Może ci, którzy zabudowują wzgórza nad Cisną czy Wetliną mając w dupie dobro wspólne jakim jest ochrona krajobrazu...
Wersja do druku
No to biznesmeni w końcu - priorytety inne mają.
.......
Nie doszukiwałbym się tu żadnych teorii spiskowych, bo powody są prozaiczne - kasa.
Kto natomiast skorzysta na tej inwestycji? Chyba nie tylko ci "duzi" inwestorzy od wyciągu, jakiegoś hotelu itp. Myślę, że ci "malutcy" też. Dostając pracę, czy zakładając handel obnośny z kawą - zawsze parę złotych na tym zarobią - jeśli dziś ich dochodem są zasiłki, to chyba dobrze.
I to jest wg mnie jedyny plus takiej ewentualnej inwestycji.
No i można stanąć w stroju misia albo z tabliczką jestem zakapiorem zbieram na piwo!
A na poważnie to nie spotkałem się -pomimo ,że rozumię chęć budowy wyciągu- z rzeczową argumentacją czy opracowaniem naukowym na temat tegóż/tegoż ;-) w kontekście ochrony przyrody. Powiem więcej spotykam się z indolencją na poziomie 36,6 IQ w tej kwestii.
Dla wszystkich ,którzy uważają ,że osoby na tym forum (i nie tylko) które chcą usłyszeć argumenty przemawiające za koniecznością budowy wyciągu kosztem przyrody mam radę : podajcie argumenty.
Rozmawiajmy!
Oczywiście powinno być:
Dla wszystkich ,którzy uważają ,że osoby na tym forum (i nie tylko) które chcą usłyszeć argumenty przemawiające za koniecznością budowy wyciągu kosztem przyrody to ekoterroryści mam radę : podajcie argumenty.
Hi :mrgreen:
Niezgoda rujnuje, a wspólpraca buduje. Czas robić coś konkretnego. Zapraszam Jana Tulina na konferencję 27 marca, która odbędzie się w ośrodku Połoniny w Bukowcu. Mam nadzieję, ze uda mi się załatwić dla Niego zaproszenia,jeżeli nie to oddam Mu swoje. W koluarach będzie mógł porozmawiać o wyciągu. Ponad to zapraszam Go do grupy inicajtywnej tworżącej klaster czyli stowarzyszenie grupy przedsiębiorców. Szczegóły umówimy już niepublicznie.
Lucyno, czy możesz podać jakieś szczegóły odnośnie ów konferencji ? Pozdr :)
Witaj łukasz. Konferencja jest poświęcona NATURZE 2000, organizuje ja dr Tworek z krakowskiego PAN. Marcin powinien coś więcej wiedzieć, jest ich bliskim współpracownikiem.
http://www.dziennik.pl/zielony-dzien...aniem_fok.html
No i czyje życie ważniejsze, dorsza czy foki bestialsko mordowanej na żywca. Ekolodzy wolą dorsze. Wybrali. Dorszu - śmierć a foku - życie. Bogi żywe.
Ot, ja jedynie z dygresją w temacie narciarsko-morskim...foki bardzo ułatwiają wydostanie się na szczyt dyskutowanego tu Jasła.
Działają doskonale w warunkach braku jakiejkolwiek infrastruktury przyczyniając się zwykle do znacznej poprawy kondycji i zdrowia fizycznego oraz psychicznego szczęśliwca skazanego na brak wyciągu.
A dorsza szkoda...
pozdrawiam
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...CZADY/57765027
Cytat:
Mieszkańcy Cisnej powiedzą czy chcą stacji narciarskiej na Dużym Jaśle
Krzysztof Potaczała
Mieszkańcy gminy Cisna dostali ankietę, w której wypowiedzą się, czy są za budową ośrodka sportów zimowych na Dużym Jaśle.
- Chcemy poznać zdanie naszych obywateli, bo tylko dzięki temu będziemy wiedzieć, na jakie społeczne wsparcie możemy liczyć - mówi Renata Szczepańska, wójt Cisnej. - Takie konsultacje są bardzo ważne. Nic nie może się dziać bez wiedzy i akceptacji tych, którzy w gminie żyją na co dzień.
Ankieta ma pokazać, w jaki sposób przyszły ośrodek sportów zimowych może wpłynąć na ograniczenie bezrobocia i rozwój przedsiębiorczości, ale też jakie niesie zagrożenia. Chodzi tu głównie o ewentualne szkody dla środowiska naturalnego.
