Odp: Sylwester Wetlina 2006/2007 :)))
Droga Lucyno!
Chyba wiem w czym tkwi problem.Wiele wskazuje,że Ty i osoby które nas czy tez mnie atakowały wyobrażeły sobie,że my w Bazie pijemy do upadłego,na drugi dzień trzeźwiejemy wieczorem znowu pijemy i tak wyglądaja nasze Bieszczady.Ja oczywiście nie miałem zamiaru tłumaczyć się nikomu,że moje"picie"wygląda tak,że o 22.00 jestem w łóżku bo wiem,że rano muszę wstać i maszerować w góry,nikogo zreszta nie powinno to obchodzić.Odpowiadałem tylko na chamskie i zarozumiałe zaczepki ludzi płytkich w swoich ocenach.To nie znaczy,ze są to osoby głupie czy prymitywne,znaczy to tylko tyle,ze ich wpisy były nieprzemyślane.Pozdrawiam serdecznie.
Odp: Sylwester Wetlina 2006/2007 :)))
nio wlasnie, co za roznica ile sie pilo jak tam strefa bezkacowa i ja np. na nastepny dzionek wstawalam jak nowo narodzona i gdyby tylko pogoda byla taka, zeby mi wedrowanie sprawialo przyjemnosc a nie na zasadzie skoro jestem to musze zaliczyc jakas gorke to bym tez chodzila.