Wróćmy zatem do źródeł i do intencji Ojca-Założyciela :-)
Wersja do druku
Wróćmy zatem do źródeł i do intencji Ojca-Założyciela :-)
Co do "pań arystokratycznych",to powiem tak -nie jestem ani arystokratką,ani moherową beretką.Lubię dowcip soczysty,jędrny ale nie wulgarny!Na taki i cygaro,panowie wychodzili "do biblioteki"!
A najlepsze dowcipy układa samo zycie - absurdalne sytuacje,komedie pomyłek,niezamierzone gagi!
To ja przypomnę taką fraszkę A.Waligórskiego
"Raz baca krótkowidz z owieczki korzystał
dziwiąc sie przy tym ,że mu ona nie beczy lecz śwista
Dopiero na kolegium mu wytłumaczono ,
że w...ał świstaka co jest pod ochroną"
Z historii autentycznych :
Kilka(naście) lat temu kiedy mieszkaliśmy w Chmielu i jedynym środkiem lokomocji był PKS na przystanku w Lutowiskach do autobusu jadącego do Zatwarnicy zaglądają dwie turystki z zapytaniem do kierowcy "Jedzie Pan do Górnych" ten odpowiada zgodnie z prawdą "do Górnych to z tyłu" .....więc zadowolone turystki otwierają tylne drzwi i ku uciesze całego autobusu gramolą się na siedzenie.
Tytułem wyjaśnienia kiedys (nie mam pojęcia jak teraz) ok godz 13 w Ustrzyk Dolnych wyjeżdzały jeden za drugim dwa osobne autobusy jeden do Zatwarnicy a ten z tyłu do Ustrzyk Górnych.
No to ja coś takiego (no może nie ze szlaku ale zaraz po zejściu ze szlaku...;))
Wydzieliłem nowy wątek, amatorzy witzów nizinnych są zdecydowanie proszeni o udanie się tamże 8)
Kolega z pracy był na urlopie w Bieszczadach. Pytam go w jakiej miejscowości. Nie wie, nie pamięta, Podpowiadam mu różne nazwy,ale nic z tego. W końcu przypomina sobie, że w pobliżu była duża rzeka - chyba San.
Następnego dnia oznajmia mi z radością: Już wiem, byłem w Sękaczu !
Berehy Górne. Moje ulubione ciche pole namiotowe. Na tyle ciche że usłyszałem w sąsiednim namiocie taki tekst :
- przykryty jesteś?
- nie! ja nie jestem przykry!
:)))
i następnego deszczowego dnia w okolicy Rawek. Dwóch plecakowych garbusów pod pelerynami. Wyraźnie zmęczeni...jeden zapytał:
- w tamtą stronę to... tamtędy?
:)
Chyba czas odświeżyć wątek :-D
- Kochanie, zabieram cię na wycieczkę.
- Nigdzie nie jadę! Nie mam co na siebie włożyć!
- Po pierwsze: to jest wycieczka piesza, po drugie: włożysz mój plecak.
4 czerwca 2010, godz ok 2:15 w Cisnej, uczestnicy Biegu Rzeźnika pakują się do autobusów, przede mną siedzi miła, ładna dziewczyna i jak mniemałem czeka na swojego partnera. W pewnym momencie dzwoni Jej telefon, umawia się z kimś że jest w tym i tym busie i za dwie minuty wpada Jej partner z drużyny którego jak widać dopiero teraz poznała. Chłopak wchodzi, mówi cześć, siada obok dziewczyny (przypominam, ładna atrakcyjna kobitka :) ), patrzy Jej w oczy i mówi:
"Ty to mi wyglądasz na niezłego harpagana, coś czuję że mnie nieźle przeciągniesz po tych szlakach"
:D W tamtej chwili prawie nie wybuchnąłem śmiechem, skomentowałem tylko toś chłopie komplementa strzelił :)
P.
Bądźcie czujni jadąc w Beskid!
No to się chyba napiję zimnego rzywca!
nie rzartujcie z powarznej jnstytucji
Nowak chce kupić kakao, ale widzi na pudel ku napis "Cacao", więc mówi:
- Poproszę pudełko cacao.
- Proszę pana, pisze się "cacao", a mówi "kakao".
Nowak kupił, podziękował, wyszedł i zobaczył na wystawie cytryny. Pamiętając uwagę ekspedientki, mówi:
- Poproszę kilogram kytryn.
- Nie mówi się kytryny, tylko cytryny.
Nowak zapłacił, podziękował i mówi do siebie:
- O curwa, ale kyrk!
- Czy jest mielone?
- Mielim.
- To ja poczekam.
- Nie trzeba, mielim wczoraj.
Tatry. Mgła jak mleko. Przy szlaku siedzi baca z turystą. Ćmią fajeczkę i papierosa:
- Oj baco, baco ...
- Łoj panocku, panocku ...
- Oj lubicie wy owiecki baco, lubicie ...
- Łoj, łodwalcie się! Nie trza było leźć w góry w tym kożuszku, panocku.
Zapyziałe bieszczadzkie schronisko nad rzeczką. Grupa turystów , typ: autokarowy, głos przewodniczki zacierającej dłonie:
- No to moi Kochani, mamy dla Was konkurs, przygotowaliśmy kiełbaski na ognisko, kto pierwszy dobiegnie na miejsce i usmaży mięsko dostanie nagrodę.
...cała grupa pobiegła do kuchni :/?
Noc. Dzwoni Telefon. (jako że noc nastrój odbierającego nieciekawy, graniczy pogardę dla wszystkiego co żyje i jeszcze większą dla tych co używają w ogóle telefonów)
- halo? proszę Pana bo my się zgubiliśmy..
