Witam,
skoro pojawiło się tak dużo zagadek, to może ja dorzucę parę do kolekcji. Nie żebym miała "odbierać chleb" starym wyjadaczom - tego nieś mię - ale może chociaż spróbuję :oops:
Na początek coś bardzo prostego:
Co to jest?
Wersja do druku
Witam,
skoro pojawiło się tak dużo zagadek, to może ja dorzucę parę do kolekcji. Nie żebym miała "odbierać chleb" starym wyjadaczom - tego nieś mię - ale może chociaż spróbuję :oops:
Na początek coś bardzo prostego:
Co to jest?
wyglada mi to na wnętrze spróchniałego buczka:)
hehe dobrze że nie pytasz gdzie to:razz:
55% TRAFNE
odpowiem, że to dwa buczki
a oto i one:
i pytanie zaproponowane przez Jabola - gdzie one mogą sobie rosnąć?
W lesie...
Kolejny prawie trafiony strzał ;)
Wiadomo już że w lesie, ale przy jakim szlaku?
Dodam dla miłośników drzew i tych, co z bukami gadają, że niedaleko przy szlaku rośnie coś takiego:
Skoro nie wszyscy mają takiego świra na punkcie buków jak ja, to kończąc ten wątek, podpowiedź.
Z tego szlaku, na tym odcinku jest taki widok.
Wygląda jak widok znad górnego lasu Caryńskiej w stronę Rawek
... ale nie dam .... sobie obciąć
Nie dawaj....:wink:
W zabawie zimno - ciepło, odpowiedź ukształtowałaby się w skali
1. gorąco
2. bardzo ciepło
3. cieplej
4. ciepło
5. lekko cieplej
6. letnio
7. chłodno
8. zimno
9. bardzo zimno
10 lodowato
Na pograniczu 7 a 6 :-D
Hej! Sie mi tak zdaje, że to całkiem na przeciwko, czyli z granicznego widoczek(Kamienna Łuka, Muchów Wierch?), ale...
Brawo, tylko jeszcze poprosimy znawców o precyzję: Kamienna Łuka czy Muchów Wierch?
Odpowiedź idealna - Gratuluję! Zdjęcie podobne - choć ciut więcej zieleni.
A zdjęcie jesienne autorstwa mojego kumpla, tak gwoli sprostowania :razz:
To teraz zagadka słowna.
Chodząc we wrześniu po Bieszczadach usłyszałam przysłowie, podobne znane, choć ja się wcześniej z nim nie zetknęłam. Czy znane czy nie, mam nadzieję sprawdzić teraz :wink:
" Bieszczady to nie ___, ___ ___ ___ a ___ w ___."
Ciekawa jestem Waszych pomysłów.
Niech będzie podpowiedź, choć dziwi mnie brak pomysłowości tak zacnego grona :roll: . Z drugiej strony pociesza mnie fakt, że nie tylko ja nie znałam tego przysłowia.
Niech będą kalambury: pierwsze słowo, do którego stosuje się zestawienie z Bieszczadami jest to przedmiot, który występował, występuję i pewnie jeszcze długo będzie występował w domach i nie tylko. Do tego najczęściej posiada cztery nogi, może być duży i mały. Uprzedzę ze zestawienie Bieszczady to nie ______ - jest mocno zastanawiające.
Miłej łamigłówki.
Aleksandra
" Bieszczady to nie stół, ___ ___ ___ a ___ w ___."
Zero aktywności, to podpowiedź z wizją /bez wizji teraz ani rusz/.
Chodzi o zmianę położenia.
hmmm... A dlaczego te znaczki pocztowe nie mają ząbków? 8-)
Bo co do istoty sprawy, to widać...
"Bieszczady to nie stół, raz do góry, a raz w dół" ??? - tak mi się "rymnęło" :lol:
Brawo Polej! Zrymowało Ci się dobrze, tylko jeszcze "do góry" trzeba inaczej odmienić, choć sens dokładnie ten sam.
Dobra robota :-P
..chyba jednak:
w górę)
Zwycięstwo należy się jednak Polejowi! W oryginale jest "Bieszczady to nie stół, raz pod górę,a raz w dół." Choć wersja Wojtka też pasuje.
Ciekawa jestem, czy ktoś zna inne przysłowia związane z Bieszczadami. Albo ma swoje własne powiedzonka.
