-
1 załącznik(ów)
Ballada podtopiona w Sanie
Ogień śpiewa w piecu
Że na dworze słota
A człowiekiem targa
Bieszczadzka tęsknota.
Tedy człowiek myśli:
Balladę ułożę
O tym, że Bieszczady
To leżą nad morzem.
A sens konstatacji
Będzie bardzo krótki
Wszak leżą nad morzem
Lecz nad morzem wódki.
Poza tym człek wspomni
W tej swojej balladzie
O tym, jak to było
Ostatnio w Bieszczadzie.
I choć dużo pracy
Na człowieka czeka
To trzeba wymagać
Dużo od człowieka.
Będzie oprócz wódki
O ślicznych dziewczynach,
Rawkach, Działach, piwach,
Cisnych i Wetlinach.
O koniaku, który czasem rośnie w ziemi
I o Ani, która oczami swojemu
Tak oczarowała kolegę jednego
Stop! Tutaj dyskrecja,
Bo nic wam do tego.
A choć Rzeszów wcale
Nie leży w Bieszczadach
To i o nim powie
Ta drętwa ballada.
Wkrótce dalsze strofy
Poczekajcie na nie
Strofy mej ballady
Podtopionej w Sanie.
Załącznik 30423
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Piskalu Poeto, jak zwykle pięknie Ci to składanie słów wychodzi, czekam na ciąg dalszy!
Będzie również wierszem?
Bo może i proza ładna byłaby tu składna?
A i zdjęcia jakoweś przydałyby się po to,
by dać wytchnienie bieszczadzkim tęsknotom :)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Ogień śpiewa w piecu
Że na dworze słota
A człowiekiem targa
Bieszczadzka tęsknota.
Tedy człowiek myśli:
Balladę ułożę
O tym, że Bieszczady
To leżą nad morzem.
A sens konstatacji
Będzie bardzo krótki
Wszak leżą nad morzem
Lecz nad morzem wódki.
Poza tym człek wspomni
W tej swojej balladzie
O tym, jak to było
Ostatnio w Bieszczadzie.
I choć dużo pracy
Na człowieka czeka
To trzeba wymagać
Dużo od człowieka.
Będzie oprócz wódki
O ślicznych dziewczynach,
Rawkach, Działach, piwach,
Cisnych i Wetlinach.
O koniaku, który czasem rośnie w ziemi
I o Ani, która oczami swojemu
Tak oczarowała kolegę jednego
Stop! Tutaj dyskrecja,
Bo nic wam do tego.
A choć Rzeszów wcale
Nie leży w Bieszczadach
To i o nim powie
Ta drętwa ballada.
Wkrótce dalsze strofy
Poczekajcie na nie
Strofy mej ballady
Podtopionej w Sanie.
Załącznik 30423
Morze wódki szumi
ludzi rozpromienia
lecz czasem przynosi
też inne wrażenia.
W dali Wierszek błyszczy
serduszko kołacze
jeleń w krzakach ryczy
a ciśnienie skacze.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Ależ z Wojtusia jest Filutek ;)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Mam nadzieję że podmiotowi lirycznemu tego wiersza, moja próba poetycka się spodobała ;)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
WojtekMyśliwiec
Mam nadzieję że podmiotowi lirycznemu tego wiersza, moja próba poetycka się spodobała ;)
Się spodobała!
Ale ad rem:
Ale zanim dojedziemy
W te Bieszczady wciąż zielone
Na początek chcę przedstawić tu
Dramatis ,eee.., personae!
Są dziewczyny, a wraz z nimi
Wprost anielska dobroć, cnota
Jest Monika, i … Monika
I Bieszczadzka jest Tęsknota.
Jest też Ojciec Prowadzący
z KIMB-u dawnym prezydentem
Jest Anula, która była
U nas prawie rezydentem.
Jest mój rodak (bo z Torunia)
Wojtek ,też Myśliwcem chrzczony.
Grzegorz, Romek z domku co jest
Tuż przy naszym położony.
Jest z Poznania jedna para
Ze mną dość zaprzyjaźniona
On to Bertrand, a Renatką
Zwie się zaś Bertranda żona.
