-
Przegląd prasy...
Za Nowinami:
"Wraca kontrowersyjna sprawa budowy stacji narciarskiej w Cisnej. Samorząd znalazł inwestora, jednak plany budowy są inne niż pierwotnie. Wyciągi mają być mniejsze, a trasy zlokalizowane na górze Jasło.
- Inwestor z USA złożył wstępną deklarację, ale nie zainwestuje w ciemno - mówi Renata Szczepańska, wójt Cisnej. - Najpierw muszą zostać uregulowane kwestie prawne dotyczące wyłączenia tych gruntów z gospodarki leśnej. Pomaga nam w tym poseł Elżbieta Łukacijewska, która zasiada w komisji ochrony środowiska.
Wójt Szczepańska złożyła do komisji wniosek o zmianę ustawy o lasach przed miesiącem. - Cały czas trwają dyskusje, nic konkretnego jeszcze nie wiemy, ale czekamy z nadzieją - tłumaczy.
W pierwszej wersji, opracowanej przez Towarzystwo Rozwoju Turystycznego Gminy Cisna, wyciągi i kolejka widokowa, a w dalszej przyszłości tor lodowy miały być zlokalizowane w masywie Małego Jasła. Teraz samorząd mówi o Jaśle - nieco wyższym szczycie.
- Zaangażowaliśmy się, ale nie mieliśmy wystarczającego poparcia lokalnych władz - twierdzi Robert Stępień, działacz Towarzystwa. - W efekcie nie udało się załatwić nic oprócz przychylności niektórych parlamentarzystów i władz wojewódzkich poprzedniej kadencji.
TRTGC uważa, że budowa stacji narciarskiej to wielka szansa na rozwój turystyczny regionu. - My sądzimy tak samo, ale jesteśmy zmuszeni nieco zrekonstruować pierwotne zamierzenia - podkreśla wójt Szczepańska. - Specjaliści uznali, że trasy powinny być najwyżej trzy, a zamiast kolejki widokowej wystarczy wyciąg krzesełkowy. Wyjdzie to taniej.
Są jednak przeszkody - w upatrzonym miejscu istnieje droga, nieco dalej płynie potok, trzeba też wyciąć ok. 10 ha lasu. - Wiele zależeć będzie od dobrej woli urzędników na wysokim szczeblu - dodaje wójt Szczepańska.
Budowie stacji narciarskiej w okolicach Cisnej od początku przeciwny jest Bieszczadzki Park Narodowy. W opinii przyrodników, inwestycja położona w otulinie BPN negatywnie wpłynie na środowisko naturalne."
Jakieś komentarze? :-)
-
Re: Przegląd prasy...
Witam!
Popieram inwestycje w Bieszczadach!
Niemniej uważam, że w tym przypadku można je zlokalizować w innej ich części - bardziej na północ. Cisna to Cisna :) - tam jest "siekierka" - wystarczy atrakcji ::))
Myślę, że okolice Sanoka, Leska, Ustrzyk Dolnych, Czarnej - lub innych miejscowości w pólnocnej częsci Bieszczad świetnie się do takich inwestycji nadają i tam właśnie najmniej złego by się stało w przypadku gdyby je zlokalizowano.
-
Re: Przegląd prasy...
>Popieram inwestycje w Bieszczadach!
Też popieram, jedyne czego mi brakowało to wyciąg krzesełkowy - bez ironii. Tylko umiesciłbym go gdzie indziej, Jasło to imho nie najlepszy pomysł. Całe szczęście, że to nie ode mnie zalezy, bo ja bym go wsadził na teren BdPN :-) W końcu krzesełka przewożą więcej ludzi poza sezonem narciarskim (mizernie krótkim w Bieszczadach), niz w czasie jego trwania.
-
Re: Przegląd prasy...
Myślę, że stacja narciarska zrobiona z głową jest bieszczadom potrzebna. Co prawda Jasło to jedna z moich ulubionych górek w całych Bieszczadach i wszystko, się we mnie gotuje jak sobie wyobrażam kolejkę krzesełkową, treba jednak pamiętać, że to potwornie biedny zakątek Polski i każda szansa na rozwój powinna być wykorzystana. Ekolodzy, żyją w miastach i guzik ich obchodzi z czego żyją ludzie w takich miejscach jak Bieszczady. Jasło to może nie najlepszy pomysł ale gdyby to rzeczywiście miało "ręce i nogi" i jeśli Amerykanie są gotowi zainwestować "górę zielonych" to jest szansa, że przyroda na tym tak bardzo nie ucierpi, a społeczność Cisnej i okolic będzie miała jak zarobić na chleb.A włodarze BdPN ostrzą sobie zęby na te tereny, by i tam prowadzić swój własny dewizowy folwark.
Wygląda na to że jestem za. Wolę zdrowy biznes, w którym wiadomo o co chodzi niż "czerwone" hipokryckie praktyki pseudoekologów!
Pozdrawiam
-
Re: Przegląd prasy...
damian napisał/a:
>A włodarze BdPN ostrzą sobie zęby na te
> tereny, by i tam prowadzić swój własny dewizowy folwark.
Co masz tutaj na mysli? Czyzby byl juz wniosek w MŚ o poszerzenie PN-u?
> Wolę zdrowy biznes, w którym
> wiadomo o co chodzi niż "czerwone" hipokryckie praktyki
> pseudoekologów!
Chyba sie zanadto rozpedziles z tymi czerwonymi:) To juz kazdy, kto protestuje probujac bronic przyrode jest komuchem? Stalin sie w grobie przewraca z uciechy:) Posle to do PTOP-u:) A ponadto: jesli sa pseudoekolodzy, to znaczy ze sa i prawdziwi. Mozesz ich wskazac?;)
Poza tym w 'zdrowym' biznesie chodzi tylko o szmal i o nic wiecej. Reszta dla prawdziwego polskiego kapitalisty nie istnieje, a jesli nawet, to usuwa sie ja podkupujac odpowiednich urzedasow i parlamentarzystow.
