Re: SPOTKANIE W BIESZCZADACH
Na to pytanie Ci nie odpowiem. Książki tej nie znam.
Natomiast przypomniałem sobie, że we wrześniu pytałeś, o jakie może chodzić "towarzystwo", "bractwo" - z napisu na posiadanym przez Ciebie starym medalionie. Najprawdopodobniej było to bractwo trzeżwości, coś na kształt obecnych klubów AA. Bractwa takie były w XIX w. w Galicji dość powszechnie zakładane w celach zwalczania szerzącego się pijaństwa. Gdzieś o tym ostatnio wyczytałem (niestety jednak nie mogę w tej chwili podać źródła).
Pozdrawiam
Już odnalazłem źródło informacji o "bractwach trzeźwości". Być może owo "źródło" leży również i u Ciebie na półce. Bywa, że najciemniej jest pod lampą.
A zatem:
"Przewodnik Bieszczady dla prawdziwego turysty", Wyd. Rewasz, wyd. IX aktualizowane, Pruszków 2002, str. 42, pierwszy akapit z podrozdziału pt. "Spór o duszę Rusina".
Cytuję:
"Szeroka autonomia Galicji w II poł. XIX w. przyniosła znaczny rozwój szkolnictwa, tak polskiego, jak i ruskiego. Obok szkół powstawały też czytelnie (głównie w północnej części Bieszczadów), w odpowiedzi na plagę alkoholizmu powoływano przy kościołach i cerkwiach bractwa trzeźwości...."
Autorem tego (i nie tylko tego) rozdziału ww. przewodnika (będącego w istocie b. ciekawym podręcznikiem historyczno - geograficznym) jest Tadeusz Andrzej Olszański
Pozdrawiam ponownie
Wiadomość została zmieniona (20-11-03 12:39)
Re: SPOTKANIE W BIESZCZADACH
Według bibliografii ksiażka ma 195 + jedna stronę.