Ekolodzy od dawna sprzeciwiają się budowie stacji narciarskiej na obszarze Europejskiej Sieci Natura 2000. Argumentują, że zniszczone zostaną unikatowe obszary. Z kolei samorząd upiera się, iż tylko nowoczesny ośrodek rekreacyjny będzie lekiem na rozruszanie turystyki w gminie.
Zebrane dane posłużą do opracowania ekspertyzy, z którą zapozna się Komisja Europejska.
Przyłaczając się do dyskusji...Wyciąg jest potrzebny dla ożywienia tego regionu. W zimie Bieszczady w zasadzie poza sylwestrem terminami zimowisk zamierają. A ludzie muszą z przecież z czegoś żyć. Ortodoksi, poza parkiem może, raczej nie mieszkają w Biesach, a najchętniej by je w ogóle odcywilizowali. Zupełnie nie liczą się z mieszkającymi w Biesach ludźmi. Jak ktoś chce braku cywilizacji niech jedzie na Ukrainę, tam jest tak jak w Biesach te 30 lat temu. Dziko, wspaniale i znakomita większość ortodoksów tam nigdy nie pojedzie bo za cięzko... Pozdrfawiam ortodoksów :) Nie ma to jak wejście na Popa Iwana w kilkugodzinnej burzy...
Gmina Cisna nadal podtrzymuje plany zniszczenia góry Jasło w Bieszczadach
http://pracownia.org.pl/aktualnosci,599
Zachęcam do lektury
Lubię Cisną; jaka jest teraz. Wyjątkowo jak na Bieszczady uporządkowana, a jednocześnie o krok od chaosu przyrody. W tej chwili przyciąga rzesze turystów; autokaęrowców z Polańczyka ale i dla "plecakowców" znajdzie się kąt Pod Honem albo na prywatnej kwaterze. Według mnie gmina Cisna jest jedną z najlepiej zarządzanych.
Czasami się wściekam jak słyszę rozmowy w Siekierce ale wtedy po prostu wychodzę. Dla mnie Cisna jest jak dom; czasem wkurza... .
Jasło jest i tak już dość zdeptane, myślę, że starczy. Kiedyś na małym Jaśle widziałem BUSA. Jak dla mnie to było za wiele.
tylko to zdanie mnie pokusiło żeby sie odezwać. Przyroda jest wyjątkowo uporządkowanym delikatnym mechanizmem a nie chaosem. no chyba że masz na myśli chaos deterministyczny:)))
bo kojarząc prosto chaos=bajzel i porządek=spokój to Cisna dla mnie jest chaosem zwłąszcza poczas nalotów dywanowych Bieszczadzkiego Anielstwa...
Hej,
Czy tam jeszcze działa jakiś park krajobrazowy, czy go zmietło z powierzchni ziemi do imentu? Bo pewnikiem ma ustanowioną w planie ochrony zasadę co do możliwości posadowienia takich inwestycji? W górskich parkach zwykle tak się to ujmuje. Wyznacza się w planie ochrony strefy, w których zezwala się np na rozwój infrastruktury naciarskiej.
Poza tym zwykle jeśli jest Obszar N2k to z mocy par. 51 prawa ochrony środowiska wymagana jest ocena oddziaływania na środowisko inwestycji. A zwykle w rozporządzeniach o parkach krajobrazowych widnieje jako 1-szy na liście zakaz takich inwestycji, które wymagają oceny na mocy par. 51. Zakaz ten jest jednym z najważniejszych, proponowanych przez ustawę o ochronie przyrody. Zakaz ten miewa szczególne wyłączenia - np dotyczą one inwestycji liniowych typu kanaliza itp. Ale odstępstwo od zakazu musi być wpisane w rozporządzeniu.
Roszczenia gminy Cisna w sprawie tej inwestycji są po części rojeniami. Potrzebna by była zmiana rozporządzenia tworzącego C-W. P.K., kilku paragrafów ustawy o ochronie przyrody i prawa ochrony środowiska. Oraz zapisów ochronnych otuliny PN-u. Ale ludzie, którzy stoją za tym debilnym pomysłem gotowi są olać lub pozmieniać prawo, nawet zapisy ustaw, aby dopiąć swego. Dlatego dziwię się, że już teraz nie ma zmasowanej akcji protestacyjnej w obronie tego kawałka Bieszczad. Firmy eko wypisują co najwyżej protesty na swoich stronach i śpią spokojnie. A gdzie jakiś ferment w społeczeństwie? choćby apel na tym i podobnych forach? Podpisywanie (mniemam, że byłoby masowe) apelu o odwalenie się posłanki z Cisnej i jej kolesi od przyrody bieszczadzkiej. Najgorsze jest to straszne milczenie organizacji eko. Jako człek opiekujący się jednym z PK wiem, jak takie milczenie boli, jak pozbawia determinacji do walki z co raz bardziej bezczelnymi żądaniami gmin.
