Wysłałem email o naszej dyskusji bezpośrednio do Gminnego Centrum Informacji w Lutowiskach.
Wersja do druku
Dziękuję
Oto odpowiedź:
Dziękuję za szybką reakcję.Cytat:
Dzień dobry,
Ścieżka historyczno-przyrodnicza "Hylaty" jest jednym z elementów powstajacego w Zatwarnicy Ekomuzeum "W Krainie Bojków" tworzonego przez Stowarzyszenie Społeczne „Dzieciom Bieszczadzkiej Szkoły w Zatwarnicy”. Informacja o ścieżce podana była na stronie gminy w aktualnościach z dnia 09.10.2008r. (http://lutowiska.pl/index2.php?id=2&a=&n_id=427) oraz w wielu portalach o tematyce związanej z Bieszczadami. Właścicielem ścieżki jest Gmina Lutowiska, zaś jej zarządcą wyżej wspomniane stowarzyszenie. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że kompleksowa strona internetowa powstającego ekomuzeum jest w trakcie tworzenia. Tymczasowo o ścieżce można przeczytać krótką wzmiankę na stronie stowarzyszenia (http://bieszkola-za.free.ngo.pl/).
Bezpieczeństwo na szlakach, ścieżkach, trasach rowerowych to temat z którym boryka się większość ich właścicieli. Powodem takiego stanu rzeczy są (nie trudno się domyślić) idące za tym pieniądze oraz dewastacja małej architektury przez osoby "korzystające" ze szlaków. Sam niejednokrotnie byłem świadkiem wandalizmu na ścieżce Ekomuzeum "Trzy Kultury" (http://trzykultury.org/) której nota bene jestem współinicjatorem (strzelanie do tablic z broni pneumatycznej, podpalenia schronów, zamalowywanie tablic itp.) Rokrocznie na cele regeneracji ścieżki w Lutowiskach przyznawane są z budżetu gminy pewne kwoty, lecz i tak zazwyczaj nie zaspokajają faktycznych potrzeb, a pozyskanie funduszy ze źródeł zewnętrznych na utworzoną już infrastrukturę jest w praktyce bardzo trudne.
Ścieżkę Ekomuzeum "Trzy Kultury" osobiście przechodzę kilka razy w roku i proszę mi uwierzyć, że nie odbiega ona bezpieczeństwem od większości szlaków, czy ścieżek w Polsce, co więcej otrzymuję bardzo dużo pochlebnych opinii na jej temat (co nie oznacza, że nie ma już nic do poprawy).
Podsumowując całość wypowiedzi, zdaję sobie sprawę że są pewne błędy i niedociągnięcia które należy wyeliminować i przyjmuję słowa krytyki, choć tą niezmiernie łatwo wyrażać "z za biurka" napędzając się wzajemnie na forach internetowych.
P.S.
Użytkownik jolkipolki101 nie ma nic wspólnego z moją osobą.
--
Z poważaniem
Marcin Stański
------
Gminne Centrum Informacji w Lutowiskach
Lutowiska 14
38-713 Lutowiska
tel/fax +48134610313
email: gci@lutowiska.pl
Wiadomość dla użytkowników GPSów. Mapa Bieszczadów wydawnictwa Compass poza wersją papierową lub jako zwykły plik graficzny dostępna jest od niedawna w postaci przeznaczonej do wyświetlania w najnowszych odbiornikach turystycznych Garmina. Można jej też używać w terenie w wersji na telefon komórkowy lub na palmtopa.
Jaką mapę polecasz na Bieszczady ? - takie pytanie ostatnio otrzymałem od znajomych którzy wybierają się pierwszy raz w ten rejon.
Pierwsze skojarzenie było proste - ta z dopiskiem "dla prawdziwego turysty".
ale, ale .... czy na pewno ? taka niepewność się pojawiła po chwili.
Przecież to są osoby które chcą poznać podstawowe trasy i najbardziej znane miejsca. Na co im bardzo szczegółowa mapa z mnóstwem bezużytecznych informacji.
A wy ?
Jaką mapę polecacie na pierwszy raz ?
Na pewno aktualną, ale którą ?
Najbardziej praktyczne w terenie są mapy laminowane, jak moja z 2003r, nadal dobrze służy. Nie zawadzi mieć drugą bardziej szczegółową (moja to" Żubr oprowadza po Bieszczadach") która ma opisy i dawne nazewnictwo.
Załącznik 34312
Na pierwszy raz to kto wie, czy nie najlepiej spisałby się jakiś przewodnik z załączonymi mapkami połonin i zalewu. Przecież nie każdy posiada orientację w terenie a mapa jednak nie kieruje turystą tak jak konkretny opis trasy.