Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Słowo "wyprawa" w tytule jest mocną przesadą, ale Najwyższy Szczyt jest najprawdziwszy. Cel wymyślił Krzychu Prorok i mieliśmy wybrać się tam razem. Gdy się obudziłem nad ranem, czyli o 2:10, czekał na mnie SMS ze smutną wiadomością, że Krzychu jest chory i nie pojedzie. Pojechałem więc sam.
Są dwa sposoby zdobywania Najwyższych Szczytów. Przy pierwszym sposobie, podjeżdża się jak najbliżej Najwyższego Szczytu albo jeszcze dalej. Tutaj pakuje się do małego plecaka trochę jedzenia, trochę picia, coś ciepłego i gna co sił w nogach na Szczyt i z powrotem. Przy drogim sposobie, Szczyt zdobywa się powoli, z szacunkiem dla jego najwyższości i czterocyfrowej wysokości. Zaczynamy wędrówkę i powoli zbliżamy się do Szczytu, w celu poznania terenu i aklimatyzacji. Już w pobliżu zakładamy ostatni obóz i stąd i wchodzimy na Szczyt (a czasem nie wchodzimy). Zanim się tam wybrałem, już tę górę polubiłem i dalej będę nazywał ją bardziej sympatycznie; po prostu będzie to Góra.
Ja wybrałem ten drugi sposób. Najpierw dojechałem do miasteczka, w którym zostawiłem samochód.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...6_IMG_3635.JPG
Rowerem lepiej tam nie jechać, bo niektóre rowery źle kończą.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...1_IMG_3638.JPG
Wczesnym rankiem padał tu deszcz, ale zgodnie z prognozą, późnym rankiem wypogodziło się. Z miasteczka trzeba było długo wychodzić asfaltowymi dróżkami.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...1_IMG_3639.JPG
Dróżki stawały się mniej asfaltowe i coraz węższe.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...1_IMG_3680.JPG
A przy nich stare sady …
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...5_IMG_3670.JPG
… podmurówki starych domów …
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...0_IMG_3696.JPG
… i stare cmentarze.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...5_IMG_3667.JPG
Góra leży za granicą. Przed pójściem za granicę zjadłem w Polsce ostatni posiłek.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...6_IMG_3689.JPG
A na granicy, jak to na granicy, znajdują się głównie okopy w I wojny światowej.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...5_IMG_3718.JPG
Wędrowałem tą granicą do późnego popołudnia, aż doszedłem do przełęczy, oddalonej o 2,5 km (w linii prostej) od Góry. Do wieczora było jeszcze trochę czasu, ale „na liczniku” miałem już planowane 20 km a takiego ładnego miejsca na biwak nie spodziewałem się dalej znaleźć.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...5_IMG_3721.JPG
Mając sporo czasu, ustawiałem sobie namiot w różnych miejscach, patrząc, gdzie będzie najlepiej pasował do krajobrazu:-)
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...2_IMG_3727.JPG
Rezygnując z pięknych widoków, zniosłem dobytek na skraj polany, gdzie znajdował się drewniany schron, miejsce na ognisko i pniaki do siedzenia. A obok, w lesie dużo, dużo opału. Ognisko rozpaliłem, zanim zrobiło się ciemno. Bo tyle miałem do roboty.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...3_IMG_3733.JPG
I gdy zrobiło się ciemno i zimno, miałem gotowe jasno i ciepło.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...7_IMG_3737.JPG
Rano, przy otwieraniu namiotu tropik zatrzeszczał, jak szyba, na którą stanął słoń. Okazało się, że jest pokryty cienką warstwą lodu. Trochę pary osiadło z góry, trochę ja nachuchałem. Odległe góry już grzały się w słońcu a u mnie jeszcze panowała zima.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...2_IMG_3749.JPG
W pobliżu namiotu znalazłem dorodną kanię, ale na śniadanie zjadłem coś innego.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...7_IMG_3752.JPG
Teraz trzeba szybko się zwijać i uciekać w stronę ciepłego. Dzisiaj po raz pierwszy zobaczyłem moją Górę.
Przy prawej krawędzi zdjęcia widać górę, która stąd wydaje się najwyższa. To nie jest moja góra. Tę nazwałem ją później „żyletką”.
