Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Porankiem kierujemy sie w Beskid Niski. Zajezdzamy do Kotani gdzie jak zwykle robie zdjecie cerkwi. To chyba najczesciej fotografowana przeze mnie cerkiew. Szosty raz? Siodmy?
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN0334.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN0338.JPG
A potem szukamy chatki zwanej “Michata”. Malutki domeczek za wsia wykonany na bazie spichlerzyka i oferujacy noclegi w klimatach chatki studenckiej. Tyle slyszalam od znajomych, netowa stronka tez to potwierdzala (teraz juz nie dziala). Spod chaty piekny widok. Gospodarza nie ma akurat, acz obejscie wyglada jakby wlasnie wyszedl do sklepu. Cos sie suszy na sznurku, stoi jakas miotla, chrust na ognicho naszykowany. Siedzimy wiec z godzine i czekamy, wygrzewajac sie do sloneczka i sluchajac wszechobecnej okolicznej ciszy. Jako ze gospodarz nie wraca, dzwonimy pod znaleziony niegdys numer. Michal odbiera… i ze smutkiem w glosie stwierdza ze obecnie mieszka w Anglii… Chata nieczynna do odwolania… Oj jaka szkoda… Juz zesmy sie psychicznie nastawili na nocleg w jej pachnacych drewnem progach… Mam nadzieje ze kiedys bedzie okazja spedzic tu noc…
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN0345.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN0357.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN0363.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN0349.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN0350.JPG
Odwiedzamy Swiatkowa z jej cerkwia pomalowana w specyficzne barwy- niebiesko-zielono- czerwona.
https://lh3.googleusercontent.com/-k...0/DSCN0377.JPG
Chyba fajnie, bo przynajmniej jest inna od reszty (a beskidzkoniskie cerkiewki pod wzgledem ksztaltu sa takie same, nie to co orginalnosc formy np. na Roztoczu).
Oprocz cerkwi mozna tez znalezc we wsi ciekawe pojazdy
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN0441.JPG
Potem idziemy na tereny dawnej wsi Świerzowa Ruska. U wlotu doliny ktos hoduje rogacizne lesna.
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN0380.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-D...0/DSCN0383.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-f...0/DSCN0439.JPG
Zmienili niedawno przebiegi szlakow. Na mojej mapie idzie tam tylko droga. Teraz jest szlak pieszy, rowerowy, szlag wie co jeszcze. Droga jest wysypana swiezym zwirem (tym razem chyba nie chodzi o polepszanie jakosci zycia mieszkancow- bo tam nikt nie mieszka). Co chwile stoja laweczki, stojaki na rowery, kosze, barierki, mostki, schodki- az dziwne ze nie ma wifi i automatow z cola. Nasz park w Olawie oferuje chyba wiekszy poziom dzikosci- o lesie nie wspominajac.
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN0386.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-F...0/DSCN0399.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-H...0/DSCN0400.JPG
Sam cmentarzyk, gdy zostawic za plecami i odsiać z pamieci “udogodnienia dla unowoczesnienia i rozwoju turystyki”, to sam w sobie jest calkiem przyjemny. Zwlaszcza bania cerkiewno dachowa lezaca w trawie i kilka innych zelastw wygladajacych na resztki dawnego budynku tutejszej swiatyni.
https://lh3.googleusercontent.com/-3...0/DSCN0406.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-q...0/DSCN0410.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN0414.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-M...0/DSCN0411.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-T...0/DSCN0420.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-N...0/DSCN0423.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Y...0/DSCN0424.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-C...0/DSCN0430.JPG
Jest tez kapliczka o trzech postaciach i dwoch glowach.
