunkowy.
Zamontowani tam ludzie (na służbie obowiązkowej LWP) mieli za zadanie obserwować przestrzeń powietrzną i identyfikować obiekty latające.
O.K. do tej pory rozumiem.
ale jak przekazywali meldunki dalej ......?
np. meldunki o nadlatującym nieprzyjacielu ...
Mówimy o latach 1951-1956 ... jakież środki łączności mieli do żołnierze na tym posterunku do dyspozycji
.
zacząłem szukać ale tak mizernie ....
Odp: do pupy z taką wyszukiwarką
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
ale jak przekazywali meldunki dalej ......?
Może przez radio? Ta technika w latach pięćdziesiątych była już dość dobrze znana :wink:
Odp: do pupy z taką wyszukiwarką
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Może przez radio? Ta technika w latach pięćdziesiątych była już dość dobrze znana :wink:
O tak! Polskie wojskowe stacje radiokomunikacyjne już w listopadzie 1918 r miały zasięg na prawie całą Europę.
Odp: do pupy z taką wyszukiwarką
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Może przez radio? Ta technika w latach pięćdziesiątych była już dość dobrze znana :wink:
Jasne ! przecież znana była titawa
Ciekawe czy szło szyfrowane i dokąd szło. Zasugerowałem się łącznością kablami na hasło "powietrze"
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
O tak! Polskie wojskowe stacje radiokomunikacyjne już w listopadzie 1918 r miały zasięg na prawie całą Europę.
ale te stacje o których piszesz to bez prądu miały mniejszy zasięg, a w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku chyba go nie było na Wetlińskiej
Odp: Posterunek obserwacyjno-meldunkowy na Połoninie Wetlińskiej
Zorganizowanie takiej łączności to w tamtych czasach żaden problem.
Pierwsza sprawa to prąd. Najpowszechniejsze były oczywiście małe akumulatory, ale stosowano także małe prądnice na korbę.
Radio pracowało zapewne tylko kilka razy dziennie po kilka minut, więc na jednym zestawie można było pracować tydzień lub dwa.
Małe akumulatory do przenośnych radiostacji ważą raptem kilka kg.
Druga sprawa to sama radiostacja. Przenośne radiostacje plecakowe używane tuż po wojnie np. RBM-1 uzyskiwały bez problemu zasięg 20km przy mocy nadajnika 1W. Tutaj mamy sytuację gdzie radiostacja jest w idealnym miejscu czyli bardzo wysoko. Stacja w dolinie mogła dysponować dobrą, dużą radiostacją bazową i długą anteną o dużym zysku więc zasięg jeszcze rośnie.
Tutaj można sobie zobaczyć jak wygląda taka stara radiostacja http://rkd.friko.pl/rbm.html. a tutaj jak pracuje http://www.youtube.com/watch?v=-QzZTjCehug
Oczywiście dziś jest mnóstwo zakłóceń, wiele stacji nadaje naraz i uzyskanie zadowalającej łączności może wydawać się problemem. Kiedyś tak nie było, więc takie prymitywne radiostacje pracowały nieco bardziej wydajnie.
Pytanie tylko - z kim tą łączność mieli nawiązać. Z posterunkiem w Cisnej ? Wg mnie nie było żadnego problemu, żeby dotrzeć nawet w okolice dzisiejszego jeziora ponieważ po drodze nie ma żadnych przeszkód terenowych. Masz wręcz widzialność optyczną. Wystarczyłoby zamontować porządną antenę i już masz łączność.
Tym bardziej, że przecież na połoninie też można było bez problemu zamontować antenę o dużym zysku i wówczas moc nadajnika nie ma na tej odległości aż tak wielkiego znaczenia.
Na pasma, które obsługuje radio RMB-1 zadowalające wyniki uzyskuje się na zwykłej antenie typu LW (long wire) o długości rzędu 80m. Jest to zwykły kawałek długiego cienkiego przewodu miedzianego rozciągnięty pomiędzy dwoma słupkami i takie anteny były już dawno znane i wówczas szeroko stosowane. Używa się ich nota bene po dzień dzisiejszy.
Odp: Posterunek obserwacyjno-meldunkowy na Połoninie Wetlińskiej
zacytuję :
Cytat:
w większości przypadków meldunek z posterunku przesyłano polowymi liniami telefonicznymi na pocztę, do stacji kolejowej, lub placówki resortu
Z tamtąd na hasło "powietrze" w systemach telefonicznej łączności docierał na stanowisko dowodzenia (...) Głównego Posterunku Obserwacyjno-Meldunkowego w Pyrach pod Warszawą utworzonego 27 lutego 1950r
*
Mamy więc sformułowanie "w większości przypadków" - widocznie posterunek na Wetlińskiej musiał należeć do mniejszości
* 60 lat wojsk radiotechnicznych . Zarys historii
Odp: Posterunek obserwacyjno-meldunkowy na Połoninie Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
skyrafal
(..)
Pytanie tylko - z kim tą łączność mieli nawiązać. Z posterunkiem w Cisnej ? Wg mnie nie było żadnego problemu, (...).
a według mnie to z Cisną akurat mógłby być problem.
Odp: Posterunek obserwacyjno-meldunkowy na Połoninie Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
...
ale jak przekazywali meldunki dalej ......?
np. meldunki o nadlatującym nieprzyjacielu ...
Mówimy o latach 1951-1956 ... jakież środki łączności mieli do żołnierze na tym posterunku ....
Rozpalali ognisko na górze ...a nawet dwa ogniska,
jak było więcej obiektów nadlatujących . ;)
Odp: Posterunek obserwacyjno-meldunkowy na Połoninie Wetlińskiej
To zależy gdzie byłaby radiostacja. Jeśli w samej Cisnej to akurat faktycznie mógłby wystąpić problem, bo po drodze są wysokie górki. Ale jeżeli zabrałby się za temat sprytny radiowiec to niekoniecznie.
Wystarczy, że radiostacja zostanie przeniesiona np. na górę Horb, która jest o rzut beretem w kierunku północo-zachodnim.
Mówiąc o Cisnej miałem na myśli Cisna+najbliższe okolice, a nie stricte rynek
Poza tym na połoninie jest na tyle stały silny wiatr więc organizując niewielki wiatraczek radiostacja mogłaby pracować z mocą nie 1W, ale np. 10W czy nawet 20W i wówczas sprawa wygląda zupełnie inaczej. Po drugie bardzo ważny jest też dobór pasma.
Odp: Posterunek obserwacyjno-meldunkowy na Połoninie Wetlińskiej
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Może kiedyś się dowiem co mnie męczy, a męczy mnie przesył informacji
Powszechnie znanym jest pierwowzór tego schroniska. To był posterunek obserwacyjno-meldunkowy.
Zamontowani tam ludzie (na służbie obowiązkowej LWP) mieli za zadanie obserwować przestrzeń powietrzną i identyfikować obiekty latające.
O.K. do tej pory rozumiem.....
ło a ja nie bardzo rozumiem (na technice się jeszcze słabiej rozumiem wiec nie bardzo próbuję), jakież to obiekty i skąd nadlatujące mieli obserwować obserwatorzy?
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
...Mówimy o latach 1951-1956 ...
od wschodu, przecież tam wielki brat i przyjaciel był największy i tak żeby go obserwować ...
od południa, niby niewiele lat wcześniej nadleciał z tamtej strony nieprzyjaciel, ale teraz on już też przyjaciel
no to o czy mieli meldować?