- a gdzie jesteście ( no bo przecież to najwłaściwsze pytanie na wiadomość o zagubieniu)
- w lesie gdzieś
- a skąd wyszliście?
- z Wetliny, idziemy na Jaworzec , wyszliśmy o trzeciej w południe, ale nam się zeszło i się zgubiliśmy, matko boska, pięć osób i dziecko.. co teraz będzie...
- zeszliście ze szlaku czy co?
- nie, zgubilismy się...
- a co widzicie?
- tabliczkę z napisem bacówka , co mamy teraz zrobić?
k...wa k....wa k...wa!
Kropek proszę Cię napisz, że to się nie wydarzyło naprawdę!;-)
...tiaaaaaa.... dziś się nie wyspałem
znak ostrzegawczy pionowy - niebieszczadzki :wink:
http://forum.bieszczady.info.pl/atta...1&d=1333225042
oraz znak ostrzegawczy poziomy - bieszczadzki :wink:
http://forum.bieszczady.info.pl/atta...1&d=1333225092
(jak widać w Bieszczadach nawet duchy są bardziej wolne niż gdziekolwiek indziej;))
ja coś nie mogę zobaczyć tych załączników :(
dziękuję!
P.
Wczorajsza Wetlina i ...karkówka bieszczadzka po kaszubsku:roll:...Pozdrawiam
Polańczyk ubiegły rok,siedzimy w pokoju ośrodka MOLO przy wódeczce,z Miodziem miejscowym żeglarzem,włascicielem jachtu,oraz Adaśiem Kapeluszem znanym w Polańczyku pretendentem do miana zakapiora .Rozmawiamy o życiu,Miodzio opowiada o swym jachcie nazwanym na cześc żony Maria Teresa,na to Adaś Kapelusz który z racji posiadania prywatnego rowerku wodnego też często wypływa z wyrwanymi kuracjuszkami na zalew ,robi wielce zdziwioną minę mówiąc a ja k.... Miodzio..zawsze myślałem patrząc z daleka, że ten jacht nazywa się Matka Teresa i pływa nim jakiś zakręcony bieszczadzki zakonnik....
Dzisiaj gdzieś tam w Biesach
Załącznik 29514
zaraz zaraz to było dzisiaj ??
Krysia: "Kropek proszę Cię napisz, że to się nie wydarzyło naprawdę!;-)"
Przeczytałam właśnie "humor ze szlaku" Trzykropka z 24.08.2011 i mi się buźka uśmiechnęła ponieważ znam ciąg dalszy historii ;-) Kontynuując humor ze szlaku, tak się składa, że to ja wtedy wstawałam pierwsza na Jaworcu o godz 6:00 i przywitałam po chwili wyłaniającą się z lasu ową grupkę. Mimo, że schronisko otwarte jest całą noc, oni spali w lesie 15 minut od schroniska nie wiedząc o tym - a to ci dopiero psikus!
Obywatele Federacji Rosyjskiej Wasyl Dubienko (lat 37) i Alosza Pawłowicz (lat 29), na co dzień pracownicy huty stali w Czelabińsku, spędzali tygodniowy urlop w Zakopanem.
W dniu 20 sierpnia wybrali się nad Morskie Oko. Wycieczkę zakłócił incydent, w wyniku którego poważnych obrażeń doznał niedźwiedź brunatny zamieszkujący Dolinę Roztoki.
Z relacji pracownika Tatrzańskiego Parku Narodowego:
„ o godzinie 10.45 odebraliśmy sygnał od turystów idących z Palenicy w kierunku Morskiego Oka, jakoby dwóch mężczyzn okładało pięściami … niedźwiedzia. Oczywiście nie daliśmy wiary tej relacji jednak powtarzające się telefony skłoniły nas do interwencji. Ku naszemu zdziwieniu na miejscu znaleźliśmy nieprzytomnego niedźwiedzia oraz mocno zakrwawionych wspomnianych obywateli Federacji Rosyjskiej Wasyla D i Aloszę P”.
Jak się okazało, wyżej wymienieni weszli na teren TPNu w Palenicy bez uiszczenia obowiązkowej opłaty za bilet. Niedźwiedzia wzięli za pracownika parku w przebraniu, a strach przed wykryciem oszustwa spowodował ‘profilaktyczny atak.
„My nie znali, szto eto miedwied” tłumaczy speszony Wasyl, „chcieliśmy dać mu raz w gębę na odczepne” dodaje Alosza „no ale zaczęła się awantura”.
W wyniku zajścia niedźwiedź, zwany dobrotliwie przez pracowników TPNu „Samsonem”, został w uśpieniu przetransportowany do Krakowa, gdzie trafił na stół operacyjny kliniki.
Po założeniu 9 szwów na czaszce i usunięciu nadłamanego kła Samson trafił do zoo na rekonwalescencję. Niedoszli zdobywcy Morskiego Oka zostaną oskarżeni o złamanie ustawy z dn 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody oraz będą musieli zwrócić koszty leczenia zwierzęcia.
Mamcio, jakiej toto wielkosci? ;);););)
P.
Sama jestem ciekawa! :mrgreen:
Znalazłam na: http://www.facebook.com/Pewex
Wujek Google mówi, że 210mm długości i 34mm średnicy.
Zasłyszane z ostatniego pobytu.
Rozmowa po zejściu z jednej z Połonin:
- Co tacy szczęśliwi jesteście ?
- Fajnych ludzi spotkaliśmy na szlaku, mieli 0,7:mrgreen:
Studiując mapę Biesczadów Wschodnich Ruthenusa lub mapy WIG trafić można na ciekawe nazwy szczytów:-P
https://lh3.googleusercontent.com/-W...Stolce_dwa.jpg