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN0398.JPG
Gdzieniegdzie mozna tez znalezc piwniczki
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN0440.JPG
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Przed wejsciem na teren wsi stoi tablica informujaca ze wstep jest platny- z racji wystepujacego tu PN. Tylko w sezonie sie buli wiec nas na szczescie nie dotyczy jeszcze. Co ciekawe nie ma budki z cieciem sprzedajacym bilety a nalezy placic smsem. Tzn. jest obowiazek zabierania ze soba telefonu w gory? I trzymiania go w stanie naladowanym? Bo inaczej nie mozna kontynuowac wycieczki szlakiem? Co jeszcze ciekawsze- w dolinie nie ma zasiegu. Operator nie wspolpracuje z parkowcami o dziwnych pomyslach? ;) No chyba ze “na sezon” zasieg wlaczaja ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN0432.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN0435.JPG
Przejezdzajac przez wies Kąty rzucaja nam sie w oczy najpierw owce na zboczu a potem dziwny krzyz na szczycie jednej z gorek. Krzyz to- czy moze cos innego? Oplataja go jakby schodki. Postanawiamy wiec tam isc i sprawdzic. Pagor nazywa sie Grzywacka Gora.
Po drodze mijamy koze z dwoma poltora tygodniowymi kozletami
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN0455.JPG
Potem rzeczone owce z duza iloscia jagniat. Rowniez czarnych i bardzo puszystych. Ciekawe w jakim wieku konczy sie wolne zycie jagniecia i zostaje udekorowane we wraże kolczyki?
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN0470.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN0473.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN0476.JPG
Czesc domow dalej od drogi jest milych dla oka.
https://lh3.googleusercontent.com/-9...0/DSCN0457.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN0458.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-E...0/DSCN0462.JPG
Kamienista droga pnie sie pod gore. Spora jej czesc wypelnia zapach kwitnacych krzewow. Czasem droga idzie wawozem. Takie drogi kojarza mi sie z Beskidami z czasow jak bylam mala. Prowadzily do wyzej poloznych przysiolkow. Jeszcze smukle, wysokie snopki siana powinny po bokach stac (no wiem, wiem, dopiero jest kwiecien ;) )
https://lh3.googleusercontent.com/-_...0/DSCN0464.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN0583.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-B...0/DSCN0488.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/DSCN0505.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-X...0/DSCN0511.JPG
Zielony szlak sie jakos rozsiał ;)
https://lh3.googleusercontent.com/-W...0/DSCN0514.JPG
Mila szyszeczka
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN0518.JPG
Im wyzej wylazimy tym wiecej olesionych oblych wzgorz wylazi znad widnokregu.
https://lh3.googleusercontent.com/-K...0/DSCN0521.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/--...0/DSCN0594.JPG
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Na szczycie jest cos co jest miksem krzyza i wiezy widokowej- krzyz oplataja mocno zakrecone metalowe schodki. Duje bardzo silny acz cieply wiatr. Krzyz wyje metalicznym swistem. Rozmieszczone na nim anteny piszcza cieniutko. Schodki i cala konstrukcja wpada w wibracje i trzesie sie tak dziwnie, ze owo drzenie udziela sie rowniez rekom i nogom.
https://lh3.googleusercontent.com/-o...0/DSCN0533.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-U...0/DSCN0542.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-5...0/DSCN0545.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-w...0/DSCN0546.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-6...0/DSCN0547.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Z...0/DSCN0552.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN0574.JPG
Widoki roztaczaja sie we wszystkie strony. Nie spodziewalam sie w tym miejscu tak widokowego pagora.
Wracajac czujemy zapach dymu. Zupelnie jakby gdzies na zboczach siedziala jakas ukryta chatka. Zagladamy w boczne drogi ale zrodla zapachu nie udaje sie zdiagnozowac.
Wieczorem zawijamy do bacowki w Bartnem. Czwarty trojkatny PTTKowski domeczek na naszej tegorocznej wschodniobeskidzkiej trasie. Mimo weekendu tlumow nie ma.
