Na Święta kupiłem butelkę wina ( a stać mnie, a co). A tam drobnym druczkiem "zawiera siarczyny". ZGROZA
I jak pić, Panie Premierze?
Wersja do druku
Na Święta kupiłem butelkę wina ( a stać mnie, a co). A tam drobnym druczkiem "zawiera siarczyny". ZGROZA
I jak pić, Panie Premierze?
Najlepiej z gwinta, na łonie przyrody podziwiając chemtrails.
Kurka - premierem nie jestem a rady niepytany daję. Może w przyszłości zostanę? ;)
W tym doborowym towarzystwie "miłośników Bieszczad i Przyrody" to tylko można sie jedynie "napić" i wówczas będzie się na tym samym poziomie.
Ja jednak nie piję dlatego jestem na niższym i nie będę zabierał głosu w innych kwestiach tutaj wypowiedzianych,gdyż nie warto.
Przekonywać też nie mam zamiaru no bo kogo jak wszyscy sie z wszystkim godzą.
Ja mam teorię spiskową,którą wyssałem sobie z palca tylko nie wiem którego.
W innych krajach też są tego samego pokroju ludzie jak ja i ssają te same spiskowe tematy.
No coż do pewnych spraw powinno sie dorosnąć,ale u was nie ten etap.
Ci którzy więcej widzą i słyszą jak cała masa to spiskowcy i jeszcze coś tam............
Więc myślcie że te chmurki to tylko więcej latających samolotów i nic więcej,
a mnie i tak cholera bierze jak widze to świństo na pięknym Bieszczadzkim niebie.
Co wam oczywiście nie przeszkadza.......................
Wszystkiego Dobrego w Nowym Czarodziejskim Roku 2013 Wam wszystkim życzę :-D:-D:-D
bies.. - bardzo Cię proszę o powstrzymanie się od osobistych wycieczek.
W temacie tematu jestem neutralny, ale ciutkę mnie zabolało szyderstwo...jak w cytacie.
Jestem z tych co mogą się napić, ale co to ma do rzeczy? A do tego jeszcze moja niedorosłość??
A może jestem zbyt wrażliwy bom i dziecko i do tego dziecko pijące?
I cytując dalej:
Pozdrawiam
Znaczy się, że też postuluję o powstrzymanie się...
Przepraszam jeśli niejasno sformułowałem:-D
Pozdrawiam
Ale jesteście mili miłośnicy Bieszczadzkiej Przyrody oraz wędrówek?
Jak na razie to nie wybieram sie na żadne wycieczki.
Prawda czasami,nie zawsze boli gdyż jesteśmy nauczeni tylko kłamstwa i z tym się najlepiej czujemy.
bartolomeo
jako Fotograf Roku,może zrobisz parę fotek tych pięknych smug,gdyż błękitu coraz mniej na Bieszczadzkim niebie.
Tylko takie ładne w kratkę jak to zwykle robią te samoloty "pasażerskie",których tyle jest w tym korytarzu pobliskich lotnisk?
Dlaczego pobliskich?
Loty możesz zobaczyć tu: http://fr24.com/49.46,22.03/9
Jak lecą na 10km to naprawdę z daleka ich widać (tzn że nie akurat nad Twoją głową)
bies
hallo;
nie mam zbytnio ochoty do polemiki :-P
zdaje sobie sprawę ,że i Twoje zdanie jest już ugruntowane ...
nie jestem żadnym opiniotwórczym organem (chemik,profesor,szpalta w amerykańskim dzienniku).
więc ,moje słowa są nie ważne.
nie wiem, czy powietrze ma skład ,o którym uczyłem się w szkołach,
nie wiem ,również czy go nie ma.