Walka ekoludkow z tzw rozwojem sprowadza sie w zasadzie do rozpaczliwych prob ocalenia naprawde szczatkowych juz walorow przyrodniczych kilku miejsc w kraju przed calkowita zaglada prowadzona w imie tegoz rozwoju. Demagogiczne hasla 'rozwojowcow' o potrzebie rozwoju roznych regionow wystarczaja by podburzyc spora czesc tambylcow przeciwko ekoludkom. Swiadomie i cynicznie pomija sie przy tym wszystkie oczywiste argumenty ochroniarzy, oskarza sie ich o zwiazki z komuna (hehehe), wyzywa od idiotow, czarnych charakterow, oszolomow. Rozsiewa sie plotki o 'dewizowych folwarkach', o sobiepanstwie PN-ow. A ludkowie to podchwytuja i juz blotko okleja najzacniejszych nawet ludzi. 'Czerwone' hipokryckie praktyki, to przede wszystkim nagonki 'rozwojowcow'. Wystarczy dokladnie przesledzic historie TPN-u i Byrcyna lub historie powiekszania Bialowieskiego PN-u. Zarzut, ze ekolodzy siedza w miescie, jest bardzo czesto uzywany w tych bitwach. Tylko to nie jest silny argument. Bo idac dalej tym tropem nalezaloby wrocic od parlamentaryzmu do plemiennej organizacji spoleczenstw:) Wtedy wodz plemienia i miejscowy szaman wraz z rada starszych wiedzieliby najlepiej, co jest dobre dla ziomkow. A nie jakis tam pan posel w wawie. Przeciez on, podobnie jak oszolom-ekolog, tez siedzi w miescie.
W moim mniemaniu ten pomysl (kolejki na Jasle itd) jest lekko niedopracowany i wznieci kolejny konflikt. A poza tym, jak to juZ tu ktos napisal - sa inne miejsca w Biesach zdatne do takich inwestycji. Czy znow musi to byc otulina Parku?
Pozdrawiam wszystkich bieszczadnikow
Derty
-
Re: Przegląd prasy...
Derty napisał/a:
>
> przesledzic historie TPN-u i Byrcyna lub historie powiekszania
> Bialowieskiego PN-u. ...
>
Czy mógłbyś (mogłabyś) doprecyzować, o co Ci chodzi?
Dla mnie "rządy" Byrcyna w TPN to był okres wyjątkowo bezczelnego sobiepaństwa nie mającego nic wspólnego z ochroną środowiska (poza gębą pełną frazesów). Sprawdź tylko ile osób z rodziny Byrcyna i jakie synekurki dzierżyło (a może dzierży nadal?) w TPN. Porównaj to z "robieniem nic" - jak w pewnej słynnej piosence - np. w kwestii utrzymania szlaków wybudowanych przez przedwojennych Górali.
W Białowieskim PN zawieszono moratorium na wycinanie ponad stuletnich drzew. Wykonuje się "prace sanitarne" (czytaj: wyręby) w rezerwatach ścisłych !!! Jeśli rozumiesz o czym mówię, to powinny Ci się jeżyć wszystkie włosy.
Jeśli chodzi o Bieszczady, to nie będę się wymądrzał czy wyciąg ma być na Jasło, czy lepiej gdzie indziej. Wiem jedno: inwestycje w szeroko rozumianą turystykę i sporty takie jak narciarstwo (rowery, konie, psy, ...), to jedyna rozsądna droga rozwoju dla tego regionu.
Inaczej przeciągną tam grubą rurę, albo będzie rył i smrodził Wojewódzki.
Wiadomość została zmieniona (18-07-03 13:14)
-
Re: Przegląd prasy...
>sa inne miejsca w Biesach zdatne do takich inwestycji. Czy znow musi to byc >otulina Parku?
To ja bym bardzo prosił o wskazanie miejsca (przykład) gdzie mógłby być tego typu obiekt, przy założeniu że nie może to być park ani jego otulina. Hehe. Oczywiście propozycje typu Sanok,UD, itp nie wchodza w rachube - mówimy o Bieszczadach. Rejon Leska tez nalezy wyłaczyc - nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie próbował zarabiac kasy w sąsiedztwie Weremienia, a to wkońcu ma byc stacja narciarska. Wyciągi krzesełkowe w kraju charakteryzują się tym, że znajdują się w miejscach atrakcyjnych widokowo, dlatego pośrednio sporo osób z nich korzysta, np. Skrzyczne, Czantoria, Karpacz, Szrenica, Butorowy Wierch, itp - ja w ich okolicy nie widziałem specjalnej degradacji środowiska. Fakt że na Szrenicy
swojego czasu szlag trafił połowę drzew, ale to jak zapewne doskonale wiesz z innego powodu.
-
Re: Przegląd prasy...
T.B. napisał/a:
> Dla mnie "rządy" Byrcyna w TPN to był okres wyjątkowo
> bezczelnego sobiepaństwa nie mającego nic wspólnego z ochroną
> środowiska (poza gębą pełną frazesów). Sprawdź tylko ile osób z
> rodziny Byrcyna i jakie synekurki dzierżyło (a może dzierży
> nadal?) w TPN. Porównaj to z "robieniem nic" - jak w pewnej
> słynnej piosence - np. w kwestii utrzymania szlaków
> wybudowanych przez przedwojennych Górali.
Sobiepanstwo Byrcyna? U gorali powinowatych wszedzie znajdziesz po kilku w jednym miejscu:) To maly ludek. Byrcyn zatrudnial ziecia:) Zatrudnil go chyba zanim tamten sie postaral o jego core:) Jasio Ch., bo o nim mowa, jest calkiem milym czleniem (poznalem go kiedys osobiscie). Czasem, gdy cos robi (robil:( ) w swej pracy, to moze sie pomylic, jak wszyscy, ale odebral dobre wyksztalcenie przyrodnicze i nawet zaczal pisac rozprawe doktorska z parkowych problemow. Wiec nie byl ujma dla Byrcyna ani dla Parku:) Nikt w kregu pracownikow TPN-u nie byl zawodowym cieniasem. Byrcyn znany byl z bardzo ostrej selekcji podwladnych pod wzgledem merytorycznym.