I Barnaba, syn powyższych
Com od razum go pokochał
Ale gdy ma takich starych
Mus pokochać chociaż trocha.
I Basieńka- gospodyni
I mieszkańcy Zatwarnicy
Kazia przyjaciele- Żabki
Ach, któż wszystkich wreszcie zliczy.
Bohaterów cała masa
Więc, by się zrobiło luźniej
To rzeszowskie towarzystwo
Wam przedstawię nieco później.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Są dziewczyny, a wraz z nimi
Wprost anielska dobroć, cnota
Jest Monika, i … Monika
I Bieszczadzka jest Tęsknota.
"Wprost anielska dobroć, cnota" - hmm, no ten tego - prawie się zgadza :D.
Zapomniałeś o przepysznej naleweczce! Skromna tutaj nie muszę być, bo nalewki własnej Calanthowej roboty były. Jak je jeszcze pochwalimy, to je może i na przyszły KIMB zabierze :D
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Informuję, że ta poetycko-liryczna relacja odnosi się do wydarzeń również opisanych prozą. Tu:
http://bieszczadzkieforum.pl/w-biesz...2-r-t1573.html
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Więc jedziemy prze-spokojnie
Nic nie mąci myśli w głowie
Tak jedziemy poprzez Polskę
By zlądować w Pacanowie.
Zaraz. Chybam coś pokręcił
Czyżbym się upoił chmielem?
Nie, bom wtedy był już tęsknił
Za mym synem, też Kornelem.
Za oknami już Bieszczady
Lecz czy wam się zmieści w głowie
Że gdyśmy stanęli w Cisnej
Spotkaliśmy ludzi mrowie.
Potop ludzki, gdzie uciekać?
Już od tłumu Cisna tonie.
W końcu znajdujemy przystań
U poety w Pawulonie.
Jednak zacznę od początku
Wcześniej rozpuściłem wicie
Że obchodzę imieniny
I wieczorem będzie picie.
Więc po wypiciu wódeczki
Oraz piwa, lecz niewiele
Jedziem szybko do Sękowca
Gdzie czekają przyjaciele.
O! Ten czeka, sami patrzcie.
(schowaj chamie ten swój palec,
Nie „ten” czeka, ale czeka
Kaziu, więc Stały Bywalec}.
Kazia przyjaciele- Żabki
Rysiu- Ojciec Prowadzący
Wojtek, który na nasz widok
Wzrok ma z radości błyszczący.
Umawiamy się na wieczór
Przed wieczorem placki robię
Żebyśmy do zimnej wódki
Mogli również podjeść sobie.
Otrzymuję też prezenty
Ach, nieważne- mało, dużo,
Ważne, że to wtedy Kaziu
Oficjalnie złożył urząd.
A kto nie wie o co chodzi
Musi znaleźć stary wątek
Ja nie będę tu wyjaśniał
Chyba, że zrobię wyjątek.
Kiedyś Kaziu mnie namaścił
W imię ojca, syna, stryja
Miałem KIMB-u prezydentem
Być, a wyszła z tego chryja.
Ex-prezydent dostał wódkę
„Prezydencką”, zacny trunek
To w uznaniu wszelkich zasług
I by oddać mu szacunek.
Na dziś koniec mej ballady
Tak to bywa już w balladach
Jutro będziemy zdobywać
Najpiękniejszy szczyt w Bieszczadach.
P S. Na bratnim forum Stały Bywalec napisał jakie prezenty od otrzymałem.Chociaż nie tylko od niego miałem prezenty. Za wszystkie, a zwłaszcza za wspomnianą książkę bardzo dziękuję.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
A 24. września "towarami" zostałyśmy okrzyknięte. Panie Stały Bywalec, z cały szacunkiem, żałuję, że nie mieliśmy okazji dłużej porozmawiać :).
