I po co takie gadnanie?Sylwester już dawno za nami...
Wersja do druku
I po co takie gadnanie?Sylwester już dawno za nami...
Dziwne , raczej napisałem ironicznie i z odrobinę złośliwie ( a dokładnie to chciałem napisać krótko ,a dosadnie i zrozumiale dla Was) Napisałem to co po kilku Waszych publicznych , prywatnych wymianach zdań odczuwałem ( waszą DZIECINADĘ -nie napiszę po chamsku choć jak chcesz to mogę ), a że zawsze walę "prosto z mostu" to walnąłem i jak będzie trzeba to walnę jeszcze raz.(i tu się wcale przed Tobą nie tłumaczę)
Czarek pisze -- cytat
"Bertrand i Jabol pochwalcie się po jakich to wielkich górach chodzicie?Zobaczymy czy macie się czym chwalic,czy tylko jesteście złośliwi?"
Tu byś się zdziwił .... i zamiast pisać coś typu '' siedziałem oparty o bar ... mam bródkę .... w czarnym kapeluszu..." to lepiej poczytaj forum wstecz .
(ONI Ci nie odpiszą na Twoje głupie pytanie , bo nie potrzebują się chwalić, a szczególnie przed Tobą )
ps. ja się nigdy na nikogo nie obrażam , najwyżej sią w q.. na chwilę i pisze szybciej niż pomyślę ;-) ale nigdy się nie wypieram tego co napisze.
Tak że Czarek nie licz na to ,że mnie obrazisz i będziesz miał spokój.
Dopóki będziesz najpierw pisał a potem myślał,dopóty sie nie dogadamy.
Ludzie moze pojedziecie sobie w bieszczad spotkacie sie dacie sobie po pysku wyjasnicie co trzeba a pozniej pojdziecie na browar zamiast sie wyzywac kłocić i obrażać na forum...Szczerze jak wlazłem na to forum te dwa lata temu byla jakaś inna atmosfera i było co poczytac...A teraz...Inaczej tego nie nazwe tylko jak pitolenie....
Ps. Oczywiście jak to ktos napisał na tym forum..."W tym grochu z kapustą zależć można także rodzynki..."
Dzięki Bison,jest mi wstyd:oops: ,że dałem się wciągnąc w tę idiotyczną wymianę zdań.Najgorsze jest to,że ja zawsze daje się w cos wciągnąc,a chamstwa i zarozumialstwa nie cierpie,nie pasują mi do Bieszczadów,do gór w ogóle.Postaram sie jednak nie reagowac na kazdy chamski wpis,myślę,że mi się uda:razz: .
aaa ja dopiero trafilam tu:))))))
szkoda szkoda...
ale bylo super
i co z tego, ze Sylwek za nami????mi sie tak podobalo, ze i za pol roku bede go wspominala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czarku gratuluje, ze w ogole poszliscie w gory-moj jedyny szlak to byla bardzo trudna droga zwlaszcza powrotna ze szkoly do Bazy:)))))))))))
Dzieki,Orsini ale muszę przyznac,ze 1.01.07 po prawie nie przespanej nocy w śniegach Jawornika było cieżko i...kacowato:-).Ale jest co wspominac.
...a tak szczerze,to nie chce mi się pisać.Ale temat jest-"Sylwester Wetlina 2006/2007"-czy nie?więc piszemy na temat i próbujemy się skumać z ludzmi.Co komu przeszkadza ,że siebie opisuje, ktoś ma brodę,że ktoś kapelusz nosi(może ktoś szuka bardziej pikantnych opisów) Przecież nie ma gadki na temat typu-jakim autem czy traktorem jezdzisz,albo...dzisiaj w pracy byłem do...A DZIECINADą jest wypisywanie burackich tekstów(tak to jest jak się pisze szybciej niż myśli,jeśli w ogóle:)Wracam więc do tematu i pytam-jaki jest temat???SYLWESTER WETLINA 2006/2007 ? Tak? Jeżeli tam byłem,i było tam pare innych osób,to jaki szum?piszemy na temat,wkur..ia to kogoś?TRZEBA BYłO BYć!!! pozdr dla czarka,orsini,bizona i reszty ziomali z Bazy,a reszta niech siedzi w domu przed kompem i się mądrzy,pzdr Agata & Rafał rulezzz
Wiecie Co ...... Na Jedno Mi Sie Zbiera....... Ale Nie Ma Jak Tego Przekazac .... Jak Tylko.............buhahahahaahahahahahahahahahahah ahahahahahhahahahahaaaaaahahahahahaahhahhaahahahaa hahhahahahahhaha :-)
Pozdrawiam Wszystkich Po Jednej I Drugiej Stronie Czegos Tam :-)