Jacys rowerzysci przemykaja i chowaja sie w pokoju. Siadamy w pustej i ciemnej jadalni. Z okienka bufetowego wychyla sie Andrzej, gospodarz obiektu i zaprasza nas do siebie, do kuchni, do kaflowego pieca roztaczajacego wokol cieplo i swojski zapach.
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN0821.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-I...0/DSCN0819.JPG
Pierwszy raz w schronisku (nie mam na mysli obiektow typu chatka studencka bo to inne klimaty) ktos zaprasza nas za magiczna sciane “nieupowaznionym wstep wzbroniony”. Pierwszy raz w PTTKowskim obiekcie ktos traktuje nas jak gosci i towarzyszy a nie klientow i petentow. Dzis w wielkich garach czai sie zur i pierogi łemkowskie, czyli takie z kasza, miesem, ziemniakami i czym sie da, czym chata bogata. Kabaczek pelza po lawach i stolach, drapiac z zaintersowaniem porowate powierzchnie, zapominajac jakos ze juz jest wieczor i powinna byc zmeczona. Odkrywa tez cienie rzucane przez jej lapki i przez godzine probuje je zlapac. Po co zabierac dzieciom zabawki w gory? Cien jest tani, lekki, wbudowany i najbardziej “interaktywno-edukacyjny” :) Gadamy dluzsza chwile z Andrzejem o tendencjach w polskiej turystyce, psychice niemowlat, wzglednosci popularnych slow pokroju “duzo” czy “czesto” oraz nieodkrytych funkcjach ludzkiego mozgu.
Schronisko otrzymalo kiedys dawno temu tytul i dyplom “Zlotej Popielicy”. Niestety od kilku lat nie spotkamy juz tu tych sympatycznych myszorkow. Ponoc zagniezdzil sie tchorz i je wszystkie wystraszyl. Jest mi niezwykle smutno z tego powodu.
Na chwile wpada tez do kuchni znajomy chatkowego, ktory niedaleko bacowki trafil na pare jeleni. Nagral je na komorke. Niesamowite widowisko trafic oko w oko, na wyciagniecie reki na takie olbrzymy!
Rozmawiamy tez o zdjeciach. O tym co nieruchomy kawalek papieru jest w stanie powiedziec. Andrzej zbiera zdjecia swoich znajomych i turystow ustawianych na ganku bacowki. Specyficzne zdjecia w starym przedwojennym stylu. Ustawiane, sztywne, bez usmiechu, z powazna twarza. Jak ze starych prababcinych wizyt u fotografa wlazacego pod szmate wiszaca z tylu aparatu. Zdjecia sluza chatkowemu jako kanwa do opisowych historyjek ktore umieszcza na fejsbukowym profilu schroniska. Zgadzamy sie na takie zdjecie, ciekawe jaka historyjka przypadnie nam w udziale. Jakos ciezko mi siedziec patrzac w aparat i nie usmiechac sie. Kaciki ust jakby same drgaja aby wystrzelic do gory. Czlowiek ma jakies tiki nerwowe zeby pomachac rekami, albo ustawic sie w glupiej pozie. A tu siedz prostu, nijako, jak wyprana z zycia kukła.
https://lh3.googleusercontent.com/-l...0/DSCN0643.JPG
Niemowle tez sie wczulo w chwile i pozuje z powazna twarza. Az dziwne bo nawet do paszportowego zdjecia wywalila jezor
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN0645.JPG
Pytam Andrzeja czemu preferuje akurat takie sztywne, zimne zdjecia. Twierdzi ze lubi wlasnie takie bo one sa prawdziwsze. Bo jak nie mozna sie wyszczerzyc, zamachac łapami, podskoczyc czy pokazac jakis modnych gestow to opadaja przybrane maski. I jest szansa ze z ludzi bedzie emanowac cos bardziej prawdziwego, cos z dna duszy.