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
A jakby tak napisać melodię do tej piskalowej ballady? Właściwie to miałam złożyć protes przeciwko umieszaniu mnie w relacjach z Bieszczad, mając na uwadze moją pracę, jednako nie uczynie tego. A wynika to z faktu, iż bardzo ale to bardzo sympatycznie spedziłam z Wami czas, duży ukłon w stonę Bywalca za chaszcze i w Twoją stronę Piskalku za mostek w Sękowcu. W tym miejscu mogę również podziękować Wojtkowi1121 za wydanie geocache w postaci koniaku. Nadmienię, że Wojtek nie chciał mi zdradzić namiarów na Was, ale jak to w bieszczadzkim życiu, miłośnik balsamu kresowego z miłośnikiem balsamu kresowego zawsze się odnajdą. Szczegóły mojej niespodziewanej wizyty niech pozostaną w naszej pamięci a szczególnie "fokarium". Ania
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
CYTUJĘ:
P S. Na bratnim forum Stały Bywalec napisał jakie prezenty od otrzymałem.Chociaż nie tylko od niego miałem prezenty. Za wszystkie, a zwłaszcza za wspomnianą książkę bardzo dziękuję.[/QUOTE]
Prezenty trzeba bowiem umiejętnie dobierać. Książkę Piskal przeczytał i koniec. A flaszka którą dostał ode mnie będzie stała i stała ;-)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Ja już swoją relację, pisaną wprawdzie tylko prozą, w zasadzie zakończyłem.
Tamidź:
http://bieszczadzkieforum.pl/w-biesz...2-r-t1573.html
Naprawdę nie mogę zrozumieć, dlaczego ... Piskal zamilkł.
PS
Nie mówi się (ani pisze) link tylko tamidź. L. mn.: tamidzie.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
bieszczadzka_tęsknota
A 24. września "towarami" zostałyśmy okrzyknięte. Panie Stały Bywalec, z cały szacunkiem, żałuję, że nie mieliśmy okazji dłużej porozmawiać :).
Stały Bywalcu... Bywalcze? (to się odmienia?;) ) bo przepraszasz na forum sąsiednim... ja tam się nie obraziłam :) bez przesady! :) po co za co i dlaczego:)
a jak już piszę tutaj.. to ja tam Piskala poganiała nie będę z relacją... bo nasza też się zatrzymała... a to dlatego, że ciężki dzień do opisania i nie wiadomo jak ugryźć bo to dzień nasz wspólny... na Rawkach:) ale pojawi się pojawi.. prędzej czy później :)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Naprawdę nie mogę zrozumieć, dlaczego ... Piskal zamilkł.
Tempus fugit, pieprznik w pracy
Nie ma czasu na pisanie
Ale w końcu trzeba będzie
Nadrobić me zaniedbanie.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
calanthe
Stały Bywalcu... Bywalcze? (to się odmienia?;) ) bo przepraszasz na forum sąsiednim... ja tam się nie obraziłam :) bez przesady! :) po co za co i dlaczego:)
A ja wyjaśnienie Stałego Bywalca przyjmuję i się z niego cieszę, o! :) I problemu żadnego nie ma, było bardzo bardzo fajnie z Wami :).
Calanthe - no musimy się wziąć do roboty, kontynuować trzeba :).
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Tam, za oknem są Bieszczady
Zaraz się wdrapiemy na nie
Bowiem dzisiaj już za chwilę
Nasze pierwsze szczytowanie.
A to tylko rozgrzeweczka
Chociaż z głową nad chmurami
Bowiem jutro szczytowanie
Z trzema na raz dziewczynami.
A chociaż ten Dwernik Kamień
Nie jest tak bardzo wysoki
To się potu trochę lało
I się ślimaczyły kroki
Cóż, kondycja zaniedbana
Chociaż jakoś człek się snuje
Ale jutro przy dziewczynach
To się człek skompromituje!
Trochę spaliłem energii
Nim znalazłem się na szczycie
Dobrze, że tam przyjaciele
Zaraz wyciągnęli picie.
Tradycyjnie- to nie woda
Ale nabrał człek wigoru
Optymizmu, ducha Bieszczad
I, wiadomo, też humoru.
Gdy zeszliśmy w dół do ludzi
Same szły pod wiatę nogi
Sklep zamknięty, lecz pod sklepem
Cóż za widok, Boże drogi!
