Odp: Gen. Karol Świerczewski
To nie jest aż tak ważne kiedy pisał. Śmierć Gerharda też jest zagadkowa, podobno cały czas miał przy sobie broń. Nie wiem czy była to prowokacja obcego wywiadu, bezpieka potrafiła zmusić do przyznania do współpracy z imperializmem zachodnim zupełnie niewinnego człowieka. Myślę ,że za kilkadziesiąt lat kiedy będą dostępne utajnione dziś dokumenty dowiemy się całej prawdy o Świerczewskim
Odp: Gen. Karol Świerczewski
Gerhard jak to wykazał w swym programie red Dariusz Baliszewski napisał bzdury, bo nie mógł przecież napisać o tym że tak naprawdę razem z innymi wyższymi oficerami czmychneli do lasu na odgłos pierwszych strzałów ze strony UPA,zostawiając samego Świerczewskiego z żołnierzami,tak stwierdził w wywiadzie por Ankersztain ,człowiek którego komuna utajniła i wykreśliła z kart tej histori, odpowiedzialny za osobistą ochronę gen, który zaraz po akcji nadjechał z resztą obstawy w zepsutym wcześniej i pozostawionym samochodzie.....
Odp: Gen. Karol Świerczewski
deluxie - co tam NAPRAWDĘ się wydarzyło - zapewne nie dowiem się już nigdy. Kilka wersji , sprzecznych w wielu fragmentach, nawet różnie podawany czas zdarzenia. Też tego , czemu ''Chrin" zaatakował konwój. Striłcy myśleli , że atakują konwój z chlebem, a dostali...generała !
A sam Gerhard , cóż , postać kontrowersyjna , o pokręconym życiorysie , jak chińskie s. Przed wojną członek syjonistycznego Bejtaru ( organizacja na wzór faszystowski wręcz ) , wojna we Francji, po wojnie przesiedział te 2 latka , na pewno nie lekko było...do tego jeszcze, gej.
Czy był osobą wiarygodną ? Czy oficerowie ustalali swoją wersję zdarzeń, różną od rzeczywistości ? Zapewne w wielu punktach próbowali się wybielić.
Odp: Gen. Karol Świerczewski
Prawda jest taka i dziś nie ulega wątpliwości że por Ankersztejn który nadjechał w pozostawionym wczesniej zepsutym samochodzie na miejsce potyczki gdy jeszcze świstały kule,nie zastał przy umierającym Świerczewskim żadnego z towarzyszących mu wyższych oficerów,wszyscy uciekli na czele z gen Prus Więckowskim,płk Bieleckim ppłk Gerhardem itd.. na stanowiskach byli natomiast i prowadzili ogień za wycofującymi się upowcami żołnierze, Ankersztajn jak opowiadał Baliszewskiemu któremu Świerczewski umarł na rękach , ułożył ciało Waltera na łaziku i ruszył z żołnierzami marszem ubezpieczonym do Baligrodu, po około1,5 kilometrze z lasu wyszli w rozpiętym płaszczu gen Prus Więckowski i reszta oficerów z Gerhardem na czele.....co pozostawię bez komentarza....Ankersztajna który był świadkiem tej haniebnej ucieczki wysokich oficerów ,komuna ukryła i wymazała z kart tej histori nie bez powodu,prawda była zbyt niewygodna dla komunistycznej władzy....
Odp: Gen. Karol Świerczewski
czemu miał rozpięty płaszcz? czyżby aluzja do orientacji Gerharda?
Odp: Gen. Karol Świerczewski
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
czemu miał rozpięty płaszcz? czyżby aluzja do orientacji Gerharda?
:lol:
Odp: Gen. Karol Świerczewski
Ankersztejn, Blumski a gdzie podział się Goldman, który był z elewami. Był więziony na Montelupich, dużo pózniej pisał pamiętniki, których nigdy nie opublikowano. Mówił mi o tym jego stryjeczny brat, więc musiał nazywać się Goldman.
Odp: Gen. Karol Świerczewski
Cytat:
Zamieszczone przez
Jimi
czemu miał rozpięty płaszcz? czyżby aluzja do orientacji Gerharda?
Płaszcz miał rozpięty i bodajże był bez czapki którą zgubił w trakcie ucieczki...
Odp: Gen. Karol Świerczewski
Cytat:
Zamieszczone przez
partyzant
Ankersztejn, Blumski a gdzie podział się Goldman, który był z elewami. Był więziony na Montelupich, dużo pózniej pisał pamiętniki, których nigdy nie opublikowano. Mówił mi o tym jego stryjeczny brat, więc musiał nazywać się Goldman.
Ankersztejn przeżył jak wiadomo,choć został utajniony przez komunę na całe lata,Blumski został ranny,Krysiński i Strzelczyk zgineli,a o Goldmanie jakoś nie słyszałem...
Odp: Gen. Karol Świerczewski
Cytat:
Zamieszczone przez
partyzant
Ankersztejn, Blumski a gdzie podział się Goldman, który był z elewami. Był więziony na Montelupich, dużo pózniej pisał pamiętniki, których nigdy nie opublikowano. Mówił mi o tym jego stryjeczny brat, więc musiał nazywać się Goldman.
A jeśli nawet jak Twierdzisz był jakiś Goldman z elewami szkoły podoficerskiej którzy stanowili obstawę Waltera,to niema co się dziwić że pamiętniki które napisał nie zostały wydane,bo jeśli napisał całą prawdę ,to komuna musiała by się przyznać że wysocy oficerowie WP Z obstawy Świerczewskiego dali nogę zaraz po pierwszych strzałach striłców sotennego Chrina...zostawiając Waltera samego z żołnierzami,który w tej sytuacji jako jedyny wyższy oficer dowodzący żołnierzami stał się łatwym celem upowskich bojców...