Gdybym przy wszystkich swoich obowiązkach miał choć chwilkę czasu na rozpoczęcie takiej akcji, pewnie bym zaczął. Tym czasem trzymam kciuki za wojujących w sprawie ludzi (wiem, ze kilka osób jednak coś robi:))
Pozdrawiam,
Derty
Ta pewnie. A ludzie najlepiej niech się w ogóle wyprowadzą z terenu. Na księżyc proponuje, tam nic nie rośnie.
Proponuje wszystkim tak tu zakochanym w przyrodzie ślepo, samym zrezygnować ze zdobyczy cywilizacji. Zostawcie prąd, samochody, ciuchy, buty i resztę, wystrugajcie sobie dzidę , ciuchy ze skór jelenich poróbcie i zamknijcie się w rezerwacie sami jako część tej przyrody. Jak Wy tylko stamtąd będziecie posty klepać tutaj?
Wyciąg JEST TU POTRZEBNY - Bardzo. Przynajmniej jeden porządny.
A co z problemem "kupy"?Jakieś plany na kanalizację są w ogóle w gminie Cisna?
Witaj
No właśnie zdecydowana większość z nas jedzie tam, aby nie klepać.
Mówisz-masz. Zamiast tego wsiowego proponuję wyciąg na Połoninę Wetlińską. Pod schronisko. Baza jest, się ją rozbuduje. Będziesz miał bliżej :-P
A tak poważnie - Derty trochę przegiął - jeżeli będzie porządne opracowanie wpływu na środowisko ze wszystkimi wymogami, i zatwierdzi to kumaty specjalista, a nie pierdoła za kasę - to sięęę zacznie jazda.
Derty - ustawy ani rozporządzenia nie da się tak prosto zmienić. Poza tym to obszar Natura 2000.
Popieram Vipera - będę miał przynajmniej namiastkę satyfakcji, że nie tylko w miastach można wszystko spierd...
Kasa misiu, kasa
P.s.
A Wetlina już się oczyściła z kup turystów, czy nadal capi jak z kibla studenckiego drążkowego?
Pozdrawiam
Nie, nie oczyściła się. Przecież kupa to naturalny efekt trawienia. Skoro naturalne, to i w parze z przyrodą. Co za tym idzie planujemy się w tym wszyscy wytarzać. Będziemy wtedy bliżej matki ziemi.
Ale o tym jeszcze sobie dyskutujemy, boimy się, że przyrodnicy mogą stanąć po stronie much, a tym przecież odebralibyśmy chleb od ust.
Masz pojęcie jak mogłoby to wpłynąć na ekosystem Bieszczad?
Pozdrawiam.
Ps. Gdzie to tak śmierdziało? Nie zauważyłem nic a właściweie nie wyczułem. Podejdę, sprawdzę i Ci odpowiem wtedy.
http://pitupitu.tivi.pl/ogladaj_5788...logiczni_.html
a propos kupy
Mikołaj ,ja to myslę ,że ten wyciąg "pojawia" się jak jakoweś wybory się zbliżają.
A prywatnie to Wam nawet kibicuję, bo jak tam będzie wyciąg to w Czarnej będzie uzdrowisko. Uzdrowisko to wiadomo deptak i te rzeczy, ja to już stary się robię ale młodzi przynajmniej może nie będą wyjeżdżać;-)
Poważnie, to trzeba zapytać znawców tematu jak dalece są zaawansowane prace przy wyciągu. To może wszystkim -oponentom i zwolennikom- dać odpowiedź na nurtujące ich pytania.
Viperaberus-napiszę jako turysta częściowo plecakowy-tzn taki lubiący iść w góry,a jednocześnie lubiący spać w czystym pokoju,kąpać się pod gorącym prysznicem itp.obecnie co pobyt w Cisnej zostawiam tam określoną(myślę że całkiem sporą ilość kasy)-jeśli Cisna dalej będzie nastawiała się na klienta zapatrzonego tylko i wyłącznie w wyciąg,jeżdżacego niby dżipem za 100 i więcej tyś to d€żo straci.Powód jest prosty-coraz więcej ludzi nie chce jechać do kurortu tylko szukają trochę ciszy,kontaktu z przyrodą itp.Wierzę że mieszkańcy czekają na wyciąg licząc na dodatkowe dochody z pracy przy nim i turystów,niestety trend jest teraz inny a przy dalszych zmianach klimatu za 10 lat Bieszczady będą za niskie i za ciepłe na narty.Myślę że jeśli mieszkasz w Wetlinie jak sam to określasz sam to zauważyłeś.Na zakończenie-jeśli Cisna zmieni się jednak w 2 Zakopane lub Wisłe to nie dość że samtam nie przyjadę to jeszcze znajomym będę to odradzał-pozdrawiam
Myśle sobie tak: będę miał naprawdę wspaniały stok, niedaleko domu, będzie gdzie sobie poużywać!