Że miejscowi nawaleni
To jest widok niezbyt rzadki
Lecz też sekcja turystyczna
Półprzytomna wącha kwiatki.
Teza wstępna jednak słuszna
Oraz owej tezy skutki
Że Bieszczady, że nad morzem
(Tu przypomnę- morzem wódki)
Owa sekcja turystyczna
Miała wrócić aż na Krywe
Lecz gdym ją wyciągał z rowu
Już to było niemożliwe.
Załatwiłem części nocleg
W zaprzyjaźnionej hacjendzie
Dziś już koniec, jutro Rawki
Czy kompromitacja będzie?
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
No to... jesteśmy na tym samym etapie relacji:) w naszej też pora na wspólny spacer...
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Hej Piskalku vel Rącza Górska Kozico, w temacie wędrowniczej kompromitacji bądź proszę dla nas łaskawy :))).
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Umawianie z dziewczynami
To osobna anegdota
Może o tym coś napiszą
Calanthe lub B. Tęsknota.
Pojawili się samopięt
W dwa powozy (mechaniczne)
By po chwili uprowadzić
Trzy dziewczyny bardzo śliczne
W górze Rawki, w dole żmija
A po środku cud mniemany
Po zdechlaku ani śladu
Kiedy idą obok damy.
Bo podchodzi mi się lekko
Jakbym w nogach miał pedały
To bieszczadzki pchał mnie anioł
Albo mnie hormony gnały.
Powiem krótko- wyprzedziłem
Trzy dziewczyny, wszystkie młodsze
I czekałem dłuższą chwilę
Zanim reszta na szczyt dotrze.
Za dojście wszystkim nagroda
Jakiej nie piłem never
Wiśniówka o smaku Beatlesów
Strawberry Fields Forever .
Mała Rawka to za mało
Wielka nie będzie za wiele
I choć wiatr chce nas zawrócić
Chodźmy dalej przyjaciele.
Wiatr nami trochę zakręcił
Nie pierwszy to raz w Bieszczadach
Czyli nam o tym narzekać
W balladzie tej nie wypada.
Wojtek Myśliwiec i autor
A z nimi trzy dziewczyny
Powrót wybrali Działem
W dół, prosto do Wetliny.
Dodam do tego że później
Za dwa dni w Górnych Ustrzykach.
Przyszły pożegnać się z nami
Magda i jedna Monika.
Byśmy się nie spotkali
Lecz w roli zakładnika
W ostatnim z Ustrzyk busie
Została druga Monika.
Tak to jest z rozstaniami
Rozstania to mała klęska
Czy się spotkamy wie tylko
Matka Boska Łopieńska.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Brawo, brawo, brawo ! Ile prawdy w Twym wierszu, ten tylko się dowie, co uważnie go czyta i zrozumie Twe słowie. Wszystko w nich znajduję : młodość utraconą, miłości zapały, hormony pobudzone, co na szczyty Cię gnały. Tolerancja pradawna, wszak mówisz "pedały" i zdrady co żmijowem jadem Cię kąsały. Jakiż to amor Myśliwiec, kozacze zuchwały, trzy serca upolował z jednej tylko strzały. Mówisz: "pożegnanie ? "... o Pani Łopieńska ! Aniołom M na imię, rozstanie to klęska.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Coraz ciekawsza ta ballada
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Wiśniówka "strawberry fields forever" była przepyszna :) i Calanthowej roboty :)))).
... a Matka Boska Łopieńska na szczęście czuwała :).
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
bieszczadzka_tęsknota
Wiśniówka "strawberry fields forever" była przepyszna :) i Calanthowej roboty :)))).
... a Matka Boska Łopieńska na szczęście czuwała :).
Tej :P calanthe się nie odmienia :P :P :P
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Piskal :) kiedy idziemy dalej ??:)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
calanthe
Piskal :) kiedy idziemy dalej ??:)
No trza by było, ale mowa wiązana trochę wiąże mi ręce.
Bo ni talentu ni natchnienia..
Chciałem napisać wierszyk
Ale nie miałem pomysła
Bo wena, wystawcie sobie
Po prostu gdzieś w pejzaż prysła.