Zal, ze piszesz tak o Byrcynie, oj zal, bo takiego czlowieka szukac mozna ze swieca w reku. Jad saczony w mediach przez jego wrogow w rodzaju Babci Bigosowej wlal sie w wiele umyslow. Gdybys wiedzial ile merytorycznych kontroli szturmowalo Dyrekcje TPN-u i nigdy, przenigdy nie mogli nic na niego znalezc, gdybys wiedzial jacy ludzie wstawiali sie za nim u ministra i wyzej, to moze bys nie pisal takich rzeczy. A co do szlakow - powojenni gorale je naprawiaja i to z dobrym skutkiem. Czasem tylko w 'centrali' nie licza sie z tym, ze to sa ogromne kosztyi wtedy wydaje sie, ze Park sie opiernicza. Historia tej bitwy - bitwy ekooszolomow z pazernoscia goralska jest swietnym przykladem tego jak mozna manipulowac ludzkimi opiniami. Ale po przeczytaniu chyba calej biblioteki pism, artykulow, opinii itd na ten temat, dochodze do wniosku, ze gore w mietoszeniu frazesow w gebie wzieli jednak przeciwnicy Byrcyna. Zdobyli tez kilka swoistych rekordow zaklamania, pazernosci, chamstwa i zwyklej glupoty. Ale co tam...
Byrcyna juz wycyckano. Gora nasi.
> W Białowieskim PN zawieszono moratorium na wycinanie ponad
> stuletnich drzew. Wykonuje się "prace sanitarne" (czytaj:
> wyręby) w rezerwatach ścisłych !!! Jeśli rozumiesz o czym
> mówię, to powinny Ci się jeżyć wszystkie włosy.
Kilka wyjasnien. Bialowieska Puszcze podzielono na PN i czesc gospodarcza. Moratorium dotyczylo wycinki starodrzewow w czesci gospodarczej:) W Parkowej nie robi sie nic - dokladnie nic. Od chwili utworzenia Parku! Nawet liczba wpuszczanych osob jest limitowana, jak i liczba zaprzegow konnych, bo o motorach w ogole nie ma mowy. Gdy chcialem tam odlowic kilkadziesiat sztuk owadow, to musialem sie prosic samego Ministra Srodowiska:)
Moratorium nie bylo aktem wydanym przez Dyrekcje PN-u tylko przez Min. Srodowiska, pod naciskiem owych ponoc oglupialych oszolomow. W starodrzewach, o ktorych mowa, ma schronienie byc moze nawet kilka tysiecy gatunkow zwierzat (bezkregowych jak i kregowcow), dla ktorych jest to byc moze jedyna ostoja w naszym pieknym kraju, a moze nawet na swiecie. Stopien naturalnosci tych starodrzewow jest niewatpliwy i nawet fachmani z dalekiej zagranicy sa pelni podziwu, gdy je widza:) Ale przewaza interes miejscowego lobby lesniczo-mysliwskiego.
> Inaczej przeciągną tam grubą rurę, albo będzie rył i smrodził
> Wojewódzki.
I tak bedzie, bo wpadnie wjechac kolejka na Jaslo z jakas dupencja:)
Derty
PS: Prof Kossak wydala jakis czas temu niezwykle ciekawa ksiazke o Puszczy. Polecam ja wszystkim, bo napisala ja osoba zwiazana z Puszcza jak malo kto.
S. Kossak, Saga Puszczy Bialowieskiej. Muza, 2001;
-
Re: Przegląd prasy...
Piotr napisał/a:
> To ja bym bardzo prosił o wskazanie miejsca (przykład) gdzie
> mógłby być tego typu obiekt, przy założeniu że nie może to być
> park ani jego otulina.
Ja nie znam szczegolowej lokalizacji tej inwestycji - jeszcze.
Jesli wezmiesz pod uwage konieczne warunki terenowe: roznica wysokosci na projektowanych trasach, mozliwosci zorganizowania bezpiecznego, plynnego dojazdu oraz parkowania pojazdow, mozliwosci zroznicowania trudnosci tras i wreszcie - 'widokowosc', to jednak cus by sie wynalazlo poza strefa Jasla. Trzeba tu pamietac o jednym - masyw Jasla jest jedynym naturalnym korytarzem ekologicznym dla duzych bieszczadzkich drapieznikow. Obszary polozone na polnoc od szosy Komancza-Cisna tez sa przez zwierza nawiedzane, ale logicznym sie wydaje skierowanie tam wlasnie presji 'rozwoju'. Wezmy teraz Jaslo: Z RoZtok do piku jakies 350 m. Z Jasla na Strzebowiska tyz cos kolo tego. Jak sie to ma np do Kasprusia albo Malej Kopy?:) Ale co tam. Stoczki o takim uksztaltowaniu jak na Jasle bywaja w calym masywie Chryszczatej, Lopiennika, Wolosani. Istnieje tam od wschodu lub pld dobra szosa. Do Roztok droge trzeba budowac od nowa, a jedynie pn-wsch stoki maja dobre 'udroznienie'. Infrastruktura w stylu spanko i jedzonko - na Jasle skorzysta z inwestycji mniej juz istniejacych biznesow. Na polnoc od wytyczonej przeze mnie linii i wzdluz niej cos juz jest. Pytanie - kto w wypadku Jasla skorzysta? Ci, ktorzy sie chyba jeszcze nie ujawnili opinii publicznej, ale gdy juz ich zobaczymy, to moze sie okazac, ze z biesami nie maja nic wspolnego.
> Wyciągi krzesełkowe w kraju
> charakteryzują się tym, że znajdują się w miejscach
> atrakcyjnych widokowo,
I tu doszlismy do pktu, w ktorym znanych i nieznanych ekologow zaskocze:)
Zupelnie powaznie myslabym o Tarnicy:) Hihihi
Podobnie jak na Sniezce, ktora tez jest w srodeczku PN-u, najprawdopodobniej przyroda ponioslaby najmniejsze straty. Wydaje sie to paradoksem, ale masyw Tarnicy i tak jest zawalony ludziskami w lecie, a w zimie wilkolaki i brunatniaki albo spia, albo schodza w doliny, wiec nartkowac by mozna do woli bez szkody dla przyrody. Rowniez ptastwo drapiezne dawno sie z tego rejonu wynioslo, a w zimie dodatkowo lata sobie gdzie indziej. A widokowosc tego punktu znamy wszyscy:)
I bylby to dodatkowy czynnik 'odwracajacy' uwage stonki od np Rawek.