Ogladamy zdjecia innych turystow w galerii chatkowego. Ekip z ktorymi sie przyjazni, bywaly tu przelotem lub przyjechaly na tematyczna impreze. Andrzej pokazuje nam tez pewne zdjecie o mrocznej historii Jest na nim dosc spora ekipa. Organizator tej imprezy tydzien pozniej sie powiesil. Ponoc sporo osob rozpoznaje wsrod kilkunastu osob na schodach ta jedna, wlasciwa. Czy ze zdjecia moze emanowac smutek, zrezygnowanie czy jakas inna zla energia? Widac moze… Bo ja tez zgadlam..
Pokoje schroniskowe maja ciemne drewniane sciany o dlugiej historii. Nocuje tu sporo wycieczek szkolnych, tematycznych obozow mlodziezowych albo zorganizowanych warsztatow dla dzieci np. surwiwalowych. Ze sciennych napisow mozemy sie dowiedziec co budzilo emocje mlodziezy od lat 80tych do teraz. Co mysleli o swoich kolegach, nauczycielach, polityce, sporcie, opiekunie bacowki, nauce czy turystyce. Sporo napisow jest pustych i wulgarnych acz mozna tez znalezc kilka perelek. Dzis lokatorow budynku mozna policzyc na palcach jednej reki. No dobra- liczac chatkowego i niemowleta trzeba uzyc tez drugiej. Sa wiec szerokie puste przestrzenie, chrobot kornikow. Wogole to schronisko ma niesamowita akustyke- slychac dkladnie wszystko co dzieje sie na innych pietrach.
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN0606.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-Q...0/DSCN0614.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-h...0/DSCN0817.JPG
W jadalni, co ciekawe, zachowal sie otwarty kominek. Wyglada na dosc zabytkowy.
https://lh3.googleusercontent.com/-A...0/DSCN0816.JPG
Obchodze schronisko dookola.
https://lh3.googleusercontent.com/-i...0/DSCN0623.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-n...0/DSCN0624.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-r...0/DSCN0641.JPG
Zwracaja uwage rozne konstrukcje, jakby totemy, kieł mamuta, czacha w berecie.
https://lh3.googleusercontent.com/-s...0/DSCN0625.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-g...0/DSCN0626.JPG
https://lh3.googleusercontent.com/-S...0/DSCN0628.JPG
Najlepszy jest cycaty motocyklista o szczuplej twarzy!
https://lh3.googleusercontent.com/-m...0/DSCN0635.JPG
Schronisko na tyle przypada nam do gustu ze postanawiamy zostac tu dluzej i polazic gdzies po okolicy. I znow tu spac. I znow wieczor spedzic przy rozgrzanych kaflach pieca, przy skwierczacych na patelni pierogach i dziwnych, nieraz dosc niepokojacych i nietypowych rozmowach.
cdn
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Dawno tu nie zaglądałem a tu takie zmiany. Buba w jakiej to kapuście znaleźliście taki mały skarb? A może bociek przyniósł? Imię jakieś na Chrzcie Świętym zostało nadane?
Do twarzy Toperzowi z nosidełkiem:mrgreen::-D:mrgreen:.
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Cytat:
Zamieszczone przez
T.P.
Dawno tu nie zaglądałem a tu takie zmiany. Buba w jakiej to kapuście znaleźliście taki mały skarb? A może bociek przyniósł? Imię jakieś na Chrzcie Świętym zostało nadane?
Do twarzy Toperzowi z nosidełkiem:mrgreen::-D:mrgreen:.
No takie male cos sie do nas przyplątalo, wyciagalo łapki, usmiechalo pyszczek, gugało radosnie no to co bylo zrobic- zesmy przyholubili :-D Na imie stworzonku Maja.