A na lewo od żyletki, na ostatnim planie, z dwoma wierzchołkami, to jest właśnie moja Góra. A miedzy mną a Górą – dolina, w którą teraz mam zejść.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...5_IMG_3754.JPG
Zejście w dolinę było też potrzebne po to, by uzupełnić zapas wody.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...2_IMG_3760.JPG
W dolinie świeciło słońce i można (a nawet trzeba) było zmniejszyć liczbę warstw odzieży na sobie.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...0_IMG_3764.JPG
Przed wyjściem na Górę czekały mnie jeszcze dwie przełęcze. Na pierwszej z nich zobaczyłem przed sobą wioskę, do której będę po południu schodził z Góry. A po lewej – zbocza „żyletki”, na którą za chwilę trzeba będzie wleźć.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...6_IMG_3767.JPG
W podejściu na żyletkę na szczęście dało się dojść do grzbietu śladami starej drogi. A na górze wędrówka była już bardzo przyjemna. Wąska, długa grań, opadająca na południe omszałymi skałkami dała mi właśnie pomysł nazwania jej żyletką.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...7_IMG_3775.JPG
Po ostrzu żyletki prowadziła wąziutka ścieżka, widać ktoś tędy czasem chodzi.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...2_IMG_3776.JPG
W nielicznych prześwitach na północną stronę widać było grzbiet graniczny, który tutaj jest na tyle niski, że niemal pozwala zobaczyć miejsce, z którego wczoraj wyszedłem.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...1_IMG_3781.JPG
Teraz trzeba ostrym zejściem dojść do przełączki, ostatniej już przed podejściem na Górę. Stoi tam fragment pojazdu wojskowego, pamiętającego pewnie II wojnę. Jest świeżo pomalowany i zamknięty na kłódkę.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...7_IMG_3787.JPG
Teraz będzie ostatnie pół kilometra przed siebie i ostatnie 150 m pod górę.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...3_IMG_3791.JPG
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
(...). Najpierw dojechałem do miasteczka, w którym zostawiłem samochód.(...)
Miasteczko ? :?
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Miasteczko ? :?
Tak naprawdę, to wieś. Ale tak znaczna, że nie chciałem się narażać mieszkańcom, gdyby czasem czytali:-)
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Tak naprawdę, to wieś. Ale tak znaczna, że nie chciałem się narażać mieszkańcom, gdyby czasem czytali:-)
Też bym się nie chciał narażać mieszkańcom tego kurortu.
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Też bym się nie chciał narażać mieszkańcom tego kurortu.
Kurort po byku , ale mi spasował i to bardzo , no i przez dobrą chwilę było nawet trochę tajemniczo;)
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Też bym się nie chciał narażać mieszkańcom tego kurortu.
Tak, kurort jest tutaj eleganckim słowem.
Cytat:
Zamieszczone przez
coshoo
Czyżby Busov? :razz:
Niestety, nic innego o czterocyfrowej wysokości nie ma w pobliżu;-)
A oto i on:
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...6_IMG_3793.JPG
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
slawek71
(...) , no i przez dobrą chwilę było nawet trochę tajemniczo;)
Nadal jest tajemniczo, bo Wojtek wcale nie wybrał najprostszej drogi prowadzącej z kurortu na najwyższy szczyt.
Sporo musiałem się nagłówkować żeby dopasować obrazki do trasy.
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Sporo musiałem się nagłówkować żeby dopasować obrazki do trasy.
Dla tych, co jeszcze główkują, przyznam, że "przegapiłem" kluczowy obrazek z dojścia do pierwszego biwaku, a mianowicie:
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...8_IMG_3685.JPG
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Nadal jest tajemniczo, bo Wojtek wcale nie wybrał najprostszej drogi prowadzącej z kurortu na najwyższy szczyt.
Żeby przestało być tajemniczo, rysuję ślad drugiego dnia. Tajemnicą pozostanie na razie czerwony wielokąt z kropkami w okolicy Fricki.
http://ciekawe.tematy.net/2015/szczy...zien-2-800.jpg
A tu bez pomniejszenia: http://ciekawe.tematy.net/2015/szczyt/mapka-dzien-2.jpg
Odp: Wyprawa na Najwyższy Szczyt.
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Wiem co jest na obrazku, ale to nie pasuje mi do odgadniętej trasy :oops:
Muszę od nowa zacząć główkować.