> korzysta, np. Skrzyczne, Czantoria, Karpacz, Szrenica, Butorowy
> Wierch, itp - ja w ich okolicy nie widziałem specjalnej
> degradacji środowiska. Fakt że na Szrenicy
> swojego czasu szlag trafił połowę drzew, ale to jak zapewne
> doskonale wiesz z innego powodu.
Piotrze, jestesmy blisko kompromisu:) Hihihi Tylko jak przekonac parkowych, by sie zgodzili?
Pozdrawiam
Derty
-
Re: Przegląd prasy...
A tak z innej beczki ale w temacie krzesełek.
Na Laworcie 15 grudnia 2003 będzie otwarcie pierwszego w bieszczadach wyciągu krzesełkowego.
Inwestorem jest między innymi właściciel wyciągów na Gromadzyniu.
-
Re: Przegląd prasy...
Powoli do przodu:)
Kto wie, czy to nie jest najlepsza forma rozwoju:)
Jeden wyciag, drugi, trzeci...I robia to swojaki, co lepiej wplynie na kondycje Biesowej kasy niz inwestycje panow zza oceanu.
Pzdr
Derty
-
Re: Przegląd prasy...
>Ja nie znam szczegolowej lokalizacji tej inwestycji - jeszcze.
Też nie znam, bo jeszcze zdaje się nie podano jej do publicznej wiadomości, ale nie jestem pewien czy to mialoby isć z Roztok, chociaż wydaje się to logiczne.
>Obszary polozone na polnoc od szosy Komancza-Cisna tez sa przez zwierza >nawiedzane, ale logicznym sie wydaje skierowanie tam wlasnie presji
>'rozwoju'.
Osobiscie mam nadzieję, że w tę stronę "rozwój" opóxni się maksymalnie - to tereny gdzie jeszcze jest trochę spokoju. Jeszcze może bardziej niż na północ nawiedzane przez zwięrzeta sa tereny na południe od tej drogi, a więc w pasie Zubeńsko - Jasło. Podobnie w pasmie Wysokiego Działu czy masywie Łopiennika - nie pchałbym tu ruchu. Chciałbym jeszcze długo chodzić po ulubionych miejscach w takiej postaci w jakiej sa obecnie, gdzie dociera mało ludzi, takich jak własnie rejon Zubeńska, Solinki, dawnej Balnicy, Hyrlata (nawet Compass, hehe, doszedł do wniosku, że na Hyrlata nie prowadzą żadne lesne drogi, ani z Lisznej, ani z Roztok przez Rosoche i Berdo do Żubraczego :-)) Podobnie po drugiej stronie: Kamionki, Sukowate, Huczwice, Mików czy Smolnik (rejon Magurycznego) pomimo bliskości szlaków i dróg.
>Infrastruktura w stylu spanko i jedzonko - na Jasle skorzysta z inwestycji mniej >juz istniejacych biznesow.
I to zdecydowanie mniej, dlatego potencjalni zainteresowani przychodem z tego tytułu mogą się mocno rozczarować.
>Zupelnie powaznie myslabym o Tarnicy
Hehe, też bym tam wsadził taką stację - a krzesełka do "Siodła". Ten rejon jest tak zawalony turystami, że straty byłyby znikome, a dla ludzi ceniących spokój w Bieszczadach i tak miejsca typu Tarnica, UG, Wetlina są już dawno spisane na straty, chyba, że po sezonie. Zwierzyna ma pewnie podobne zdanie... ;-)
>Tylko jak przekonac parkowych, by sie zgodzili?
Hihi. Prędzej ja zbuduje nartostrade na Jowiszu z połaczeniem wyciagiem krzesełkowym z Marsem ;-)
-
Re: Przegląd prasy...
>Na Laworcie 15 grudnia 2003 będzie otwarcie pierwszego w bieszczadach wyciągu >krzesełkowego.
W kwestii formalnej: to oznacza że w Bieszczadach nadal nie bedzie żadnego wyciągu krzesełkowego. :)
-
Re: Przegląd prasy...
Co do Byrcyna zdania są podzielone nie tylko między nami. Ty zostań przy swoim, ja zostanę przy swoim. Dodam tylko, że nie o jednego Jasia chodzi. Nie robiłem śledztwa. Wiem to z programu w telewizji publicznej, który miał gloryfikować rodzinę Byrcynów (pewno był "sponsorowamy"). A ja zobaczyłem tam mafię Byrcynów. Wnioski wyciągnąłem samodzielnie i - jak widzisz - są one wręcz przeciwne do zamierzonych. Zapewniam Cię, że Babcia Bigosowa - skądinąd godna szacunku osoba, jeśli mówimy o tej samej - mózgu mi nie prała. Za stary jestem na takie numery.
>
> A co do szlakow - powojenni gorale je naprawiaja i to z dobrym skutkiem.
>
Jeśli tak, to cieszę się. Ładnych parę lat nie byłem w Tatrach i w takim razie musiały zajść ogromne zmiany. Ale jeśli te zmiany na lepsze zaszły, to wynika z tego, że raczej już po usunięciu Byrcyna.
Napisałeś o Białowieskim PN: "W Parkowej [części] nie robi sie nic - dokladnie nic".
Mogę powiedzieć tylko tyle: albo się mylisz, albo to co w tych dniach pokazywali i mówili w telewizji, to kompletne kłamstwo. Jest jeszcze jedna możliwość: śniło mi się, bo ja najlepiej zasypiam przy telewizorze.
Ale nic straconego. Za tydzień jadę na wczasy nad Bug i chyba nie odmówię sobie wyprawy do Białowieży. Pogadam z miejscową ludnością i zdam relację.
Kolejką, to niech sobie Wojewódzki wjeżdża na Jasło do upojenia. Niech sobie nawet tą kolejką zjeżdża, bo dla jego pajęczych nóżek jeszcze nie wynaleźli odpowiednio bezpieczbych nart, butów i wiązań. Ale niech zostawia auto na parkingu. Najlepiej takim dla VIPów - 1000 zł/dobę.