No, mam jedno, ale jest ono z przed wielu lat i sądzę, że większość nie pamięta zupełnie o co chodzi w pierwszej części powiedzonka. W każdym razie było to tak:
Dawno temu w rządzie PRL był pewien pan, a powiedzenie pochodzi z pewnego harcerskiego schroniska po drugiej (niż Wetlina) stronie przełęczy Orłowicza.
Powiedzenie było toastem wznoszonym regularnie, wieczorem, po robocie przy wyśmienitym tanim winie pitym z reguły prosto z zielonej lub ciemnobrązowej butelki, ...aż sie rozmarzyłem :-)
W miejsca wykropkowane należy wstawić wyrazy, z tym że w pierwszej części lepiej tylko w myśli, w drugiej można pisać publicznie. Brzmi to tak:
"Siwak to k _ _ _ s kaleki, Niech nam żyją S_ _ _ _ Rzeki.
;)
jakby co, np. gdyby wygrał LID, to ja sie do niczego nie przyznaję)
Dobrze, że patrząc na drugą stronę Przełęczy Orłowicza są Suche Rzeki :-P
Kolejna zagadka dla miłośników drzew i nie tylko ;)
Gdzie tak sobie samo rośnie niżej zamieszczone drzewo.
Otoczone z każdej strony górami.
Wiele osób je na pewno mijało.
Jak najbardziej znajome drzewo :-P
Wiem, że Ty wiesz - brawo, celna odpowiedź.
A ktoś jeszcze wie? Mając dwa zdjęcia, z różnych ujęć...
Plus dodatkowo taki mały szczególik z bliskiej okolicy...
ta sama :razz:
Taka forma odpowiedzi nawet mi sie podoba, czy ktoś jeszcze coś dorzuci?
Na razie nie mam nic przeciwko takim odpowiedziom. Mam jednak nadzieję, że ktoś Bertrandowi - staremu człowiekowi przypomni, gdzie to drzewo widział lub czego też nie wykluczam, wskaże drogę do niego. ;)
Pozdrawiam
No to bardzo proszę, jako podpowiedź charakterystyczna panorama, którą z tamtej okolicy można oglądać w różnych kierunkach, oczywiście nie w całości. Zdjęcie nr 2 lekko zmodyfikowane, aby nie było za oczywiste.
Przy okazji, mini zagadka - co zostało zmodyfikowane na zdjęciu nr 2?
Ja dorzucę jeszcze fragment z panoramki z drzewkiem.
Bertrand to dla Ciebie(to samo miejsce tylko z wczesnej wiosny tego roku).
:-) Mam album Karpaty Wschodnie z przepięknymi zdjęciami Pana Budzińskiego. Na zdjęciu numer 13 też jest to drzewo, choć z daleka.
Pozdrawiam
Witam!
.... a to zdjęcie poniżej to, jak mniemam, panorama jak na zdjęciu nr.1 Aleksandry, ale widziana ze znanej górki znajdującej się obok jeszcze bardziej znanej górki.
.... a na tej wychodni ze zdjęcia Jabola siedziałem sobie jeszcze dziesięć dni temu słuchając koncertu jeleni na rykowisku...
a do mnie przyczepiła sie tam parka strwozonych turystów, która nie wiedzieć czemu szeptem oznajmiła mi ze w dole ryczy niedźwiedź :-D
hmmm - w tej sprawie trudno mi odpowiadać, albowiem pod ręką nie mam tego albumu. Ale przy tak szerokim "jury" istniejącym na forum, ktoś może potwierdzi czy to te samo drzewo czy jego brat bliźniak ;)
Wersja opisu "widziana ze znanej górki znajdującej się obok jeszcze bardziej znanej górki" - jest bardzo trafna dla tego miejsca.
Zagadka zdaje się być już wyczerpana, chyba że istnieje brat bliźniak tego drzewa ;)
Marekm przejął dziury w drzewach...
To może zanim wymyślę coś nowe, jeszcze jedno bardzo znane drzewo. Tak znane, że aż... :oops:
Trochę po majstrowałam przy zdjęciu, aby nie było oczywiste.
Zastanawia mnie tylko jedno, w którą stronę udało Ci się "złapać" tyle płaskiego...? Wydaje mi się, że jest tam równego mniej, może jednak bliźniak ;)
Chociaż może ta lustrzana perspektywa jest dobra... ;)
pozdrawiam
Aleksandra