Należy sobie zadać pytanie, czy warto przeorać tą całkiem fajną górę dla kilku takich jak "ja"? No chyba nie koniecznie. A może warto dla tych, którzy obecnie zsuwają się po bieszczadzkich stokach? No, chyba tym bardziej, nie! Jeżeli na najbardziej oblegane wyciągi w naszym rejonie, przyjeżdża (w/g moich obserwacji) ok 5% ludzi na prawdę umiejących jeździć to chyba góra. Pozostały procent, to użytkownicy carvingów, którzy obsuwają się stylem rozpaczliwym z każdej górki. Próbowałem jeździć na tego typu nartach i wiem ile siły kosztuje jazda na nich i zostawiam je większym zapaleńcom od siebie. Wybieram styl tradycyjny, bo kocham jazdę na jednej narcie trzymając nogi jak najbliżej umiem. Nie ma więc sensu budować chyba zjazdu dla 5-10 osób dziennie na tak fajnej górze!
Trochę tak, a trochę nie... Ustawy nie można zmienić lecz rozporządzenia wojewody w zakresie parków krajobrazowych zmienia nie kto inny tylko sejmik wojewódzki. Takie selawi... A więc jeden bastion obrońców Jasła padnie w chwilę. Później znana posłanka nakręci histerię wokół sprawy w Sejmie i też nagle sie cuś odmieni. Pisanie ustaw pod zamówienie całkiem małych grup interesu to już norma w tym du...kratycznym kraju. Co do N2K - sejmik podkarpacki jest za nartostradami. A od marszałka to już blisko do ministra. A Ministerstwo Środowiska to znany przyjaciel ochrony przyrody. Więc...jestem daleki od optymizmu. I wiem dobrze, co mówię. N2K, rezerwaty itd... tak łatwo jest przetrzeć tymi hasłami każdą część ciała, że aż strach. Przypomnę losy Góry Św. Anny. No, może gdy komisja europejska zagrozi karami finansowymi, to się ktoś opamięta, jak nad słynną Rospudą. Lecz na razie jest ofensywa władz gminy. Michale - znasz obiektywne i rzetelnie sporządzone opinie kupowanych ekspertów? To jedna z wielkich dziur systemu OP w kraju. Jeden z 76 zarzutów PROP pod adresem tego systemu.
Pozdrawiam,
Derty
Derty smutne jest to co piszesz. I mimo, że na karku tych kilka wiosen mam ciągle się dziwię, że nasze prawo pozwala na takie manipulacje. Ciągle się dziwie, że prawo tyle co uchwalone już trzeba nowelizować. I smutne jest w tym wszystkim to, że najbardziej cierpi to co powinno być naszym dobrem wspólnym - nasze środowisko naturalne.
Jest taki lepik ,który nazywa się Konwencja o Dostępie do Informacji, Udziale Społeczeństwa w Podejmowaniu Decyzji oraz Dostępie do Sprawiedliwości w Sprawach Dotyczących Środowiska, podpisana 25 czerwca 1998 r w Aarhus w Polsce obowiązuje od 2001 r.
Konwencja ta jest rekomendowana przez dział prawa europejskiego przy NSA do bezpośredniego stosowania a w myśl Konstytucji RP ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, często podkreśla się ,że "nie jest to bowiem „zwykła” konwencja z dziedziny ochrony środowiska. Mniej dotyczy ona samej ochrony środowiska, bardziej natomiast prawa człowieka do czystego środowiska " Mnie osobiście udało się uchylić decyzję środowiskową na podstawie tej konwencji.
Tak więc argumenty mają obie strony od nich zależy czy je wykorzystają czy tylko będą pokrzykiwać.