P.S.
Czy to nie Byrcyn (między innymi) należał do tych genialnych przyrodników, którym owce w Tatrach przeszkadzały?
Wiadomość została zmieniona (18-07-03 17:18)
-
Re: Przegląd prasy...
Derty I tu się całkowicie zgadzamy!!!! Tarnica to jest to. Wszystkie Twoje argumenty do mnie przemawiają, wszyscy na tym forum wiedzą, że jest to NIEREALNE!!!! A co do Twego komentarza do mojego komentarza, to mój bliski przyjaciel jeździ z amerykańskimi "ekologami" jako tłumacz do różnych parków narodowych i wiem ile to kosztuje i co ci ekolodzy tam robią, co się im pokazuje a czego nie i co wolno tłumaczyć a czego nie. Cieszę się że są osoby, tak jak Ty, wierzące, że można wiele ocalić od zniszczenia! Ja też długo wierzyłem, że Bieszczady powinno się w ogóle zamknąć dla samochodów, autobusów itp itd. Niestety rzeczywistość jest inna... Nie byłem zwolennikiem akcji "kolorowy zawrót głowy" ze stacją narciarską na smereku, ba byłem wręcz zdruzgotany tym pomysłem! To był rzeczywiście poroniony pomysł!
Co do czerwonych to rzeczywiście przesadzam, ale robię to świadomie. Praktyki dyrekcji wielu parków narodowych, nie mówiąc o ministerstwie, są żywcem wzięte z "poprzedniej epoki" i wielokrotnie nie mają nic wspólnego z ochroną przyrody. Zresztą... postronny obserwator i tak nie zorientuje się gdzie leży prawda!
Jasło jest tutaj pewnego rodzaju symbolem, bo szczegółów i tak nikt nie zna i nie wiadomo co z tego wyniknie. Chodzi jednak o to, że jest szansa na rozwój i myślę, że trzeba ją dobrze wykorzystać, będą turyści to będzie praca, będą podatki dla gminy będzie na oczyszczalnie ścieków, filtry kominowe, ochronę przyrody itp itd. Wyciąg narciarski nie oznacza degradacji środowiska!!! Choć u nas nie zawsze to prawda.
Jeśli chodzi o Chryszczatą to sam chyba nie chciałbyś tam wyciągu!!! Jasło już lepsze. Poczekajmy jednak na szczegóły, wtedy podyskutujemy bardziej merytorycznie, choć ekolog ze mnie żaden. Teraz to możemy ewentualnie podywagować przy szklance tradycyjnej mięty w Łopience (Byle by tylko komuś nie przyszło do głowy budować to tam!!!!)
PS Nie upstrzyłem swojego komentarza buźkami, bo nie wiem jak to robić!
Do zobaczenia w Bieszczadach
-
Re: Przegląd prasy...
"Ja też długo wierzyłem, że Bieszczady powinno się w ogóle zamknąć dla samochodów, autobusów itp itd. Niestety rzeczywistość jest inna..."
Rozumiem,że to żart-chociaż,jakby nie na miejscu.Gdzie my żyjemy i w jakich czasach? Może ogrodzić i mieszkańców pokazywać jako relikty przeszłości? (zamierzchłej)
Dla kogo te góry?Dla kogo Parki Narodowe?Li tylko dla naukowców?Wielu rzeczy można nauczyć z mądrych książek.
A jak to się stać mogło,że wykupiono setki hektarów i wybudowano-takie tam-dziwadła i różności?
A kto na to zezwolił?Mnóstwo pytań ciśnie się na usta,ale ich nie zadam.
Pozdrawiam z serca Parku Narodowego.
-
Re: Przegląd prasy...
Wiechu napisał/a:
>
> A jak to się stać mogło,że wykupiono setki hektarów i ...
>
Opowiadasz o ogródkach działkowych?
Wg moich informacji (czyżby plotki?) niejaki Dominik Jastrzębski "gospodaruje" w Bieszczadach (głównie gmina Czarna) na 12000 ha (słownie: dwanaście tysięcy hektarów). Dla porównania: BdPN ma 29000 ha. Zapłacił za wszystko. Nie mogę tylko znaleźć informacji, czy 1 grosz/ha, czy 10 gr/ha? Nieee..., wygłupiam się. To na pewno było 1 zł/ha.
Przypadkowa zbieżność nazwisk, czy to były dyrektor "Igloopolu" oraz były minister ds. współpracy gospodarczej z zagranicą, który otwarł w 1988 schnappsgate wprowadzając ułatwienia w imporcie alkoholu tak zwanego "niehandlowego"?
To częściowa odpowiedź na pytanie "dla kogo te góry?".
Nie wiem, czy już o tym pisałem:
W Wołosatem niszczeją domy jednorodzinne w stanie surowym, których budowę rozpoczął niegdyś BdPN. Rzuciłem sobie tak niezobowiazująco "czy mógłbym kupić jeden z tych domów". Odpowiedź brzmiała: "panie! my jako pracownicy pierwsi byśmy je kupili ale Warszawa trzyma na nich łapę". Wielce prawdopodobne, ale może wcale nie Warszawa? Może to tylko czyjś wykręt-standard?
Ergo: dla kogo te góry?
Nawet na objęcie sklepików w bramie nie dano pierwszeństwa pracownikom BdPN, tylko urządzono przetarg. Zgadliście już chyba, że miejscowi go nie wygrali?
Wiadomość została zmieniona (19-07-03 13:39)
-
Re: Przegląd prasy...
Piotr napisał/a:
> Osobiscie mam nadzieję, że w tę stronę "rozwój" opóxni się
> maksymalnie - to tereny gdzie jeszcze jest trochę spokoju.
Tyz prowda. Wlasciwie, gdzie by nie wstawili tej kolejki, to wszedzie wykurzy sie z krzakow zwolennikow ciszy i samotnosci. Ale tym to nawet ekolodzy sie nie przejma:(
> Hihi. Prędzej ja zbuduje nartostrade na Jowiszu z połaczeniem
> wyciagiem krzesełkowym z Marsem ;-)
Sprzedasz mi koncesje na wyszynk?;)
Z pozdrowionkiem dla wszystkich bieszczadnikow
Derty
-
Re: Przegląd prasy...
