Jak my ryli, to widzieli. Chyba, że się mylim.
Wersja do druku
Na niektórych mapach nie wiedzieć czemu Szczołbem zwany
Chłopaki namierzyli bez pudła, widoczek z Otrytu.
Czasami czuję potrzebę, aby ponownie znaleźć się w poznanym wcześniej miejscu. Zazwyczaj, jest to w pewnym stopniu rozczarowanie, gdyż kilka lat wcześniej, dane miejsce, było bardziej przyjazne dla oka i duszy. Jednak, tam razem było zupełnie inaczej. Widok jaki było mi dane zobaczyć, nie pozwolił mi na szybkie opuszczenie tego miejsca. Usiadłem, patrzyłem, patrzyłem i głęboko oddychałem. Znacie to miejsce?.
Załącznik 38996
Pewnie czas na ułatwienie lokalizacji tego miejsca. Do szczytu, tej charakterystycznej góry, prowadzi taka alejka.
Załącznik 38997
Natomiast sam szczyt jest oddalony od szlaku na literę "c" o ok. 200 m.
To jeszcze, bardziej konkretne ułatwienie. Pełnego widoku jeszcze nie pokażę, gdyż znajdują się na nim charakterystyczne elementy, widoczne z tej ciekawej góry. Natomiast patrząc w lewo, roztacza się taki widok.
Załącznik 38998
Dopiero co wróciłem i tak na szybko, to te dość śmiałe kształty odosobnionych szczytów tak mnie trochę kierują na obszar tzw. Grzebienia Baligrodzkiego.
A to z kolei jakby Wysoki Dział, ale to takie troszkę strzały w ciemno :)
Tak, to jest Boroło. Kilka lat temu byłem w tym miejscu i widziałem tylko konary zasłaniające widok. Po powrocie powiedziałem głośno o swoich spostrzeżeniach i nie wiem, czy to moja sugestia, czy ktoś inny sprawił, że obecnie widok jest wspaniały. Dodatkowe kilkaset metrów już alejką, odbijając z czarnego szlaku, pozwala nacieszyć oko urzekającym widokiem.
Załącznik 39005