Nie przepadasz ale znasz, a to się liczy.
Przypuszczam, że preferujesz poł-zach. i zachodnie rejony Bieszczadów z pogranicza Beskidu (a może jeszcze dalej. Nie mylę się ??
Tak, czy tak nie zwalnia Cię to ;-) od "dołożenia puzla" -- forma dowolna.
Wersja do druku
Rawek nie kocham ale to miejsce owszem
nalepiej ogladać ta "omegę" ze skarpy przy drodze...
No dobra,co to za przełęcz?
hmm... a czemu dałeś lustrzane odbicie również mojej ulubionej przełęczy pod Suliła a zarazem nad Turzańskiem ? To było zamierzone? prawde powiedziawszy myslałem o dopuszczenu obracania puzzli ale odbijanie...hmmm... Grozi to troszke eksplozją czachy... Ale podobało mi sie bo chwile dłużej sie zadumałem niż zwykle :-D
A teraz góra która wykarmiła mnie kiedys na jesieni kiedy kasa sie skończyła... Maliny, jezyny, borówki, rydze... raj...dla misiów też8)
->Jabol
Ta również moja ulubiona przełęcz jest odwrócona "do góry nogami" a nie odbita :-) Myślałem że nie ma obowiązku orientacji góra puzla=pn.
->Jabol
Zadawałem na bajku z Komańczy do Jaworzca,no i zamiast trafić w Hyrczę i prosto do Łopienki,zniosło mnie w kierunku Korbani.Wszystko mi się pokręciło no i oczywiście wsiąkłem w jar Pobojisznego.Niech to szlag:z rowerem,namiotem,żarciem na tydzień(1989 rok) odpracowałem eleganckie,czterogodzinne chaszczowanie potokiem.Tylu zwalonych w poprzek drzew co tam to już chyba nigdzie nie widziałem :-) Niedźwiedzie mięso pożerane na surowo,nie ma co.Jak dotarłem do drogi to nie pamiętałem jak się nazywam,chyba z godzinę leżakowałem na poboczu.No ale cóż,miło się wspomina...
->joorg
Oczywiście specjalnie,dla zmyłki ;-) coby troszkę trudniej było,ale jak wam nie pasuje to już nie będę.