T.B. napisał/a:
> Mogę powiedzieć tylko tyle: albo się mylisz, albo to co w tych
> dniach pokazywali i mówili w telewizji, to kompletne kłamstwo.
To mozliwe - wiele publikatorow zaangazowalo sie po stronie zwolennikow poszerzenia PN-u i cos tam kreci w tej sprawie.
> Jest jeszcze jedna możliwość: śniło mi się, bo ja najlepiej
> zasypiam przy telewizorze.
Ten szmer z TV to dobra kolysanka i dla mnie:)
> Ale nic straconego. Za tydzień jadę na wczasy nad Bug
Nie w Biesy?! Zdrada, zdrada;)
> Kolejką, to niech sobie Wojewódzki wjeżdża na Jasło [...]Ale niech zostawia >auto na parkingu. Najlepiej takim dla VIPów - 1000 zł/dobę.
No prosze, zeby macho Kuba W. wiedzial, co tu na niego szykuja. hihihi
>P.S.
> Czy to nie Byrcyn (między innymi) należał do tych genialnych
> przyrodników, którym owce w Tatrach przeszkadzały?
Dyrektor PN-u podejmuje wiele decyzji po zasiegnieciu opinii Rady Naukowej Parku. I bywa tak, ze albo mu pozwola, albo nie. Wiele zalezy od ukladow personalnych, ale i od rzetelnej wiedzy przyrodniczej. Z ta ostatnia bywalo cienko. Wywalenie owiec bylo bledem, lecz chyba dokonal tego jego poprzednik - ta decyzja podjeta byla ze 25 lat temu? A tak na dobra sprawe nikt chyba nie wiedzial jakie to skutki pociagnie za soba. W Gorczanskim, Biebrzanskim i innych PN-ach obecnie wykasza sie polany badz laki, aby nie dopuscic do wyginiecia rzadkiej roslinnosci, zwiazanej z ekstensywnie uzytkowanymi formacjami trawiastymi (allle madrze:) ). Wiec zle doswiadczenia TPN-u nie poszly calkiem na marne.
Pozdrawiam
Derty
-
Re: Przegląd prasy...
damian napisał/a:
>Praktyki dyrekcji wielu parków narodowych, nie
> mówiąc o ministerstwie, są żywcem wzięte z "poprzedniej epoki"
Zebys wiedzial. Ale poza wszystkim innym, PN-y realizuja zapisy kilku ustaw o ochronie przyrody, na ktorych ksztalt nie maja wplywu. I w dodatku, gdy sie patrzy na obecne pomysly ministerialne, to chcialoby sie przemianowac nazwe tego resortu na M. Zaglady Srodowiska.
>Wyciąg narciarski nie oznacza degradacji
> środowiska!!!
Sam wyciag nie, ale kolej krzeselkowa pakujaca tlumy w dzikie ostepy w lecie jest zagrozeniem nie byle jakim dla Pani Natury.
> Jeśli chodzi o Chryszczatą to sam chyba nie chciałbyś tam
> wyciągu!!!
Dusza mi jeczy na taka mysl, ze gdziekolwiek w Biesach (poza PN-em) wpusci sie gawiedz w najurokliwsze zakatki :) Narciarze sa przy stonce letniej aniolami:)
Ale coz. Cest la vie, z Tatr juz spieprzylem przed ryczacymi tlumami, to i z Biesow uciekne. Tylko dokad?:(
> wtedy podyskutujemy bardziej merytorycznie, choć ekolog ze mnie
> żaden. Teraz to możemy ewentualnie podywagować przy szklance
> tradycyjnej mięty w Łopience (Byle by tylko komuś nie przyszło
> do głowy budować to tam!!!!)
Oj tak, mozna nawet nie dyskutowac, tylko chlipnac tej miety, a i winka jakiego, za cicha Lopienke:)
>
> PS Nie upstrzyłem swojego komentarza buźkami, bo nie wiem jak
> to robić!
np dwukropek i prawy nawias daja pozadny usmiech:)
> Do zobaczenia w Bieszczadach
do zobaczenia
Derty
-
Re: Przegląd prasy...
>Tyz prowda. Wlasciwie, gdzie by nie wstawili tej kolejki, to wszedzie wykurzy
>sie z krzakow zwolennikow ciszy i samotnosci. Ale tym to nawet ekolodzy
>sie nie przejma
Własnie - powinna powstać jakaś organizacja chroniąca takich psychopatów, którzy zamiast biegać w kółko miedzy Wetlińską, Tarnica i Rawkami pałętają się po krzakach jakiesich i potokach zakręconych, miast przysparzać PN-owi (Parkowi Najjasniejszemu) przychodów. Toć to same straty od takiej zarazy ;-)
>Sprzedasz mi koncesje na wyszynk?
Spoko, ale trzeba się spieszyc. Jak "Natura" ruszy na dobre to nawet na Jowiszu taki numer nie przejdzie ;-))
Pozdrawiam
-
Re: Przegląd prasy...
Budowę domków na Wołosatem rozpoczął twór zwany Igloopol.Fakt,że nie robi się nic lub niewiele-z jakich względów nie wiadomo,a może ci co wiedzą,nie chcą się wypowiadać.
Pozdrawiam
-
Re: Przegląd prasy...
Wiechu napisał/a:
>
> Budowę domków na Wołosatem rozpoczął twór zwany
> Igloopol.
>
To jeszcze ciekawiej (albo mój informator nie wiedział dokładnie, albo ja coś sobie przeinaczyłem). Igloopol już nie istnieje, a domy nie mogą być niczyje. Może BdPN je przejął? A może są w gestii "odpowiedniego ministerstwa" i czekają aż można będzie "komuś odpowiedniemu" powiedzieć: wyrażamy panu - panie X - dozgonną wdzięczność, że był pan łaskaw zdjąć nam ten ciężar z głowy i przyjąć te domy za dopłatą.
W każdym razie, dalsze losy tych domów mogą być przyczynkiem do odpowiedzi na pytanie "dla kogo te góry?".
-
Re: Przegląd prasy...
