Odbiegamy troche od bajerów w górach ;) a wiecie co jeszcze mialam ? malutki statyw do aparatu zeby rodzinne zdjecie zrobic :) wystarczy na kamyku postawic i juz seria zdjec leci :P a waży tyle co nic.. 47g tylko
Wersja do druku
Odbiegamy troche od bajerów w górach ;) a wiecie co jeszcze mialam ? malutki statyw do aparatu zeby rodzinne zdjecie zrobic :) wystarczy na kamyku postawic i juz seria zdjec leci :P a waży tyle co nic.. 47g tylko
A mi kolega kupił w prezencie taki składany stołek - tak chodzisz i chodzisz po tych górach, to sobie rozstawisz i usiądziesz! :)
:mrgreen: ee stołek to juz nie .. przesada haha :mrgreen: ale zamiast napojów czy wody w butelce targam kompocik , z czarnej porzeczki najlepiej ;)
e tam - stołek składany w góry to całkiem niegłupi pomysł ! przynajmniej usiąść będzie na czym na postoju
Ja targam wodę z potoku (na ogół ze 3 litry najmniej) plus sok zagęszczony (malina, wiśnia albo poziomka). Czerpam z potoczka, dolewam soczka, chowam do plecoczka - i potem mam ubaw, jak wyjmuję i patrzę na te pełne dezaprobaty spojrzenia lansjerów od orydżynal butelkowanej mineralnej - a fe, pije w górach kolorowankę, pewnie do tego gazowaną :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Racja! Szczególnie jak Bazyl nosi, a korzystają inni :mrgreen:
https://picasaweb.google.com/lh/phot...eat=directlinkhttps://lh5.googleusercontent.com/-S...0/DSC_1031.jpg