Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Pozostały warianka i staranka.
Obydwie to (tak mi się przynajmniej wydaje) nazwy potraw, warianka to może coś z pierogami ma wspólnego, a staranka jakaś ścieranka czy jak??
A co do szubienika to słowo to pochodzi z języka ukraińskiego, gdzie 'szybenyk' znaczy 'obwieś, urwis' i w tym znaczeniu było, a czasem jest używane również w Baligrodzie.
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Tak, masz rację. Staranka to ścieranka na mleku, a warianka to także kwasówka tylko bez żuru owsianego. Spotkałam się też z nazywaniem kwasówki barszczem z kiszonej kapusty.
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Życzę miłej bytności w przybytku, z którego nawet królowie korzystają, nie wspominając o zwykłych śmiertelnikach ...:shock:
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Wspomniałam kiedyś o plackach zwanych "pałanice"lub "pałanyci"z ukraińska.Ciekawa jestem czy są komuś znane.Spotkałam się z ich inną nazwą "proziaki",ale zdecydowanie mniej mi się podoba(choć smak ten sam)
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Wspomniałam kiedyś o plackach zwanych "pałanice"lub "pałanyci"z ukraińska.Ciekawa jestem czy są komuś znane.Spotkałam się z ich inną nazwą "proziaki",ale zdecydowanie mniej mi się podoba(choć smak ten sam)
W mojej miejscowości używa się nazwy 'proziaki' sama takie piekę. Są pyszniutkie takie prosto z blachy. Słyszałam też określenie 'polanyci', ale w moim otoczeniu mało powszechne.
A co to znaczy PURPLAĆ ŚIĘ????
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Dostałam fajnego sms napisanego gwarą. W tłumaczeniu:
Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok, co byście mieli pełne beczki kapusty, co by Wam krety ogródka nie zryły, co by Wam się po nocach beboki nie śniły. Hej z Nowym Rokiem. Dołanczam się do życzeń.
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Ale się leniwi zrobiliście po tych świętach..... Zgadywać Wam się nie chce:? Może w takim razie naprowadzę słowo 'purplać' lub zwrot 'purplać się' dotyczy ptaków...
pozdrawiam
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Może to "taplać"?A kto wie co to "kluka"?
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Czyżby pierzyć - chodzi o sezonowe wypadanie ptasich piór? A może idzie o skubanie puchu gęsiego albo kaczego przez gosposie?
Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?
Purplać się nie znam tego słowa. Mama też nie może mi pomóc. Kluka to łatwe. Nawet mam w domu. Taki jaworowy drąg z hakiem służący do wyciagania wiader wody ze studni.
Proziaki są pyszne. Tej drugiej nazwy nie znałam. Jednym z moich przysmaków z dzieciństwa były cienkie plasterki ziemniaków pieczone bezpośrednio na płycie kuchennej. Podawała je mama z śmietaną lub mlekiem. Nie wiem czy kosztowałyście kiedyś takiego specjału i czy ma ta potrawa jakąś regionalną nazwę.