Ty wiesz.
natomiast ,mogę stwierdzić czy informacja podawana przez Ciebie jako link ma charakter opiniotwórczy czy ...w ogóle coś ma :-)
jako człowiek pracujący na zlecenia w branży pragmatyki ekonomicznej-reklamie ,jak i politycznej- negocjacji itd. -
...czasami zdarza się ,iż rozumiem język i potrzebę stosowania pewnych zabiegów socjotechnicznych.
otóż :wyłożona przez starożytnych sztuka przekonywania (erystyka) i wypowiadania się (retoryka) jest wciąż stosowana,chociaż ich antyczne warstwy teoretyczne są ignorowane albo celowo zapomniane---,to dotyczy wy linkowanych tekstów internetowych;
przeczytałem kilkadziesiąt informacji o chemtrailsowym podłożu,odrzucając z góry te,które pisane były nierzetelnie i niekonsekwentnie;
zwróciłem uwagę na kontekst,jak i osobę:
niektóre służyły zwróceniu uwagi na osobę (przy okazji)-watek duński,wątek szwedzki i sprawa ONZ.
tzn:w analizach miedzy innymi u Arystotelesa-słowo nie jest dobre ,ani złe -ale może być użyte w dobry albo zły sposób ,zgodny z prawdą (adekwatnie do istniejącego stanu rzeczy ) albo i nie .
Owa prawda związana jest z adekwatnością słowa z rzeczą i strukturą zdania z rzeczywistością.
Ta adekwatność sprawia ze ludzie wywierają na siebie wpływ przekazując dane składające się na konkretne informacje.
Zaś te informacje w postaci jakichś tam sygnałów stają się następnie bodźcami wywołującymi różnorodne reakcje w zakresie myślenia ,emocji i zachowań.
Silnie działające na naszą ignorancję i niewiedzę (kto z nas złapał za rękę rozsiewaczy zarazy powietrznej?...o co w ogóle chodzi?...znowu rząd nas zabija-tym razem z powietrza! itd).
Teksty prasowe pisane są przez specjalistów i od razu ,są często doskonale przetłumaczone na inne języki .(żeby nie korzystać z translacji w aplikacjach ! ).
Specjalistom tym , nie obca jest "Techne Rhetorike"(jeśli jesteśmy już przy Arystotelesie :) ).
Tam między innymi dowiadujemy się czym jest retoryka-:"kapłanka nie zezwoliła swojemu synowi przemawiać na zebraniu mówiąc:jeśli będziesz mówił prawdę znienawidzą cię ludzie,jeśli będziesz kłamał - znienawidzą cię bogowie" :-)
Wracam do tematu:
w kilkunastu artykułach ,czytanych tamże,dostrzegłem koleżankę -Perswazję ( łac.persuasio-przekonanie wiara);
Perswazja jest,zintegrowanym oddziaływaniem na umysł i wolę słuchacza-czytelnika.
Ideałem perswazji jest sytuacja gdy czytelnik zaczyna się identyfikować z nadawcą komunikatu.
Dzielą to samo pudło rezonansowe! (przepraszam melomanów za porównanie!)
Wiemy ,że prawdziwa perswazja -zakłada ,że mówca ma uczciwe intencje i liczy się z dobrem odbiorcy.
Czy mamy do czynienia z dobrze wykonaną ,przepraszam ...napisaną robotą ?
Tzn:prawdopodobnie trzy cele perswazji zostały osiągnięte:
pouczenie---uwierzyliśmy ,że mówca-specjalista nie jest kłamcą ;
poruszenie odbiorcy ---oddziaływanie na naszą wolę i intelekt (musimy zadbać o przyszłość naszych dzieci i... krążenie w naszych układach krwionośnych ! -siarczki a choroba wieńcowa to osobny temat...);
zachwycenie czytelnika---uzyskana przyjemność estetyczna-odpowiedni wybór typografii i apli ,na których widnieją teksty.(odwoływanie się do uczuć i emocji )
Należałoby jeszcze wspomnieć o chwytach sofistycznych ,jak i erystyce w.g Schopenchauera itd.
Ty to pewnie wiesz .
Ja, wykazując niski poziom (leukocytów) zostaję przy swoim.
W trosce o zdrowie Twe i estetykę podziwiania krajobrazów B. proponuję nie opuszczać progów domu swego .
Pamięć czasami nosi znamiona generalizowania.
Generalizowania w aspekcie pozytywnym .
:-)
PS.
polecam "Finlandię "i Świetliki (wszak inwazja tuz ...)
PS2.
pozdrawiam znawcę prawdy.
sługa uniżony
pierogowy