Odp: Zimowa ekspedycja 2010
Krótki opis uzupełniający relacji Czapy (z mojego punktu widzenia)
Warunki śniegowe na trasie były o wiele lepsze niż w poprzednich dniach.
Przede wszystkim szlak był przetarty przynajmniej w lesie.
Na odkrytych przestrzeniach było już gorzej, ale było coś widać i nie trzeba tracić czasu na zastanawianie się nad wyborem drogi.
Początek dnia był dla mnie bardzo ciężki. Nie lubię dużych odprężeń na trasie, później ciężko mi się zebrać do kupy i wejść w swój rytm marszu.
Do Smereka pogoda była ogólnie rzecz ujmując przejrzysta.
Już na samym szczycie zrobiło się mocno pochmurnie, gdy dotarliśmy do Orłowicza zaczęło porządnie wiać i spadła nam troszkę widoczność.
Na początku Duńczyk trzymał się dobrze, jego niewyspane noce i zmęczenie dały znać o sobie za przełęczą.
Co innego Ela.
To kobieta na baterie. Nie widziałem co rano jadła, ale ciężko za nią było nadążyć.
Może dlatego, że jak mówi Diabeł "to nie człowiek, to miejscowa" :-)
Od przełęczy śniegu nam przybyło, na początku szedłem bez rakiet, ale w końcu założyłem swoje dopalacze i udało mi się zmienić Elę na prowadzeniu.
Podejście pod schronisko było wyczerpujące.
Marzyliśmy z Czapą o rozbiciu namiotu niedaleko chatki, ale nie było takiej opcji (może następnym razem).
Gdy już wszyscy poszli spać postanowiłem udać się na ostatniego tego pięknego wieczora pecika.
Stojąc tak w drzwiach schroniska zauważyłem na wprost przede mną trzy czołówki, była już prawie północ. Światełka wyraźnie poruszały się w moją stronę.
Stałem tak dobre 20min. Światła raz zapalały się, raz gasły raz jedno raz drugie.
Myślę sobie, nic tylko ktoś tak jak my próbuje się zimą, tylko wyszedł za późno i ma teraz problemy.
Wracam po kogoś, aby potwierdził że nie mam przewidzeń.
Ela wraca ze mną przed schronisko.
Wypatrujemy świateł, niestety nic nie widać.
Mgła sie przerzedza i widzimy światła, ale samochodów jadących w dole drogą.
Jestem na 100% pewien że widziałem jednak światła czołówek i były wyraźnie na wysokości szlaku, a nie na dole.
Wychodzimy kawałek na szlak.
Jednak nic nie widać, tylko samochody w dole.
Sam już nie jestem pewien.
Wracamy do schroniska, Elę obarczam odpowiedzialnością, jeżeli jednak ktoś tam był i idę spać.
Widok samochodów na drodze na dole, zwiastuje poprawienie pogody na jutro :-)
cdn...
9 załącznik(ów)
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
jeszcze kilka fotek z tego dnia.
Smerek, przełęcz i połonina
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
a schron był oświetlony jakoś na zewnątrz? mogłeś pomóc i poświecić Twoją czołówką - to mogłoby pomóc wędrowcom, rozwiałbyś wątpliwości. A dlaczego nie było opcji namiotowej przy schronie? Zakaz ze względu na BdPN? P.
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
Cytat:
Zamieszczone przez
Petefijalkowski
a schron był oświetlony jakoś na zewnątrz? mogłeś pomóc i poświecić Twoją czołówką - to mogłoby pomóc wędrowcom, rozwiałbyś wątpliwości. A dlaczego nie było opcji namiotowej przy schronie? Zakaz ze względu na BdPN? P.
świeciłem w opcji 90m, mrygałem dawałem różne znaki.
Jednak chyba zmyliły mnie samochody na drodze.
Nie słyszałem później, aby kogoś szukano lub znaleziono.
Schronisko, a raczej wiatka Goprowców jest oświetlana od tamtej strony do ok. godz 22
Co do spania, to zakaz BdPN
8 załącznik(ów)
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
Dzień 5.
Wstaję wcześniej, jest mi gorąco.
Idę zobaczyć czy to już.
Pogoda super wszystko widać.
To jeszcze nie już, ale widać już poświatę.
Wschód lada moment.
Dopalam pecika i wracam po aparat.
Ela idzie również.
Sesja trwa, dołącza Czapa i Duńczyk.
Wschód przepiękny. Widoczność idealna.Tylko ciągle wieje.
Chmury powoli ustępują. Rozwidnia się
Z prawej we mgle majaczą Tatry.
Z lewej to chyba Pikuj i masyw Karpat Ukraińskich i prawie cała Ukraina.
Solina za plecami, Caryńska, Tarnica i Rawki na wyciągnięcie ręki.
Dzisiaj się będziemy opalać.
cdn...
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
przepiękny ten wschód mieliście ! Bajer :)
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
Cytat:
Zamieszczone przez
Petefijalkowski
przepiękny ten wschód mieliście ! Bajer :)
nasze zdjęcia nawet w połowie nie oddają jego uroku
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
Wschód słońca nad sraczem (5) ....to jest hicior.
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Wschód słońca nad sraczem (5) ....to jest hicior.
To chyba jedyny sracz na świecie z takim wschodem słońca
Śniegu było w nim po sufit :-)
Odp: Zimowa ekspedycja 2010
tak a wokół sracza czuć zapach PRL-u :)