Ciag dalszy:
Dzis lazimy w okolicach Bartnego. Idziemy szukac kamieniolomu na zboczach gory Magurycz, szumnie zaznaczonego na mapie. Prowadzi do niego szlak niebieskich roz. Sam kamieniolom jest oglednie mowiac sredni. (tak wiem- zmanierowani mieszkancy Dolnego Slaska.. ;) Udaje sie odnalezc zaglebienie terenu, troche skalek wystajacych ze zboczy, lezy troche kamieni. Mialo byc jeziorko ale chyba wyschlo..
https://1.bp.blogspot.com/-FnoTXuL5Y...0/DSCN0673.JPG
https://1.bp.blogspot.com/-HxZS7CORI...0/DSCN0675.JPG
https://4.bp.blogspot.com/-mW4DGs5DW...0/DSCN0682.JPG
Acz sam teren wokol przyjemny.
https://4.bp.blogspot.com/-Dp6klxb9q...0/DSCN0648.JPG
https://2.bp.blogspot.com/-060FxAWrF...0/DSCN0653.JPG
https://4.bp.blogspot.com/-yns0CyQ19...0/DSCN0655.JPG
Urzeklo mnie zamykadełko
https://3.bp.blogspot.com/-OgMfhsLhl...0/DSCN0657.JPG
Potem zawijamy na tereny dawnej wsi Balnica. W tamtejszym “goscincu” zjadamy pyszna zupe gulaszowa i wypijamy kelty. Kabak wykazuje nietypowe (chyba) w tym wieku instynkty ;)
https://1.bp.blogspot.com/-V9L8VGJhS...0/DSCN0713.JPG
Przed agroturystyka kreci sie kilka osob z Krakowa. Jest z nimi tez upieczone dwumiesieczne niemowle. Ubrane jest w misia- takiego samego misia jak kabak nosil w gorach zimą. Na glowie ma czapke wiazana pod broda i naciagniety jeszcze ten misiowy kaptur. Matka zawija je jeszcze w kocyk a sama ma ubrane sandaly i krotkie spodnie. Mimo ze jest kwiecien dzien jest upalny. Babka chyba z takim samym przerazeniem patrzy na polgolego kabaka fikajacego bosymi stopkami ;)
Suniemy rozleglymi polanami dawnej wsi.
https://4.bp.blogspot.com/-Ev1eVyC7q...0/DSCN0731.JPG
Przy pasiece (nie wiem czy czynnej) stoi potencjalne miejsce noclegowe.
https://4.bp.blogspot.com/-Cj2jz_wql...0/DSCN0733.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-mvbNsyqY3...0/DSCN0735.JPG
Miedzy Banica a Wolowcem ciagnie sie sliczna dolina, droga wije sie nad potokiem, co chwile jest brod. Potok oczywiscie we wladaniu bobrow jak w calej okolicy.
https://3.bp.blogspot.com/-oMbdrZMZr...0/DSCN0722.JPG
https://1.bp.blogspot.com/-sCBKcBnd-...0/DSCN0736.JPG
https://2.bp.blogspot.com/-GMgmGH_R2...0/DSCN0746.JPG
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
W Wolowcu cerkiew, krzyze przydrozne i klimaty beskidzkoniskie.
https://1.bp.blogspot.com/-1UO0qpmTh...0/DSCN0758.JPG
https://1.bp.blogspot.com/-eEtnV5xZ-...0/DSCN0762.JPG
https://2.bp.blogspot.com/-tAVtjzEGJ...0/DSCN0763.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-Um6wJVcy6...0/DSCN0775.JPG
https://4.bp.blogspot.com/-02y04RbBn...0/DSCN0783.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-FjDzybf_0...0/DSCN0793.JPG
Kibelek grajacy w chowanego. Latem zapewne nie do zauwazenia
https://1.bp.blogspot.com/-sT-lbsRGE...0/DSCN0760.JPG
Przyplątuje sie do nas mlody piesek, ktory chce przylaczyc do wycieczki i wspolnie opuscic wies.