Mowiac szczerze nie rozumie wielu zeczy,ktore dzieja sie w tym kraju,ale nie musze.Naprawde wielu polakow jezdzi na zagraniczne wojarze,jednak niezbyt wiele sie uczy.Przykro to stwierdzic.W dobie demo.....robi sie wszystko tylko dla "KASSSSSY",przyslowiowych miejsc pracy oraz roznych innych bajek wymyslanych na poczekaniu.Przepisy tu,paragrafy tam,a dziki zachod zatacza coraz wieksze kregi.Druga Chameryka powstaje w europie,a z sasidami toczy sie wojny.Ustawy robi sie pod wlasne potrzeby,a nie po to aby chronic cos tam.Ludziska dostali cukiereczki w postaci demo....... ,a kopa dostana pozniej.Wszyscy pragna byc melonerami jak najpredzej,a moze jeszcze jakis maly pomniczek za zycia w postaci o np.wyciag na Duze Jaslo.A beda ludziska mowili,a dzieciaki beda sie uczyc w szkole.Przykre lecz prawdziwe.Dlaczego nie mozna inaczej,dlaczego???Czy trzeba najpierw wszystko zniszczyc,aby stwierdzic ze nastapila pomylka.Czy nie mozna pokazac tym zyjacym i dorastajacym,odwiedzajacym wspaniale Bieszczady pokoleniom tej wspanialej jeszcze przyrody,ktora jeszcze istnieje.Zniszczyc,zrownac z ziemia to jest najwazniejsze,a reszta sie nie liczy na chwile obecna.
Ciekawy artykuł w dzisiejszej GW na ten temat. Niestety nie udało mi się znaleźć go w necie. Jak nikt go nie znajdzie to może zrobię zdjęcie?
Kontrola nadzwyczajna w czterech dyrekcjach
W związku z ostatnimi doniesieniami telewizyjnymi i prasowymi, dotyczącymi budowy wyciągu narciarskiego na terenie Nadleśnictwa Zdroje, informuję, że już miesiąc temu, 15 grudnia 2009 r. dyrektor generalny LP zarządził przeprowadzenie kontroli dotyczącej wyłączenia z produkcji gruntów leśnych na potrzeby związane z turystyką narciarską w latach 2007-2009.
ozpoczęta 7 stycznia 2010 r. kontrola obejmie tereny regionalnych dyrekcji LP w Krośnie, Krakowie, Katowicach i Wrocławiu. W związku z publikacją Rzeczpospolitej z dnia 14 stycznia br., w pierwszej kolejności inspektorzy sprawdzą poprawność wyłączania z produkcji gruntów leśnych na terenie Nadleśnictwa Zdroje. - Z uwagi na to, że pojawiły się informacje o przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków przez pracowników LP, sprawa musi zostać wyjaśniona bardzo szczegółowo. Jeśli okaże się, że wystąpiły nieprawidłowości, osoby odpowiedzialne zostaną surowo ukarane. Weryfikacji zostaną również poddane kwestie nadzoru oraz kontroli instytucjonalnej w ostatnim okresie na terenie RDLP we Wrocławiu - zapowiada Marian Pigan, dyrektor generalny LP.
Kontrole we wszystkich wymienionych regionalnych dyrekcjach potrwają do 21 lutego 2010 r. O wynikach kontroli DGLP będzie informowała na bieżąco.
http://www.lasypolskie.pl/news-5152.html
http://www.rp.pl/artykul/16,423257_L..._o_wyciag.html
:mrgreen:Ależ sie porobiło,robic zaraz afere,o marne 0,5 h lasu,gdzie my żyjemy:mrgreen:!
Myślę że w Cisnej będzie większa zgodność stron :D Jakoś tak mi sie skojarzyły nazwiska http://bip.lasy.gov.pl/pl/bip/dg/rdlp_krosno/nadl_cisna
Istotą sprawy z http://www.rp.pl/artykul/16,423257_L..._o_wyciag.html jest łamanie prawa.
Mniej znana sprawa, ale szczególnie żenująca, miała miejsce na Czarnym Groniu (Beskid Mały) - tam jednak trafiła do prokuratury http://pracownia.org.pl/aktualnosci,602 http://pracownia.org.pl/zdjecia-czarny-gron-2009 i każda podobna trafi.
Łamanie prawa jest niedopuszczalne, to dotyczące środowiska i przyrody również.
Grzegorz
odpowiadając już konkretniej 8-) http://ww6.tvp.pl/400,20100130957564.strona
... " Duży sukces bieszczadzkich gmin. Solina, Cisna i Lutowiska wreszcie ruszają z budową nowoczesnych wodociągów i sieci kanalizacyjnych. Po naszych interwencjach po raz pierwszy dostały na to pieniądze z unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich."