Ja się nie boje tylko po prostu już tam nie pracuje. Czekałam i doczekać się Was nie mogłam :P Po konsultacji proponuje Babooshke na Grójeckiej chyba ze jakiś inny pomysł.....
Wersja do druku
Ja się nie boje tylko po prostu już tam nie pracuje. Czekałam i doczekać się Was nie mogłam :P Po konsultacji proponuje Babooshke na Grójeckiej chyba ze jakiś inny pomysł.....
Po konsultacjach stanęło na Babooshcejakzwykle, czyli tej przy Oboźnej :-)
Spotykamy się w piątek o 18, stolik czeka, zaprzyjaźniona kelnerka też*
* Info dla miłośnika tamtejszej obsługi ;)
Powinnam dotrzeć :D
Jak zwykle było miło i jak zwykle zbyt krótko :-) Dzięki za spotkanie!
A następnym razem - jak na bieszczadników przystało - spotykamy się w lokalu z klimą ;P
We czwartek jeszcze byłem w stolicy. Jest dobrze, że się spotkaliście. W niedzielę jadę do Poleja. Robił ktoś fotki?
Pozdrawiam
A to było dać cynk, może ktoś by się urwał na chwilkę z chęcią;)
Spotkanko nam wypaliło, dość niespodziewanie i mile, dzięki Hero za sygnał:-P.
Był pełen spontan, zabrakło fotorepotera, więc następnym razem lepiej staw się osobiście.
No i trzeba omówić to i owo...!
Spotkanie było krótkie, ale treściwe, kto mógł to wypił, kto chciał to zjadł, się wspomniało, planowało. Było dobrze.
Jest okazja do zorganizowania spotkania. Otóż w sobotę 22 września o 21 w Tawernie Korsarz zagra Własny Port. Jeżeli pójdziecie (baaardzo polecam, na pewno nie pożałujecie!) to pozdrówcie chłopaków od Piskali ( A od Julii szczególnie Chmiela). W Toruniu klub upadł i już nie grają:cry:
A tu coś na zachętę