https://4.bp.blogspot.com/-50xC5Y-oB...0/DSCN0786.JPG
Polezie, zgubi sie, nic dobrego dla psiny z tego nie wyniknie. Mamy spory problem zeby go odpedzic, bo tupanie noga, wolanie “apsik” , “poszedl” czy gest podnoszenia kamienia uwaza za swietna zabawe. Na tym etapie jeszcze nie wiemy ze ten problem bedzie istnial przez cale wakacje i na wschodzie znacznie sie nasili. Jeszcze nie wiemy ze beda do nas lgnac wszystkie psy jakie sa w okolicy. Tzn nie do mnie i toperza. My za psami nie przepadamy i przewaznie trzymaly dystans. Ale jest z nami jedno stworzonko ktore psy uwielbia (po kim ona do licha to ma???) i niestety z wzajemnoscia… Chyba bedziemy musieli pogodzic sie z korowodem zapchlonych, wylinialych, parchatych zwierzakow ciagnacych sie za nami w co drugiej wsi i koczujacych nocami przed namiotem ku ogromnej radosci niektorych uczestnikow wycieczek…
Wolowiec obecnie robi wrazenie nie wsi a osiedla dacz, ciekawe jaki procent domow ma stalych, calorocznych mieszkancow. Niektore domki mile, nadaly by sie na chatki.
https://3.bp.blogspot.com/-cY-QhwhvM...0/DSCN0796.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-5smbLF4ZH...0/DSCN0803.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-sE2LH_b8E...0/DSCN0806.JPG
Gonia nas czarne chmury. Juz sie wydaje ze zdazymy do schroniska przed ulewa gdy odkrywam dziure w kieszeni i brak telefonu. Telefon lezy okolo pol kilometra wczesniej, wbity ladnie w blotko. Nic dziwnego ze nie uslyszalam pacniecia w czasie wypadania. Wszystko ladnie pieknie tylko wlasnie lunelo i do bacowki doplywamy.
https://3.bp.blogspot.com/-_38pn1yhc...0/DSCN0813.JPG
Wieczor spedzamy z Andrzejem w kuchni, przy pierogach i ciekawych gadkach. Cala noc leje. Rano tez sciana wody. Jedziemy wiec na wycieczke objazdowa. Przejazd przypomina slalom miedzy slimakami ktore masowo wylegaja na drogi. Czego w zieleni nie siedza? Cieplej im tu czy po prostu instynkt samobojczy? Chyba kilkadziesiat z nich zbieram i wrzucam w krzaki (a pewnie za chwile znow wypelzna). Wiem.. dzialkowcy mnie pewnie znienawidza ;) ale jakos od dziecka darze szczegolna sympatia te stworzenia.
https://3.bp.blogspot.com/-Gb90If7dd...0/DSCN0841.JPG
Odwiedzamy cerkiewki w Bartnym
https://2.bp.blogspot.com/-VeMFmBBii...0/DSCN0837.JPG
https://1.bp.blogspot.com/-q0z1WE5Np...0/DSCN0826.JPG
https://1.bp.blogspot.com/-JC44_kPbR...0/DSCN0828.JPG
Cerkwie w Bodakach
https://1.bp.blogspot.com/-EvYx4Snc0...0/DSCN0843.JPG
W Krzywej
https://2.bp.blogspot.com/-KEO9IlHcA...0/DSCN0871.JPG
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
W Usciu Gorlickiem jest knajpa, taka z dawnych lat. Obecnie sluzy glownie za dom weselny ale pojedyncze osoby tez zjezc moga.
https://4.bp.blogspot.com/-7lbhv4MeZ...0/DSCN0982.JPG
W pustych przepastnych wnetrzach dzis procz nas stoluja sie tylko policjanci ktorzy stoja obok z radarem. Szkoda ze nie mam jak nagrac ich rozmow komentujacych przejezdzajacych kierowcow i auta. Momentami dusze sie ze smiechu.