Derty napisał/a:
>
> Dusza mi jeczy na taka mysl, ze gdziekolwiek w Biesach (poza
> PN-em) wpusci sie gawiedz w najurokliwsze zakatki :)
>
Gawiedź gawiedzi gawiedzią.
Polecam pewne opowiadanie Szaszki o tym jak usłyszała "stonka" pod swoim adresem.
>
>Narciarze sa przy stonce letniej aniolami:)
>
Jeśli masz na myśli to, że narciarze są nieszkodliwi dla środowiska, to masz rację. Choćby z tego powodu, że jeżdżą po śniegu i (teoretycznie) nie powinno ucierpieć nawet źdźbło trawy. Problem polega na tym, że narciarze latem stają się tłumami, które kolej linowa pakuje w dzikie ostępy. Narciarz - w swojej najpospolitszej postaci - jest miłośnikiem gór.
>
> Ale coz. Cest la vie, z Tatr juz spieprzylem przed ryczacymi
> tlumami, to i z Biesow uciekne. Tylko dokad?:(
>
Jak to się wszystko zmienia, Panie Dziejku. Parę lat temu już były tłumy (szczególnie na Krupówkach), ale nikt nie ryczał (nawet na Krupówkach). Nie przesadzajmy. Im wyżej, im trudniej się wdrapać, tym mniej siły na ryczenie. A że jest TURYSTÓW dużo? A o co chodziło przedwojennym Góralom tatrzańskim kiedy budowali szlaki i układali kamienie w schodki? Czy nie właśnie o to?
Poddaję to pod rozwagę "miłośnikom Bieszczadów" i innym specom od rozwoju regionów (czytaj: narzekaczom na biedę i brak możliwości).
-
Re: Przegląd prasy...
Witam
No i ostatecznie sami sobie przeczycie. Rozwijać - źle, nie rozwijać - źle.
Jak rozwijać to tam, gdzie mnie nie ma, czyli nigdzie.
I jak tu takim dogodzić?
Eh, należałoby teraz rozdziawić gębę i napisać parę zdanek.. ale ...
Pozdrówka
i życzenia, aby nie spełniły się czarne sny. Te już się szykują na amatorów Bieszczadów
-
Re: Przegląd prasy...
Derty napisał/a:
>
> Wlasciwie, gdzie by nie wstawili tej kolejki, to
> wszedzie wykurzy sie z krzakow zwolennikow ciszy i samotnosci.
>
I bardzo dobrze. Kolejki, jak i wszystkie inne cywilizowane szlaki, kanalizują ruch i chronią krzaki przed zadeptaniem. Na stacjach końcowych kolejki - dolnej i górnej - powinno się budować porządne knajpy. Na górze - z tarasem widokowym, a na dole ze striptizem. Maximum zadowolenia przy minimum wysiłku TURYSTY. Powinni o to walczyć zarówno ekolodzy, jak i wójt - jeśli mu zależy na zmniejszeniu bezrobocia i zwiększeniu dochodów gminy.
P.S.
Tak: TURYSTY. Gdybym wiedział jak to pogrubić, to jeszcze bym pogrubił.
W wielu miejscach na świecie gdyby myśleli o TURYSTACH jak o stonce albo gawiedzi, to sami by sobie mogli szukać w krzakach ciszy i samotności. I jakoś dziwnym trafem w tych samych miejscach właśnie, najlepiej ma się przyroda, najwięcej pozostało miejc do uprawiania turystyki kwalifikowanej, a nawet ekstremalnej.
-
Re: Przegląd prasy...
Kto "sobie przeczycie"? Każdy sam sobie, czy jeden drugiemu?
Jeśli jeden drugiemu, to na tym właśnie polega dyskusja (gdybyś nie wiedział).
P.S.
A Ty - masz jakieś zdanie w tej sprawie?
Jeśli będziesz ewentualnie odpowiadał, to zrób to w sposób trochę bardziej rozwinięty niż "mam".
Wiadomość została zmieniona (20-07-03 20:22)
-
Re: Przegląd prasy...
Hih, heh
T.B.
czy musisz używać tego mentorskiego tonu?
Odp. mam, mam, mam
Uf!
P.s.
odp. "sobie przeczycie" w rozumieniu problemu.
Pozdrawiam
-
Re: Przegląd prasy...
Michał napisał/a:
> Hih, heh
>
> Odp. mam, mam, mam
> Uf!
>
Tego się właśnie obawiałem.
-
Re: Przegląd prasy...
>I bardzo dobrze. Kolejki, jak i wszystkie inne cywilizowane szlaki, kanalizują
>ruch i chronią krzaki przed zadeptaniem.
Bardzo źle i nie do końca prawda. Kanalizowac szlaki - prosze bardzo, ale na terenie parku, a nie powiekszać zadeptanie. Na terenie PN-ów dojście i dojazd do tego typu obiektów jest samo w sobie "skanalizowane", ponieważ można tam dojść tylko taka ataka ściezką i dojechać tędy, a nie tędy. Obiekt poza Parkiem pozostawia pelna dowolnośc i ta dowolność zostanie wykorzystana.
-
Re: Przegląd prasy...
>No i ostatecznie sami sobie przeczycie. Rozwijać - źle, nie rozwijać - źle.
Dyskusja polega na wymianie argumentów. Z tego co czytam to wszyscy chcą rowijać - problem dotyczy raczej lokalizacji, a to trochę co innego.
-
Re: Przegląd prasy...
>Polecam pewne opowiadanie Szaszki o tym jak usłyszała "stonka" pod swoim >adresem.
Kto mieczem wojuje... ;-)
-
Re: Przegląd prasy...
Piotr napisał ;
> wszyscy chcą rozwijać
i to też do końca nie jest prawdą ja nie chcę , ale wiem że nie ma innego wyjścia
Szkoda w tym wszystkim tego że to amerykanie a nie Polacy mają inwestować
-
Re: Przegląd prasy...
Witam!
To tylko tak, coby Cię drogi T.B. za bardzo nie rozczarować :-))
Jak znajdę trochę czasu to napiszę. Teraz jestem w trakcie organizowania wyjazdu. W czwartek będę mógł już naocznie stwierdzić, co tam w bieszczadzkiej trawie piszczy. A ponieważ słuchać będę tym razem dooosyć długo, więc i wniosków tyż pewnikiem parę będzie.