I o czym tu teraz pisać
Skoro talentu nie staje
Bo wena tańcząc gdzieś w słońcu
Bawi się z leśnym ruczajem.
Pisać o ptaszkach? O drzewach?
Czy o miłości Ojczyzny?
Czy napiętnować publicznie
Szambo moralnej zgnilizny.
O Jasia kłopotach z seksem
Czy o nerwicy napadach?
A przecież chciałem z początku
Pisać o naszych Bieszczadach.
Lecz o Bieszczadach pięknie
Napisać to wielka sztuka
Pięknie i wzruszająco
Napisać to umie WUKA.
I nagle myśl mi przyszła
By miast na wenę czekać
Po prostu wziąć się do pracy
Ni chwili dłużej nie zwlekać.
Dwa razy więcej bym zmyślił
Rymów zabawnych brzmienie
Gdybym jak głupi nie czekał
Bez końca na natchnienie.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
(...)Powiem krótko- wyprzedziłem
Trzy dziewczyny, wszystkie młodsze
I czekałem dłuższą chwilę
Zanim reszta na szczyt dotrze.
(...)
Po pierwsze - dziewczyny faktycznie wyprzedziłeś, ale mnie - nie. To czemu napisałeś, że czekałeś "dłuższą chwilę" na resztę?!
Po drugie - czemu przemilczałeś, że ja wybrałem dłuższy wariant tej wycieczki, a mianowicie na Kremenaros? Początkowo wszyscy mieliśmy tam pójść, ale na Rawkach okazało się, że tylko ja jestem w tym zamiarze konsekwentny.
:lol:
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Po pierwsze - dziewczyny faktycznie wyprzedziłeś, ale mnie - nie. To czemu napisałeś, że czekałeś "dłuższą chwilę" na resztę?!
Po drugie - czemu przemilczałeś, że ja wybrałem dłuższy wariant tej wycieczki, a mianowicie na Kremenaros? Początkowo wszyscy mieliśmy tam pójść, ale na Rawkach okazało się, że tylko ja jestem w tym zamiarze konsekwentny.
:lol:
Ha ha ha :) Piskal tłumacz się :D
a ja to nawet nie wiedziałam że na Kremenaros mieliśmy iść ;) ja wiedziałam że na Rawki ;) ale z drugiej strony... to jak byśmy poszli na Kremenaros to na pewno by tak szybko sprawnie nie poszło ;) bo dłuższa trasa i więcej pikników by było...
mnie tam było fajnie :)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Po pierwsze - dziewczyny faktycznie wyprzedziłeś, ale mnie - nie. To czemu napisałeś, że czekałeś "dłuższą chwilę" na resztę?!
Po drugie - czemu przemilczałeś, że ja wybrałem dłuższy wariant tej wycieczki, a mianowicie na Kremenaros? Początkowo wszyscy mieliśmy tam pójść, ale na Rawkach okazało się, że tylko ja jestem w tym zamiarze konsekwentny.
:lol:
Cytat:
Zamieszczone przez
calanthe
Ha ha ha :) Piskal tłumacz się
Po pierwsze - dziewczyny faktycznie wyprzedziłem, ale jego (SB) - nie. To czemu napisałem, że czekałem "dłuższą chwilę" na resztę?!
Ponieważ czekałem dłuższą chwilę na resztę. No, oczywiście oprócz SB, który udał się jak poniżej:
Po drugie - czemu przemilczałem, że on (SB) wybrał dłuższy wariant tej wycieczki, a mianowicie na Kremenaros? Początkowo wszyscy mieliśmy tam pójść, ale na Rawkach okazało się, że tylko on (SB) jest w tym zamiarze konsekwentny.
Zatrzymała nas wiśniowa nalewka o smaku truskawek.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Zatrzymała nas wiśniowa nalewka o smaku truskawek.
czyli moja wina... eh...
jadę w takim razie w Bieszczady odpokutować za grzechy ;))
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Piskal nie zwalaj na dziewczyny sam się przyznaj do winy
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
calanthe
czyli moja wina... eh...
jadę w takim razie w Bieszczady odpokutować za grzechy ;))
Widzisz Piskal, co narobiłeś?
