http://www.youtube.com/watch?v=fFxdDCIAS6c
Wersja do druku
Dwie rybki plywaja w akwarium. Ot tak z kata w kat i nazad. towarzyszy temu goraca dyskusja, po chwili nastepuje apogeum i dwie rybki pelne wscieklosci rozplywaja sie w dwa przeciwlegle katy wody. po jakims czasie jedna z nich nie wytrzymuje napiecia , podplywa do tej drugiej i mowi: DOBRA, PRZYJMIJMY ZE BOGA NIE MA, ALE KTO W TAKIM RAZIE WYMIENIA WODE W AKWARIUM?...zdarzylo mi sie spotkac takich ktorych smieszylo to ze ryby mowia...
Przychodzi żaba do baru w stroju roboczym, uwalona cementem, wapnem i farbą. Podchodzi do baru:
- Piwko proszę.
Wali całe piwo, wyciera usta i wychodzi. Facet obok obserwuje ją i myśli: "Kurczę, świetny materiał dla znajomego dyrektora cyrku!" Następnego dnia siedzą już razem i czekają. Do baru wchodzi żaba w stroju roboczym, jak poprzednio ubrudzona cementem, wapnem i farbą, jak poprzednio wali piwko. Dyrektor podchodzi do niej zachwycony i proponuje pracę w cyrku.
Żaba myśli chwilę i pyta:
- Cyrk to taki namiot z materiału?
- No tak.
- I tam są drewniane ławki?
- Tak.
- A konstrukcja jest metalowa?
- Tak!!!
- To po ch* wam murarz?!
mnie ubawiło z rana
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazk...b106519d..jpeg
Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę , która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
- od dawna pan tu żyje ?
-od 15 lat
-sam ?
-tak
- to teraz będzie miał pan to, czego tak panu najbardziej brakowało...- zagadnęła filuternie
-Niemożliwe !!!! w tej beczce jest piwo ??!
Generał niemiecki podczas II wojny mówi do niższego stopniem żołnierza :
- Hans , idż na pobliską stację kolejową i zrób coś, by wróg nie mógł z niej korzystać
-Ja vol, herr general- pręży się Hans
Po jakiś 2 godzinach Hans wraca do generała, a ten pyta:
- I zablokowaliście stację ?
-Ja vol, herr general ! wykupiliśmy wszystkie bilety !
seksistowski i rasistowski zarazem-chętni czytają na własne ryzyko :-)
Ilu murzynów jest potrzebnych do umycia kibla?
-Żaden od tego są kobiety
Supermarket. Na stoisku z jajkami wisi kartka: "Jaja odebrane".
- Co to za jaja?? Czemu odebrane??
- Normalne, kurze. A "odebrane", bo odebrane kurom.
- A że co? Niby one protestowały???!!!
- Protestowały. Te co protestowały znajdzie pan na stoisku z garmażerką.
...tak tak.. Zen....
z tych abstrakcyjnych...
Przychodzi Ronaldo (brazylijski piłakarz) do fryzjera i powiada- gol
śmiać się czy płakać :shock:
http://youcandance.plejada.pl/47,205...a,1,wideo.html
; prawdy objawione ; ttp://www.youtube.com/watch?v=-OLDdS6o7F8
- Zawód ojca ?
-Ojciec nie żyje
-A kim był ?
-Grużlikiem
-Ale co robił ???!...
-Kaszlał
-Ale z czego żył ? Z tego się przecież nie żyje !...
-No to przecież mówię, ze nie żyje
Świątynia Shaolin, Uczeń pyta Mistrza:
- Mistrzu, jaka jest różnica między perłą a kobietą?
- Różnica jest taka, że perłę można nawlec z dwóch stron, a
kobietę z jednej tylko... - odpowiada Mistrz.
Uczeń (zmieszany):
- Chciałbym zaprzeczyć mądrości jego wspaniałości Mistrza, ale
słyszałem o kobietach, które można nawlec z obu stron.
- To nie kobiety, TO PERŁY!
Mąż wchodzi do łózka i szepcze żonie do ucha:
-Nie mam slipek!
-Jutro ci wypiorę....
Łańcuszek
Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego?
- A, z pięć razy...
Spotykają się dwie planety:
- Cześć kochana, co u ciebie?
- A nic specjalnego, chyba złapałam istoty rozumne.
- Drobiazg. Przechodziłam przez to. Cztery, no w najgorszym przypadku pięć tysiącleci i przechodzi samo. Na krótko podniesie ci się temperatura, jeśli zaraza dojdzie do reakcji termojądrowych. Jeśli będziesz się leczyć, już w stadium antyku powinna się zacząć remisja. Ja przeważnie biorę po trzy asteroidy na każde tysiąclecie, plus jedna po każdym okresie zlodowacenia i nie mam żadnych problemów...
Kiedy byłem młodszy, nienawidziłem ślubów .
Zawsze kiedy moje stare ciotki przechodziły koło mnie, klepały mnie po ramieniu, mówiąc
-Będziesz następny !
Skończyły z tym zwyczajem, kiedy zacząłem im robić to samo na pogrzebach.
Amen
Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
"Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń, a zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
Facet pyta syna:
- Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy z kwiatami albo pierścionkiem?
Syn na to:
- Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka chciała Cię rozebrać i ściągała Ci spodnie, powiedziałeś:
"Spadaj dziwko, jestem żonaty!".
Ej !
Komisarzu !!!
czyżby jakaś nieokiełzana sugestia ?
tfu...!
nie jeżdżę z wami już w spodniach!
RYBA a z Tobą pozostaje mi tylko spódniczka...
tfu...!
wiosenne sprzątanie ;http://www.youtube.com/watch?v=YIMigVo1pyA
Z pamiętnika prawdziwego kibica
Mecz finałowy Mistrzostw Europy 2012 w piłce nożnej. Siedzi facet. Obok niego
puste miejsce. Podchodzi do niego inny facet i pyta, czy ktokolwiek siedzi
obok niego:
- Nie, to miejsce jest wolne.
- Niesamowite, kto mógłby mieć tak wspaniałe miejsce na finałach i nie
przyjść na mecz!
- Cóż, to miejsce należy do mnie. Miała przyjść moja żona, ale zmarła.
- To pierwszy finał na którym nie jesteśmy razem.
- Bardzo mi przykro, ale...przecież mógł pan znaleźć kogoś na jej
miejsce, krewnego,znajomego czy nawet sąsiada...
- Niestety, chciałem, proponowałem, ale nie dało rady, wszyscy są na
pogrzebie...
Motocyklista jadący z prędkością 230 km/h zobaczył przed sobą małego wróbelka na wysokości twarzy.
Starał się jak mógł, żeby go ominąć, ale przy takiej prędkości, nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i upadł na asfalt.
Motocyklista mając wyrzuty sumienia , po chwili się zatrzymał i wrócił po ptaszka.Ponieważ wyglądało na to , że wróbelek jednak żyje, zabrał go z asfaltu.
W domu umieścił go w klatce.Włożył do niej jedzenia i miseczkę z wodą.
Rano ptaszek się ocknął, popatrzył na jedzenie, miseczkę z wodą , na pręty klatki przed sobą i woła :
- O k....!!! zabiłem motocyklistę !!
Jasio kopie dół w ogrodzie.
Zaciekawiony sąsiad pyta
-Co robisz ?
-Kopie grób dla mojej złotej rybki
-Ale czemu aż taki duży ?
- Bo jest w twoim pieprzonym kocie !
Autostopowicz próbuje złapać okazję. Długo nikt nie reaguje na jego rozpaczliwe machanie, wreszcie zatrzymuje się stary żuk z plandeką. Kierowca szerokim gestem zaprasza, szczęśliwy turysta gramoli się do szoferki. Jadą, miło rozmawiają, kilometry uciekają. Ale z każdym kilometrem silnik żuka jakby słabnie, samochód zwalnia, wreszcie staje. Na oczach zmartwiałego z przerażenia pasażera kierowca spokojnie wyciąga spod siedzenia wielki klucz, wysiada z szoferki i... zaczyna z całych sił tłuc nim w plandekę. Robi się koszmarny huk, turysta w szoferce zamiera ze strachu, ale zanim zdąży zareagować, kierowca szybko wskakuje z powrotem do żuka, odpala silnik i auto rusza z kopyta.
Chwilę siedzą w milczeniu, ale znów nawiązuję się rozmowa, turysta oddycha z ulgą, jadą dalej. Ale za jakiś czas samochód ponownie zwalnia, zdycha i staje. Kierowca znów wyskakuje z kluczem, wali w plandekę i wsiada do auta, które chyżo rusza.
Sytuacja powtarza się kilka razy, zanim turysta nabiera śmiałości, by zadać jedyne sensowne w tej sytuacji pytanie:
- O co chodzi?!
Na co słyszy odpowiedź kierowcy:
- Wie pan, wiozę kanarki. Tonę kanarków. Ale auto ma ładowność tylko pół tony. Nie ma siły - drugie pół musi fruwać.
Wilk i Czerwony kapturek leżą w łóżku. Wilk ćmi papieroska.
Kapturek ma moralnego kaca.
- Sama zaczęłaś - tłumaczy się wilk - tymi durnymi pytaniami:
"a dlaczego masz takie wielkie to..., dlaczego masz takie wielkie
tamto..."
otóż i oni wilk czerwony kapturek i jakże mądra babcia ;http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=oobSyBOVnLg
dla dorosłych tylko ???
Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do pogrzebu. Odkrywa jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka.
Odcina go, aby pokazać żonie ten ewenement. Chowa do teczki i przynosi do domu.
- Kochanie . popatrz co dziś odkryłem !
Żona na to :
-Rany boskie ! Rysiek nie żyje !
Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy, a tu ślimak wchodzi z rynny na jego parapet, więc go pstryknął tak, że ślimak spadł na ziemię.
Minęły trzy lata, facio słyszy dzwonek do drzwi, patrzy przez wizjer-nikogo nie ma..otwiera a tam ślimak siedzi na dzwonku i mówi
- Ty, koleś, to przed chwilą to co ku...miało znaczyć ? !!
Rozmawia dwóch kumpli:
-Popatrz Staszek, wiosna przyszła, ptaszki świergolą, dzień w końcu dłuższy, wszystko kwitnie i spod ziemi wychodzi! Mówi jeden
-Przestań! Miesiąc temu teściową pochowałem...
Wielkanocnie :-)
Trzy blondynki stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:
- Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne: co to jest Wielkanoc?
Pierwsza blondynka odpowiada:
- Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich...
- Źle!!! - odpowiada Święty Piotr. - Nie przestąpisz bram Królestwa Niebieskiego, bezbożna ignorantko!
Wyrywa się druga blondynka:
- Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!
Święty Piotr załamany wali głową we wrota, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę. Ta uśmiecha się spokojnie i nawija:
- Wielkanoc to święto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał...
- Świetnie!!! - wykrzykuje z entuzjazmem Święty Piotr. - Wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!
A blondynka kontynuuje:
- ... i tak historia powtarza się co roku: Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz, wychodzi z groty i patrzy na swój cień, a jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa.
Rozmawiają przyjaciółki - sekretarki, pracujące w dwóch firmach;
- Mój szef jest fajny. Rano piszę troche na maszynie i odbieram telefony, potem trchę się pokochamy i jakoś schodzi mi dzień. A u Ciebie?
- Myśmy się już dawno z tą biurokracja uporali...
DWUDNIOWE WARSZTATY DLA MĘŻCZYZN
Liczba miejsc ograniczona.
Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:
DZIEŃ PIERWSZY
1. JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją.
2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH?
Dyskusja.
3. RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ
Ćwiczenia praktyczne z pomocą zdjęć i wykresów.
4. NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ, SAMODZIELNIE KIERUJĄC SIĘ DO ZMYWARKI ALBO ZLEWU?
Debata panelowa z udziałem ekspertów.
5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA
Linia pomocy i grupy wsparcia.
6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY
Otwarte forum tematyczne - Strategia szukania we właściwych miejscach a przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania.
7. ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA
Pamiętaj o zabraniu własnego kalendarza lub telefonu komórkowego.
DZIEŃ DRUGI
1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne
2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA
Prezentacja PowerPoint.
3. PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ.
Wspomnienia tych którzy przeżyli.
4. CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO, GDY ONA PROWADZI
Gra na symulatorze.
5. DOROSŁE ŻYCIE - PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ A TWOJĄ PARTNERKĄ
Ćwiczenia praktyczne z odgrywaniem ról
6. JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.
7. TECHNIKI PRZEŻYCIA - JAK ŻYĆ, BĘDĄC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE
Dostępni indywidualni psychoterapeuci.
8. CHOINKA - CZY MUSI STAĆ DO WIELKANOCY
Telekonferencja z udziałem Świętego Mikołaja