Z kabakiem jest problem w knajpach bo wchodzi nam do talerza. Ona chce jesc wszystko to co my a nie jakies mdle niemowlece papki! Tylko jak tu wciagnac schabowego bez zebow? Probujemy oszukac malenstwo ziemniaczkiem umaczanym w sosie ale nie zawsze dziala … ;)
Potem mijamy Oderne i Nowice. Nowica chyba obecnie jest juz niezamieszkala, tylko same domy letniskowe. Co chwile tablica “sprzedam dzialke”, “sprzedam dom”. Skad ta masowosc? czy ludziom sie przestalo tu podobac czy ktos pare lat temu pokupowal i chce teraz opchnac drozej?
Cerkiewki stoja jak staly
https://4.bp.blogspot.com/-RyTTtBikZ...0/DSCN0998.JPG
Straszne sa swiezo wyremontowane boczne drogi w Niskim. Kiedys bylo cos, moze nierowne ale normalnej szerokosci, a przynajmniej z szerokoscia dostosowana do predkosci jazdy. I z poboczami. Teraz robia wstazke asfaltu z rolki na jedno auto, sypia nasyp a z obu stron kopia przepasciste rowy. Rowniusia nawierzchnia wiec ludzie zapychaja ile fabryka dala. Do mijanki trzeba zjezdzac na milimetry od przepasci. Kilka razy doznajemy prawie zawalu serca gdy zza zakretu pojawia sie kolejny wyscigowiec. Nie wiem co te remonty maja na celu ale napewno nie bezpieczenstwo i wygode jazdy…
Na nocleg zapadamy na Magure Malastowska. Niby to obiekt PTTK a wyglada, pachnie i zalatuje klimatem jak najlepsza chatka.
https://1.bp.blogspot.com/-ERpQXQij-...0/DSCN1025.JPG
https://1.bp.blogspot.com/-QXASi6m-S...0/DSCN1029.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-whqBGfM_c...0/DSCN1001.JPG
https://4.bp.blogspot.com/-iQoqKy6LG...0/DSCN1099.JPG
Dlugo zastanawiamy sie ktory pokoj na nocleg wybrac- wszystkie sa sympatyczne. Ostatecznie wybieramy najmniejszy- moze bedzie najcieplej?
https://3.bp.blogspot.com/-Z5CeuH48L...0/DSCN1017.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-ZU-x6v-ol...0/DSCN1046.JPG
https://4.bp.blogspot.com/-SzAAiBWwn...0/DSCN1080.JPG
I przesmieszna tam jest ta sprawa z winda towarowa do zamawiania zarcia czy jakiegokolwiek kontaktu z obsluga. Pokrzykiwanie do szybu “hej ho, wy tam na dole” i wozeniem kasy w szufladkach jak na ukrainskiej stacji benzynowej.
https://3.bp.blogspot.com/-zLhp-vVeV...0/DSCN1002.JPG
W schronisku jestesmy sami tzn sa jeszcze dwa madre koty i glos z szufladki.
https://1.bp.blogspot.com/-Hu_pfkHx0...0/DSCN1012.JPG
https://4.bp.blogspot.com/-q6gdJXq3W...0/DSCN1035.JPG
https://4.bp.blogspot.com/-adPIlwc9D...0/DSCN1036.JPG
https://2.bp.blogspot.com/-cw6Awrj_E...0/DSCN1086.JPG
Wokol mgly i wilgoc. I znow nie moge uzyc na kanapach pod drzewem… Buuuuuu
https://2.bp.blogspot.com/-nLxHxHSG4...0/DSCN1021.JPG
Na scianie schroniska wisza rozne fajne fanty- polamane narty z rajdu sprzed prawie 50 laty
https://4.bp.blogspot.com/-Sm0rCh30I...0/DSCN1004.JPG
I dyplom sprzed lat 30. Ciekawe jakie wtedy stosowano zasady przy rankingach schronisk? Przypuszczalnie nie takie jak teraz - “ma wygladac jak hotel”
https://2.bp.blogspot.com/-S92HAzy8v...0/DSCN1008.JPG
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Za oknem szumi kolejna zlewa. Zreszta to chyba ta sama jedna od przedwczoraj, tylko intensywnosc sie zmienia. W scianach cos chrobocze, ciezko ocenic wielkosc delikwenta- kornik to czy mysza jaka? Deski korytarza skrzypia jakby ktos po nich chodzil, ale chyba ktos niewidzialny… W ciemnych wnetrzach trzeba uwazac aby nie wdepnac w kota. Acz koty sa madre, gdy czlowiek zblizy sie na wiecej niz metr wydaja z siebie przeciagne “miauuuu” - jestem tuuuuu! Zasypiamy wsluchani w cisze i te rozne dzwieki prawdziwego schroniska. Kabak nie chce sie polozyc. Dlugo stoi slupka w swoim lozeczku i z milczeniem wpatruje sie w mrok. Czasem tylko wyda z siebie przeciagle “uuuu”. Czasem poskrobie łapka w siatke lozeczka, jakby porozumiewala sie morsem z tym czyms ze scian? Moze widzi lub slyszy cos czego my nie dostrzegamy bo mamy zbyt starte calym zyciem zmysly? Szkoda ze nie powie nam teraz co ją tak zafascynowalo w tym miejscu, a kiedys, gdy bedzie juz umiala powiedziec pewnie nie bedzie pamietac tej kwietniowej nocy w Beskidzie Niskim. A moze wlasnie w takich momentach cos sie ryje w podswiadomosci co ma pozniej jakis wplyw na nasze przyszle zycie?
Zreszta to nie tylko wieczorem- w jadalni tez jakos sie zawiesila i wpadla w zadume patrzac dluzsza chwile w przestrzen...
https://1.bp.blogspot.com/-vVH3js3O2...0/DSCN1090.JPG
A potem jeszcze Ropica
https://2.bp.blogspot.com/-U6D2Ml72G...0/DSCN1104.JPG
Sękowa
https://3.bp.blogspot.com/-JrEh9UjyU...0/DSCN1113.JPG
i Owczary
https://2.bp.blogspot.com/-7bSOG37iu...0/DSCN1133.JPG
https://3.bp.blogspot.com/-brOB70zEO...0/DSCN1135.JPG
Hmmmm.. Czy nasz Bog mial brata? Albo co to znaczy nasz? Moze to jakis inny Bog? Pomnik stal przed kosciolem (Sękowa) wiec ten fakt sugeruje ze chodzi o tego znanego i popularnego u nas Boga. Ktos wie o co tu biega?
https://3.bp.blogspot.com/-F0AGsW9qi...0/DSCN1107.JPG
W Gorlicach ciekawa plaskorzezba na wjezdzie do miasta. Tyle razy tedy jechalam a zauwazylam ją po raz pierwszy.
https://3.bp.blogspot.com/-QcdnVE4b8...0/DSCN1163.JPG
A potem juz powrot. Po pierwsze bo leje. Po drugie - miesiac w tym rejonie chyba nam wystarczy. Po trzecie- za tydzien majowka, Bałkany czekaja i trzeba by sie troche ogarnac. Kurde, jak to fajnie wracac z wyjazdu tylko dlatego by moc sie przygotowac na kolejny!
KONIEC
Odp: Bobry, kaczeńce i retorty czyli beskidzkoniskie wędrówki kwietniowe
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
Hmmmm.. Czy nasz Bog mial brata? Albo co to znaczy nasz? Moze to jakis inny Bog? Pomnik stal przed kosciolem (Sękowa) wiec ten fakt sugeruje ze chodzi o tego znanego i popularnego u nas Boga. Ktos wie o co tu biega?
https://3.bp.blogspot.com/-F0AGsW9qi...0/DSCN1107.JPG
Brat Albert.
Wyprawa na 5+ ale jako kierowce bywającego w tamtych stronach,ciekawią mnie też rozmowy policjantów.Może jakiś bonus? :)