Takie piękne panie jak Galanta i Bieszczadzka Pokusa mają przez Ciebie wyrzuty sumienia.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Widzisz Piskal, co narobiłeś?
Takie piękne panie jak Galanta i Bieszczadzka Pokusa mają przez Ciebie wyrzuty sumienia.
I cóż ja, biedny żuczek, mogę na takie dictum. Chyba tylko asekuracyjne- ba!
Zwłaszcza, że obie panie to bieszczadzkie pokusy.
No nic, od jutra powrót do pracy, po tygodniu opieki nad dzieckiem, to może ruszę znowu z rymowaną opowieścią.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Widzisz Piskal, co narobiłeś?
Takie piękne panie jak Galanta i Bieszczadzka Pokusa mają przez Ciebie wyrzuty sumienia.
e tam wyrzuty sumienia :)
takie pokutowanie za winy to mogę częściej...
te 4 dni w zimowych Bieszczadach były piękne!! :)
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Ha, to ja od dziś będę pokutować w Bieszczad, bo na kuszenie licencja mi się skończyła. Pozdrowię od ciebie Bywalcze Sękowiec
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Cytat:
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Takie piękne panie jak Galanta i Bieszczadzka Pokusa mają przez Ciebie wyrzuty sumienia.
Cudne! :D
Ja odpokutuję na KIMBie dopiero... ech.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
W nocy zaczął padać deszcz
Wszystko w koło zrosił czule
Dzięki czemu miast iść w góry
Poznaliśmy tę Anulę.
Bo kiedy przestało padać
Pomyślelim, jako żywo,
Żeby zejść na dół do baru
By wytrąbić jakieś piwo.
Wtedy przyszła też do baru
Znana tu Bieszczadzka Kuna
A z jednego z mych kolegów
Aż zaczęła w bić w dal łuna.
Ode słowa dode słowa
Przypadek przypadek goni
Bo się rychło okazało
Że są wspólni nam znajomi.
Taki SB- ten jest wspólny
(Dlań Bieszczady są jak Eden)
Oraz Wojtek, który nick ma
Jedenaście, dwa i jeden.
No i właśnie ten ostatni
Był nam przez telefon zdradził
Gdzie ma koniak zakopany
Bardzo z tego bylim radzi.
Bowiem Bieszczad, to rzecz znana,
Swoje tajemnice ma
Czasem w ziemi zakopane
Jest C2H5OH
No i tak się porobiło
Że Anula w glorii cała
W naszym domku sympatycznym
Razem z nami zamieszkała.
Jako ciekawostkę podam
To, że plecak cnej dziewicy
Mieszkał sam w miłym pokoju
Gdzieś w hotelu w Zatwarnicy.
A jeżeli jakaś pani
Na myśl samą się rumieni
To wyjaśniam tu stanowczo-
Tam mieszkali dżentelmeni.
Jeśli chcecie szczegółową
Mieć relację- służę cynkiem
Garść szczegółów odnajdziecie.
Pod podanym tutaj linkiem.
Tak minęła środa, czwartek,
Piątek i wreszcie w sobotę,
W szczerym żalu ze stron obu
Ruszyła Kuna z powrotem.
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Pieknie to ujales Piskalku. Jeszcze raz dziekuje za wspolne chwile nie tylko przy koniaku. Pozdrawiam z Sekowca. Pani Basia rowniez pozdrawia i czeka na KIMB
-
2 załącznik(ów)
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Dla Stałego Bywalca, miejsce gdzie polewał zacne trunki. Dla Piskala miejsce gdzie nie jedno piwo się wypiło
-
Odp: Ballada podtopiona w Sanie
Ballada o kunie niebieszczadzkiej
Kuna mieszka u mnie - Panie.
Tylko zwykła niesłychanie.
Z bieszczadzkimi , no niestety
nie ma żadnej konduity.
Więc konkluzja szybka, taka -
by z bieszczadzką kuną być
trzeba chyba więcej pić !
Pozdrawiam wszystkie Kuny , szczególnie bieszczadzkie.Niekuny oczywiście też . Mirek.