Kto wie, a może jakie złośliwe licho podeśle mnie któremuś z Was szanownych forumowiczów na trasę? Uj!
Pozdrawiam
-
Re: Przegląd prasy...
>i to też do końca nie jest prawdą ja nie chcę , ale wiem że nie ma innego
>wyjścia
Juz się poprawiam - wszyscy, ktorzy zechcieli do tej pory wziąc udzial w tej dyskusji.
Że nie ma innego wyjścia to fakt, rozwój jest potrzebny - nie można zamknąć wswzystkiego na 4 spusty i nikogo nie wpuszczać. Turyści sa potrzebni kazdym górom (i nie tylko), a im ich więcej tym lepiej dla regionu.
-
Re: Przegląd prasy...
>Kto wie, a może jakie złośliwe licho podeśle mnie któremuś z Was szanownych >forumowiczów na trasę? Uj!
Kto wie, kto wie... :-)
-
Re: Przegląd prasy...
Witam
No Piotrze, tutaj mam nieco zdecydowanie (heh ale zbitka!) odmienne zdanie. Argumenty w tej dyskusji jak to zwiecie padały różne - w moim odczuciu właśnie takie jak to w bardzo skótowej formie ująłem.
Ale abstrahujmy (walnie admin to słowo czy nie?) od tego - są to argumenty takie a nie inne i basta.
Miałbym jeno jedną prośbę - aby zastanowić się, czy aby nie zaczyna się to wszystko od du..y końca.
Po kolei:
- jest BPN, są rezerwaty, są parki krajobrazowe. Każdy tego typu obszar chroniony jest odpowiednimi przepisami. W Polsce akuratnie są one dość rygorystyczne w pewnym zakresie i bardzo dobrze (ale nie wiem czy utrzymamy je w takiej formie po wejściu do Unii - raczej nie). Poza tym poddanie się kontroli organów międzynarodowych (międzynarodowy rezerwat biosfery w ramach UNESCO-MAB), obowiązek poddania się certyfikacji, itp.
- są ludzie zamieszkujący tamten rejon i mający tylko jedną możliwość godziwego utrzymania swoich rodzin - turystyka, ale turystyka dostosowana do warunków i możliwości tamtego rejonu. Na szczęście przemysł nie ma tam szans.
- są przepisy wynikające z ustaw, a dotyczące monitoringu środowiska. Są do du..y w kwestii samego monitoringu. Dlaczego? To osbny temat (tu kłaniam się jeszcze raz i ponownie twierdzę, że jezioro Solińskie powoli, ale systematycznie zamienia się w ściek! Dobrym przykładem niechaj będzie nasze Piotrze, niegdyś cudnej urody jezioro Turawskie - obecnie ściek do n-tej potęgi).
Dobra, nie będę dalej się pultasił. Moje stanowisko sprowadza się do tego, aby najpierw stworzyć infrastrukturę konieczną (i trochę więcej) do ochrony tego środowiska i dla rozwoju turystyki. Dopiero później snuć prijekty, gdzie i co, ale wyłącznie zgodnie z przepisami - bez naciągania i kombinowania jak ma to już miejsce. I pod ścisłym nadzorem nie tylko gmin i odpowiednich służb - bo te wiadomo, są w stanie pójść na ustępstwa. A to byłby dramat.
I niechaj nie będzie to turystyka w stylu zachodu, potężnie naładowana szpanem i wodotrystykami, technologią, która nie służy środowisku.
A w kwesti funduszy? Są! leżą i czekają fundusze unijne i nie tylko. Ale to także osobny temat (tylko króciutko - są od kilku lat do wzięcia).
Nagadałem się tyle, że admin da mi chyba bana.
Pozdrawiam
-
Re: Przegląd prasy...
Michał napisał/a:
>
>
> Dobra, nie będę dalej się pultasił. Moje stanowisko sprowadza
> się do tego, aby najpierw stworzyć infrastrukturę konieczną (i
> trochę więcej) do ochrony tego środowiska i dla rozwoju
> turystyki. Dopiero później snuć prijekty, gdzie i co, ...
>
Brawo Michał :)
Tylko że ja mam jakieś niejasne przeczucie, iż aby "stworzyć infrastrukturę" to NAJPIERW trzeba "snuć prijekty, gdzie i co".
Życzę sukcesów w budowaniu piramid od czubka
-
Re: Przegląd prasy...
Piotr napisał/a:
>
> Obiekt poza Parkiem
> pozostawia pelna dowolnośc i ta dowolność zostanie
> wykorzystana.
>
Nie za bardzo się z tym zgadzam.
Po pierwsze dlatego, że władza lokalna (nie tylko parki narodowe) może też wprowadzać ograniczenia. W uproszczeniu - rózne zakazy wstępu, przejścia itp.
Po drugie dlatego, że nawet po pustyni ludzie nie poruszają się bez tołku, a co dopiero po krzakach i po górach. Jeśli obok szlaku wydeptają ścieżkę, to najpewniej dlatego, że szlak został źle wytyczony i budowniczowie szlaku zmarnowali teren. Miejskie trawniki bardzo, bardzo, rzadko są zadeptane w całości. Natomiast bardzo często widać chodnik i oprócz niego wydeptana scieżkę. Oznacza to tylko tyle, że chodnik miał być tam gdzie ścieżka, a tam gdzie jest chodnik miała rosnąć trawa.
-
Re: Przegląd prasy...
T.B.
Nic nie kumasz brachu?
Tu chodzi o cały region, a nie jakąś tam jedną małą inwestycję!
O fakt, że nie ma tego regionu żadnej polityki ekologicznej, prawie żadnej myśli jak monitorować wpływ wzrostu ruchu turystycznego i całej bazy, która za tym polezie. A tam - najlepiej jak przymkniemy ślepia a za jakiś czas zatkamy nosy, no nie T.B.?
Przeczucia zostaw szamanom :-). Może coś z tego będzie.
Nie ma czasu a miejsca tu na forum na rozwijanie myśli.
Pozdrawiam