Odp: Zioła w Bieszczadach
Teraz jest wspaniała pora do zbioru tarek i owoców dzikiej róży ! Wczoraj przerobiłem dwa kg. dzikiej róży i zapach jeszcze się unosi ! Tarnina, to jedyna pora gdy staje się jadalna. Znamy ją z wędrówek, lecz wtedy rozgryzienie jej owocu daje efekt identyczny jak znieczulenie u dentysty !!! Teraz przemrożona daje się zjeść i przetworzyć bo utraciła swą goryczkę ! Smacznego...!
Odp: Zioła w Bieszczadach
Klobuk ! na co przerabiasz dziką różę ?
...suszki ? wino ? ... ?
Odp: Zioła w Bieszczadach
Owoce dzikiej róży, tu nazywane ZOŚKI są teraz w najlepszym stanie do wszelkiego przerobu ! ROWNIERZ TARKI ! Owoce lekko podgotowuję i przecieram przez sitko aby oddzielić pesteczki i skórki.Otrzymany gęsty płyn przyprawiam ŻELFIKSEM lub podobnym preparatem wg. instrukcji na opakowaniu. Można używać też cukru żelującego. Otrzymujemy galaretkę o szaro-czerwonym kolorze, która otwiera swe walory wrzucona do herbaty, lub wyjadana łyżeczką. Używam jej do gofrów i naleśników !!! SMACZNEGO...!
Odp: Zioła w Bieszczadach
Muszę uzupełnić; owoce przed gotowaniem należy wypłukać i zalać wodą tak aby wszystkie byly zanurzone w wodzie ! HEJ...!
Odp: Zioła w Bieszczadach
Sladem zająca ! Znów bylem na wędrówce i nazbierałem owoców dzikiej roży ! Pogoda niesamowita, nawet wiatr ucichł ! Z pozoru wygląda że będzie błoto, i bląd ! Ziemia jeszcze nie odmarzła i chodzi się wspaniale ! Słonce i resztki śniegu wzdłuż starych miedz ! Na zboczach mnóstwo tarniny i dzikiej róży ! Zbierało się wspaniale, bo ogonki owoców przemrożone, tylko lekko trzymają się gałązki ! Zajęłło mi to cztery godziny spacerkiem i mam siedem litrów owoców i nieziemskie widoki w oczach po wedrowce !
Odp: Zioła w Bieszczadach
Potwierdzam-konfitury z dzikiej róży tzw."Zośki" wspaniałe!Warto zapożyczyć sposób od Klobuka!
Odp: Zioła w Bieszczadach
..uwaga uwaga... wyskoczą lada moment młode liście mniszka.. niezrównane są w sałatkach , jako suplement diety zdrowej - ideał... Coś na wiosenne przesilenie i naprawdę działa (co roku się "uzupełniam")
..następna sprawa... nie przegapić oskoły! soki ściągać przed puszczeniem liści...!
...a dla ciekawskich http://www.luczaj.com/warsztaty.htm ..już pisać i rezerwować miejsca.. :razz:
Odp: Zioła w Bieszczadach
Mniszek świetny,ja jednak się już trzęsę na młodą pokrzywę i czosnek niedźwiedzi,mniam
Odp: Zioła w Bieszczadach
...właśnie wróciłem z łąki.. nazbierało się na zupkę i sałatkę.. tyle że trzeba na klęczkach z godzinkę poszperać między zeschłymi trawskami za świeżyzną... ale daje rade.. pączki też niektórych roślin zjadliwe.. ano czekam na pokrzywe ale nihuhu... nie widać... w krakowskim wczesniej wyskakuje.. wiec już może gdzie znajdzieta..
Odp: Zioła w Bieszczadach
Czy ja koza jestem, żeby jeść zielsko na surowo?
Ech, wiosny prawdziwej mi się chce.
Długi